Zyskają rowerzyści stracą kierowcy. Tym razem na Małachowskiego

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Ulica Stanisława Małachowskiego we Wrocławiu.
Ulica Stanisława Małachowskiego we Wrocławiu. Rowerowy Wrocław
Będzie przetarg na budowę tras rowerowych na odcinku od Dworcowej do Pułaskiego.

Jeszcze w tym miesiącu Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta ogłosi przetarg, który ma wyłonić wykonawcę ścieżek rowerowych wzdłuż ulicy Małachowskiego. Niestety, by zrobić miejsce dla rowerzystów, trzeba będzie je zabrać kierowcom i pieszym. Ścieżki mają powstać do wiosny przyszłego roku.

Przebudowa ul. Stanisława Małachowskiego w celu wyznaczenia dróg i pasów rowerowych jest projektem zgłoszonym przez mieszkańców w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego w 2017 roku. Ścieżki po obu stronach Małachowskiego, mają być uzupełnieniem sieci tras budowanych w tym rejonie miasta i pozwalającym rowerzystom ominąć teren Dworca Głównego PKP. Przewiduje on budowę drogi rowerowej jednokierunkowej (po obu stronach jezdni Północnej i Południowej), na odcinku od Dworcowej do Pułaskiego.

- Droga rowerowa, w zależności od uwarunkowań terenowych, będzie miała szerokość od 1,5m do 2m, zostanie wykonana z mieszanki mineralno-asfaltowej częściowo z wykorzystaniem powierzchni istniejących chodników, częściowo na jezdni. Długość zaprojektowanej infrastruktury rowerowej wyniesie ok. 400 m po każdej ze stron ulicy – zapowiada Ewa Mazur rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.

Zakres robót prócz przebudowy chodników i budowy ścieżki przewiduje również: wykonanie przejazdów rowerowych przez skrzyżowanie z Dworcową w kierunku Pułaskiego wraz przebudowę sygnalizacji na skrzyżowaniu, budowę przejazdu z korektą przejścia na Małachowskiego przy Pułaskiego, przebudowę skrzyżowania z ul. Dąbrowskiego połączoną z likwidacją sygnalizacji świetlnej w tym miejscu, wykonanie odwodnienia i wpustów deszczowych i budowę kanalizacji.

- Przygotowujemy się właśnie do przetargu na wybór wykonawcy inwestycji, chcielibyśmy go ogłosić jeszcze w sierpniu - poinformowała nas Ewa Mazur. Prace potrwają 5 miesięcy od daty zawarcia umowy, więc zakończenie inwestycji przypadnie na wiosnę przyszłego roku.

ZDiUM nie podał kosztów inwestycji. Najprawdopodobniej nie przekroczy miliona złotych.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
DRAMAT

To jest niepojęte, że znowu kosztem pasów ruchu. Dworzec Główny we Wrocławiu jest stopniowy odcinany od ruchu samochodowego, a przejazd samochodem z Arkad na Dworzec Główny już teraz w godzinach szczytu potrafi trwać 20 minut, bardzo ekologiczne korki nam tworzycie! FATALNY magistrat, już nie mam pytań, jak można likwidować pasy ruchu, tam gdzie już od dawna są gigantyczne korki i należałoby ruch poprowadzić pod ziemią lub nad ziemią, a nie go ograniczać, idiotyzm do potęgi n-tej, jak normalna opcja dojdzie do władzy, wszystkie te głupie antydrogowe pomysły zostaną wycofane, przysięgam

G
Gość

A kiedy będą znaki rowerowe poziome na chodnikach o zakazie jazdy rowerami?

G
Gość
30 sierpnia, 14:57, tomo:

Ja znalazlem zloty środek. Kupilem szybki samochód, żeby nadrabiać czas stracony na szykanach... Niestety bezpowrotnie minęły czasy, kiedy Wroclaw był zielonym miastem przyjaznym mieszkańcom...

Szybkie auta na miasto kupują ćpuny

G
Gość
19 sierpnia, 10:56, Gość:

Niestety, by zrobić miejsce dla rowerzystów, trzeba będzie je zabrać kierowcom i pieszym.

----------------------

Co za brednie. Nie można być aż tak głupim pismakiem więc trzeba zakładać złą wolę/

Zyskają zarówno kierowcy jak i piesi

Kierowcy dotsna swoje pasy i już nie będą musieli jechać za rowerami narażać się na mandaty za nieprzepisowe wyprzedzanie

Zyskają piesi i kierowcy, bo zostaną zlikwidowane niepotrzebne światła.

Zyskają piesi, bo przy budowie ścieżki zwykle naprawia się połamane chodniki.

Zyskają piesi bo już rowerzysci nie będą jezdzić po chodniku.Zyskają piesi i kierowcy bo oni tez jeżdżą rowerami tak jak używają butow czy parasoli gdy jest tego potrzeba.Zyskają wszyscy bo likwiduje sie absurdy i naprawia zniszczone drogi.

Trzeba mieć naprawdę złą wolę abo polecenie szefa od Niemców aby skłócać i opluwać Polaków.

Robia coś dobrego na co ludzie czekają dziesiątki lat.

W ramach WBO kilka lat temu zarezerwowano sroki i mimo 3 letniego spóźnienia wyskakuje jakiś pismak i wypisuje idiotyzmy

Każdy pozytyw stara się przedstawić jako szkodę.

To musi być celowe szkodnictwo szkopskiego medium.

Po to ta gazeta został kupiona ale czy ktoś kogoś zmusza aby być kolaborantem?

20 sierpnia, 18:13, Gość:

Popatrzyłem sobie na ulicę Małachowskiego i widzę, że skorzysta na tym tylko firma, która to przebuduje. Ta ulica została niedawno przebudowana i posiada wydzielone torowisko, po dwa pasy ruchu w obie strony i wyremontowane chodniki. Należy zatem domniemywać, że argumenty o polepszeniu bytu pieszych i kierowców zakrawają na propagandę w stylu rowerowego lobby. Jeżeli kosztem części pasów ruchu wykona się ścieżki rowerowe to ucierpią na tym zarówno piesi (węższy chodnik) jak i kierowcy (węższe pasy ruchu). Przykład takiego traktowania sprawy mamy na wielu wrocławskich ulicach, gdzie po przebudowie szerokość pojedynczego pas ruchu wynosi mniej niż szerokość autobusu, który nim się porusza. Dlatego gratuluję dobrego samopoczucia, a zwłaszcza obrzucania inwektywami wszystkich mających inne zdanie. I jeszcze jedno pytanie, czy rowerzyści na każdej ulicy muszą mieć swoją drogę wydzieloną z jezdni i chodnika?

21 sierpnia, 11:10, Gość:

Drogi kolego, na wydzielonych ścieżkach rowerowych korzystają wszyscy, nawet tacy jak Ty - tylko kierowcy, bo domniemam że nie poruszasz się rowerem po Wrocławiu. Dzięki lepszej infrastrukturze rowerowej więcej ludzi zostawia auto w garażu (m.in. ja). Dodatkowo rowerzysta na drodze to zator dla kierowców, którzy muszą ich wyminąć. Niestety, we Wrocławiu wciąż jest za mało ścieżek, żeby przejazd rowerem był tak komfortowy jak np. samochodem. W związku z tym każda budowa budzi emocje i daje mylne wrażenia że rowerzyści są w tym mieście najważniejsi. A rowerzyści są na ostatnim miejscu komunikacji wciąż, co nie zachęca wielu do jeżdżenia tak do pracy, na ulicach jest niebezpiecznie, a ścieżki nie są połączone w ciąg co bardzo utrudnia. Ciekawe co powiedzieli by kierowcy na podobne utrudnienia w drogach. Polecam pożyczyć rower od znajomego i pojezdzic na nim jeden dzień po Wrocławiu, pomaga w wyrobieniu opinii.

21 sierpnia, 18:53, Gość:

A wracając do ulicy Małachowskiego to drogi rowerowe są zarówno na Kościuszki jak i Suchej, niedawno wybudowano drogę dla rowerów na Dworcowej. I proszę mi powiedzieć dlaczego w tym czasie nie wyremontowano odcinka ulicy Pułaskiego pomiędzy Kościuszki a Małachowskiego? Czyżby tamtędy nie jeździły rowery?

30 sierpnia, 15:03, tomo:

Chyba nikt nie pamięta, jak wyglądała ulica Piłsudzkiegi i ulica Małachowskiego w latach dziewięćdziesiątych... Po dwa pasy w kazda stronę! Była tam ogromna przepustowość... A teraz??? Jeden korek! A kiedys przebiegal tam tranzyt i korka nie bylo...

Bo kiedyś matołku nie było tyle aut.

p
piechur

Na głupotę nie ma lekarstwa ...

t
tomo
19 sierpnia, 10:56, Gość:

Niestety, by zrobić miejsce dla rowerzystów, trzeba będzie je zabrać kierowcom i pieszym.

----------------------

Co za brednie. Nie można być aż tak głupim pismakiem więc trzeba zakładać złą wolę/

Zyskają zarówno kierowcy jak i piesi

Kierowcy dotsna swoje pasy i już nie będą musieli jechać za rowerami narażać się na mandaty za nieprzepisowe wyprzedzanie

Zyskają piesi i kierowcy, bo zostaną zlikwidowane niepotrzebne światła.

Zyskają piesi, bo przy budowie ścieżki zwykle naprawia się połamane chodniki.

Zyskają piesi bo już rowerzysci nie będą jezdzić po chodniku.Zyskają piesi i kierowcy bo oni tez jeżdżą rowerami tak jak używają butow czy parasoli gdy jest tego potrzeba.Zyskają wszyscy bo likwiduje sie absurdy i naprawia zniszczone drogi.

Trzeba mieć naprawdę złą wolę abo polecenie szefa od Niemców aby skłócać i opluwać Polaków.

Robia coś dobrego na co ludzie czekają dziesiątki lat.

W ramach WBO kilka lat temu zarezerwowano sroki i mimo 3 letniego spóźnienia wyskakuje jakiś pismak i wypisuje idiotyzmy

Każdy pozytyw stara się przedstawić jako szkodę.

To musi być celowe szkodnictwo szkopskiego medium.

Po to ta gazeta został kupiona ale czy ktoś kogoś zmusza aby być kolaborantem?

20 sierpnia, 18:13, Gość:

Popatrzyłem sobie na ulicę Małachowskiego i widzę, że skorzysta na tym tylko firma, która to przebuduje. Ta ulica została niedawno przebudowana i posiada wydzielone torowisko, po dwa pasy ruchu w obie strony i wyremontowane chodniki. Należy zatem domniemywać, że argumenty o polepszeniu bytu pieszych i kierowców zakrawają na propagandę w stylu rowerowego lobby. Jeżeli kosztem części pasów ruchu wykona się ścieżki rowerowe to ucierpią na tym zarówno piesi (węższy chodnik) jak i kierowcy (węższe pasy ruchu). Przykład takiego traktowania sprawy mamy na wielu wrocławskich ulicach, gdzie po przebudowie szerokość pojedynczego pas ruchu wynosi mniej niż szerokość autobusu, który nim się porusza. Dlatego gratuluję dobrego samopoczucia, a zwłaszcza obrzucania inwektywami wszystkich mających inne zdanie. I jeszcze jedno pytanie, czy rowerzyści na każdej ulicy muszą mieć swoją drogę wydzieloną z jezdni i chodnika?

21 sierpnia, 11:10, Gość:

Drogi kolego, na wydzielonych ścieżkach rowerowych korzystają wszyscy, nawet tacy jak Ty - tylko kierowcy, bo domniemam że nie poruszasz się rowerem po Wrocławiu. Dzięki lepszej infrastrukturze rowerowej więcej ludzi zostawia auto w garażu (m.in. ja). Dodatkowo rowerzysta na drodze to zator dla kierowców, którzy muszą ich wyminąć. Niestety, we Wrocławiu wciąż jest za mało ścieżek, żeby przejazd rowerem był tak komfortowy jak np. samochodem. W związku z tym każda budowa budzi emocje i daje mylne wrażenia że rowerzyści są w tym mieście najważniejsi. A rowerzyści są na ostatnim miejscu komunikacji wciąż, co nie zachęca wielu do jeżdżenia tak do pracy, na ulicach jest niebezpiecznie, a ścieżki nie są połączone w ciąg co bardzo utrudnia. Ciekawe co powiedzieli by kierowcy na podobne utrudnienia w drogach. Polecam pożyczyć rower od znajomego i pojezdzic na nim jeden dzień po Wrocławiu, pomaga w wyrobieniu opinii.

21 sierpnia, 18:53, Gość:

A wracając do ulicy Małachowskiego to drogi rowerowe są zarówno na Kościuszki jak i Suchej, niedawno wybudowano drogę dla rowerów na Dworcowej. I proszę mi powiedzieć dlaczego w tym czasie nie wyremontowano odcinka ulicy Pułaskiego pomiędzy Kościuszki a Małachowskiego? Czyżby tamtędy nie jeździły rowery?

Chyba nikt nie pamięta, jak wyglądała ulica Piłsudzkiegi i ulica Małachowskiego w latach dziewięćdziesiątych... Po dwa pasy w kazda stronę! Była tam ogromna przepustowość... A teraz??? Jeden korek! A kiedys przebiegal tam tranzyt i korka nie bylo...

t
tomo

Ja znalazlem zloty środek. Kupilem szybki samochód, żeby nadrabiać czas stracony na szykanach... Niestety bezpowrotnie minęły czasy, kiedy Wroclaw był zielonym miastem przyjaznym mieszkańcom...

S
STOP_GŁUPIM_POMYSŁOM!

ŚCIEŻKI ROWEROWE? TAK, ALE Z WYDZIELONEGO CHODNIKA, A NIE JEZDNI! DE.BILE! DOŚĆ KORKOWANIA MIASTA! Żaden kierowca nie pojedzie w deszcz, burzę, upał czy mróz rowerem BO SUTRYK TAK CHCE!

G
Gość

Rowerzyści bardzo często zamiast jechać swoją ścieżka pędzą po zwykłych chodnikach rozjeżdżając ludzi skandal. Nie cierpię rowerzystow

G
Gość

Szczerze mówiąc mam już dość rowerzystów i i ułatwień im serwowanych. Mam dobry samochód z nietrujacym silnikiem i czuję się w tym mieście dyskryminowana. Mam też 50 lat i 20 km do pracy. I nie czuję się na siłach aby codziennie pokonywać dystans 40 km. Pan Prezydent powinien o takich osobach szczególnie pamiętać. Bo to nasza grupa płaci największe podatki w tym mięsie.

G
Gość
19 sierpnia, 10:56, Gość:

Niestety, by zrobić miejsce dla rowerzystów, trzeba będzie je zabrać kierowcom i pieszym.

----------------------

Co za brednie. Nie można być aż tak głupim pismakiem więc trzeba zakładać złą wolę/

Zyskają zarówno kierowcy jak i piesi

Kierowcy dotsna swoje pasy i już nie będą musieli jechać za rowerami narażać się na mandaty za nieprzepisowe wyprzedzanie

Zyskają piesi i kierowcy, bo zostaną zlikwidowane niepotrzebne światła.

Zyskają piesi, bo przy budowie ścieżki zwykle naprawia się połamane chodniki.

Zyskają piesi bo już rowerzysci nie będą jezdzić po chodniku.Zyskają piesi i kierowcy bo oni tez jeżdżą rowerami tak jak używają butow czy parasoli gdy jest tego potrzeba.Zyskają wszyscy bo likwiduje sie absurdy i naprawia zniszczone drogi.

Trzeba mieć naprawdę złą wolę abo polecenie szefa od Niemców aby skłócać i opluwać Polaków.

Robia coś dobrego na co ludzie czekają dziesiątki lat.

W ramach WBO kilka lat temu zarezerwowano sroki i mimo 3 letniego spóźnienia wyskakuje jakiś pismak i wypisuje idiotyzmy

Każdy pozytyw stara się przedstawić jako szkodę.

To musi być celowe szkodnictwo szkopskiego medium.

Po to ta gazeta został kupiona ale czy ktoś kogoś zmusza aby być kolaborantem?

20 sierpnia, 18:13, Gość:

Popatrzyłem sobie na ulicę Małachowskiego i widzę, że skorzysta na tym tylko firma, która to przebuduje. Ta ulica została niedawno przebudowana i posiada wydzielone torowisko, po dwa pasy ruchu w obie strony i wyremontowane chodniki. Należy zatem domniemywać, że argumenty o polepszeniu bytu pieszych i kierowców zakrawają na propagandę w stylu rowerowego lobby. Jeżeli kosztem części pasów ruchu wykona się ścieżki rowerowe to ucierpią na tym zarówno piesi (węższy chodnik) jak i kierowcy (węższe pasy ruchu). Przykład takiego traktowania sprawy mamy na wielu wrocławskich ulicach, gdzie po przebudowie szerokość pojedynczego pas ruchu wynosi mniej niż szerokość autobusu, który nim się porusza. Dlatego gratuluję dobrego samopoczucia, a zwłaszcza obrzucania inwektywami wszystkich mających inne zdanie. I jeszcze jedno pytanie, czy rowerzyści na każdej ulicy muszą mieć swoją drogę wydzieloną z jezdni i chodnika?

