Legniczanie mają dość remontu ul. II Armii Wojska Polskiego

Zygmunt Mułek
Ul. II Armii Wojska Polskiego to newralgiczna arteria miasta
Ul. II Armii Wojska Polskiego to newralgiczna arteria miasta Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Anna Więckowska, mieszkanka Piekar, codziennie dojeżdża do pracy w centrum miasta. - Rozumiem, że remonty są konieczne - mówi legniczanka. - Tylko dlaczego w Legnicy zawsze muszą być kończone z opóźnieniem? Latem robotnicy pracowali do godz. 16 i szli do domu. W innych miastach nawet w nocy widać, że coś robią. Ale nie u nas.

Remont ul. II Armii Wojska Polskiego, fragmentu jednej z najważniejszych arterii w mieście, miał się zakończyć 25 września. Ale tego dnia wykonujące go firmy były z pracami daleko w lesie. Zagrzmiał nawet prezydent Tadeusz Krzakowski, który ostro pogroził inwestorowi.

- Jako użytkownik tej drogi mam poważne wątpliwości co do zaangażowania podczas prac - stwierdził prezydent. -Bywałem tam o godz. 17. Była piękna pogoda i żadnego robotnika na budowie.
Co się zmieniło? Inwestor, Zarząd Dróg Miejskich, przesłał władzom wyjaśnienie, dlaczego nie zakończono robót 25 września. Zostało ono przyjęte. Wiceprezydent Legnicy Jadwiga Zienkiewicz tłumaczy to nieprzewidzianymi trudnościami.

- Podczas prac robotnicy natknęli się na sieci, które nie były naniesione na mapy - tłumaczy Jadwiga Zienkiewicz. - Trafili także na źle zasypane stare piwnice i studzienki telekomunikacyjne. Usunięcie tych niespodzianek zwiększyło koszty. Termin 15 października jest ostateczny - zapewnia wiceprezydent. - Jeżeli prace nie zakończą się w tym terminie, naliczymy kary umowne. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kara wyniesie około 8 tys. zł za dzień. Inwestor jest dobrej myśli.

- Nic nie wskazuje, że prace się opóźnią - zapewnia Andrzej Szymkowiak, dyr. ZDM. Ulicę II AWP remontuje konsorcjum firm: ABM i Budrim. - Termin 15 października jest realny - przekonuje Kazimierz Wierciński, szef Budrimu. - Szyki pokrzyżowały nam padające w minionym tygodniu deszcze. Mogą, choć nie przypuszczam, wystąpić najwyżej problemy z terminowym położeniem oznakowania poziomego.

Gdy pogoda się poprawiła, robotnicy pracowali do wieczora. W sobotę otwarto fragment ulicy od Fabrycznej do skrzyżowania z Moniuszki. Ale to było zaplanowane już wcześniej. Koszt inwestycji oszacowano na 7,6 mln zł. Miasto dostało 3,8 mln zł z rezerwy ministra finansów. Koszty wzrosły o 363 tys. zł z powodu nieprzewidzianych trudności. Zgodnie z umową, te pieniądze należą się konsorcjum. Legniccy radni uznali, że miasto zapłaci dopiero po rozliczeniu całej inwestycji. W ostateczności wykonawca może dochodzić tych pieniędzy w sądzie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ł
łuki
To jest Polska drodzy państwo! U nas we Wrocławiu ulicę Nowodworską robią już 2 lata i zanosi się na więcej,więc się nie przejmujcie
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie