Komornicy ścigają wrocławian. Ponad 5,5 tysiąca spraw za niepłacenie czynszów

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Wrocławskie kamienice komunalne. Zdjęcie ilustracyjne.
Wrocławskie kamienice komunalne. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Blisko 14 tysięcy najemców zalegających z czynszami i opłatami na kwotę przekraczającą 325 mln złotych. To ich Jacek Sutryk nazwał niedawno „oszustami”, którzy „nas wszystkich okradają”. Tylko w ubiegłym roku wobec nich wszczęto ponad 5,5 tysiąca postępowań komorniczych. Miasto w tej sprawie współpracuje z ośmioma kancelariami. Ujawniono, w jakim momencie niepłacący muszą się liczyć z wizytą komornika.

Emocjonalna wypowiedź Jacka Sutryka sprzed dwóch tygodni o „oszustach” niepłacących czynszów i rachunków za media obiegła media, po tym jak zapytano go remonty mieszkań komunalnych. - My mamy kilkaset milionów zaległości za mieszkania komunalne. Mówię o tym wprost. Wzywam wszystkich tych, którzy nie płacą za te mieszkania, a wymagają remontów, żeby zaczęli, kurczę, płacić. Albo to miasto oszukujemy, albo jesteśmy z tym miastem – odpowiedział wtedy Jacek Sutryk.

Posypało się mnóstwo komentarzy, także ze strony naszych czytelników. Jedni bronili niepłacących, argumentując, że: „kamienice od lat nie są remontowane, a czynsze podnoszą, okna wypadają, klatki nie malowane od 30 lat, dachy przeciekają, jedne wielkie rudery, i na co idą pieniądze za czynsze?!” Z drugiej strony padały takie komentarze: „czynsz za mieszkania komunalne nie płaci ewidentna patologia. Problem jest do rozwiązania w stosunkowo krótkim czasie, trzeba tylko chcieć a nie biadolić”.

Długi najemców znacznie wyższe niż koszt budowy Alei Wielkiej Wyspy

Postanowiliśmy sprawdzić skalę tego problemu. Co prawda większość najemców lokali komunalnych we Wrocławiu płaci za nie w terminie, to jednak liczba dłużników może szokować. Na blisko 33 tysiące najemców mieszkań należących do gminy, aż jedna trzecia - blisko 11,6 tys. - zalega z zapłatą za czynsz lub media.

Do tej liczby dochodzą zalegający z opłatami za lokale użytkowe - jest ich blisko 2,2 tys. W sumie długi najemców we Wrocławiu przekroczyły już kwotę 325 mln złotych. To prawie tyle ile miasto w ciągu najbliższych pięciu lat zamierza przeznaczyć na likwidacje kopciuchów, czy budowę trasy tramwajowej na Nowy Dwór i znacznie więcej niż kosztować ma budowa aleja Wielkiej Wyspy, którą wyceniono na niewiele ponad 232 mln złotych.

Dłużnicy tłumaczą się ubóstwem, ale też nałogami

Jak dłużnicy tłumaczą się ze swoich zaległości? - Najczęściej powołują się na ubóstwo, bezrobocie, niepełnosprawność. Tłumaczą się też swoją długotrwałą lub ciężką chorobą lub członka jego rodziny, sieroctwem, wielodzietnością, ale też alkoholizmem i narkomanią – wylicza Katarzyna Galewska ze spółki Wrocławskie Mieszkania. Do tego dochodzą problemy z zadłużeniem wobec wielu innych wierzycieli.

- Często zadłużenie wynika z pasywności dłużników, którzy nie odbierają żadnej korespondencji, nie przyjmują do wiadomości faktu istnienia długu lub wręcz uważają, że nie są zobowiązani do płacenia - w szczególności gdy więcej osób mieszka w jednym lokalu – dodaje Katarzyna Galewska.

Kiedy do dłużnika puka komornik?

Miasto wcale nie jest takie bezradne wobec dłużników, jak mogłoby się wydawać po wypowiedzi prezydenta Sutryka. Zazwyczaj zaczyna od wezwań do zapłaty, zawiadomienia o braku bieżących opłat oraz informacji o wysokości salda poniżej 1 tys. zł.

Takie masowe wezwania do zapłaty, kierowane są - nie rzadziej niż trzy razy w roku – na adresy wszystkich zadłużonych mieszkań. Dodatkowo - jak wyjaśniają przedstawiciele miasta - w najemcy regulujący mniej niż 70 proc. wartości należności, tez są powiadamiani o zaległościach, przynajmniej dwa razy do roku.

W przypadkach braku reakcji na te pisma, do akcji wkraczają wynajęte przez miasto kancelarie prawne. Spółka Wrocławskie Mieszkania w imieniu gminy podpisała przed dwoma laty umowy z 8 kancelariami, którym zlecono prowadzenie postępowań sądowych i egzekucyjnych. Jak nam ujawniono, co miesiąc przygotowywane i aktualizowane są listy dłużników, którzy mają zostać objęci windykacją.

- Po potwierdzeniu naliczeń, weryfikacji kartoteki finansowej lokalu i skompletowaniu dokumentacji, w poszczególnych sprawach kierowane są wezwania do zapłaty. W przypadku nieuregulowania całej należności, sprawy kierowane są do kancelarii prawnej, w celu skierowania spraw o zapłatę do sądu, przy czym do zadań kancelarii należy analiza dokumentów, przygotowanie pozwu, prowadzenie sprawy do jej prawomocnego zakończenia oraz egzekucja komornicza, nawet dwukrotna w przypadku jej bezskuteczności – wyjaśnia Katarzyna Galewska.

Ponad 5,5 tysiąca postępowań komorniczych. Jak ich uniknąć?

Tylko w 2019 roku do sądów skierowano ponad 1,5 tysiąca spraw o zapłatę zaległych należności za korzystanie z mieszkań komunalnych we Wrocławiu. Komornicy – w imieniu gminy – zapukali do ponad 5,5 tysiąca dłużników.

Miasto odzyskało w ten sposób ponad 17,1 mln złotych z tytułu zaległych czynszów i opłat za media.

Jak zaznaczają urzędnicy, to czy komornik zapuka do dłużnika i sprawa skończy się w sądzie, zależy od jego postawy. W sprawach, w których zostały złożone wnioski o udzielenie ulgi lub restrukturyzację zadłużenia, po podpisaniu odpowiednio porozumienia lub ugody, wstrzymywane są prowadzone działania windykacyjne. W tej sprawie można się kontaktować ze spółką Wrocławskie Mieszkania. Jeżeli dłużnicy unikają jakiekolwiek kontaktu, ich sprawy ostatecznie lądują w sądach.

Przypomnijmy, że uchwalony w ubiegłym roku wrocławski program restrukturyzacji zadłużenia przewiduje pięć opcji:

  • Całkowite umorzenie długu po wyprowadzeniu się z mieszkania
  • Umorzenie 50 proc. zadłużenia w przypadku zamiany lokalu na mniejszy
  • Umorzenie 70 proc. zadłużenia - pod warunkiem spłaty 30 proc. w ciągu 6 miesięcy
  • Umorzenie 60 proc. zadłużenia – pod warunkiem spłaty 40 proc. w ciągu 12 miesięcy
  • Możliwe jest też proporcjonalne umorzenie zadłużenia w zależności od sum rat wpłaconych przez dłużnika. Długi można także odpracować na rzecz miasta – taką opcję też przewidziano w abolicyjnej uchwale.

Fala upadłości dopiero przed nami?

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kapral

Wygra Trzaskowski i zostanie Prezydentem Polski to znajdą się 150 letni właściciele tych kamienic i wylecicie na przysłowiowy zbity pysk prosto pod most.Doświadczenie już ma w temacie,przećwiczone w Warszawie.

K
Kapral

Komornicy i prostytutki...Ktoś to musi robić..

G
Gość

I to jest Wrocław XXI wieku W UE.Te budynki wyglądają gorzej niż bezpośrednio po wojnie.Mam swoje lata i doskonale to pamiętam.

G
Gość

Komuś bardzie zależy na egzekucji komorniczej (lobby kancelarii), niż na wnioskach o restrukturyzację zadłużeniu, niech się miasto pochwali ile wniosków rozpatrzyli pozytywnie i jaka kwota została umorzona, ile zwrócono mieszkań.Wniosek w ostatnim etapie rozpatruje prezydent lub jego pełnomocnik. Ile się średnio czeka na rozpatrzenie wniosku i kiedy wniosek nie jest w ogóle brany pod uwagę, pomimo złożenia.

M
Max
1 czerwca, 18:08, Gość:

Na samym początku chciałem zaznaczyć, że nie płacenie za mieszkanie to rzecz zła, która nie powinna mieć miejsca, ale nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka.

"Jak zaznaczają urzędnicy, to czy komornik zapuka do dłużnika i sprawa skończy się w sądzie, zależy od jego postawy. Windykacja wstrzymywana jest w sprawach, w których zostały złożone wnioski o udzielenie ulgi lub restrukturyzację zadłużenia" - jest to nieprawda, jestem dłużnikiem solidarnym i zostałem pociągnięty do odpowiedzialności za dług na mieszkaniu w którym byłem zameldowany, okazało się że moja Mama nie płaciła za mieszkanie od 2005 roku i tutaj uwaga nazbierało się tego 100000pln razem z odestkami ( w 100 letniej kamienicy, gdzie ostatni remont był w 1997 roku po powodzi ).Na 36m2 bez ciepłej wody i ogrzewanie na piec kaflowy czynsz na mieszkaniu wynosi 430PLN . Moja Mama po otrzymanym nakazie zapłaty zgłosiła się do spółki Wrocławskie Mieszkania i złożyła wniosek o restrukturyzację zadłużenia, a sprawa i tak dalej biegła, aż trafiła do komornika. Do Sądu podane są wszystkie pełnoletnie osoby zameldowane na mieszkaniu, kiedy dziecko kończy 18 lat – automatycznie staje się odpowiedzialne za opłaty czynszowe ( a uczy się do 19 roku życia).

W październiku tamtego roku okazało się że mam zajęty rachunek bankowy przez komornika. W Wrocławskich Mieszkaniach nie było z kim rozmawiać bo nie jestem głównym najemcą i musiał bym mieć pełnomocnictwo napisane przez Mamę Odkręcanie wszystkiego zajęło mi 4 miesiące, sprawy trafiły z powrotem do Sądu ale prze Covid19 nie mogą się odbyć. Dług w większości przedawniony, mam duże szanse na wygranie. Kancelaria wynajęta przez miasto skierowała mi do Sądu 2 sprawy tak, że kwota zastępstwa procesowego urosła z 3600PLN, do 6000PLN (3600 2400PLN) Dlatego ludzie płaćcie za czynsz bo szkoda nerwów waszych i dzieci. Gdyby miasto podało do Sądu dług np w 2007 roku to ja bym albo pilnował czynszu albo się wymeldował. Na końcu chciałem zaznaczyć, że wniosek w dalszym ciągu nie został rozpatrzony a minęło już 10 miesięcy. Pozdrawiam, Dłużnik solidarny

1 czerwca, 19:32, Gość:

Wypowiedź prezydenta była niepotrzebnie emocjonalna, ale niezależnie od niej nie wszyscy dłużnicy są w jednym worku. Stąd program restrukturyzacji zadłużenia.

Ciekawi mnie natomiast w jaki sposób zostałeś dłużnikiem solidarnym, skoro nikt nawet nie chciał z Tobą rozmawiać. Sam fakt zameldowania nie czyni jeszcze zobowiązanym do zapłaty.

Został solidarnym dłużnikiem bo był dzieckiem głównego najemcy.

M
Mer

Co to znaczy ze jak opuszczą to umorzą czyli ktoś mieszka 20 lat i sie wynosi na swoje to zyska tyle tysięcy zl ja przez te 20 lat wpłaciłem do kasy miasta 120000 tys za czynsz to dziady i oszusty do komornika i niech oddają jak to za darmochę mieszkać..

G
Gość
1 czerwca, 18:08, Gość:

Na samym początku chciałem zaznaczyć, że nie płacenie za mieszkanie to rzecz zła, która nie powinna mieć miejsca, ale nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka.

"Jak zaznaczają urzędnicy, to czy komornik zapuka do dłużnika i sprawa skończy się w sądzie, zależy od jego postawy. Windykacja wstrzymywana jest w sprawach, w których zostały złożone wnioski o udzielenie ulgi lub restrukturyzację zadłużenia" - jest to nieprawda, jestem dłużnikiem solidarnym i zostałem pociągnięty do odpowiedzialności za dług na mieszkaniu w którym byłem zameldowany, okazało się że moja Mama nie płaciła za mieszkanie od 2005 roku i tutaj uwaga nazbierało się tego 100000pln razem z odestkami ( w 100 letniej kamienicy, gdzie ostatni remont był w 1997 roku po powodzi ).Na 36m2 bez ciepłej wody i ogrzewanie na piec kaflowy czynsz na mieszkaniu wynosi 430PLN . Moja Mama po otrzymanym nakazie zapłaty zgłosiła się do spółki Wrocławskie Mieszkania i złożyła wniosek o restrukturyzację zadłużenia, a sprawa i tak dalej biegła, aż trafiła do komornika. Do Sądu podane są wszystkie pełnoletnie osoby zameldowane na mieszkaniu, kiedy dziecko kończy 18 lat – automatycznie staje się odpowiedzialne za opłaty czynszowe ( a uczy się do 19 roku życia).

W październiku tamtego roku okazało się że mam zajęty rachunek bankowy przez komornika. W Wrocławskich Mieszkaniach nie było z kim rozmawiać bo nie jestem głównym najemcą i musiał bym mieć pełnomocnictwo napisane przez Mamę Odkręcanie wszystkiego zajęło mi 4 miesiące, sprawy trafiły z powrotem do Sądu ale prze Covid19 nie mogą się odbyć. Dług w większości przedawniony, mam duże szanse na wygranie. Kancelaria wynajęta przez miasto skierowała mi do Sądu 2 sprawy tak, że kwota zastępstwa procesowego urosła z 3600PLN, do 6000PLN (3600 2400PLN) Dlatego ludzie płaćcie za czynsz bo szkoda nerwów waszych i dzieci. Gdyby miasto podało do Sądu dług np w 2007 roku to ja bym albo pilnował czynszu albo się wymeldował. Na końcu chciałem zaznaczyć, że wniosek w dalszym ciągu nie został rozpatrzony a minęło już 10 miesięcy. Pozdrawiam, Dłużnik solidarny

Wypowiedź prezydenta była niepotrzebnie emocjonalna, ale niezależnie od niej nie wszyscy dłużnicy są w jednym worku. Stąd program restrukturyzacji zadłużenia.

Ciekawi mnie natomiast w jaki sposób zostałeś dłużnikiem solidarnym, skoro nikt nawet nie chciał z Tobą rozmawiać. Sam fakt zameldowania nie czyni jeszcze zobowiązanym do zapłaty.

G
Gość

Na samym początku chciałem zaznaczyć, że nie płacenie za mieszkanie to rzecz zła, która nie powinna mieć miejsca, ale nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka.

"Jak zaznaczają urzędnicy, to czy komornik zapuka do dłużnika i sprawa skończy się w sądzie, zależy od jego postawy. Windykacja wstrzymywana jest w sprawach, w których zostały złożone wnioski o udzielenie ulgi lub restrukturyzację zadłużenia" - jest to nieprawda, jestem dłużnikiem solidarnym i zostałem pociągnięty do odpowiedzialności za dług na mieszkaniu w którym byłem zameldowany, okazało się że moja Mama nie płaciła za mieszkanie od 2005 roku i tutaj uwaga nazbierało się tego 100000pln razem z odestkami ( w 100 letniej kamienicy, gdzie ostatni remont był w 1997 roku po powodzi ).Na 36m2 bez ciepłej wody i ogrzewanie na piec kaflowy czynsz na mieszkaniu wynosi 430PLN . Moja Mama po otrzymanym nakazie zapłaty zgłosiła się do spółki Wrocławskie Mieszkania i złożyła wniosek o restrukturyzację zadłużenia, a sprawa i tak dalej biegła, aż trafiła do komornika. Do Sądu podane są wszystkie pełnoletnie osoby zameldowane na mieszkaniu, kiedy dziecko kończy 18 lat – automatycznie staje się odpowiedzialne za opłaty czynszowe ( a uczy się do 19 roku życia).

W październiku tamtego roku okazało się że mam zajęty rachunek bankowy przez komornika. W Wrocławskich Mieszkaniach nie było z kim rozmawiać bo nie jestem głównym najemcą i musiał bym mieć pełnomocnictwo napisane przez Mamę Odkręcanie wszystkiego zajęło mi 4 miesiące, sprawy trafiły z powrotem do Sądu ale prze Covid19 nie mogą się odbyć. Dług w większości przedawniony, mam duże szanse na wygranie. Kancelaria wynajęta przez miasto skierowała mi do Sądu 2 sprawy tak, że kwota zastępstwa procesowego urosła z 3600PLN, do 6000PLN (3600 2400PLN) Dlatego ludzie płaćcie za czynsz bo szkoda nerwów waszych i dzieci. Gdyby miasto podało do Sądu dług np w 2007 roku to ja bym albo pilnował czynszu albo się wymeldował. Na końcu chciałem zaznaczyć, że wniosek w dalszym ciągu nie został rozpatrzony a minęło już 10 miesięcy. Pozdrawiam, Dłużnik solidarny

D
Dex

Za ryja i na bruk.

Złodziejów a jak wam szkoda to podawać adresy gdzie za darmo będzie dawać spanie i jedzenie.

Pierwszy raz popieram sutryka

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3