Jest porozumienie Dutkiewicza z PO! Starosta traci pracę

Marcin Torz
- Domyślałem się, że tak będzie. Głupota członków PSL, którzy cofnęli mi rekomendację, doprowadziła do tego, że tracimy władzę w powiecie. Do stanowiska się nie przywiązuję. Starostą się bywa. Ale uważam, że nic nie jest jeszcze przesądzone - mówi Andrzej Szawan, starosta powiatu.
- Domyślałem się, że tak będzie. Głupota członków PSL, którzy cofnęli mi rekomendację, doprowadziła do tego, że tracimy władzę w powiecie. Do stanowiska się nie przywiązuję. Starostą się bywa. Ale uważam, że nic nie jest jeszcze przesądzone - mówi Andrzej Szawan, starosta powiatu. Malwina Gadawa
Udostępnij:
Wszystko wskazuje na to, że ze stanowiska starosty wrocławskiego odwołany zostanie Andrzej Szawan z Polskiego Stronnictwa Ludowego, a zastąpi go Roman Potocki z Platformy Obywatelskiej. To efekt sojuszu, jaki radni PO zawarli z radnymi Porozumienia dla Powiatu, związanymi prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. To pierwsza taka koalicja PO w regionie i cios w PSL, dotychczas najbliższego koalicjanta Platformy.

Platforma Obywatelska właśnie zawiązała koalicję z Porozumieniem dla Powiatu. Oznacza to, że doszło do pierwszego sojuszu PO z obozem prezydenta Dutkiewicza. W myśl umowy koalicyjnej, zmienia się starosta. Dotychczasowego - Andrzeja Szawana (PSL) zastąpi Roman Potocki z PO. Zmieni się też przewodniczący rady - będzie nim Maria Wilk z PdP. Jednym z wiceprzewodniczących będzie Ryszard Jaroń (PO). Drugi wiceprzewodniczący będzie wywodził się z PSL-u.

Wicestarotą ma być Waldemar Szczykutowicz - z Porozumienia dla Powiatu. Członkami zarządu zostaną: Ireneusz Słoma (RdP), Dorota Galant (PO) plus kolejna (jeszcze niewybrana) osoba z PO. - Oczywiście może być tak, że tą posadę dostanie ktoś z PSL - mówi nam jeden z polityków.

Czy to wszystko oznacza wyjście PSL z koalicji? - Nie wiemy. To zależy od nich. My chcemy, by powstała "trójkoalicja", razem z ludowcami - wyjaśnia jeden z polityków PO.

- Domyślałem się, że tak będzie. Głupota członków PSL, którzy cofnęli mi rekomendację, doprowadziła do tego, że tracimy władzę w powiecie. Do stanowiska się nie przywiązuję. Starostą się bywa. Ale uważam, że nic nie jest jeszcze przesądzone - mówi Andrzej Szawan, starosta powiatu.

Przypomnijmy, że grupa polityków PSL jest skonfliktowana z Szawanem. Radni PSL (wraz z PO) złożyli nawet wniosek o odwołanie go z funkcji starosty.

Aby formalnie odwołać Szawana, musi zostać zwołana sesja. Stanie się tak najpewniej w czwartek, bo złożono wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Do odwołania starosty potrzebnych jest 14 głosów. PO i PdP mają ich nawet więcej.

Andrzeja Szawana kilka dni temu bardzo chwalił szef PSL - wicepremier Janusz Piechociński. Nazwał go nawet jednym z najlepszych samorządowców w Polsce. Sam Szawan podkreśla, że wyremontował choćby 108 kilometrów dróg w powiecie, czy też budynki szkół.

Jego odwołanie to efekt konfliktu wewnątrz partii ludowców. - Jego podłoże jest czysto ambicjonalne - mówi nam osoba świetnie znająca temat.

PO i Porozumienie dol Powiatu dało PSL czas do środy. Jeśli do tego czasu nie zdecydują się dołączyć do nowej koalicji, będą partią opozycyjną w radzie powiatu.

Tymczasem w sobotę dojdzie do wyborów na szefa przewodniczącego Po w regionie. Do walki stanie Grzegorz Schetyna i Jacek Protasiewicz. Ten drugi chce doprowadzić do sojuszu PO z Dutkiewiczem: zarówno w mieście, jaki w całym województwie.

- To, co wydarzyło się w powiecie jest dowodem na to, jak jesteśmy silni i że w sobotę ze Schetyną wygramy - mówi nam jeden ze współpracowników Protasiewicza.

Ale w obozie Schetyny panuje spokój.

- Przed wyborami regionalnymi Protasiewicz chce pokazać, że w ramach porozumienia z Dutkiewiczem, nasz człowiek rządzi powiatem - mówi jeden ze stronników Schetyny. - To ma być sygnał na zasadzie "warto się dogadywać z prezydentem, bo dzięki temu rządzimy tam, gdzie nie rządziliśmy" - analizuje nasz rozmówca. - Jednak jest to paniczny ruch Protasiewicza. Wie, że przegra ze Schetyną, dlatego wykonuje takie dziwne manewry.

Co na to wszystko PSL? - Dla mnie nadal jest koalicja PSL z PO - mówi poseł Andrzej Dąbrowski, lider partii w województwie. - Tym, co się wydarzyło jestem zaskoczony. PO o niczym nas oficjalnie nie poinformowała. Przypomnę, że jesteśmy koalicjantem nie tylko w powiecie, ale też w sejmiku województwa i w rządzie.

Wideo

Komentarze 47

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JF
O ile mi wiadomo to obecnie trwa postępowanie administracyjne w sprawie zwrotu gruntu pod częścią stadionu oraz tzw. "dziury po centrum handlowe" dla poprzednich właścicieli.
Co będzie jak te grunty z mocy prawa staną się prywatne?
q
qwe
Wisi mi to, kto będzie rządził PO na Dolnym Śląsku. A co do wabika, to... nie wiem na kogo jest ten wabik, ale Słońce Peru zraziło do siebie już wielu, z działaczami platformy włącznie. Zresztą, siurpryza też będzie.
M
MoistVonLipwig
No tak, przepraszam, bo w spółkach celowych Urzędu Miasta Wrocławia pracują oczywiście wyłącznie niezależni i wybitni specjaliści. Od pokoleń niezależni i wybitni.
J
Janusz Szachowski
Wszystko wskazu na to,że obóz prezydenta Dutkiewicza i On sam są coraz bliżej zawarcia Ogólnopolskiego Porozumienia Szaletów Miejskich, o którym to porozumieniu i korzyści zeń płynących już na łamach GW w formie komentarzy pisałem.
w
w
Lepsze to by było niż obsadzanie rodzinki prze koalicjanta:))
o
obs
Nawet jeśli żołnierzyku Schetyny to i tak bedzie 2:1:))) Ale póki co jest duża szansa na klasycznego hat tricka!!Tusk to lepszy wabik niż Schetyna...
M
MoistVonLipwig
To teraz tylko czekać, aż w powiecie zaczną stadion budować, a starostwo utworzy spółki celowe w celu promowania powiatu i organizacji olimpiady zimowej...
q
qwe
Próba sił ze Schetyną, zobaczymy co będą mówić po weekendzie, jeśli Protasiewicz po d**** dostanie.
w
w
Mocne słowa,a to tylko powrót do normalności. PSL nam tu w regionie bardzo potrzebny - chyba po to aby trochę rodziny po urzędach obsadzić...
G
Gość
kochany! - nie ruda, -powinno być ryża-...
G
Gość
Z tym wybitnym tow. Baumanem to naprawdę bardzo smutna sprawa. - Tak szargać jego nie splamione imię, tak wybitnego czekistę- !!! Co dziwne, tyle "Polaczków" ma podobne o nim zdanie, a władza ? - Władza dobrze wie komu służy-...
K
KArol
TUSK TY ruda małpo
A
A fuj!
Tow. Zbigniew Bauman był funkcjonariuszem pionu politycznego Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli formacji wzorowanej na NKWD, która po wojnie z całą bezwzględnością zajmowała się zwalczaniem polskiego podziemia. Bauman otrzymał nawet odznaczenie za wyłapywanie "bandytów". Oprócz tego był agentem Informacji Wojskowej ps. "Sjemion".

Zważywszy na to, że Informacja była organizacją zbrodniczą, to taki fakt jest dla życiorysu tego politruka całkowicie kompromitujący. Generalnie mamy do czynienia z nietuzinkowym funkcjonariuszem komunistycznego aparatu przemocy który ma na sumieniu wielu polskich patriotów, których wysłał do piachu.

A może należało pójść na całość i oprócz Baumana zaprosić na UW z wykładem (niestety, Szwedzi odmówili jego ekstradycji do Polski) stalinowskiego oprawcę w todze Stefana Szechtera, brata przyrodniego Aarona Szechtera z Gazety Czosnkowej?

