Tragedia na Klecińskiej. Auto wjechało w ekipę sprzątającą. Nie żyje jej pracownik

Jarosław Jakubczak
Jarosław Jakubczak
Pracownik ekipy sprzątającej zginął w wypadku na estakadzie Klecińskiej we Wrocławiu. Chwilę przed południem mężczyzna sprzątał jezdnię po tym, gdy rano dachował tutaj dostawczy samochód. W pracującą na miejscu ekipę firmy Alba wjechał samochód osobowy. Estakada ponownie jest zamknięta dla ruchu.

AKTUALIZACJA

Ulica Klecińska o godzinie 17.35 została odblokowana. Policyjne czynności po śmiertelnym wypadku zakończyły się. Ruch samochodów w stronę Gądowianki został wznowiony.

Przypomnijmy - przed godz. 9.00 na estakadzie Klecińskiej na jezdni w kierunku ul. Legnickiej dachował samochód dostawczy. Kierowca dostawczego volkswagena stracił panowanie nad autem, po czym samochód przewrócił się na bok. W aucie jechało trzech mężczyzn. Ranny został kierowca. W całej utworzyły się ogromne korki, bo na blisko dwie godziny estakadę zamknięto dla ruchu.

Tuż przed południem w tym samym miejscu doszło do kolejnego wypadku. Tym razem toyota wjechała w ekipę sprzątającą firmy Alba i jej samochód. Trwająca ponad godzinę akcja reanimacyjna nie przyniosła skutku. Mężczyzna nie przeżył wypadku.

Estakada Klecińska w kierunku Legnickiej znów jest zablokowana. W okolicy tworzą się korki. Estakada może być zamknięta jeszcze przez kilka godzin. W miejscu wypadku, pod nadzorem prokuratora, będą pracować technicy policyjni.

Kierowca toyoty tłumaczy się, że wpadł w poślizg na nie do końca posprzątanej jezdni. Mówi też, że nie widział pracowników ekipy.
Czy miejsce po poprzednim wypadku było dobrze zabezpieczone do czasu posprzątania jezdni? Ta kwestia z pewnością też będzie wyjaśniana przez prokuraturę. Gdy doszło do potrącenia, na jezdni nadal był piach i sorbent. Było ślisko.

Zobacz także

Podatek od psa

Wideo

Komentarze 61

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
XxX
Kiedyś pamiętam sytuację.Skręt z Kazimierza Wielkiego w Św.Mikołaja.Zielone,start,a na Mikołaja na pasie przy torowisku frezarka na jezdni sobie pracuje w najlepsze.Zero oznaczeń,a trzech chłopa w kamizelkach na chodniku podpiera się o łopaty.
G
Gość
5 sierpnia, 10:54, Gość:

Widzę, że patologia kierowców we Wrocławiu nadal taka sama jak 2 lata temu, kiedy opuściłem miasto na dobre... Myślałem, że coś się zmieniło, ale patrząc na kilka artykułów z wczoraj widzę, że nie. Współczuję mieszkańcom. Kierowcom nie, gdyż sami na to zapracowali.

No tak u was nie piszą o wsiowych rajdowcach ... bo kto to będzie czytał. Wsiowy rajdowiec jak potrąci rowerzystę ... to jedzie dalej i tyle go widział.

Mo znajomy ze wsi to chyba nigdy nie usiadł za kółko na trzeźwo ... przestawił stodołę to zabrali prawko ... a on dalej jeździł na 2xgazie .... ile on aut natłukł .. 4 swoje na bank.

A co on biedak ... chce sie pić ... a na piechotę za daleko aby na wichurę wrócić.

G
Gość
Zaparkować auto za łukiem, za wzniesieniem jeszcze jak zasłonięte barierkami jest ... to raczej zaproszenie dla kostuchy.

Nawet nie zabezpieczyli pasa ruchu - nie wyłączyli go .... co trudno było 100 metrów przed pachołki poustawiać !!!

Jakby szkopy tak robiły to dla drogowców by im zabrakło.

Polskie oznaczenie robót na drodze .... dziadostwo do n-tej. Aby jak naj taniej .. dla większego zysku "właścicieli".
G
Gość
4 sierpnia, 22:17, Gość:

Na bezmózgich kierowców tylko progi z kolcami!

W gruncie rzeczy dla bezpieczeństwa pas ruchu powinien być wcześniej wyłączony, jak ślisko to znaki powinny stać ograniczające do 30 km/h, barierki .. a nie stanąć busem na łuku gdzie jeszcze barierki zasłaniają widoczność.

Ten na lewym pasie się zatrzymał bo. szybciej zauważyć mógł ( większy horyzont miał nie zasłonięty barierkami.), i nie miał rozlanych płynów na ulicy.

Dla bezpieczeństwa swoich pracowników może czas aby te firmy zaczęły jakieś przepisy bezpieczeństwa stosować.

G
Gość
4 sierpnia, 19:58, Gość:

Glupie tlumaczenie kierowcy. Tez jechalem chwile przed i jakos kierowcy na tym pasie potrafili sie zatrzymac przed pacholkami i zjechac na drugi pas. Robotnicy byli bardzo widoczni!

No tak ... tam jest 50 km/h ... jak widać nie od parady. Ale nie Polacy są mądrzejsi od tych "głupów" co ograniczenia prędkości stawiają.

My łamania prawa mamy już we krwi .... od pieszych i rowerzystów zaczyna się ta "nauka". Dostanie taki prawko i wątpię w jego nagłe "nawrócenie".

G
Gość
5 sierpnia, 10:54, Gość:

Widzę, że patologia kierowców we Wrocławiu nadal taka sama jak 2 lata temu, kiedy opuściłem miasto na dobre... Myślałem, że coś się zmieniło, ale patrząc na kilka artykułów z wczoraj widzę, że nie. Współczuję mieszkańcom. Kierowcom nie, gdyż sami na to zapracowali.

Eee co trzeci to numery nie wrocławskie. Ty Wrocław to widziałeś chyba na widokówkach.

a
af
5 sierpnia, 10:54, Gość:

Widzę, że patologia kierowców we Wrocławiu nadal taka sama jak 2 lata temu, kiedy opuściłem miasto na dobre... Myślałem, że coś się zmieniło, ale patrząc na kilka artykułów z wczoraj widzę, że nie. Współczuję mieszkańcom. Kierowcom nie, gdyż sami na to zapracowali.

Nie, nic się nie zmieniło. Wyścigi trwają w najlepsze, policji nie ma, czasem tylko - "apeluje".

G
Gość
Tragiczne zdarzenia ujawniły też jak chory jest system komunikacji w tej "metropolii'. W godzinach od 9 do 18-tej puszczono ruch przez Muchobór gdzie są zawsze korki no bo innej alternatywy po prostu nie ma . Tak , że podróż z Hallera na Gądów trwała dwie godziny.
G
Gość
5 sierpnia, 11:22, repatryjant:

UPAińce się nie pier##lą. Nie potrzeba im kos i ideł by nas powybijali jak na Wołyniu

Wiesz coś o tym, w końcu jesteś synem jednego z nich.

r
repatryjant
UPAińce się nie pier##lą. Nie potrzeba im kos i ideł by nas powybijali jak na Wołyniu
G
Gość
Widzę, że patologia kierowców we Wrocławiu nadal taka sama jak 2 lata temu, kiedy opuściłem miasto na dobre... Myślałem, że coś się zmieniło, ale patrząc na kilka artykułów z wczoraj widzę, że nie. Współczuję mieszkańcom. Kierowcom nie, gdyż sami na to zapracowali.
G
Gość
Wszystkie pojazdy MPK są wyposażone w monitoring
G
Gość
Po tym wypadku nadal były resztki na jezdni ciekawe czy zabezpieczenie miejsca było zgodne z prawem .?
G
Gość
4 sierpnia, 12:15, Gość:

Alba tam sprząta. Po...bało ich. Oni nie są od sprzątania po wypadkach

4 sierpnia, 13:10, Gość:

A kto ma sprzątać? Straż pożarna?

4 sierpnia, 15:42, Gość:

POLICJA ma posprzątać! W końcu są od pilnowania bezpieczeństwa i PORZADKU! Pewnie przyjechali do wywróconego dostawczaka, pocykali foteczki i zabrali się stamtąd zamiast posprzątać! W końcu od tego są i za to mają płacone. Widać że nie wywiązali się należycie z obowiązków swojej służby. A potem bezczelnie po znajomych płaczą jaką to oni mają ciężką pracę. I cyk po 15 latach nieróbstwa emerytura

Policja nie sprząta ani Straż Pożarna tylko zarządca drogi!!!

G
Gość
Na bezmózgich kierowców tylko progi z kolcami!
Dodaj ogłoszenie