18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wpis pozytywny dwudziesty dziewiąty

Marcin RybakZaktualizowano 
O tym jak biznes spożywczo - piekarniczo - ciastkarski zażądał stanowczo, żeby redaktor Rybak przestał się wiecznie wszystkiego czepiać. A także o tym, że kiedy redaktor zapragnął właśnie przestać się czepiać to mu biurokracja zaczęła kłody pod nogi rzucać. O!

W skrócie i od początku to było tak!:

- Rybak!!!!!! - wrzasnął swego czasu na całe gardło mój sympatyczny redakcyjny kolega jeden. - Biznes się na ciebie uskarża!!!
- Na mnie? Biznes? Zrobiłem minę faceta, który jest kompletnie i całkowicie niewinny, ma mocne alibi i nic na niego nie mają. - Jaki biznes?
Spożywczo - piekarniczo - ciastkarski - odparł kolega jeden. - A ściślej pewien przedstawiciel owego biznesu, bardzo znany.
- Ale ja przecież nigdy o żadnych ciastkach ani piekarnictwie nie pisałem.

- Rybak!!!!!!!! - kolega jeden zdenerwował się nie na żarty. - Co ty sobie myślisz, że biznes nie patrzy dalej niż czubek własnego nosa? Ano właśnie wyobraź sobie, że się patrzy i w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu zauważył, że się wiecznie wszystkiego czepiasz. A to stadion ci jest za drogi, a to, że się niby budowa spóźnia. A to mercedesów się czepiasz co to sobie szefowie jednej miejskiej spółki własnym sumptem wykombinowali do jeżdżenia. A to do dziury w ziemi przy stadionie zaglądasz. A im bardziej zaglądasz tym bardziej nie ma w niej galerii handlowej Śląska Wrocław. Zamiast żeby była. Biznes Rybak życzy sobie żebyś wreszcie coś pozytywnego napisał. A nie tylko czepiać się i czepiać.

Natychmiast więc - w odpowiedzi na życzenie biznesu - jąłem się zastanawiać, co by tu można pozytywnie konstruktywnego zaproponować. Tyle, że - wstyd się przyznać - przyzwyczajenie jest drugą naturą. Ciężko tak rzucić czepianie się po tylu latach. Jak się człowiek czepiał tak ze dwie paczki dziennie. I to bez filtra.
Bo każdy pozytywny pomysł wydawał mi się nazbyt banalny i lizusowsko oczywisty.

Na przykład żeby zaproponować by nie kończyć budowy stadionu tylko zostawić wszystko tak jak jest. Z tą zastygłą w niemym zdziwieniu koparką tuż prawie przed głównym wejściem, tymi genialnymi stalowymi kontenerami na niedokończonym parkingu. No bo przecież zbudować stadion do końca to każdy głupi potrafi. A nie do końca to nawet na San Siro nie mają. I byłby to genialny i nowatorski wkład w światową architekturę. Coś jak słynny dom na dachu.

Guzik tam. No nie wychodziło i już. To nieczepianie się. Aż wreszcie mój kumpel Marcin Torz mnie natchnął. Że aż zakrzyknąłem z radości na całą redakcję. No bo okazało się, że nasz ukochany wiceprezydent Michał Janicki poszukuje pomysłu na jakąś reklamę. Która zasłoni ową dziurę w ziemi. Co to w niej ciężko dopatrzyć się owej galerii handlowej Śląska.
No i natychmiast przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Zalejemy dziurę wodą, upiększymy brzegi, sitowie jakieś zasadzimy czy tatarak i zrobimy naturalnej wielkości reklamę Stawów Milickich i słynnych w Europie karpi z owych stawów pochodzących.
- Pogięło cię - oznajmił poważnie redaktor Marcin Torz mój kumpel.

Wcale, że nie pogięło. Zaraz ci załatwię oficjalną wypowiedź z urzędu od marszałka. Oni będą zachwyceni moim pomysłem konstruktywnym. No bo nasz Marszałek Rafał Jurkowlaniec to powszechnie wiadomo, że jego kręcą trzy rzeczy najbardziej:
- rowery
- pociągi
- Stawy Milickie i karpie.

Dalejże więc do urzędu dzwonić. Dotarłem do Uroczej i Miłej Osóbki z najbliższego otoczenia Samego Pana Marszałka.
- Wiem, wiem! - krzyczę do słuchawki. - Jest dziura w ziemi koło stadionu. Zróbcie tam na czas Euro 2012 reklamę Stawów Milickich. Karpie wpuścicie, mapkę by się zrobiło. Turyści z Rosji, Grecji i Czech dowiedzą się i tłumnie tam zjadą do tych stawów. Karpi nie nastarczycie.
- Karpi się nie da wpuścić bo dziura za głęboka - oznajmiła oschle Osóbka. - Się puknij w głowę co ty w ogóle wygadujesz. Ja po Akademii Rolniczej jestem i się znam.
- No to wodę samą wpuśćcie, tataraku nasadźcie i mapkę z reklamą po rosyjsku - wołam nadal jeszcze pełen entuzjazmu.
- Woda za droga, tatarak się nie przyjmie a mapka po co. W ogóle to mi nie zawracaj głowy jakąś dziurą - oznajmiła Osóbka tonem nie znoszącym sprzeciwu. - Koniec rozmowy.

No. I to by było tyle jeśli chodzi o nieczepianie się.
O!

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
anunnaki

kojarzy się z latryną. A że stadion deczko do rolki papieru podobny, to... czy aby na pewno Kantor oprócz wielkiego krzesła nie zaprojektował ogromniastej latryny?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3