Najpierw słuchaliśmy: Marii Gurowskiej-Zand (tej, która skazała gen. Nila), Heleny Wolińskiej-Brus (Fajga Mindel - prokurator w sprawie gen. Nila), Beniamina Wejsblecha - też prokuratora skarżącego Polakłów, niejakiego Szechtera też prokuratora i brata redaktora GW-nianej, a teraz każą nam ciągle słuchać gwiazdy medialnej i profesora UW - Szewacha Weissa i kolejnego profesorka - Baumana. Wszyscy oni wiedzą jak pouczać Polaków.

"Dla mnie jest to dokładnie taka sama sytuacja, jakby ktoś zaprosił byłego członka SS, który otwarcie mówi o tym, że był w SS i za to nie przeprasza, i robił wokół niego wielką fetę" - tak Łukasz Warzecha podsumował wykład prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim.

Rafał DUTKIEWICZ obcesowo stwierdził, że: nie będzie tolerował nacjonalistycznej hołoty (mając zapewne na myśli protestujących patriotów), natomiast toleruje człowieka o wyjątkowo wrednym, promoskiewskim życiorysie.

Trudno się nie zgodzić z publicystą Łukaszem Warzechą, że oburzający był nie tyle sam incydent na UW [w demokratycznym kraju takie zachowania nie są naganne], co fakt zaproszenia Z.Baumana – typa z wyjątkowo paskudnym życiorysem [spod czerwonej gwiazdy], który nigdy nie przeprosił – na wrocławską uczelnię.

Ł.Warzecha przypominał wypowiedź prof. Baumana dla brytyjskiego "Guardiana" w 2007 roku. Powiedział on wówczas, że wedle jego powojennych przekonań komunizm bezpośrednio po wojnie był najlepszym systemem dla Polski. "To jest człowiek, który nigdy za to nie przeprosił, a był w samym jądrze stalinowskiego aparatu represji" - argumentował Warzecha.

"Zastanawiam się, czy gdybym ja się znalazł w pobliżu tej sali, na tym wykładzie, czy sam nie dołączyłbym się do tych okrzyków" – bez ogródek zakomunikował Ł.Warzecha. Ja również dołączyłbym do tego zasadnego protestu.

Zygmunt Bauman, stalinowski oprawca, wyłapujący po wojnie żołnierzy AK, NSZ i WiN, major w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego w latach 1945-1953, agent Informacji Wojskowej podporządkowanej sowieckiemu NKWD, pojawia się w Polsce co jakiś czas, zawsze w atmosferze skandalu i zawsze na zaproszenie uczelni bądź instytucji, które chcą wyróżnić go tytułami honorowymi i podziękować mu za jego naukowe socjologiczne dokonania.

Bauman bowiem uznawany jest przez salon za wybitnej sławy naukowca i osobę niezwykle wpływową w świecie. Cóż z tego, skoro obywatel Bauman, jako Polak, nie rozliczył się dotąd ze swojej haniebnej współpracy ze zbrodniczym systemem komunistycznym.

Pamiętam film dokumentalny poświęcony profesorom Zygmuntowi Baumanowi i Leszkowi Kołakowskiemu. Miał być oczywiście laudacją dla obu panów, którzy w jednej ze scen, na luzie, opowiadali o swoich pistoletach, które nosili w ukryciu za przyzwoleniem bezpieki. Nie pamiętam już, czy waltherem chwalił się Bauman, a naganem Kołakowski, czy było odwrotnie. Tak zaczynali swoją „naukową” światową karierę obaj stalinowcy.
w
w
A ty dajesz tego jako reprezentant społecznej głupoty najlepszy przykład...
H
HD
odnoszę wrażenie, że tak jak w przypadku finansowania drużyny piłkarskiej, nie liczy się Pan z mieszkańcami Wrocławia, których Pan reprezentuje. Tam chodziło o duże pieniądze przeznaczone na cel, który nie służy wszystkim, a tu mam wrażenie, że zamiast dbać o dobro Wrocławia snuje Pan jakieś dalekosiężne plany polityczne. Znowu się Panu marzy Warszawa? Proszę zdecydować kogo i gdzie chce Pan reprezentować! Panie Prezydencie, myślę, że czas na zmian. Czas się pożegnać.
Dodaj ogłoszenie