21 sierpnia, 11:10, Gość:

Drogi kolego, na wydzielonych ścieżkach rowerowych korzystają wszyscy, nawet tacy jak Ty - tylko kierowcy, bo domniemam że nie poruszasz się rowerem po Wrocławiu. Dzięki lepszej infrastrukturze rowerowej więcej ludzi zostawia auto w garażu (m.in. ja). Dodatkowo rowerzysta na drodze to zator dla kierowców, którzy muszą ich wyminąć. Niestety, we Wrocławiu wciąż jest za mało ścieżek, żeby przejazd rowerem był tak komfortowy jak np. samochodem. W związku z tym każda budowa budzi emocje i daje mylne wrażenia że rowerzyści są w tym mieście najważniejsi. A rowerzyści są na ostatnim miejscu komunikacji wciąż, co nie zachęca wielu do jeżdżenia tak do pracy, na ulicach jest niebezpiecznie, a ścieżki nie są połączone w ciąg co bardzo utrudnia. Ciekawe co powiedzieli by kierowcy na podobne utrudnienia w drogach. Polecam pożyczyć rower od znajomego i pojezdzic na nim jeden dzień po Wrocławiu, pomaga w wyrobieniu opinii.

A wracając do ulicy Małachowskiego to drogi rowerowe są zarówno na Kościuszki jak i Suchej, niedawno wybudowano drogę dla rowerów na Dworcowej. I proszę mi powiedzieć dlaczego w tym czasie nie wyremontowano odcinka ulicy Pułaskiego pomiędzy Kościuszki a Małachowskiego? Czyżby tamtędy nie jeździły rowery?

G
Gość
19 sierpnia, 10:56, Gość:

Niestety, by zrobić miejsce dla rowerzystów, trzeba będzie je zabrać kierowcom i pieszym.

----------------------

Co za brednie. Nie można być aż tak głupim pismakiem więc trzeba zakładać złą wolę/

Zyskają zarówno kierowcy jak i piesi

Kierowcy dotsna swoje pasy i już nie będą musieli jechać za rowerami narażać się na mandaty za nieprzepisowe wyprzedzanie

Zyskają piesi i kierowcy, bo zostaną zlikwidowane niepotrzebne światła.

Zyskają piesi, bo przy budowie ścieżki zwykle naprawia się połamane chodniki.

Zyskają piesi bo już rowerzysci nie będą jezdzić po chodniku.Zyskają piesi i kierowcy bo oni tez jeżdżą rowerami tak jak używają butow czy parasoli gdy jest tego potrzeba.Zyskają wszyscy bo likwiduje sie absurdy i naprawia zniszczone drogi.

Trzeba mieć naprawdę złą wolę abo polecenie szefa od Niemców aby skłócać i opluwać Polaków.

Robia coś dobrego na co ludzie czekają dziesiątki lat.

W ramach WBO kilka lat temu zarezerwowano sroki i mimo 3 letniego spóźnienia wyskakuje jakiś pismak i wypisuje idiotyzmy

Każdy pozytyw stara się przedstawić jako szkodę.

To musi być celowe szkodnictwo szkopskiego medium.

Po to ta gazeta został kupiona ale czy ktoś kogoś zmusza aby być kolaborantem?

20 sierpnia, 18:13, Gość:

Popatrzyłem sobie na ulicę Małachowskiego i widzę, że skorzysta na tym tylko firma, która to przebuduje. Ta ulica została niedawno przebudowana i posiada wydzielone torowisko, po dwa pasy ruchu w obie strony i wyremontowane chodniki. Należy zatem domniemywać, że argumenty o polepszeniu bytu pieszych i kierowców zakrawają na propagandę w stylu rowerowego lobby. Jeżeli kosztem części pasów ruchu wykona się ścieżki rowerowe to ucierpią na tym zarówno piesi (węższy chodnik) jak i kierowcy (węższe pasy ruchu). Przykład takiego traktowania sprawy mamy na wielu wrocławskich ulicach, gdzie po przebudowie szerokość pojedynczego pas ruchu wynosi mniej niż szerokość autobusu, który nim się porusza. Dlatego gratuluję dobrego samopoczucia, a zwłaszcza obrzucania inwektywami wszystkich mających inne zdanie. I jeszcze jedno pytanie, czy rowerzyści na każdej ulicy muszą mieć swoją drogę wydzieloną z jezdni i chodnika?

Drogi kolego, na wydzielonych ścieżkach rowerowych korzystają wszyscy, nawet tacy jak Ty - tylko kierowcy, bo domniemam że nie poruszasz się rowerem po Wrocławiu. Dzięki lepszej infrastrukturze rowerowej więcej ludzi zostawia auto w garażu (m.in. ja). Dodatkowo rowerzysta na drodze to zator dla kierowców, którzy muszą ich wyminąć. Niestety, we Wrocławiu wciąż jest za mało ścieżek, żeby przejazd rowerem był tak komfortowy jak np. samochodem. W związku z tym każda budowa budzi emocje i daje mylne wrażenia że rowerzyści są w tym mieście najważniejsi. A rowerzyści są na ostatnim miejscu komunikacji wciąż, co nie zachęca wielu do jeżdżenia tak do pracy, na ulicach jest niebezpiecznie, a ścieżki nie są połączone w ciąg co bardzo utrudnia. Ciekawe co powiedzieli by kierowcy na podobne utrudnienia w drogach. Polecam pożyczyć rower od znajomego i pojezdzic na nim jeden dzień po Wrocławiu, pomaga w wyrobieniu opinii.

G
Gość
19 sierpnia, 10:56, Gość:

Niestety, by zrobić miejsce dla rowerzystów, trzeba będzie je zabrać kierowcom i pieszym.

----------------------

Co za brednie. Nie można być aż tak głupim pismakiem więc trzeba zakładać złą wolę/

Zyskają zarówno kierowcy jak i piesi

Kierowcy dotsna swoje pasy i już nie będą musieli jechać za rowerami narażać się na mandaty za nieprzepisowe wyprzedzanie

Zyskają piesi i kierowcy, bo zostaną zlikwidowane niepotrzebne światła.

Zyskają piesi, bo przy budowie ścieżki zwykle naprawia się połamane chodniki.

Zyskają piesi bo już rowerzysci nie będą jezdzić po chodniku.Zyskają piesi i kierowcy bo oni tez jeżdżą rowerami tak jak używają butow czy parasoli gdy jest tego potrzeba.Zyskają wszyscy bo likwiduje sie absurdy i naprawia zniszczone drogi.

Trzeba mieć naprawdę złą wolę abo polecenie szefa od Niemców aby skłócać i opluwać Polaków.

Robia coś dobrego na co ludzie czekają dziesiątki lat.

W ramach WBO kilka lat temu zarezerwowano sroki i mimo 3 letniego spóźnienia wyskakuje jakiś pismak i wypisuje idiotyzmy

Każdy pozytyw stara się przedstawić jako szkodę.

To musi być celowe szkodnictwo szkopskiego medium.

Po to ta gazeta został kupiona ale czy ktoś kogoś zmusza aby być kolaborantem?

Popatrzyłem sobie na ulicę Małachowskiego i widzę, że skorzysta na tym tylko firma, która to przebuduje. Ta ulica została niedawno przebudowana i posiada wydzielone torowisko, po dwa pasy ruchu w obie strony i wyremontowane chodniki. Należy zatem domniemywać, że argumenty o polepszeniu bytu pieszych i kierowców zakrawają na propagandę w stylu rowerowego lobby. Jeżeli kosztem części pasów ruchu wykona się ścieżki rowerowe to ucierpią na tym zarówno piesi (węższy chodnik) jak i kierowcy (węższe pasy ruchu). Przykład takiego traktowania sprawy mamy na wielu wrocławskich ulicach, gdzie po przebudowie szerokość pojedynczego pas ruchu wynosi mniej niż szerokość autobusu, który nim się porusza. Dlatego gratuluję dobrego samopoczucia, a zwłaszcza obrzucania inwektywami wszystkich mających inne zdanie. I jeszcze jedno pytanie, czy rowerzyści na każdej ulicy muszą mieć swoją drogę wydzieloną z jezdni i chodnika?

G
Gość
18 sierpnia, 13:56, Postempowy lewicowy:

Może i będą większe korki. No i co? Wolelibyście, aby jakiś pisior żondził?

Korek to masz w tętnicy zasilającej twój zanikający mózg.

Tylko idiota daje się tak zmanipulować jak ty przez media, które za odpowiednią kasę starają się mówić Polakom kogo mają wybrać

R
Raff
18 sierpnia, 08:56, raff:

"by zrobić miejsce dla rowerzystów, trzeba będzie je zabrać kierowcom i pieszym"

Tak sutryk "Buduje" trasy .

Wrocław Brawo wy....

18 sierpnia, 9:26, znam cie:

Głosowałeś na niego to zamknij [wulgaryzm], a wiem, że głosowałeś.

Musiał mym być takim czubem ja ty.

Głosowałem na Miarę chociaż ona jest tak samo głupia jak ty.

I to jest tragedia tego miasta

Dodaj ogłoszenie