"UKRYTE" nowa powieść Lisy Gray

Materiał powstał we współpracy z wydawnictwem Słowne
Życie byłoby nie do zniesienia, gdybyśmy pamiętali wszystko. Rzecz jednak w tym, by wiedzieć, co zapomnieć. A za własną zbyt krótką pamięć Rue Hunter może zapłacić głową. Co gorsza, stawką jej nie tylko jej własna głowa...

W Kalifornii nie wykonano egzekucji na więźniu od 2006 roku, a od ponad pół wieku nie stracono kobiety. Ale wkrótce się to zmieni – po ponad dwudziestu latach w celi śmierci Rue Hunter wreszcie poniesie karę za podwójne morderstwo. Chyba że Jessica Shaw, prywatna detektywka, zdecyduje się zakłócić senną atmosferę pustynnego miasteczka i rozdrapać stare rany. Ale sprawa nie jest prosta: Rue nie pamięta, żeby zabiła ludzi, których kochała, przypomina sobie jednak krew i krzyki. A dowody świadczą przeciwko niej. Co gorsza, ona przyznała się do popełnionego czynu.

– Rue, czas ucieka. Dlaczego przyznałaś się do zabójstwa Lucasa i Megan? Dlaczego nie próbowałaś odwołać się od wyroku?
Rue Hunter patrzyła Jessice w oczy przez chwilę, która wydawała się ciągnąć w nieskończoność, a potem obojętnie wzruszyła ramionami, jakby rozmawiały o pogodzie albo o tym, co zjeść na obiad, a nie o zabójstwie jej najlepszych przyjaciół.
– Odpowiedź na oba pytania jest taka sama – stwierdziła. – Uznałam, że skoro ich zabiłam, zasłużyłam na karę.

Detektywka nie ma wątpliwości: w małych miasteczkach zawsze coś się dzieje, trzeba tylko patrzeć we właściwą stronę. Mieszkańcy Hundred Acres znaleźli już winną i mogliby za dużo stracić, gdyby się okazało, że się pomylili. Śledztwo prowadzi do miejscowego komisariatu policji i do nigdy niewyjaśnionego morderstwa policjanta badającego sprawę Rue, a Jessica ma dziesięć dni, by rozplątać sieć kłamstw, tajemnic i zależności. Nie wie jednak, że stawką w grze będzie także jej własne życie. Odliczanie już się zaczęło, a media prześcigają się w sensacyjnych tytułach:
Po raz pierwszy od lat osiemdziesiątych nastoletnia zabójczyni znów pojawiła się w nagłówkach. Tym razem na Twitterze popularność zyskiwał hashtag #DevilsDropMurders, a zdjęcie Rue zrobione po aresztowaniu udostępniano na Facebooku.
Reporterzy z internetowych serwisów informacyjnych przepisywali fragmenty starych artykułów i próbowali sprzedać swoje sensacyjne historie jako prawdziwe dziennikarstwo.

Błyskotliwa, bezczelna i nabuzowana adrenaliną – taka dała się poznać Jessica Shaw w poprzednim thrillerze Lisy Gray. Na dodatek jej przeszłość też skrywa tajemnicę. I to właśnie było przedmiotem jej ostatniej sprawy. Trafiła wówczas na swój własny trop… Jak to się stało? Cóż, aby się tego dowiedzieć, należy przeczytać książkę „We mgle”, do której autorka nawiązuje:
Przez większą część życia – i pierwszych pięć lat pracy jako prywatna detektywka – mieszkała w Nowym Jorku. Po nagłej śmierci ojca wyniosła się stamtąd na dobre, sprzedała dom i ruszyła w trasę. Podróżowała od miasta do miasta, od sprawy do sprawy, wszędzie tam, gdzie znalazło się dla niej coś do roboty. W zeszłym roku śledztwo w Eagle Rock, w północno-zachodniej części Los Angeles, nabrało zdecydowanie zbyt osobistego charakteru i ledwie uszła z niego z życiem.

Lisa GRAY

pisze od lat, jako członkini Press Association i redaktorka działu książek w „Daily Record Saturday Magazine”. Obecnie pracuje jako dziennikarka w „Daily Record” i „Sunday Mail”. Więcej na www.lisagraywriter.com.