Bus blokuje karetkę na sygnale. Ratownicy pokazali nagranie z autostrady A4 [ZOBACZ FILM]

Katarzyna Zimna
Katarzyna Zimna
Bus blokuje przejazd karetki pogotowia na autostradzie A4
Bus blokuje przejazd karetki pogotowia na autostradzie A4 Youtube.com/stop-cham/kadr z nagrania
Udostępnij:
Do zdarzenia doszło na autostradzie A4. Nagranie umieszczone w sieci na kanale stop-cham.pl wywołało lawinę komentarzy. Obejrzyjcie poniżej.

"Jechaliśmy z pacjentem pomiędzy szpitalami" - mówią ratownicy, którzy udostępnili nagranie z kamery w karetce. Widać na nim, jak jadący przed ratownikami bus blokuje przejazd lewym pasem autostrady A4 w Katowicach. Karetka jechała na sygnale, kierujący ratownik używał też klaksona. A kierowca, jakby tego nie słyszał - na filmie widać, jak przyspiesza, hamuje i nie opuszcza lewego pasa, mimo, że prawy momentami jest całkowicie pusty.

Internauci, którzy komentują nagranie w sieci, nie kryją oburzenia zachowaniem kierowcy busa:

"Dożywotnie zatrzymanie prawa jazdy za świadome narażanie innej osoby na utratę zdrowia lub życia. Nie powinno być taryfy ulgowej!"

"Zabrać uprawnienia do kierowania skoro nie wie co ma zrobić"

"Oby kiedyś nie musiał czekać na taką karetkę"

"Wiele widziałem, ale to już jest skur****".

"Prawo jazdy do natychmiastowego zatrzymania + sprawa w sądzie za spowodowanie zagrożenia życia pacjenta, który czeka lub jedzie w karetce".

"Zabrać prawo jazdy dożywotnie. I dać taka karę pieniężną żeby przez lata się nie wypłacił!

"Masakra co się robi z ludźmi..."

"W nowelizacji ustawy prawa o ruchu drogowym taki wyczyn również powinien trafić do ścisłej czołówki mandatów 1500-pln
i półroczne zawieszenie prawa jazdy"

/pisownia oryginalna

Zobaczcie film:

Jak oceniacie takie zachowanie na drodze? Czekamy na Wasze komentarze.

Bus blokuje przejazd karetki pogotowia na autostradzie A4

Bus blokuje karetkę na sygnale. Ratownicy pokazali nagranie ...

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"Po takich oczywistościach od razu poznaję teoretyka internetowego. Zawsze są świetni w szczegółach typu "obserwować lusterka", "zjeżdżać na prawy pas". Tylko dobrych praktyk z rzeczywistej jazdy nie znają."

A ten dalej swoje🤦‍♂️. Może naucz się po prostu jeździć.

P.S. Dobrą praktyką jest ustąpić ambulansowi.
G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

31 października, 10:34, Gość:

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

31 października, 11:23, Gość:

Widzisz to co napisaleś świadczy o tym że nawet passatem ojca nie powinieneś jeździc. Jeżeli nie ogarniasz lusterek bocznych, manewr wyprzedzania na autostradzie powoduje u Ciebie taki stres że potrafisz patrzeć tylko do przodu to zasadnicze pytanie powinno brzmieć kto dał Ci prawojazdy, bo dla bezpieczeństwa wszystkich w tym passacie powinieneś jeździc co najwyżej jako pasażer.

31 października, 11:56, Gość:

No i widzisz, jak wylazł z Ciebie brak wiedzy? Obserwacja drogi przed sobą podczas wyprzedzania to kwestia prawidłowego podziału uwagi. Nie ma to nic wspólnego ze stresem, jak to sobie tłumaczą miszczowie prostej z Playstation. Naucz się trochę o tym, zanim zrobisz komuś krzywdę na drodze. O próbie wyobrażenia sobie, jaka jest w ogóle widoczność do tyłu z blaszaka nawet nie wspominam, bo to by Cię już mogło całkiem przerosnąć.

31 października, 12:19, Gość:

Człowiek przejechałem w życiu 1 milion kilometrów, teraz skup się bo to może Ci przerosnąć, nigdy nie miałem wypadku. A z tego co wypisujesz wynika że krzywde robią cześciej tacy miszczowie jak Ty, jade bezpiecznie 120 lewym pasem bo za 400 km skręce w lewo.

P.S To mój drugi wpis w tej dyskusji...a to też Cie może przerosnąć

31 października, 13:14, Gość:

Jakbyś przejechał milion kilometrów, to by dla Ciebie to, co piszę było oczywistością.

31 października, 13:26, Gość:

Oczywistością dla mnie jest że gość który nie ogarnia lusterek bocznych, ma problem z wyprzedzaniem na autostradzie bo musi mieć "prawidłowy podział uwagi" powinien w passacie ojca jeździć jako pasażer. Nie mówie że jestem mistrzem kierownicy bo pycha przed upadkiem kroczy, ale na tym filmie, sorry zjazd na prawy bas kierowcy busa wymagal by aż puszczenia nogi z gazu, zadnego tam gwałtownego hamowania, przy tej mocy która tam zapewne ma spokojnie by go silnik shamowal. Miszczu, o czym tu dyskutować, jeszcze lvl lusterek nie przeszedłeś. Cos napisałeś o playstation może tam nie ma, czas zmienić symulator.

Po takich oczywistościach od razu poznaję teoretyka internetowego. Zawsze są świetni w szczegółach typu "obserwować lusterka", "zjeżdżać na prawy pas". Tylko dobrych praktyk z rzeczywistej jazdy nie znają.

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

31 października, 10:34, Gość:

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

31 października, 11:23, Gość:

Widzisz to co napisaleś świadczy o tym że nawet passatem ojca nie powinieneś jeździc. Jeżeli nie ogarniasz lusterek bocznych, manewr wyprzedzania na autostradzie powoduje u Ciebie taki stres że potrafisz patrzeć tylko do przodu to zasadnicze pytanie powinno brzmieć kto dał Ci prawojazdy, bo dla bezpieczeństwa wszystkich w tym passacie powinieneś jeździc co najwyżej jako pasażer.

31 października, 11:56, Gość:

No i widzisz, jak wylazł z Ciebie brak wiedzy? Obserwacja drogi przed sobą podczas wyprzedzania to kwestia prawidłowego podziału uwagi. Nie ma to nic wspólnego ze stresem, jak to sobie tłumaczą miszczowie prostej z Playstation. Naucz się trochę o tym, zanim zrobisz komuś krzywdę na drodze. O próbie wyobrażenia sobie, jaka jest w ogóle widoczność do tyłu z blaszaka nawet nie wspominam, bo to by Cię już mogło całkiem przerosnąć.

31 października, 12:19, Gość:

Człowiek przejechałem w życiu 1 milion kilometrów, teraz skup się bo to może Ci przerosnąć, nigdy nie miałem wypadku. A z tego co wypisujesz wynika że krzywde robią cześciej tacy miszczowie jak Ty, jade bezpiecznie 120 lewym pasem bo za 400 km skręce w lewo.

P.S To mój drugi wpis w tej dyskusji...a to też Cie może przerosnąć

31 października, 13:14, Gość:

Jakbyś przejechał milion kilometrów, to by dla Ciebie to, co piszę było oczywistością.

Oczywistością dla mnie jest że gość który nie ogarnia lusterek bocznych, ma problem z wyprzedzaniem na autostradzie bo musi mieć "prawidłowy podział uwagi" powinien w passacie ojca jeździć jako pasażer. Nie mówie że jestem mistrzem kierownicy bo pycha przed upadkiem kroczy, ale na tym filmie, sorry zjazd na prawy bas kierowcy busa wymagal by aż puszczenia nogi z gazu, zadnego tam gwałtownego hamowania, przy tej mocy która tam zapewne ma spokojnie by go silnik shamowal. Miszczu, o czym tu dyskutować, jeszcze lvl lusterek nie przeszedłeś. Cos napisałeś o playstation może tam nie ma, czas zmienić symulator.

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

31 października, 10:34, Gość:

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

31 października, 11:23, Gość:

Widzisz to co napisaleś świadczy o tym że nawet passatem ojca nie powinieneś jeździc. Jeżeli nie ogarniasz lusterek bocznych, manewr wyprzedzania na autostradzie powoduje u Ciebie taki stres że potrafisz patrzeć tylko do przodu to zasadnicze pytanie powinno brzmieć kto dał Ci prawojazdy, bo dla bezpieczeństwa wszystkich w tym passacie powinieneś jeździc co najwyżej jako pasażer.

31 października, 11:56, Gość:

No i widzisz, jak wylazł z Ciebie brak wiedzy? Obserwacja drogi przed sobą podczas wyprzedzania to kwestia prawidłowego podziału uwagi. Nie ma to nic wspólnego ze stresem, jak to sobie tłumaczą miszczowie prostej z Playstation. Naucz się trochę o tym, zanim zrobisz komuś krzywdę na drodze. O próbie wyobrażenia sobie, jaka jest w ogóle widoczność do tyłu z blaszaka nawet nie wspominam, bo to by Cię już mogło całkiem przerosnąć.

31 października, 12:19, Gość:

Człowiek przejechałem w życiu 1 milion kilometrów, teraz skup się bo to może Ci przerosnąć, nigdy nie miałem wypadku. A z tego co wypisujesz wynika że krzywde robią cześciej tacy miszczowie jak Ty, jade bezpiecznie 120 lewym pasem bo za 400 km skręce w lewo.

P.S To mój drugi wpis w tej dyskusji...a to też Cie może przerosnąć

Jakbyś przejechał milion kilometrów, to by dla Ciebie to, co piszę było oczywistością.

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

31 października, 10:34, Gość:

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

31 października, 11:23, Gość:

Widzisz to co napisaleś świadczy o tym że nawet passatem ojca nie powinieneś jeździc. Jeżeli nie ogarniasz lusterek bocznych, manewr wyprzedzania na autostradzie powoduje u Ciebie taki stres że potrafisz patrzeć tylko do przodu to zasadnicze pytanie powinno brzmieć kto dał Ci prawojazdy, bo dla bezpieczeństwa wszystkich w tym passacie powinieneś jeździc co najwyżej jako pasażer.

31 października, 11:56, Gość:

No i widzisz, jak wylazł z Ciebie brak wiedzy? Obserwacja drogi przed sobą podczas wyprzedzania to kwestia prawidłowego podziału uwagi. Nie ma to nic wspólnego ze stresem, jak to sobie tłumaczą miszczowie prostej z Playstation. Naucz się trochę o tym, zanim zrobisz komuś krzywdę na drodze. O próbie wyobrażenia sobie, jaka jest w ogóle widoczność do tyłu z blaszaka nawet nie wspominam, bo to by Cię już mogło całkiem przerosnąć.

Człowiek przejechałem w życiu 1 milion kilometrów, teraz skup się bo to może Ci przerosnąć, nigdy nie miałem wypadku. A z tego co wypisujesz wynika że krzywde robią cześciej tacy miszczowie jak Ty, jade bezpiecznie 120 lewym pasem bo za 400 km skręce w lewo.

P.S To mój drugi wpis w tej dyskusji...a to też Cie może przerosnąć

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

Łatwiej zobaczy karetkę, jak t będzie jechała kilkanaście metrów za nim, a nie na zderzaku.

G
Gość
Pewnie wiózł migrantów i bał się, że policja go ściga.
G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

31 października, 10:34, Gość:

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

31 października, 11:23, Gość:

Widzisz to co napisaleś świadczy o tym że nawet passatem ojca nie powinieneś jeździc. Jeżeli nie ogarniasz lusterek bocznych, manewr wyprzedzania na autostradzie powoduje u Ciebie taki stres że potrafisz patrzeć tylko do przodu to zasadnicze pytanie powinno brzmieć kto dał Ci prawojazdy, bo dla bezpieczeństwa wszystkich w tym passacie powinieneś jeździc co najwyżej jako pasażer.

No i widzisz, jak wylazł z Ciebie brak wiedzy? Obserwacja drogi przed sobą podczas wyprzedzania to kwestia prawidłowego podziału uwagi. Nie ma to nic wspólnego ze stresem, jak to sobie tłumaczą miszczowie prostej z Playstation. Naucz się trochę o tym, zanim zrobisz komuś krzywdę na drodze. O próbie wyobrażenia sobie, jaka jest w ogóle widoczność do tyłu z blaszaka nawet nie wspominam, bo to by Cię już mogło całkiem przerosnąć.

