Zdrojewski, Siemoniak, a może ktoś inny? Sprawdzamy, kto po Schetynie pokieruje Platformą Obywatelską

Andrzej Zwoliński
Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak Maciej Gapinski
Słowami poparcia, ale też westchnieniami ulgi, tak część polityków Platformy przyjęła deklarację swojego szefa, o nieubieganiu się o reelekcję na fotel przewodniczącego. - Wskazanie Siemoniaka to kontynuacja tego co było – skrytykował Bogdan Zdrojewski, jego główny przeciwnik.

- Myślę, że wybory przewodniczącego Platformy Obywatelskiej rozstrzygną się już w pierwszej turze i wygra wskazany przez Grzegorza Schetynę - Tomasz Siemoniak - powiedziała nam Julia Pitera, do niedawna jedna z czołowych działaczek tej partii.

Była minister i posłanka nie była zaskoczona decyzją przewodniczącego partii o rezygnacji z reelekcji na to stanowisko. - Mówię to jako osoba bezstronna, nie jestem ani przeciwniczką, ani zwolenniczką Schetyny – zapewnia. Z drugiej strony nie brakowało słów krytyki. - Tomasz Siemoniak jest kandydaturą kontynuacji - ocenił Bogdan Zdrojewski, który jako pierwszy ogłosił chęć startu w wewnątrzpartyjnych wyborach. Profesor Wawrzyniec Konarski wskazuje właśnie na senatora, jako najbardziej doświadczonego i przez to przygotowanego by pokierować Platformą. Zdaniem politologa to on może okazać się zwycięzcą w wewnątrzpartyjnym starciu.

Grzegorz Schetyna w miniony piątek ostatecznie zrezygnował z walki o reelekcję i na specjalnie zwołanej konferencji udzielił poparcia wiceprzewodniczącemu PO i swojemu bliskiemu współpracownikowi - Tomaszowi Siemoniakowi. Schetyna podsumowywał swoje rządy w PO i podziękował wszystkim członkom partii za współpracę. - Przychodzi czas na nowe wyzwania, nowych ludzi, nowy początek, nowy rozdział - powiedział lider PO. Jego zdaniem, najlepszym kandydatem, który - jak to określił - będzie liderem wielkiego projektu, który dla nas jest najważniejszy, dla PO, w tej następnej kadencji będzie Tomasz Siemoniak. Ten dziękując za poparcie powiedział, dlaczego zdecydował się na walkę o fotel przewodniczącego. - Jestem w Platformie od samego jej powstania, czyli już 19 lat i uważam, że jeżeli się jest w polityce, to po to, by służyć innym. Przemawia za tym moja determinacja i energia, ale też doświadczenia w służbie państwowej. Po wyborach mamy w partii więcej pieniędzy i chciałbym zejść z tym wsparciem bardziej na poziom powiatowy, regionalny. Trzeba się zdecydowanie przeciwstawić rządom PiS w zawłaszczaniu naszej wolności - zadeklarował Siemoniak.

W sumie swoje kandydatury oficjalnie zgłosili: Bogdan Zdrojewski, Bartosz Arłukowicz, Borys Budka, Joanna Mucha i jako ostatni Bartłomiej Sienkiewicz. Przypomnijmy, że aby ubiegać się o fotel przewodniczącego trzeba było zebrać minimum podpisy 10 członków Rady Krajowej PO. Najwcześniej o konieczności zmian u steru PO zaczął głośno mówić senator Zdrojewski. Tuż po październikowych wyborach parlamentarnych powiedział nam: Platforma Obywatelska jest tym ugrupowaniem opozycyjnym, które straciło poparcie w ciągu minionych czterech lat. Zyskał PSL, zyskało SLD, a także Korwin-Mikke, wreszcie wyraźnie zyskał PiS, a my straciliśmy. W tej sytuacji lifting nie wystarczy. Potrzebne są bardzo poważne zmiany, poważne przemyślenia i szacunek dla tych wyborców, którzy tym razem uznali, że oferta Koalicji Obywatelskiej nie jest dla nich satysfakcjonująca. Od początku grudnia do świąt publikował na swoim profilu facebookowym kolejne propozycje programowe. Opowiedział się za centrowym charakterem partii z dwoma skrzydłami: prawicowym i lewicowym. Jego zdaniem PO powinna być też najbardziej proeuropejską formacją w Polsce. Wskazał też na potrzebę demokratyzacji PO i mocne postawienie na kwestie ekologii w programie.

Siemoniak polisą bezpieczeństwa dla Schetyny

- To dobry ruch Grzegorza Schetyny zarówno z jego punktu widzenia, jak i biorąc pod uwagę interesy partii – oceniła w rozmowie z nami Julia Pitera, do niedawna jedna z czołowych działaczek Platformy. Podkreślam, że nigdy nie byłam bliską współpracowniczką Schetyny, ale doceniam to, co zrobił dla partii w najtrudniejszym okresie po 2015 roku. To między innymi dzięki niemu, PO odzyskała pozycję pierwszej partii opozycyjnej. Słysząc narastające krytyczne głosy, zdecydował usunąć się w cień, ale nie tracić kontroli nad partią. Tomasz Siemoniak od lat był bliskim współpracownikiem Schetyny i najprawdopodobniej zachowa obecny kurs partii, co jest ważne tuż przed wyborami prezydenckimi - powiedziała Pitera. Nie uważa, że namaszczenie przez Schetynę, to dla Siemoniaka pocałunek śmierci. - Pamiętajmy, że wielu działaczy sporo im zawdzięcza. Myślę, że wybory przewodniczącego Platformy rozstrzygną się już w pierwszej turze i wygra właśnie Tomasz Siemoniak - prognozuje.

Zasługi Grzegorza Schetyny, jako szefa partii podkreślił też wrocławski poseł PO Michał Jaros. - Utworzenie Koalicji Obywatelskiej to był jego pomysł. Dzięki temu pokazaliśmy, że opozycja się liczy i zrobiliśmy niezły wynik w wyborach do parlamentu Europejskiego, a później w konsekwencji udało nam się, jako opozycji odbić senat z rąk PiS - przypomina. Jego zdaniem PO pod kierownictwem Tomasza Siemoniaka ma szansę na zintegrowanie, odzyskanie energii i na świeże pomysły, choć jak mówi: nie przesądzałbym, że wybory rozstrzygną się w pierwszej turze. Wszystko może się jeszcze zdarzyć, poczekajmy do lutego.

Nie zabrakło też głosów radości z powodu rezygnacji Grzegorza Schetyny. „Brawo ty”, „Wreszcie”, czy „Najwyższy czas” - to tylko niewielka część komentarzy zamieszczonych dziś na profilu facebookowym Platformy. Dla głównego konkurenta Tomasza Siemoniaka, Bogdana Zdrojewskiego, namaszczenie go na kandydata nie jest najlepszym pomysłem - Dobrze, że jest wielu kandydatów. Łączy nas przekonanie o konieczności zmian w PO. Różni propozycja tych zmian, a także stopień krytycyzmu. Tomasz Siemoniak jest z pewnością najbardziej kandydaturą kontynuacji – skomentował senator. Później na swoim profilu na portalu społecznościowym napisał, że wybór Borysa Budki także oznacza kontynuację. "Obaj są od czterech lat wiceprzewodniczącymi Platformy. Nie pamiętam też żadnej krytycznej refleksji obu panów w odniesieniu do kluczowych decyzji ostatnich dwóch lat. Dziś członkowie, wyborcy, sympatycy PO oczekują zmiany, nowego otwarcia, odzyskania wiarygodności, jeśli to nie nastąpi, przegramy wybory prezydenckie i PO zakończy swój byt w obecnym kształcie" - przekonuje senator.

Siemoniak, Zdrojewski czy może czas na młodszych?

Tomasz Siemoniak pochodzi z Wałbrzycha, studiował na warszawskiej SGH i tam też kierował Niezależnym Zrzeszeniem Studentów. Mimo że jest cztery lata młodszy od Schetyny, można powiedzieć, że pokonał podobną, polityczną drogę jak pryncypał. Razem z nim poparł na początku lat 90. Kongres Liberalno-Demokratyczny. Wtedy właśnie stał się nawet prawą ręką Donalda Tuska, a nawet jego kierowcą w czasie kampanii. Wraz ze Schetyną przeszedł z UW do powstałej Platformy Obywatelskiej. W 2007 został sekretarzem w MSWiA kierowanym wtedy przez Grzegorza Schetynę. Po katastrofie smoleńskiej i odwołaniu Bogdana Klicha Siemoniak został szefem MON, a w 2014 roku wicepremierem. Od trzech pochodzący z Wałbrzycha polityk jest wiceprzewodniczącym PO oraz wiceszefem Gabinetu Cieni Platformy Obywatelskiej.

- To, że od lat był bliskim współpracownikiem Grzegorza Schetyny, stanowić w oczach pewnej części partyjnych działaczy obciążenie i moim zdaniem przekreśla jego szanse na zwycięstwo. On jest podobny do szefa, reaktywny, bez charyzmy, wizji i świeżego pomysłu na partię - ocenia politolog prof. Wawrzyniec Konarski. - Kompetencje Bogdana Zdrojewskiego do pokierowania Platformą oceniam znacznie wyżej. To na pewno bardziej samodzielny i znacznie bardziej doświadczony polityk. Do tego często stający w kontrze do Schetyny - dodaje. Rzeczywiście szorstkie stosunki, a nawet wrogość między Bogdanem Zdrojewskim a Grzegorzem Schetyną znana była publicznie nie od dziś, a szczególnie mocno można to było zaobserwować, gdy przewodniczący nie umieścił bardzo popularnego we Wrocławiu polityka na liście kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Dopiero później obawa przed porażką w wyborach do senatu, a przede wszystkim przed startem Zdrojewskiego, jako polityka niezależnego popieranego przez PSL, skłoniła Schetynę do ugięcia się i umieszczenia Zdrojewskiego na liście kandydatów Koalicji Obywatelskiej.

Z kolei Tomaszowi Siemoniakowi przypomina się, że już raz - w 2016 roku - kandydował na stanowisko szefa PO, ale w ostatniej chwili zrezygnował, ustępując miejsca właśnie Schetynie. Z drugiej jednak strony, część członków z partyjnej wierchuszki okazała mu poparcie. Oprócz Arkadiusza Myrchy i Joanny Kluzik-Rostkowskiej poparli go między innymi Sławomir Neumann i Andrzej Halicki. Co z szansami pozostałych, młodszych kandydatów Joanną Muchą, Borysem Budką czy Bartoszem Arłukowiczem?

- Każdy wydaje się nieźle przygotowany do objęcia funkcji przewodniczącego Platformy, jednak nie sądzę by nadawali się na kogoś, kto mógłby stać się spoiwem dla wewnętrznie mocno podzielonej partii po czterech latach rządów Schetyny, a wcześniej po nijakim przywództwie Ewy Kopacz - ocenia prof. Konarski. Zdaniem politologa, od tego, kto stanie teraz na czele partii i czy jej kandydatka Małgorzata Kidawa-Błońska zdoła pokonać Andrzeja Dudę w walce o prezydenturę, zdecyduje o przetrwaniu Platformy. - Jej być albo nie być zależy od tego, czy przyszły przewodniczący będzie stanowił autorytet dla działaczy i czy będą oni skłonni stanąć u jego boku, a nie intrygować przeciwko - argumentuje Konarski. Powątpiewa czy młodsi pretendenci mają taką charyzmę i poparcie.

Pierwsza tura wyborów szefa Platformy odbędzie się 25 stycznia. W wyborach może wziąć udział ponad 33 tysiące członków PO. Gdyby pierwsza tura nie rozstrzygnęła, zorganizowana zostanie druga - 8 lutego.

Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały. Klimat się zmienił.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 35

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

G.Schetyna nie kandyduje dlatego wreszcie ma zasłużone dobre opinie.Wszyscy przypomnieli sobie,że objął PO w najgorszym czasie i zapobiegł rozpadowi partii,notowania wzrosły prawie 3-krotnie.To bardzo doświadczony polityk,sprawny organizator.Po wyborach prezydenckich będą 3 lata rozprawiania o niczym i szykowania się do bycia premierem (wczorajszy wywiad z B.Zdrojewskim).Smutne...Karpacz bis nadal działa,mimo że minęło 6 lat!

B
Bronisław
8 stycznia, 9:27, Gość:

Już najwyższy czas ,żeby PIS odsunąć od władzy!!

Za dużo szkód Polsce przyniosły ich rządy.

8 stycznia, 09:40, K.:

No a kto byłby lepszy?

8 stycznia, 09:47, Ed:

Jeśli chcemy żyć w normalnym, dobrze zorganizowanym i pro obywatelskim kraju to PO-PiS musi przejść do historii.

Propagandowa papka partyjno-twórcza jest nie do przyjęcia, zwłaszcza dla ludzi myślących.

Władze, których legitymacją są styropian i post solidarność, porostu są nieudolne.

Jak obcięli ci emeryturkę z 6000 na 2000 to są to ewidentne szkody. Ale i tak z dotychczasowej wybudowałeś domek i kupiłeś mieszkanie na wynajem.

R
Roman
8 stycznia, 10:52, Gość:

Ciekawe kiedy populiści z PIS zrobią wybory demokratyczne w PIS??

Chyba już minął czas zgrzybiałego Jarka!

Czas Jarosława Kaczyńskiego nie minął. Musi jeszcze dokończyć reformę sądownictwa i zrobić do końca deubekizację.

G
Gość
8 stycznia, 10:52, Gość:

Ciekawe kiedy populiści z PIS zrobią wybory demokratyczne w PIS??

Chyba już minął czas zgrzybiałego Jarka!

8 stycznia, 11:40, Gość:

chyba większych populistów i hipokrytów niż w PO już nie ma.

Niestety są ,95 % partii PIS to gorszy sort,tylko nieliczni

przystają do partii demokratycznych :PSL,KO i lewica!!

G
Gość
8 stycznia, 10:52, Gość:

Ciekawe kiedy populiści z PIS zrobią wybory demokratyczne w PIS??

Chyba już minął czas zgrzybiałego Jarka!

chyba większych populistów i hipokrytów niż w PO już nie ma.

G
Gość

Ciekawe kiedy populiści z PIS zrobią wybory demokratyczne w PIS??

Chyba już minął czas zgrzybiałego Jarka!

G
Gość
8 stycznia, 10:20, Marek:

Tylko nie rodzina Zdrojewskich!

już lepsza byłaby Rodzina Leśniewskich.

G
Gość
8 stycznia, 9:22, Gość:

Oni wszyscy w PO myślą tylko i wyłącznie o swojej kasie.Dla nich społeczeństwo nic nie znaczy to karierowicze siemoniak,szetyna,zdroj.Proszę pokazać choc jeden przykład działań dla dobra ludzi.Ta partia tylko nadaje się do delegalizacji.

dokładnie tak, to jest zbrodniczą organizacja.

G
Gość

nie ma większego kretyna, niż Grzegorz Schetyna.

G
Gość

same szumowiny. naprawdę wybór jest trudny.

i ten przygłup Pitera, w roli eksperta.

no cóż, takie mamy "elity"

G
Gość

Cześć panowie, z tej strony Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : https://sexanons.eu/monia25

C
Czesław Walikonienko

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

Lubię placki.

M
Marek

Tylko nie rodzina Zdrojewskich!

J
Janek
8 stycznia, 08:43, NIKT NIE POKIERUJE:

Ta partia jest głupsza niż była za Kopacz i Schetyny. Siemioniak nie ma żadnych szans. Przez lata teraz będzie wygrywał PIS, który jest prospołeczny i to się ludziom podoba. Dzięki PIS dużo więcej zarabiam, dlatego z rodziną na nich zagłosują. Podobnie inni.

Dokładnie.

G
Gość
8 stycznia, 9:27, Gość:

Już najwyższy czas ,żeby PIS odsunąć od władzy!!

Za dużo szkód Polsce przyniosły ich rządy.

8 stycznia, 09:42, Gość:

Tak,tak PiS odebrał złodziejom i kombinatorom miliony i rozdał dzieciom,emerytom i społeczeństwu.I to was tow.boli oj boli.

8 stycznia, 9:51, Brygida:

Alexis de Tocqueville, apologeta demokracji i twórca pojęcia “demokracja liberalna” napisał w dziele Demokracja w Ameryce cyt. :"...demokracja skończy się wtedy, gdy rząd zrozumie że może przekupić ludzi ich własnymi pieniędzmi..."

Półtora wieku temu Alexis de Tocqueville napisał, że "...demokracja skończy się wtedy, gdy rząd zrozumie, że może przekupić obywateli ich własnymi pieniędzmi..."

Wydaje się, że te słowa są bardziej na czasie teraz niż kiedykolwiek wcześniej...

W krajach zachodu też dają społeczeństwu i o wiele więcej niż w Polsce i co? I wszyscy są zadowoleni i mają się lepiej od nas.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3