Żużel. Woffinden na rowerze, Jędrzejak przekracza granicę

Wojciech Koerber
Tai Woffinden, wicelider GP, dotarł do Cardiff na rowerze.
Tai Woffinden, wicelider GP, dotarł do Cardiff na rowerze. Jarosław Jakubczak
Granicę 2 tysięcy ligowych punktów przekroczył w niedzielnym meczu z Włókniarzem Częstochowa Tomasz Jędrzejak. Kapitan Betardu Sparty potrzebował na to 18 sezonów. Jest jednak kogo jeszcze ścigać.

Według wyliczeń ostrowianina Artura Małeckiego ranking otwiera Andrzej Huszcza z dorobkiem 5690,5 pkt, choć jeszcze w tym sezonie może go wyprzedzić Tomasz Gollob - 5592,5 pkt.

W niedzielę Jędrzejak będzie zbierał kolejne oczka. Tym razem w Częstochowie, gdzie o godz. 16 rozpocznie się pojedynek Włókniarza z Betardem Spartą. Jego dorobek, jakikolwiek, winien pomóc drużynie w zdobyciu pierwszego w tym sezonie punktu bonusowego. Cel to jak najbardziej do realizacji - u siebie wrocławianie zwyciężyli przecież 58:32. Pod Jasną Górą muszą zatem uzbierać 33 oczka.

Dodajmy, że we wtorek nie wystąpił Jędrzejak w meczu szwedzkiej Elitserien. - Tomek już wcześniej, jeszcze przed spotkaniem z Włókniarzem, zrezygnował z podróży do Szwecji. Z tego co wiem, odpuścił jednak te rozgrywki tylko w tym tygodniu. Nie wszystko żarło, więc chciał po prostu odpocząć, a jednocześnie porządnie potrenować - mówi nam menedżer Piotr Baron. W meczu Hammarby Sztokholm - Vastervik (40:50) świetnie w ekipie gości pojechali za to Peter Ljung - 13+1 (0,3,3,2,2,3) i Troy Batchelor - 10+1 (2,3,1,1,3).

A w przeddzień ligowej kolejki Grand Prix Wielkiej Brytanii. Przed zawodami najgłośniej było o Taiu Woffindenie, który już kilka miesięcy temu zdecydował, że do Cardiff przyjedzie z Wolverhampton rowerem. I tak też uczynił, pokonując w ciągu dwóch dni około 190 km. Miało to na celu zbieranie funduszy na walkę z rakiem. - Jedna na trzy osoby w Wielkiej Brytanii powie w pewnym momencie, że ma raka i to jest oczywiście bardzo bliskie memu sercu - zaznacza Tai. Jego ojciec, Rob, zmarł w 2010 roku właśnie na nowotwór. Czy również o Woffindenie będzie się mówiło najwięcej po zawodach?

W czwartek miał zostać rozegrany zaległy mecz Włókniarza ze Stalą Gorzów, lecz po próbie toru niebo nad Jasną Górą zaczęło płakać. Spotkanie odwołano.

Dospel Włókniarz Częstochowa - Betard Sparta Wrocław (niedziela, prezentacja o godz. 15.45, pierwszy bieg o 16). Sędzia Marek Wojaczek, komisarz toru Józef Piekarski

Włókniarz: 9. Michael Jepsen Jensen, 10. Rune Holta, 11. Emil Sajfutdinow, 12. Rafał Szombierski, 13. Grigorij Łaguta, 14. Hubert Łęgowik, 15. Artur Czaja.

Sparta: 1. Tai Woffinden, 2. Zbigniew Suchecki, 3. Tomasz Jędrzejak, 4. Peter Ljung, 5. Troy Batchelor, 6. Patryk Dolny, 7. Patryk Malitowski.

Inne mecze 10. kolejki: Gorzów - Bydgoszcz (godz. 16, transmisja w nSport), Unia Tarnów - Falubaz Zielona Góra (godz. 18.30, nSport), Toruń - Gniezno (godz. 16), Leszno - Rzeszów (18.30). Mecze zaległe - 6 czerwca: Rzeszów - Leszno (godz. 18), Tarnów - Częstochowa (godz. 19), Bydgoszcz - Gniezno (godz. 19); 9 czerwca: Wrocław - Gorzów (godz. 16), Leszno - Toruń (godz. 16), Gniezno - Tarnów (godz. 18), Rzeszów - Bydgoszcz (godz. 16); 21 czerwca: Zielona Góra - Rzeszów (godz. 18.30).

Polonia Bydgoszcz - Unibax Toruń 37:53 (mecz zaległy, środa)

Polonia: Hancock 10+1 (1*,1,2,3,3), Mateusz Szczepaniak 3+1 (2,0,1*,0), Łoktajew 6 (2,0,w,3,1), Andersen 6+1 (0,1,2,2*,1), Buczkowski 5+1 (2,0,1*,2,0), Curyło 3+1 (1*,1,1), Woźniak 4 (2,0,2).

Unibax: Holder 16 (3,3,3,3,2,2), Brzozowski 3+1 (0,2*,0,1), Miedziński 13+1 (1,2*,3,3,1,3), Ward zz, Gollob 12 (3,3,3,3,d,d), Paweł Przedpełski 2+1 (0,2*,0), K. Pulczyński 7+1 (3,1,0,1,2*).

1. Unibax Toruń8 14 +97
2. Falubaz Zielona Góra7 9 +67
3. Unia Leszno7 8 +6
4. Betard Sparta Wrocław8 7 -11
5. Włókniarz Częstochowa6 6 -25
6. Unia Tarnów7 6-6
7. Stal Gorzów76-11
8. PGE Marma Rzeszów6 6 -18
9. Polonia Bydgoszcz7 4 -53
10. Lechma Start Gniezno7 4-46

Grand Prix Wielkiej Brytanii (sobota, Cardiff, transmisja w Canal+ od godz. 17.45)
Klasyfikacja generalna po 4 z 12 rund: 1. Sajfutdinow 55, 2. Woffinden 54, 3. Hampel 46, 4. Pedersen 45, 5. Gollob 43, 6. Holder 40, 7. Zagar 38, 8. Hancock 34, 9. Iversen 33, 10. Lindgren 28, 11. Jonsson 27, 12. Kasprzak 25, 13. Ward 25, 14. Lindbaeck 22, 15. Vaculik 18.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mózg

Skoro tor został dopuszczony do zawodów to znaczy żę był dobry. Fakt żę Olimpijski jest skansenem to sie zgadzam...

m
marze_na

Z całym artykułem byłam w stanie się zgodzić, to jak traktuje się kibiców i dziennikarzy, nie tylko przyjezdnych ale też tych wrocławskich, woła o pomstę do nieba. Chciałam przyklasnąć autorom i pogratulować tekstu aż nie koniec nie przeczytałam

" Już zapomnieliśmy jak w zeszłym roku zakończyła się „korrida” na „Olimpijskim”."

Tani i kiepski chwyt poniżej pasa. Stwierdzenie nie dość, że kłamliwe to jeszcze bezczelne. Proszę nie wyciągać nieszczęśliwego wypadku Lee do tłumaczenia porażek swojej drużyny.
A dziurawy tor, to można sobie było obejrzeć w środę na derbach.

3

Mamy dbać o bezpieczeństwo a tor dziurawy jak ser szwajcarski. Nie wiem jakim cudem nikt nie upadł… Doszła do mnie też informacja, iż drużyna częstochowska przed meczem złożyła zażalenie do stanu nawierzchni toru, potem zaczęły się dodatkowe prace. W takim razie jak ten tor musiał wyglądać wcześniej? Tutaj usłyszany w tłumie cytat: „Lepszy tor ma Czaja na wsi”. Skończę już swoje wywody, ogólna ocena, trzy razy na nie, dziękujemy. Jednak ten tekst nie jest po to aby „wrzucić” rywalom po przegranym meczu, a po to aby zaczęło się dziać lepiej. „Tak nie wypada panie kierowniku”.

Aneta Wiktorowicz i Rafał Moltzan

2

Postanowiliśmy zatem, że do Wrocławia wyruszymy jako kibice, zostawiając w domu legitymacje prasowe. Kilka dni przed meczem na stronie internetowej Dospelu Włókniarza pojawiło się pismo z wrocławskiego klubu dotyczące „Zasad przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców”. Można rzecz, pełen profesjonalizm, ale gdzie tam. Już pierwszy punkt i tak zwany „pic na wodę fotomontaż”. W punkcie tym mowa o konieczności przekazania przez częstochowski klub danych osobowych (imię, nazwisko, pesel) swoich kibiców, którzy wybierają się na mecz. Czyli w razie jakiś „ekscesów” łatwo można byłoby namierzyć sprawców. Jednak, nie wiem czy tak było przez cały czas, ale w momencie gdy ja wchodziłem na sektor przyjezdnych nikogo nie proszono o pokazanie dowodu osobistego czy odhaczenie się na liście lub o dopisanie się do niej, więc bujda. Za to co mnie zaskoczyło, tuż za grupą ochroniarzy Pani Krystyna Kloc, prezes Betardu Sparty Wrocław z karteczką i długopisem, chwilę stanąłem i przyglądałem się cóż robi tutaj taka osobowość. Jeden kibic „do klatki” , jeden haczyk na karteczkę. Nie wiem, może spis ludności, albo troska o to aby kasa z biletów się zgadzała. Wróćmy jednak do wyżej wymienionego pisma. „Informacje dodatkowe dla kibiców zorganizowanej grupy kibiców, punkt 2”, a w nim czytamy: „Kibice grup zorganizowanych zostaną przyjęci do sektorów stojących nr. 14 i 15, w których znajduje się punkt sprzedaży napojów i żywności konfekcjonowanej oraz bezpłatna toaleta stacjonarna”. Kto był na wyjeździe we Wrocławiu ten pewnie wie (bo podejrzewam, że to nie tylko tak w tę niedziele wyglądało), że na sektorze gości żadnej gastronomii szerzej rozumianej nie ma, o toalecie nie wspomnę. Nawet zwykłego „toi-toi’a” wrocławski klub nie był w stanie postawić. Jeszcze jedno co do tej toalety „bezpłatnej”. Oczywiście na terenie stadionu toalety są… płatne, a o tym jakie warunki tam są, znam już tylko z opowieści. Jedziemy dalej, punkt 5 tegoż dokumentu: „W przypadku stwierdzenia wystąpienia zniszczeń…” i tutaj się zatrzymam i zapytam. Czy tam dało się coś popsuć? Wybaczcie mi drodzy Wrocławianie, ale naprawdę klubowi najlepszej ligi żużlowej świata nie wypada przyjmować w takich warunkach kibiców, zarówno gości, ale i przede wszystkim swoich. Miejscowi chyba także nie narzekają na zbytek luksusu na Olimpijskim. Spójrzmy choćby na Toruń, tam goście mają wydzielony dwupiętrowy sektor, przede wszystkim z miejscami siedzącymi. Wiem, że MotoArena to nowy obiekt, ale te stare wypadałoby modernizować, żyjemy w końcu w XXI wieku. Tymczasem wyrażenie „klatka gości” idealnie pasuje do panujących warunków na wrocławskim stadionie, szczególnie „klatka” jak w zoo.

Jakiś czas temu na łamach Przeglądu Żużlowego ukazał się artykuł odnośnie pracy komisarzy toru i przygotowywanych nawierzchni. To co w niedzielę zobaczyłem we Wrocławiu to dla mnie skandal i zabójstwo żużla. Nie mówię tego dlatego, że moja drużyna przegrała, choć przegrała to chyba zbyt delikatne słowo. Kwestia tak słabego wyniku leży tylko i wyłącznie w rękach częstochowskiego zespołu, gdyż profesjonaliści powinni jechać wszędzie, aczkolwiek. Przerabialiśmy nie raz, komisarze torów są po to aby nawierzchnia była bezpieczna, sprzyjała walce bla bla bla. Co było? Start, krawężnik przez 15 biegów. Zawodnik A czy B odjechał na środek toru to rzucało nim jak cygańskim wozem po rozdrożach. Na „orbitę” nie było „kozaków”. Prognozy pogody były mało optymistyczne, jednak aura dała radę i zarówno przed meczem, jak i w jego trakcie utrzymywała się słoneczna i wietrzna pogoda. Tor wysychał, robiło się w nim jeszcze więcej dziur, a polewaczka wyjechała chyba dopiero po 7 biegu. Pytam się dlaczego komisarz dopuścił taki tor? Już zapomnieliśmy jak w zeszłym roku zakończyła się „korrida” na „Olimpijskim”. Mamy dbać o bezpieczeństwo a tor

1

26. 05. 2013. Wrocław. Dzień Matki. Wielu kibiców z Częstochowy decyduje się na przyjazd do Wrocławia – wyjazd ten jest typowo rodzinny – na sektorze gości widać wiele rodzin z dziećmi. Ale o sektorze gości później. Częstochowa jest zakątkiem dziennikarskim – wiele redakcji ma tu swoich przedstawicieli, którzy zawsze są obecni na meczach wyjazdowych Włókniarza, a często również na Grand Prix i innych zawodach żużlowych – niezależnie od ich rangi i miejsca rozgrywania.

Tak jak przed każdym meczem, również i do wrocławskiego klubu przyszły zatwierdzone przez redaktorów naczelnych wnioski akredytacyjne. Niestety – w większości przypadków zostały one odrzucone – a właściwie odmowę odesłano z odpowiedzią „W nawiązaniu do otrzymanego wniosku akredytacyjnego uprzejmie informuję, że możemy przyznać Państwu akredytację odpłatną. Opłata za akredytację wynosi:
1. za cały sezon – 1000 zł netto
2. za jeden mecz – 200 zł netto”.
Dla porównania dodam, że cena akredytacji jednorazowej jest równowartością 4 biletów na sektor centralny wrocławskiego klubu. Mimo, że przed sezonem nawet GKSŻ apelowała o niewprowadzanie płatnych akredytacji – z uwagi na możliwość pogorszenia relacji klub – media, jak widać chęć zysku (w całej skali budżetu klubowego to kropelka w morzu potrzeb) była silniejsza niż chęć utrzymywania pozytywnego wizerunku klubu. Większość dziennikarzy, w tym także my, zrezygnowaliśmy z możliwości zakupienia opasek.
Czyżby Państwo zapomnieli, że to media promują Wasz klub i mecz i robią to nieodpłatnie? Klub tłumaczył się, że zminimalizowano liczbę wydanych akredytacji dlatego, żeby… OGRANICZYĆ LICZBĘ OSÓB ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W TRAKCIE MECZU W PARKU MASZYN. W regulaminie, jest jasno napisane że:
1. Fotoreporterzy i prasa muszą opuścić park maszyn przed zawodami na 60 minut przed godziną ich rozpoczęcia.
2. Po zakończeniu meczu, organizator ma obowiązek zorganizowania konferencji prasowej. Udział w konferencji biorą trenerzy drużyn i po dwóch zawodników, w tym jeden z najlepszą zdobyczą punktową z każdej drużyny ubranym w swój strój zawodniczy (bez kasku), wyznaczonym przez kierownika drużyny. Powinni to być zawodnicy, którzy w meczu zdobyli pierwszą lub drugą sumę
punktów w swojej drużynie.
3. Fotoreporterzy i prasa mają wstęp do parku maszyn po zawodach w momencie, gdy motocykle zostały zwolnione przez sędziego zawodów.
Druga sprawa to zarządzenie w sprawie fotoreporterów. W dniu meczu zostały im wydzielone platformy, z których mogli robić zdjęcia, nie można im było wchodzić na murawę. A przecież wiadomo, że najlepsze ujęcia wychodzą wtedy, gdy jest się w środku akcji. Klub tłumaczył się regulaminem, ten jednak jasno mówi, że osoby w odpowiednim stroju mają możliwość wejścia na murawę – nie mogą tylko robić zdjęć z tzw. pasa bezpieczeństwa. „Klub ma prawo wydać zgodę na przebywanie w wyznaczonych strefach na płycie wewnątrz toru podczas zawodów maksymalnie dwóm fotoreporterom. W parku maszyn mogą przebywać w jednym czasie maksymalnie dwie osoby spośród fotoreporterów lub ekipy reporterskiej telewizji klubowej.”. Szanowni włodarze WTS-u - Ignorantia iuris nocet – szkodzi, i to bardzo!
Rozwiązanie? Postawić swoją drabinkę na wąskiej, aluminiowej platformie wśród kilkunastu akredytowanych fotoreporterów i robiąc zdjęcie gorliwie się modlić, żeby nie spaść z konstrukcji. Bezpieczeństwo przede wszystkim!

H
HELMOND

JEDZIEMY PO PUNKT BONUSOWY

J
Jędrzejak

Tomek startował kiedyś we Włókniarzu. Ciekawe czy mu to pomoże?

t
tabela

Czy odpowiednich cyferek w tabeli nie można dawać w jednej kolumnie pionowej. Będzie czytelniej. Serio. Wystarczy oczy otworzyć.

a
ale...

Było najgłośniej powiada redaktor? Nie mówię, że nie, ale może Pan przytoczy w jakich mediach o tym powiedziano, ze uprawnia to do takiego przedstawiania sytuacji z Taiem, że było to duże halo? Oczywiście oprócz sf i angielskiego czy szwedzkiego odpowiednika.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3