Zmiany w Capitolu. Miała być restauracja, będzie nowa scena

Błażej Organisty
Premiera "Strefy" na Scenie Restauracja 19 maja 2017 roku
Premiera "Strefy" na Scenie Restauracja 19 maja 2017 roku Filip Zawada
Udostępnij:
W podziemiach najliczniej odwiedzanego wrocławskiego teatru miała być elegancka restauracja, ale dyrektor zmienił zdanie. Otwarcie nowej sceny 19 maja premierą „Strefy”.

Od momentu otwarcia nowego, przebudowanego Capitolu Konrad Imiela stara się oferować widzom coraz więcej. - Myślę o tym teatrze jako o centrum sztuki, tyglu rozmaitych form wypowiedzi artystycznych w wielu przestrzeniach. Gramy coraz więcej i coraz więcej przyciągamy widzów, od kilku sezonów jesteśmy teatrem najliczniej odwiedzanym ze wszystkich teatrów Dolnego Śląska – podkreśla dyrektor naczelny i artystyczny teatru muzycznego.

Do Capitolu przyszło przez ubiegły rok ponad 100 tysięcy widzów. Frekwencja wyniosła prawie 95 procent. To dlatego znajdujący się w podziemiach klub festiwalowy Przeglądu Piosenki Aktorskiej zmieni funkcję.

Początkowo architekci zaprojektowali pomieszczenie na potrzeby eleganckiej restauracji, ale dyrektor zdecydował, że bardziej potrzebna jest nowa scena. Za miesiąc widzowie będą mogli odwiedzić Restaurację, która dołącza do Dużej Sceny i Sceny Ciśnień.

Dyrektor Imiela miał ku temu dwa powody: – Po pierwsze, trudno już grać nam więcej przedstawień na obydwu, dość obłożonych repertuarowo i frekwencyjnie scenach, po drugie, mam mnóstwo ciekawych, wartych realizacji propozycji artystycznych, których nie chcę ustawiać w kolejce na Scenę Ciśnień, bo potencjalny termin kolejnej premiery to rok 2019.

W podziemiach goście będą mogli oglądać spektakle muzyczne, dramatyczne, koncerty oraz czytania performatywne w różnych stylistykach i o różnej tematyce, a także koprodukcje. Te przedsięwzięcia mają być finansowane głównie z wpływów kasy biletowej, ponieważ budżet Capitolu pozwala na produkcję dwóch premier rocznie, jednej na Dużej Scenie, drugiej na Scenie Ciśnień.

Nowa scena otworzy się 19 maja premierą „Strefy” w reżyserii Przemysława Wojcieszka. Spektakl opowiada o łamaniu praw pracowniczych. - Zagrają w nim bardzo młodzi aktorzy – zaznacza Imiela.

Zdaniem dyrektora, reżyser filmowy i teatralny Przemek Wojcieszek to niepokorny artysta wciąż działający na pograniczu oficjalnego nurtu, który proponuje niezwykle ciekawe, drażniące, aktualne politycznie spektakle.

Po majowej premierze Konrad Imiela zaprasza do Restauracji już w czerwcu na czytanie performatywne nowej książki Agnieszki Wolny-Hamkało „Nikt nas nie upomni” w reż. Martyny Majewskiej. O dziecięcej anarchii, z piosenkami i muzyką na żywo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
as
Chciałbyś na okrągło Smoleńsk i jasełka?
p
prawie 95 procent.
czy ktoś może podać dane dla teatru polskiego za cały w 2015 rok lub w 2016 roku za poprzedniego dyrektora?
z
zoom
Swinarski, Jarocki, Dejmek, Bardini, Holoubek, Łomnicki, Przegrodzki przewracają się w grobach.
s
syf syfa scena
Scena ? Ktoś chodzi oglądac tych skaczących i wyjących przebieranców ? Aaaaarkaaaaadyyy Kkkkaaapiiitoooollll.....debilizm z tym wyjcem w KM
A
As
Znowu jakiś lewicowy gniot. Łamanie praw pracowniczych....To miała być operetka gdzie aktorki pokazują to i owo ( tzw. podkasana muza) a robią kolejny lewacki zakalec. Czy w tatralnym świecie nie ma normalnych, narodowych reżyserów? Same lewackie wymoczki jak (tfu) Mieczkowski
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie