Bogatynia: Powodzianie na swoim

Alina Gierak
Lucyna Miałek z radością wyprowadzała się ze szkoły
Lucyna Miałek z radością wyprowadzała się ze szkoły Fot. Marcin Oliva Soto
Wczorajszym dzień był dla Lucyny Miałek z Bogatyni pierwszym po powodzi, gdy uśmiechała się od ucha do ucha. Kobieta wraz z rodziną nareszcie opuściła SP nr 3 i przeniosła się do dwóch pokojów w zaadaptowanych dla powodzian byłej strażnicy granicznej w Bogatyni.

Wraz z panią Lucyną do pozostałych mieszkań w strażnicy przeprowadziła się cała jej klasa, czyli kilkanaście osób, które ewakuowano do szkoły, gdy woda zniszczyła im domy.

- Lubimy się, ale ile można mieszkać w kilkanaście w jednej klasie - mówiła pani Lucyna z humorem. Powodzianie teraz muszą urządzić mieszkania. Nie mają nic. Dom pani Lucyny przy ul. Turowskiej popłynął z Miedzianką. - Obiecali nam kuchenki, lodówki i pralki, które przyszły z darów - mówi z nadzieją sąsiadka pani Lucyny.

Także pozostali powodzianie, którzy koczowali w SP nr 3, są gotowi do przeprowadzki. Miasto zaadaptowało dla nich strażnice w Bogatyni i Porajowie. Zamieszkają też w budynku po gimnazjum w Bogatyni. Będą to lokale zastępcze, do czasu, gdy dla poszkodowanych powstanie osiedle. Jego budowę planuje gmina.

Przenosiny powodzian są pilną sprawą, bo do szkoły muszą wrócić we wrześniu dzieci. Do placówki chodzi około 1800 uczniów z Bogatyni i okolic. Likwidowane są więc powoli magazyny, które urządzono w szkolnych pomieszczeniach. Składowane są tu żywność, środki czystości, odzież i inne dary, które powodzianom przekazują ludzie i samorządy z całej Polski.

Powrót do normalności będzie jeszcze łatwiejszy, gdy zostanie przywrócony ruch na drodze Bogatynia-Zgorzelec. Drogowcy planują, że auta osobowe pojadą tędy już w sobotę. Prawdopodobnie ciężarówki z darami nadal będą musiały dojeżdżać przez Niemcy. Pomoc dla powodzian może być jeszcze bardziej intensywna, gdy Bogatynia zostanie wciągnięta na listę najbardziej poszkodowanych w powodzi w Polsce gmin. Wojewoda dolnośląski wystąpił o to do ministra rozwoju regionalnego.

Gminy z listy mogą liczyć na: wsparcie z UE, funduszy ochrony środowiska oraz pieniądze z MSWiA. Rząd przeznaczył dla nich 600 mln zł.

W Bogatyni wciąż trwa szacowanie strat po powodzi. W Zgorzelcu straty oszacowano na 5 mln zł, a w gminie Sulików na 9 mln zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie