Katarzyna Sobczyk - od zbuntowanej dziewczyny do prawdziwej gwiazdy polskiego mocnego uderzenia

Katarzyna Kaczorowska
Udostępnij:
Drobna, ciemnowłosa, nieco zadziorna. Wdarła się przebojem na polską scenę muzyczną, z miejsca podbijając serca swoich rówieśników, choć jej kariera muzyczna nie była dziełem jakiegoś przypadku.

Zanim wyśpiewała nagrodę na festiwalu w Opolu piosenką O mnie się nie martw - songiem dziewczyny z uśmiechem na ustach porzucającej swojego nieudanego chłopaka - uczyła się w szkole muzycznej, śpiewała w chórze Collegium Musicum (i na pewno nie były to piosenki bigbitowe), z gitarą na różnych szkolnych scenach śpiewała piosenkę Edith Piaf Sekwana zakochana, a jako studentka została wokalistką zespołu o wdzięcznej nazwie Lelum Polelum.

Kasia lelum polelum jednak nie była. Po pierwszym sukcesie w Opolu w 1964 roku, rok później znów zdobyła nagrodę - tym razem drugą, za piosenkę Nie wiem, czy to warto. I popłynęła w 1966 roku statkiem Batory w tournee po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Jak wspominała na swojej stronie, Polonia amerykańska była zachwycona i programem artystycznym, i młodą wokalistką.

Kolejne lata dla Sobczyk były prawdziwym pasmem sukcesów. Mały książę został piosenką roku 1967 i do dzisiaj jest jednym z najładniejszych polskich lirycznych utworów, a Kasia została Piosenkarką Roku. Jej gwiazdorską pozycję potwierdził wielki hit nagrany do kultowego serialu Wojna domowa - Nie bądź taki szybki Bill, a Trzynastego nagrodziła opolska publiczność.

Po rozstaniu z Czerwono-Czarnymi Kasia Sobczyk stworzyła z Ryszardem Poznakowskim Wiatraki, a po ich rozpadzie próbowała solowej kariery. Ostatecznie w latach 90. wyjechała do Stanów Zjednoczonych, skąd wróciła w 2008 roku, poważnie już chora na raka piersi. Na swojej stronie internetowej napisała: Bardzo chcę wrócić na scenę i marzę, aby grać na niej wspólnie z moim synem Sergiuszem. Cieszę się, że w realizacji moich celów i marzeń pomagają mi bliscy i przyjaciele.

Zmarła w warszawskim hospicjum 28 lipca, do końca wierząc, że uda jej się pokonać chorobę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie