Mój Reporter: Czy Las Rakowiecki ma zmienić się w park?

Agata Wojciechowska.
fot. google street view
- Chciałem spytać, czy to prawda, że Las Rakowiecki ma się zamienić w park? Co jakiś czas jeżdżę tam z psem i ostatnio zaobserwowałem wzmożoną wycinkę drzew i pracę koparki - pyta nasz czytelnik Adrian Gut. Odpowiedzi szukała Agata Wojciechowska.

Las Rakowiecki położony jest we wschodniej części Wrocławia pomiędzy osiedlami Rakowiec i Siedlec oraz rzekami Odrą i Oławą. Jego powierzchnia to około 22 hektary. Północną granicę lasku wyznacza ulica Międzyrzecka (równoległa do ulicy Na Grobli). Aby pospacerować po lesie należy z Osiedla Wilczy Kąt przejść przez Kładkę Siedlecką przerzuconą nad Oławą. Z kolei od strony osiedla Rakowiec można tu dojechać ulicą Rakowiecką lub dojść ulicami Okólną i Krzywą Groblą.

Obecnie w Lesie Rakowieckim pracuje koparka. Trwa też wycinka drzew. - Szkoda tego dzikiego terenu... - napisał nasz czytelnik Adrian Gut.

Wyjaśniamy. Są to prace związane z ochroną drzew, które prowadzi Zarząd Zieleni Miejskiej. Na powierzchni około dwóch hektarów wycięte zostaną drzewa martwe, chore, zarośnięte przez jemiołę, która jest pasożytem (w większości dotyczy to starych topoli). Koparka ma za zadanie wyrównać teren i przygotować go pod nowe sadzonki dębów, klonów, grabów i innych gatunków drzew leśnych, które pojawią się w Lesie Rakowieckim już na wiosnę. - Na razie nie planujemy zmienić Las Rakowiecki w park - wyjaśnia Julia Wach z Urzędu Miejskiego.

Jaka będzie przyszłość Lasu Rakowieckiego? Czy zniknie on ustępując miejsca Alei Wielkiej Wyspy, stanowiącej wschodni odcinek Obwodnicy Śródmiejskiej? Inwestycja ma połączyć al. Armii Krajowej i ul. Krakowską z ul. Olszewskiego na Biskupinie i Mickiewicza na Sępolnie. Magistrat planuje zakończyć budowę w 2016 roku. Część mieszkańców Wielkiej Wyspy protestuje jednak przeciwko takim rozwiązaniom. By skuteczniej torpedować pomysły urzędników, założyli stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki.

Zgodnie z projektem, między ulicami Pugeta a Chełmońskiego, ma zostać przeprowadzona droga, która będzie prowadziła do mostu przez Odrę. Przy ul. Międzyrzeckiej powstanie dwupoziomowy węzeł. Następnie na wschodniej granicy Lasu Rakowieckiego powstanie jezdnia ze skrzyżowaniem z ulicą Krzywej Grobli, która z kolei doprowadzi do kolejnego mostu - tym razem przez Oławę, a następnie połączy się z ulicą Wilczą. Znaczna część lasku pozostanie według planów nietknięta.

Las Rakowiecki to także miejsce poszukiwaczy pamiątek po Festung Breslau. To tutaj zwożono śmieci z czasów odgruzowywania Wrocławia. Zdaniem niektórych w ziemi nadal można znaleźć fragmenty porcelany, guziki i monety. W lesie można zobaczyć szereg ruin po fortyfikacjach i bunkrach niemieckich. Są to pozostałości po stanowisku artylerii przeciwlotniczej z czasów II wojny światowej. Składa się ono z betonowej podstawy pod armatę przeciwlotniczą 88 mm. Otoczona była murem i wałem ziemnym. Dookoła rozlokowane są inne fundamenty w kształcie pierścienia. Najprawdopodobniej były przeznaczone pod lżejsze działa. W pobliżu znajdziemy też pozostałości po barakach.

Z miejscem związanych jest kilka legend miejskich. Jedna z nich mówi o znalezionych w lesie kościach ludzkich. Część mieszkańców twierdzi, że są to groby po rozstrzelanych przez Armię Czerwoną członkach obsługi dział. Inni z kolei twierdzą, że baterie budowali robotnicy przymusowi z obozu pracy na Rakowcu. Gdy już nie byli potrzebni, naziści dokonali masowej egzekucji.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Specyficzna ta "ochrona drzew".A te niebieskie kable w regularnych odległościach to system nawodnienia może? A ta szerokość dawnej ścieżki równa w tej chwili niemal szosie? Niechybnie działania na rzecz przyrody.Radujcie się zatem drzewa, dzikie zwierzęta. Radujmy się my, mieszkańcy klatek Przedmieścia Oławskiego (w mojej kamienicy większość mieszkań ma 20-30 metrów kwadratowych). Ten las był dla nas jedynym wytchnieniem.Ostoją ciszy i zadośćuczynieniem za hałas (niejednokrotnie też w nocy), wyziewy spalin, powszechne zaśmiecenie i brak jakiejkolwiek żywej zieleni . Z nami radują się nasze psy. Cieszymy się z takiej szerokości traktu. Tak jak po ścieżce donikąd mogły tędy przejechać samochody. W celu łowienia ryb,albo głośnego piknikowania . Dzielę się tą radością z Panią Urzędniczką i Wszystkimi Szanownymi Pomysłowymi Dobromirami ! Wdzięczna Urszula

N
Na Niskich Łąkach
Witam, jako mieszkaniec Rakowca i obserwator tego, jak planowane są jakiekolwiek działania w okolicy chciałbym tylko pogratulować. Przykładem jest chodnik, który wyremontowano po stronie rzeki Oławy. Od początku do...pierwszego domu. Natomiast tam gdzie zaczynają się zabudowania chodnik jest jeszcze poniemiecki i ani odśnieżyć ani przejechać wózkiem (inwalidzi, dzieci). A chyba na tym odcinku jest większy ruch niż na odcinku bez zabudowań, gdzie alternatywą jest przecież chodnik i ścieżka rowerowa po drugiej stronie drogi. No chyba, że ta część należy do innej gminy/urzędu/starostwa. A co do terenu po kąpielisku, należy on do Młodzieżowego Centrum Sportu, dlatego teren zamknięto. I nie liczyłbym, że coś tam powstanie. Tak jak i Las Rakowiecki (pomimo prowadzonych prac zdechnie niestety), tereny nad Odrą i Oławą zarosną i ktoś to kupi za grosze. Zapraszam na stronę o wsi Morgenau, późniejszym Rakowcu. Jak wyglądała ta dzielnica kiedyś, z Lunaparkiem, hotelikami, zameczkami. Wszystko ze zdjęciami w najmniejszych szczegółach opowiada Dr z Instytutu na Okólnej. Tylko dwa takie instytuty są na świecie. Zobaczcie co stało na jego miejscu i skąd przed nim fontanna nie pasująca do otoczenia. Do tego już nie wrócimy. Jednak gdzieś tutaj wyczytany, byłby mile widziany powrót do kąpieliska, terenów zielonych, sportowych jak kort do tenisa, do piłki plażowej boisko etc. Jednak patrząc na działania klubu Polonia w takich kwestiach ręce opadają po raz kolejny. Nie ma na co liczyć, a dzieciaki niech gniją przed komputerami. Zapraszam do UK gdzie na każdym wolnym skrawku w parku co niedziela rozgrywa się mecze w piłkę, golfa, krykiet, tenis, koszykówka. Całe rodziny się bawią i dopingują, 12 miesięcy w roku. A my mamy 4 orliki na krzyż, często pozamykane lub z patologią, i sami na siebie też zamknięci i obrażeni. Teraz nawet boisko (o zgrozo! jeszcze betonowe) przy sp96 zamknięto na łańcuch i kłódkę.
Pozdrawiam.
A
Anfield
I puścić na tę trasę przez Mauritius Brücke Linke Hoffmany o kolorze żółtym o numerze 4 hehehe
p
pesymistka
Czy myślicie ,że ktoś czyta te komentarze ? wątpię....W sprawie Rakowca już wiele pisano i co ? i nic ...teraz robią drogę przez lasek ,a za chwilę tereny wokół wykupi lub już to zrobił jakiś X i powstanie kolejne osiedle nowobogackich..A było tak pięknie...(zachowały się zdjęcia z czasu kiedy było kąpielisko ).A może hrabia Dutkiewicz i jego koledzy z okazji zbliżających się wyborów ,podziałają i przywrócą świetność tego miejsca ,jako teren rekreacyjny .Może letnia kawiarenka z deskami do tańca ,dla dzieci plac zabaw...A zimą lodowisko...Za nie wielką opłatą ..i kulturalnie i frontem do społeczeństwa......
S
Stary Breslauer
Szukałem tych resztek w Google Maps i nie mogłem znaleźć. Podobno ocalał jeden uchwyt trakcyjny na starej ruderę przy Rakowieckiej. Pierwsza linia tramwaju elektrycznego w Polsce. Mogliby ją wskrzesić zamiast tej kolejki linowej. Chociaż do Instytutu...
j
j
Tramwaj jechał wzdłuż ul Na Grobli. Resztki torowiska można znaleźć wzdłuż trawnika, oddzielającego jezdnię od chodnika. Pętla była przy starym sklepie na Rakowieckiej. Za moich czasów stały tam porośnięte krzakami, resztki konstrukcj punktu kontrolnego.
M
Marcin z Rakowca
To prawda, że ten cały teren, lasek, teren po byłym kąpielisku i sama rzeka Oława niemal od mostu Oławskiego do Parku Wschodniego są mocno zaniedbane. Dodam jeszcze to paskudne gruzowisko na Wilczej koło dawnej Polleny, obecnie Cussons. Dobrze że wzięli się za ten lasek, do tej pory unikał chodzenia tamtędy bo raz że zarośnięty mocno to jeszcze te doły przez kopaczy skarbów pozostawione i na ścieżkach. Od pewnego czasu widzę że kopacze jakby zniknęli. Dziwię się również że tak piękny teren i rozległy po kąpielisku Oława tak jest zaniedbany, jakby bezpański, ostatnio od Niskich Łąk widać tu drobnych handlarzy rupieci. Kiedyś tu było kąpielisko z wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych, potem obiekt po przebieralni wynajmowano jako warsztat samochodowym, potem wszystko zburzono i nie dzieje się nic. A można tu urządzić wspaniały obiekt podobny jak np. termy maltańskie w Poznaniu z kortami, stadionem, basenami itp. Można zmodernizować i wyczyścić, pogłębić zapuszczoną rzeke Oławę i puścić tędy małe statki wycieczkowe czy np. gondole albo przynajmniej kajaki i motorówki. Tylko kto to ma zrobić? To są wspaniałe tereny niewykorzystane przez miasto!
j
jeleń
czekamy na odzew!
s
somsiad
Popieram, ten temat mogliby zbadać nasi wspaniali reporterzy śledzy z G.w. - z jednej strony Dutkiewicz wyciera sobie gębę sloganami, że "miasto otwiera się na rzekę", a z drugiej strony zamykanie takich terenów - przecież w lecie tam kupa ludzi się opalała, grillowała, wędkowała i nikomu nie wadzili.
j
ja
Chcesz mieć czyste powietrze i las? To się wyprowadź na wieś. Miasta na całym świecie słyną z tego, że jest w nich duży ruch, hałas i rozbudowane drogi. Większość mieszkańców miasta chce tego mostu i tej trasy, a na tym polega demokracja, że większość ma zawsze rację i większość nie będzie się dostosowywała do kilku marudów, którzy najchętniej cofnęliby się do epoki kamienia łupanego. Nikt Ci nie kazał kupować mieszkania we Wrocławiu. Jak się nie podoba we Wrocławiu, to sprzedaj mieszkanie, a za jego cenę kupisz ładny i spory domek gdzieś na wsi przy lesie i wtedy będziesz miał ciszę i spokój.
S
Stary Breslauer
Przed wojną było tam super. Był park, establissmenty, kąpielisko na Oławie i wesołe miasteczko. Dojeżdżał tramwaj Rakowiecką....
Dlaczego wciąż te porównania z efektami rządów w mieście za poprzednich mieszkańców muszą wypadać tak żałośnie?
t
tez wroclawianin
wole chodzic po nieprzecietym droga Lesie Rakowieckim niz wdychac twoje spaliny, bo widocznie na nogach chodzic nie mozesz i wszedzie musisz sie wpierdzielic swoim autkiem, malo masz ulic w miescie do jezdzenia ? coraz ich wiecej, po nich sobie jezdzij, musisz sie swym autkiem ladowac pod kazdy krzak, po co ? zmotoryzowani - won za miasto, w miescie masz autobusy, tramwaje i nogi do chodzenia, nie zyjesz tu sam, przyjemniej bedzie bez twojego smrodzacej gablotki w tym lasku, zabetonuj sobie mozg i przejedz sie po nim parokrotnie zanim zaczniesz krzyczec co jest dla wszystkich najwazniejsze panie samochodzik...
W
WROCLAWIANIN
INWESTYCJA WE WROCLAWIU W NAJBLIZSZYCH 5-CIU LATACH

POKAZ ZE MASZ JAJA I DOPROWOWADZ TO DO KONCA, W PRZECIWIENSTWIE DO WIELU INNYCH OBIETNIC, KTORYCH NIE DOTRZYMALES
x
x.
Podsuwam Wam jeszcze jedno podobne pytanie, skoro już mowa o tej okolicy: dlaczego zamknięto dostęp do terenu byłego kąpieliska nad Oławą, przy ul. Na Niskich Łąkach? Najpierw postawili słupki, żeby nie mogły wjeżdżać samochody - mimo, że uważam, że to głupie, to jeszcze byłem w stanie zrozumieć, że ktoś miał jakieś argumenty przeciwko. Wcześniej parkowali tam wędkarze, ale przyjeżdżały też całe rodziny z dziećmi, psami na spacer, niektórzy na grilla. Komu to przeszkadzało?
Przez słupki niestety nie mogła już wjeżdżać tam policja, która wcześniej często zaglądała w te rejony. Nie mogło też wjechać pogotowie czy straż pożarna, gdyby nie daj Boże coś się tam komuś stało.
Mogli tam jednak jeszcze wejść piesi czy rowerzyści, żeby np. brzegiem rzeki dojechać sobie do mostku w Lesie Rakowieckim.
Od jakiegoś czasu widzę, że dotychczasowe wejścia zostały zabarykadowane i nie można już tam bezproblemowo wejść. Co prawda są dziury w płocie, więc jest pewna grupa która chętnie z nich korzysta i już zauważam, że staje się to miejsce libacji okolicznego elementu - dzięki zatarasowaniu wjazdu nie są tam niepokojeni przez policję i inne służby. Równocześnie nikt nie dba o utrzymanie tego terenu, więc uczęszczane do tej pory ścieżki zarastają krzakami.
Może Gazeta mogłaby zainterweniować i naciskać na magistrat, żeby przywrócić te tereny mieszkańcom? Jakie jest uzasadnienie zamykania tego terenu? Czy komuś to przynosi jakąś korzyść?
Dodaj ogłoszenie