Wicemarszałek Grzegorz Macko: Dolnośląskie Centrum Onkologii, polityka środowisko i koleje to nasze priorytety

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
"Mamy do dyspozycji 2 miliardy 200 milionów euro, chociaż początkowe propozycje zaproponowane przez Komisję Europejską to było 870 milionów euro" - mówi wicemarszałek Grzegorz Macko.
"Mamy do dyspozycji 2 miliardy 200 milionów euro, chociaż początkowe propozycje zaproponowane przez Komisję Europejską to było 870 milionów euro" - mówi wicemarszałek Grzegorz Macko. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Grzegorz Macko, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego, mówi nam o najbardziej palących inwestycjach na Dolnym Śląsku i dysponowaniem unijnych funduszy.

Maciej Rajfur: Na kongresie rozmawialiśmy o funduszach europejskich dla naszego województwa i perspektywach rozwoju, jakie dzięki nim uzyskujemy. W jakich dziedzinach i przestrzeniach są to największe i najbardziej kluczowe kwoty? Na co są przeznaczane te środki?

Grzegorz Macko: Jeśli chodzi o nasz regionalny program, mamy do dyspozycji 2 miliardy 200 milionów euro, chociaż początkowe propozycje zaproponowane przez Komisję Europejską to było 870 milionów euro. Dzięki dobrym negocjacjom z polskim rządem udało nam się tę kwotę zwiększyć. Ona nie ustępuje poprzedniej sumie, która popłynęła na Dolny Śląsk. Przez te kilka lat osiągnęliśmy pułap rozwoju, który nas kwalifikuje jako region przejściowy, czyli nieco lepiej rozwinięty. A wiemy, że Dolny Śląsk jest rozwinięty nierównomiernie. Mamy dosyć szybko rozwijającą się aglomerację wrocławską i obszar głogowski, a także biedniejsze południe.

Na co te pieniądze zostaną wydane?

Aż 27 procent z sześciu celów naszej polityki wynosi polityka środowiskowa, czyli kwestie związane z Zielonym Ładem, niską emisją i programami termomodernizacyjnymi. I częściowo także z cyklostradą. To największy priorytet. Jako samorząd województwa ogromną część środków przeznaczamy na koleje - nasz flagowy projekt w tej kadencji. Chodzi o odbudowę starych połączeń. Za chwilę uruchomimy procedury linii do Karpacza, Świeradowa, czy z Kobierzyc do Piławy Górnej przez Niemczę i Łagiewniki. Nadal inwestujemy mocno w infrastrukturę drogową.

Kilkanaście milionów złotych przeznaczyliście jako samorząd województwa dolnośląskiego na aktywizację zawodową uchodźców z Ukrainy. Jak bardzo na finanse województwa wpłynęła sytuacja wojenna?

Dzisiaj przekazujemy w tym temacie po prostu oszczędności z projektów z lat 2014-2020. Niektóre programy są jeszcze realizowane, a niektórych nie udało się rozstrzygnąć i środki z tego przeznaczamy choćby na aktywizację osób z Ukrainy. Jesteśmy nieco rozczarowani postawą Komisji Europejskiej, która na działania pomocowe dla uchodźców zasugerowała nam przekazywanie środków, które mamy już w dyspozycji. My jednak prosimy o nowe pieniądze, ponieważ tych przeznaczone na rozwój polskich przedsiębiorstw nie chcemy przekazywać gdzie indziej. Widzimy ogromne zapotrzebowanie nie tylko u tych uchodźców, z którymi mamy bezpośredni kontakt, ale także spływają do nas informację np. od wójtów. Nie wszystko uda się zorganizować w sposób poza systemowy, dzięki pospolitemu ruszeniu. Jako region, nie będziemy w stanie przez wiele lat utrzymywać tak dużej grupy.

Co jest teraz najpilniejszą potrzebą na Dolnym Śląsku, jeśli chodzi o pozyskiwanie środków? Z jakimi inwestycjami i projektami trzeba się pospieszyć?

Absolutnie priorytetowy projekt pod kątem finansowym to Dolnośląskie Centrum Onkologii we Wrocławiu. Ma ono służyć Dolnoślązakom, a także mieszkańcom spoza województwa. Powstanie bardzo nowoczesny szpital ze świetnymi specjalistami. W tym szpitalu będą funkcjonowały trzy istniejące dotychczas szpitale. Wiemy, że kosztorysy robione dla tej inwestycji w 2019 roku dzisiaj są mało realne. Dlatego szukamy dodatkowych środków. Zarezerwowaliśmy już kolejne pieniądze, ale nie jesteśmy w stanie w całości pokryć tej luki pomiędzy kwotą kosztorysu a tym, co pojawi się w kolejnym przetargu.

O jakich kwotach konkretnie mówimy?

Ten model finansowy się ciągle zmienia. Środki będą pochodzić ze sprzedaży części obiektów, które dzisiaj są jeszcze szpitalami, ale przeniosą się właśnie do Dolnośląskiego Centrum Onkologii. Szacujemy, że uzyskamy z tego kwoty oscylujące wokół 200 milionów złotych. Na ostatniej sesji zwiększyliśmy nasz wkład o 250 milionów złotych. 300 milionów złotych deklaruje rząd. Chcemy też wykonać część spraw w ramach funduszy europejskich np. sprzęt. Na dzisiaj kosztorys to 1 mld 400 mln z pierwszego przetargu. Ciągle poszukujemy tych środków. Jeśli nam się uda, to będziemy mieli jeden z najbardziej wiodących centrów onkologicznych w tej części Europy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie