Lubin: Naczelnikowi z magistratu grozi 10 lat

Agata Grzelińska
Proces Andrzeja P. ruszy we wrześniu w sądzie w Lubinie
Proces Andrzeja P. ruszy we wrześniu w sądzie w Lubinie Fot. Piotr Kanikowski
Do Sądu Rejonowego w Lubinie trafił akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi P., który teraz pełni funkcję naczelnika Wydziału Oświaty, Kultury i Nadzoru Właścicielskiego. Wcześniej był naczelnikiem Wydziału Audytu, Nadzoru Właścicielskiego i Kontroli.

Prokuratura zarzuca mu, że od 15 maja 2003 roku do października 2007 roku, jako funkcjonariusz publiczny w Lubinie, nie dopełnił obowiązków. Działał z góry powziętym zamiarem w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. P. myślał nie tylko o sobie. Dzięki jego działaniu miało się wzbogacić jeszcze 8 innych osób z otoczenia prezydenta Lubina.

Proces Andrzeja P. rozpocznie się we wrześniu.

Niedopełnienie obowiązków polegało na tym, że pełniąc nadzór właścicielski nad spółkami komunalnymi gminy miejskiej Lubin P. miał dopuszczać, by do rad nadzorczych spółek komunalnych były powoływane osoby, które już zasiadały w radach innych spółek i pobierały z tego tytułu wynagrodzenie. Nie weryfikował kandydatów do rad pod tym względem, chociaż powinien to sprawdzać.

W efekcie zaniechań naczelnika prezydent Lubina powołał 9 osób nieuprawnionych do zasiadania w kolejnych radach nadzorczych. Sam Andrzej P. zasiadał w radach nadzorczych czterech spółek. Pobrał, jako nienależne wynagrodzenie, w sumie ponad 121 tys. zł. Inne osoby w ten sposób otrzymały od 24 tys. zł do 109 tys. zł.

P. umyślnie nie dążył do naprawienia błędu i nie doprowadzał do unieważnienia niezgodnych z prawem uchwał o powołaniach do rad. Naczelnik działał na szkodę interesu publicznego, godził w interesy gminy miejskiej Lubin i spółek działających na rzecz gminy.

- Grozi mu od roku do 10 lat pozbawienia wolności - mówi Joanna Sławińska-Dylewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Andrzej P. jest na urlopie. Nie udało nam się z nim skontaktować. - Nie ma czego komentować - uważa Lech Dłubała, sekretarz miasta Lubina. - W podobnej sprawie było już jedno postępowanie, ale przeciwko prezydentowi Lubina i zostało umorzone.

Sekretarz jest jedną z ośmiu osób, które nieprawnie zasiadały w kilku radach. Na tej liście są także m.in.: Tymoteusz Myrda, prokurent w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji, radny powiatu lubińskiego, a wcześniej rzecznik prasowy prezydenta Lubina, Damian Stawikowski, prezes RTBS, niegdyś asystent prezydenta, Ryszard Zubko, prezes komunalnej spółki Mundo, wcześniej także naczelnik Wydziału Oświaty w lubińskim Urzędzie Miejskim, Adam Myrda, przewodniczący Solidarności w PeBeKa i radny powiatu lubińskiego.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bolol

Moim zdaniem w każdej miejscowości powinna funkcjonować komisja rewizyjna. Urzędnicy naginają przepisy, kombinują, a potem i tak nie ponoszą za to konsekwencji. W takiej komisji powinna być jedna osoba, by nie obciążać zbyt budżetu państwa, ale osoba uczciwa, najlepiej nieskazitelną przeszłością. Obecne komisje rewizyjne nie istnieją, nawet jak są na papierze, a za granicami Polski za jakiekolwiek uchybienie, nawet w budżecie ludzie idą siedzieć

Dodaj ogłoszenie