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

31 października, 10:34, Gość:

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

31 października, 11:23, Gość:

Widzisz to co napisaleś świadczy o tym że nawet passatem ojca nie powinieneś jeździc. Jeżeli nie ogarniasz lusterek bocznych, manewr wyprzedzania na autostradzie powoduje u Ciebie taki stres że potrafisz patrzeć tylko do przodu to zasadnicze pytanie powinno brzmieć kto dał Ci prawojazdy, bo dla bezpieczeństwa wszystkich w tym passacie powinieneś jeździc co najwyżej jako pasażer.

Popieram

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

31 października, 10:34, Gość:

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

Widzisz to co napisaleś świadczy o tym że nawet passatem ojca nie powinieneś jeździc. Jeżeli nie ogarniasz lusterek bocznych, manewr wyprzedzania na autostradzie powoduje u Ciebie taki stres że potrafisz patrzeć tylko do przodu to zasadnicze pytanie powinno brzmieć kto dał Ci prawojazdy, bo dla bezpieczeństwa wszystkich w tym passacie powinieneś jeździc co najwyżej jako pasażer.

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

31 października, 10:11, Gość:

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

Tak jest, o takich, jak Ty właśnie pisałem. Jeździłeś co najwyżej Passatem ojca, nie ogarniasz psychofizjologicznych aspektów postrzegania człowieka, w szczególności człowieka kierującego samochodem, ale masz potrzebę oburzania się, bo dzięki temu, wydaje ci się, że jesteś lepszy.

A to, że kierowca wyprzedzający w dość dużym ruchu na autostradzie skupia się po rozpoczęciu tego manewru już głównie na tym, co się dzieje przed nim na obu pasach i, nie mając w polu widzenia środkowego lusterka, nie ma możliwości natychmiastowego zauważenia świateł karetki z tyłu, to Ci się w tym oburzonym móżdżku nie mieści. Ty musisz mieć prosty świat, czarno-biały.

G
Gość
31 października, 6:55, Biały Pan:

Karetki się nie puszcza bo oni jeżdżą na pusto aby pokazać że niby jest epidemia koronki, której tak naprawdę nie ma. Akcja społeczna pokaż fucka do karetki.

31 października, 8:18, Gość:

Glupich nie sieją, oni po prostu sa wśród nas, jedyna szansa ze sami się wyeliminują

31 października, 09:51, Gość:

Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje

I vice versa

G
Gość
31 października, 09:54, Gość:

O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.

Sam jesteś palant!!!!!!Jeśli fikus za kierownicą busa nie słyszy karetki i nie widzi jej w lusterkach, to powinien stracić prawko. I kropka!

G
Gość
O kierowcy furgonetki zdanie mam mieszane, bo z jednej strony mógł się wcisnąć na prawy pas, z drugiej strony tam wcale nie było tak pusto. No i jeszcze sprawa, kiedy zobaczył karetkę, bo on nie ma środkowego lusterka, w którym sygnały widać od razu, a hałas na autostradzie utrudnia usłyszenie sygnału.

Natomiast o kierowcy karetki zdanie mam zdecydowane: palant. Tyle się mówi o bezpiecznym odstępie, a ten się pcha na sam zderzak. I nie, łosie, nie opowiadajcie, że "un tak musioł, bo tamtyn zjechoć ni chcioł". G*wno by miał z tego swojego sygnału, jakby furgonetka musiała przyhamować. Karetka ma jechać przede wszystkim bezpiecznie, a szybko dopiero w drugiej kolejności. Po prostu znowu jakiś roszczeniowy turboratownik, który myśli, że cały świat ma się za nim rozglądać. Oraz pelikany w komentarzach, które nie potrafią myśleć, tylko łykają bezkrytycznie to, co im napisali w tytule.
G
Gość
31 października, 6:55, Biały Pan:

Karetki się nie puszcza bo oni jeżdżą na pusto aby pokazać że niby jest epidemia koronki, której tak naprawdę nie ma. Akcja społeczna pokaż fucka do karetki.

31 października, 8:18, Gość:

Glupich nie sieją, oni po prostu sa wśród nas, jedyna szansa ze sami się wyeliminują

Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje

Dodaj ogłoszenie