Czy ksiądz z Krynicy-Zdroju to agent "Cyryl"? Oceni to sądecki sąd

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Fot. Archiwum
Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał wczoraj powtórzyć proces lustracyjny ks. Bazylego G., prawosławnego duchownego z Krynicy.

64-letni dziś ks. Bazyli G. oświadczenie lustracyjne składał w 2009 r. Był wtedy pułkownikiem ordynariatu wojskowego. Pięć lat później prokurator krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej złożył w sądzie wniosek, by uznać duchownego za kłamcę lustracyjnego. W wyniku kwerendy w archiwach IPN znaleziono bowiem dokumenty, z których wynikało, że G. może być agentem o pseudonimie „Cyryl”.Z materiałów wynikało, że został zarejestrowany w 1983 r. i przekazywał Służbie Bezpieczeństwa informacje do 1989 r. Odbył w tym czasie około 20 spotkań z dwoma funkcjonariuszami SB.

Obu przesłuchano w tej sprawie. Jan Z. zeznał, że na polecenie przełożonych dokonał w 1983 r. fikcyjnej rejestracji ks. G. jako TW „Cyryl”. Co prawda spotkał się z duchownym, przedstawił się, że jest z SB, ale nie poprosił o sporządzenie zobowiązania do współpracy i nie ujawnił rozmówcy, że w ewidencji zarejestrował go jako agenta tajnych służb.Potem, od 1986 r., spotkania z duchownym kontynuował inny esbek, Andrzej B. Ostatni kontakt z duchownym miał we wrześniu 1989 r. Sądecki sąd oczyścił księdza z zarzutu kłamstwa lustracyjnego, bo przyjął, że te spotkania nie miały tajnego charakteru. Odbywały się w mieszkaniu Bazylego G. i głównie w obecności jego żony. Nie doszło też do tzw. materializacji współpracy, czyli do świadomego podejmowania konkretnych działań na rzecz SB.

Ten wyrok zakwestionował jednak pion lustracyjny IPN. Wczoraj sąd apelacyjny zgodził się z wywodami prok. Piotra Stawowego.- Należy zaaprobować stanowisko prokuratora, że odbywanie spotkań z SB przy żonie nie neguje tego, że charakter rozmów był tajny- mówiła sędzia Beata Brylak-Pietrzkowska.Zauważyła, że w tej sprawie ważniejsze było to, że lustrowany przekazywał SB informacje bez wiedzy osób, kórych one dotyczyły. Jej zdaniem doszło też do materializacji współpracy. By to wyjaśnić, proces ma być powtórzony.

Wideo

Materiał oryginalny: Czy ksiądz z Krynicy-Zdroju to agent "Cyryl"? Oceni to sądecki sąd - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sąsiad

mój sąsiad w tamtych latach. muszę sprawdzić czy coś o mnie jest IPN ;)

w
wacus

Gnuj z gnoja w gowno sie obruci

e
edoo

Może by posprawdzać wśród rzymskich sutannowych? Będzie prościej i więcej, bo prawie każdy z nich podpisywał lojalkę!!! No ale przy nowej władzy lepiej szukać igły w stogu siana niż ruszyć swoich pasożytów!?

Dodaj ogłoszenie