Zmiany na Karłowicach. Mieszkańcy boją się, że deweloper zabierze im słońce

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Tak za 3 lata będzie wyglądał szpital przy al. Kasprowicza.
Tak za 3 lata będzie wyglądał szpital przy al. Kasprowicza. Wizualizacje szpitala im. Korczaka. Mat. inwestora
Udostępnij:
Za trzy lata 5-hektarowy teren wokół szpitala im. Korczaka na wrocławskich Karłowicach zmieni się nie do poznania. Grupa Arche chce odnowić dawny szpital i postawić w parku budynki mieszkalne. Karłowiczanie jednak boją się, że nowe zabudowania zniszczą krajobraz dzielnicy.

Szpital wraz z przylegającym parkiem przy al. Kasprowicza kupiła na początku zeszłego roku spółka Arche Sp. z o.o. Inwestor chce odremontować zabytkowy szpital. Władysław Grochowski zadeklarował we wtorek na spotkaniu z mieszkańcami Karłowic, że w szpitalu powstanie hotel, SPA oraz gabinety rehabilitacyjne. - Chcemy stworzyć również kawiarnię i restaurację, z której będą mogli korzystać wszyscy mieszkańcy - mówił prezes spółki. Podkreślił również, że zrewitalizuje park za szpitalem i udostępni go mieszkańcom dzielnicy.

O ile karłowiczanie do pomysłu rewitalizacji budynku szpitala podchodzą z entuzjazmem, o tyle pomysł postawienia wielorodzinnych bloków mieszkalnych wzdłuż ulicy Asnyka i Konopnickiej budzi już emocje. - Nie jesteśmy przeciwko tej inwestycji, ale nie zgadzamy się na nią w wersji proponowanej przez inwestora - mówił nam we wtorek podczas spotkania pan Damian, który mieszka przy ul. Asnyka.

Spóła Arche wystąpiła do miasta o decyzję w sprawie warunków zabudowy. We wniosku zgłoszono 6 budynków - jeden czterokondygnacyjny i pięć trzykondygnacyjnych. Wysokość do kalenicy najwyższej willi wynosi 17 metrów, kolejnych budynków zaś od 16 do 13 metrów. I tu mieszkańcy widzą problem. - Te budynki zasłonią mi zupełnie słońce - oburzał się jeden z mieszkańcy ul. Konopnickiej. Karłowiczanie tłumaczą, że większość domków na dzielnicy ma około 8 metrów wysokości, zaś budynki dwa razy wyższe od już istniejących zniszczą krajobraz Karłowic i zabiorą słońce mieszkańcom ul. Konopnickiej oraz Asnyka.

Podczas wtorkowego spotkania mieszkańcy chcieli wymóc na prezesie spółki deklarację, że gdy otrzyma on pozytywną decyzję od miasta w sprawie warunków zabudowy, to spółka Arche przychyli się do próśb mieszkańców i obniży wysokość planowanych willi. Niestety taka deklaracja z ust prezesa nie padła, ale Władysław Grochowski zauważył, że budynki, które zamierza postawić, będą miały spadzisty dach, a takie obiekty inaczej rzucają cień niż standardowe prostokątne bloki.

Barbara Nowak-Obelinda, dolnośląska konserwator zabytków, informuje nas, że w lutym tego roku została wydana wstępna opinia dotycząca zabudowy willowej w parku. Według tej opinii budynek mieszkalny znajdujący się najbliżej Josefshaus i Marianum (budynku "B") powinien gabarytowo nawiązywać do tego właśnie obiektu, zaś pozostałe pięć budynków powinno się wpisywać gabarytowo w ogólną willową zabudowę Karłowic.

Obawy mieszkańców wzbudził również zamiar budowy parkingów podziemnych pod każdą z willi miejskich. Karłowiczanie mają wątpliwości, czy budowa parkingów nie doprowadzi do uszkodzenia rosnących w parku dębów. - Naszym celem jest wybudowanie willi miejskich skierowanych do starszych osób. Liczymy, że emeryci nie mają aż tylu samochodów, dlatego też parkingi będą jak najmniejsze. Nie zamierzamy prowadzić również wycinki drzew, gdyż jest to bardzo kosztowne dla samego inwestora, więc zapewniamy, że drzewa zostaną - tłumaczyli przedstawiciele spółki Arche.

Inwestor planuje, że po wydaniu decyzji o warunkach zabudowy prace na terenie przy al. Kasprowicza potrwają 2-3 lata. W tym czasie Arche deklaruje na bieżąco konsultować wszelkie sprawy dotyczące inwestycji z mieszkańcami.

ZOBACZ TAKŻE: NAWAŁNICA PRZESZŁA WE WTOREK NAD WROCŁAWIEM:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kobranocka60
Ta, emeryci i sfrustrowani mieszkańcy to się wszystkiego boją, słońce im zabierze, może jeszcze księżyc i gwiazdy !!! Może jeszcze wyssa tlen z Karłowic ?? Czy ten naród naprawdę jest tak ograniczony, zamiast cieszyć się że powstaje coś nowego, co poprawia wygląd okolicy , to tylko smędzą, narzekają i manifestują swoje fobie ? Jak w tym kraju m być normalnie jak każdy chce żeby były inwestycje i żeby budować, ale nie po sąsiedzku, nie w pobliżu, ale najlepiej gdzieś indziej, byle nie obok - może być na Marsie ! Czy w Polsce jest jakaś współczesna inwestycja , która nie zostałaby przez kogoś oprotestowana ?? Chore to!!
m
mieszkaniec Karłowic
życzę Pani, żeby w najbliższym czasie sąsiad wybudował pani bloczek 3-4 kondygnacyjny od, niech Pani wybierze najładniejszej strony Pani nieruchomości. Gwarantuję, że zmieni Pani zdanie na temat ogólnej świadomości na temat kształtowania zabudowy i o dbaniu o charakter miejsca. Niestety takie właśnie myślenie o mieście charakteryzuje osoby jak w tytule Pani posta. Wyrżnąć, zaorać, wybetonować, okleić styropianem i sprzedać.
K
Kermit
Hehe dobry biznes - apartamenty dla emerytow.. Sure..
m
mieszkaniec
To super jest okazja dobrze zainwestować kasiorkę
x
x
Napisałem komentarz ... Jezeli bloki nazywamy willą miejską, to jak nazwać mój dom w Długołęce? Pałacem? ... Komentarz został usunięty po patu dniach...
m
mieszkanka Karłowic
mieszkam niedaleka, ale nie na ulicy Asnyka i Konopnickiej, więc może dlatego mam bardziej obiektywny pogląd na sprawę. Idąc tokiem rozumowania mieszkańców tych ulic, to w żadnym wypadku nic nowego tam nie może powstać, bo ... no właśnie bo co? Słońce im będzie zasłaniać, no proszę ... To jak Państwo nie chcieli, aby tam cokolwiek bez ich zgody powstawało, to trzeba było kupić tę nieruchomość, przynajmniej 3 lata czekała na nabywców. To jest prywatny teren i właściciel może robić, co zechce, jeśli jest to zgodne z decyzją konserwatora miejscowym planem zagospodarowania. Tyle, czy Ci luzie chcieliby, aby ktoś przychodził i mówił im, jak mają na swoim podwórku się urządzać. Chyba nie bardzo, więc paranoiczne oczekiwania w stylu, że nowy właściciel ma słuchać ich żądań jest co najmniej dziwne. Tym bardziej, że działalność nie będzie uciążliwa, tyle w temacie. Mam tylko nadzieję, że rzeźba stojąca przed budynkiem jeśli inwestor jej nie uwzględnia w swoich planach znajdzie gdzieś godne-nowe miejsce - o to powinni zadbać włodarze osiedlowi - radni osiedlowi - tutaj możecie się wykazać, jak bardzo leży Wam na sercu nasza dzielnica

dziękuję i pozdrawiam wszystkich wiecznie narzekających i wiecznie niezadowolonych
e
emeryt
a wtedy szczurów będzie mniej
w
wrocławianiN
Konsekwentnie niszczymy nawet to co oszczędził rok 1945.
Obecna nijaka polityka władz miejskich potrafi zniszczyć nawet pokazywany w podręcznikach i encyklopediach przykład "osiedla ogrodu" - (Gartenstadt ) Carlowitz.
Przy obecnym braku polityki urbanistycznej Miasta, buduje się punktowo na wcisk. Byle tylko sprzedać działkę developerowi i pobrać za to pieniądze.
m
mieszkanka
Nie mogę się nadziwić skąd tylu miłośników Karłowic. Mieszkam tam !!!!! Szczury jak koty biegają po tych cudnych ogrodach. Ul. Konopnickiej tak zafajdana psimi odchodami nikomu nie przeszkadza? Wychodzę do pracy leży butelka plastikowa na chodniku kilku miłośników Karłowic graniczy z tym śmieciem - wracam z pracy podnoszę nikomu nie przeszkadza na tej uroczej dzielnicy? Proszę zadbajcie o te ogrody od swojej strony, posprzątajcie swoje śmietniki , które nazywacie ogrodami a potem krytykujcie innych.
r
realista
A później mówić że smog, że brak miejsc parkingowych ect.
j
ja
Rozumię że deweloper dobrze płaci i bronisz jego planów i udajesz że temat dotyczy tylko słońca,a tak naprawdę dotyczy kasy twojego żywiciela.
Plany dewelopera nie koniecznie się podobaja mieszkańcom innych rejonów miasta i nie chodzi o słońce,Karłowice są fantastycznie zaprojektowane i zachowane dlaczego to niszczyć pseudo willami dobudywanymi z parkingami podziemnnymi,wiadomo że to zaburzy układ architektoniczny.
Dewelopera zapraszam na Plac Jana Pawła niech zobaczy jak się odrestaurowuje szpital tam nie ma dobudówek jest staraność i pietyzm, póki co pięknie to wygląda,no ciebie z tą piana na ustach też,może zrozumiesz w czym jest problem.
T
Treser
No to co, że będą budowane domy w parku? Jak sie kupiło park , to się buduje co się chce! Dla zachowania poprawności ekologicznej, nowe osiedle zostanie skomunikowane nowymi drogami dla rowerów. I git będzie. A, okoliczni mieszkańcy będą mogli sobie pedałować na nowych ścieżkach.
z
zed
Bo niszczało i szczury się wprowadzały!
P
Paweł
oczywiście nie mozna po prostu odnowić parku i zostawić go mieszkańcom Karłowic. Trzeba bylo wszystko sprzedac deweloperowi. Kasa kasa kasa. Przypominam, że w 1911 roku niemiecki architekt Paul Schmitthenner rozpoczął realizację Gartenstadt Carlowitz ("miasto-ogród Karłowice). MIASTO - OGRÓD. Dzielnica ta praktycznie nie ucierpiała podczas wojny, wille oraz piękne ogrody są zachowane - wystarczy tylko rewitalizacja. ALE NIE - WPAKUJMY DEWELOPERA DO PARKU. Juz widze tą pseudonowoczesną architekture, która szpeci polowe miasta.
j
ja
Dutkiewicz do tej pory nie miał wpływu komu marszałek sprzeda i na co. Teraz ma urząd wyda zezwolenie i zobaczymy jakie.
a ty nie pluj nie pluj bo się oplujesz.
Znajomośc tematu zerowa, osobnika Wrocław -miasto prywatne.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie