Śmiertelny wypadek na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Motocykl stanął w ogniu [ZDJĘCIA]

JJ
Śmiertelny wypadek na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Motocykl stanął w ogniu [ZDJĘCIA]
Śmiertelny wypadek na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Motocykl stanął w ogniu [ZDJĘCIA] Jarosław Jakubczak / Polska Press
We wtorek około godziny 19 doszło do poważnego wypadku na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia - w rejonie zjazdu na Iwiny. Motocykl zderzył się z samochodem osobowym. Niestety osoby kierującej motocyklem nie udało się uratować.

Do wypadku samochodu osobowego z motocyklem doszło na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, w okolicy zjazdu na Iwiny.

Z relacji świadków wynika, że auto osobowe wjeżdżało na WOW. Motocyklista nie zdołał wyhamować i uderzył w tył osobówki. Motocykl się zapalił. Na miejscu pojawiło się pogotowie ratunkowe oraz straż. Mimo podjętej resuscytacji - motocyklisty nie udało się uratować.

Trwa ustalanie wszystkich szczegółów tego zdarzenia.

Śmiertelny wypadek na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Motocykl stanął w ogniu [ZDJĘCIA]

Śmiertelny wypadek na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Motocy...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 września, 9:12, Gość:

W tym miejscu jest ograniczenie do 70 m/h. Znak na drodze, którą jechał motocyklista stoi 240 m przed skrzyżowaniem, za którym doszło do wypadku.

Z jaką prędkością jechał motocyklista?

Czy gdyby jechał z dopuszczalną prędkością doszłoby do wypadku?

I tu jest pole do obrony przez kierowcę samochodu. Nie poddawać się. Nie dać sobie wmówić winy bez dokładnego sprawdzenia ww. danych.

Jest już film z wypadku, kierowca i pasażerowie Punto prawdopodobnie do końca życia będą na wózku, tak duża była siła uderzenia. Motocyklista nie dość że jechał bardzo szybko (150-200) to jeszcze wyprzedzał inny srebrny samochód przed skrzyżowaniem w niedozwolonym miejscu. Kierowca Punto na skrzyżowanie wjechał prawidłowo, widząc daleko w tyle srebrny samochód. Szkoda teraz jego i pasażerów.

G
Gość
W tym miejscu jest ograniczenie do 70 m/h. Znak na drodze, którą jechał motocyklista stoi 240 m przed skrzyżowaniem, za którym doszło do wypadku.

Z jaką prędkością jechał motocyklista?

Czy gdyby jechał z dopuszczalną prędkością doszłoby do wypadku?

I tu jest pole do obrony przez kierowcę samochodu. Nie poddawać się. Nie dać sobie wmówić winy bez dokładnego sprawdzenia ww. danych.
G
Gość
15 września, 14:09, 🌹🌹🌹:

Człowiek ma mózg a by myśleć. W tak bezmyślny sposób oddać życie, ręce opadają. 🥴

16 września, 8:57, Gość:

Niestety efekt Flynna

Spada IQ ludzkości. Nawet o 7 punktów na pokolenie

Teraz przy COVID zapewne o 10 punktów co roku.

Rosną nowi , niekumaci, niewolnicy ideologii - nie jest ważne jakiej  ale można się wykazać.

Wysłać do wojska, tam się wyżyją

https://dziendobry.tvn.pl/a/iq-spada-nawet-o-7-punktow-na-pokolenie-czy-nowe-technologie-obnizaja-poziom-inteligencji

To jest wojna cyfrowa , nie słyszałeś naświetlanie falami TVN ,

a potem mamy taki szwadron chorych królików z telefonami !

odporni na wiedzę bardzo trudni do zaj....

G
Gość
15 września, 14:09, 🌹🌹🌹:

Człowiek ma mózg a by myśleć. W tak bezmyślny sposób oddać życie, ręce opadają. 🥴

Niestety efekt Flynna

Spada IQ ludzkości. Nawet o 7 punktów na pokolenie

Teraz przy COVID zapewne o 10 punktów co roku.

Rosną nowi , niekumaci, niewolnicy ideologii - nie jest ważne jakiej  ale można się wykazać.

Wysłać do wojska, tam się wyżyją

https://dziendobry.tvn.pl/a/iq-spada-nawet-o-7-punktow-na-pokolenie-czy-nowe-technologie-obnizaja-poziom-inteligencji

G
Gość
15 września, 08:07, Adam:

No i jednego potencjalnego przyszłego mordercy mniej, uszkodzenia mówią same za siebie jakie to były prędkości, tym bardziej że auto nie stało w miejscu, tylko jechało jakieś 50-70km/h to motocyklista musiał mieć pewnie z 150km/h żeby tak się wbić.

15 września, 08:25, Gość:

Na pewno więcej niż 150 km/h.

Tak to mozna się wbić w sztywną przeszkodę.

Auto jest na tyle lekkie że w ułamku sekundy motocykl może mu przekazać cześć pędu

Dodatkowo wali się elastyczna opona a to też ułamki sekund aby wydłużyć czas zderzenia i zmneijszyć sile wynikająca z energii kinetycznej.

Znając siłę potrzebną do zmiażdżenia i masę pojazdów można wyliczyć różnice prędkości

Stawiałbym tu na 170-200 km/h

Zresztą po to motocykliści jadą na tę obwodnice aby poczuć prędkość

15 września, 08:45, caro:

Szacun! Rzeczoznawcy z politechniki będą ta sprawę badali tygodniami. A Ty od razu oceniłeś, jaka była droga hamowania motocykla i stan nawierzchni, czy fiat był w dobrym stanie technicznym, czy może po remoncie (i czy naprawiany dobrymi częściami czy najtańszymi zamiennkami), jaka była prędkość obu pojazdów przed wypadkiem. I oceniłeś różnice prędkości z dokładnością do 15%!

Gdyby sądy miały więcej takich ekspertów, sprawy by nie ciągnęł się latami! Mielibyśmy sądownictwo skuteczne jak w śreniowieczu - rano przestępstwo, w południe wyrok, wieczorem kara...

15 września, 9:10, Gość:

Samochody projektuje się dla konkretnych prędkości .Strefa z gniotu w niezaciosani od tych prędkości i mas ma dal około 0,5 sekundy na zmniejszenie siły uderzenia bo ona maleje wraz z czasem zderzenia.

Jeśli zderzysz ze sobą dwa pojazdy to przy takiej samej prędkości zniszczenia będą zbliżone.

nie potrzeba zatem robić symulacji aby z pewnym przyblizeneim ocenić prędkość.

Co ma do tego droga hamowania czy stan nawierzchni?

Sad niepotrzbuje dokładności lepszej niż 15% skoro prędkość byłą przekroczona o 100 km/h

Z punktu biegłego to prędkość na podstawie filmu można ocenić z dokładnością do 2 km/h i to tylko z powodu zmian tempa kompresji klatek filmowych

Jako kierowca zawodowy który zajeździł wiele aut, a Warszawą M20 jeździłem już w latach 60-tych ,mam radar w oczach .

Liczbę wypadków jaką widziałem nie zliczę.

Potrafię idiotę na drodze rozpoznać z daleka oraz ocenić prędkość po rozmiarze zniszczen

15 września, 22:04, Caro:

Czyli jednak amator, któremu się wydaje, że jest ekspertem, bo jest stary. Czasem lepiej milczeć i sprawiać wrażenie głupiego, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Obrońca pseudomotocyklistów

C
Caro
15 września, 08:07, Adam:

No i jednego potencjalnego przyszłego mordercy mniej, uszkodzenia mówią same za siebie jakie to były prędkości, tym bardziej że auto nie stało w miejscu, tylko jechało jakieś 50-70km/h to motocyklista musiał mieć pewnie z 150km/h żeby tak się wbić.

15 września, 08:25, Gość:

Na pewno więcej niż 150 km/h.

Tak to mozna się wbić w sztywną przeszkodę.

Auto jest na tyle lekkie że w ułamku sekundy motocykl może mu przekazać cześć pędu

Dodatkowo wali się elastyczna opona a to też ułamki sekund aby wydłużyć czas zderzenia i zmneijszyć sile wynikająca z energii kinetycznej.

Znając siłę potrzebną do zmiażdżenia i masę pojazdów można wyliczyć różnice prędkości

Stawiałbym tu na 170-200 km/h

Zresztą po to motocykliści jadą na tę obwodnice aby poczuć prędkość

15 września, 08:45, caro:

Szacun! Rzeczoznawcy z politechniki będą ta sprawę badali tygodniami. A Ty od razu oceniłeś, jaka była droga hamowania motocykla i stan nawierzchni, czy fiat był w dobrym stanie technicznym, czy może po remoncie (i czy naprawiany dobrymi częściami czy najtańszymi zamiennkami), jaka była prędkość obu pojazdów przed wypadkiem. I oceniłeś różnice prędkości z dokładnością do 15%!

Gdyby sądy miały więcej takich ekspertów, sprawy by nie ciągnęł się latami! Mielibyśmy sądownictwo skuteczne jak w śreniowieczu - rano przestępstwo, w południe wyrok, wieczorem kara...

15 września, 9:10, Gość:

Samochody projektuje się dla konkretnych prędkości .Strefa z gniotu w niezaciosani od tych prędkości i mas ma dal około 0,5 sekundy na zmniejszenie siły uderzenia bo ona maleje wraz z czasem zderzenia.

Jeśli zderzysz ze sobą dwa pojazdy to przy takiej samej prędkości zniszczenia będą zbliżone.

nie potrzeba zatem robić symulacji aby z pewnym przyblizeneim ocenić prędkość.

Co ma do tego droga hamowania czy stan nawierzchni?

Sad niepotrzbuje dokładności lepszej niż 15% skoro prędkość byłą przekroczona o 100 km/h

Z punktu biegłego to prędkość na podstawie filmu można ocenić z dokładnością do 2 km/h i to tylko z powodu zmian tempa kompresji klatek filmowych

Jako kierowca zawodowy który zajeździł wiele aut, a Warszawą M20 jeździłem już w latach 60-tych ,mam radar w oczach .

Liczbę wypadków jaką widziałem nie zliczę.

Potrafię idiotę na drodze rozpoznać z daleka oraz ocenić prędkość po rozmiarze zniszczen

Czyli jednak amator, któremu się wydaje, że jest ekspertem, bo jest stary. Czasem lepiej milczeć i sprawiać wrażenie głupiego, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

D
Drag star
W mieście 50 km/h

Poza miastem 80 km /h

Trabniesz lub mrugniesz światłami z ryja masz mielonego.

Skoro uważacie się za lepszych pora was zacząć tresować
🌹🌹🌹
Człowiek ma mózg a by myśleć. W tak bezmyślny sposób oddać życie, ręce opadają. 🥴
P
Psychiatra
15 września, 9:20, Sakmaj Dyk:

Motocykl stanął w ogniu? Nie rozumiem. Przecież wystarczyło z niego zejść, jak się zapalił. To podobnie jak nie jestem w stanie zrozumieć, jak można się utopić w wannie. Przecież wystarczy usiąść.

Nie rozumiesz? Przecież wystarczy zrozumieć.

G
Gość
Ile sunoł?
G
Gość
15 września, 08:07, Adam:

No i jednego potencjalnego przyszłego mordercy mniej, uszkodzenia mówią same za siebie jakie to były prędkości, tym bardziej że auto nie stało w miejscu, tylko jechało jakieś 50-70km/h to motocyklista musiał mieć pewnie z 150km/h żeby tak się wbić.

15 września, 08:25, Gość:

Na pewno więcej niż 150 km/h.

Tak to mozna się wbić w sztywną przeszkodę.

Auto jest na tyle lekkie że w ułamku sekundy motocykl może mu przekazać cześć pędu

Dodatkowo wali się elastyczna opona a to też ułamki sekund aby wydłużyć czas zderzenia i zmneijszyć sile wynikająca z energii kinetycznej.

Znając siłę potrzebną do zmiażdżenia i masę pojazdów można wyliczyć różnice prędkości

Stawiałbym tu na 170-200 km/h

Zresztą po to motocykliści jadą na tę obwodnice aby poczuć prędkość

15 września, 08:45, caro:

Szacun! Rzeczoznawcy z politechniki będą ta sprawę badali tygodniami. A Ty od razu oceniłeś, jaka była droga hamowania motocykla i stan nawierzchni, czy fiat był w dobrym stanie technicznym, czy może po remoncie (i czy naprawiany dobrymi częściami czy najtańszymi zamiennkami), jaka była prędkość obu pojazdów przed wypadkiem. I oceniłeś różnice prędkości z dokładnością do 15%!

Gdyby sądy miały więcej takich ekspertów, sprawy by nie ciągnęł się latami! Mielibyśmy sądownictwo skuteczne jak w śreniowieczu - rano przestępstwo, w południe wyrok, wieczorem kara...

Samochody projektuje się dla konkretnych prędkości .Strefa z gniotu w niezaciosani od tych prędkości i mas ma dal około 0,5 sekundy na zmniejszenie siły uderzenia bo ona maleje wraz z czasem zderzenia.

Jeśli zderzysz ze sobą dwa pojazdy to przy takiej samej prędkości zniszczenia będą zbliżone.

nie potrzeba zatem robić symulacji aby z pewnym przyblizeneim ocenić prędkość.

Co ma do tego droga hamowania czy stan nawierzchni?

Sad niepotrzbuje dokładności lepszej niż 15% skoro prędkość byłą przekroczona o 100 km/h

Z punktu biegłego to prędkość na podstawie filmu można ocenić z dokładnością do 2 km/h i to tylko z powodu zmian tempa kompresji klatek filmowych

Jako kierowca zawodowy który zajeździł wiele aut, a Warszawą M20 jeździłem już w latach 60-tych ,mam radar w oczach .

Liczbę wypadków jaką widziałem nie zliczę.

Potrafię idiotę na drodze rozpoznać z daleka oraz ocenić prędkość po rozmiarze zniszczen

c
caro
15 września, 08:07, Adam:

No i jednego potencjalnego przyszłego mordercy mniej, uszkodzenia mówią same za siebie jakie to były prędkości, tym bardziej że auto nie stało w miejscu, tylko jechało jakieś 50-70km/h to motocyklista musiał mieć pewnie z 150km/h żeby tak się wbić.

15 września, 08:25, Gość:

Na pewno więcej niż 150 km/h.

Tak to mozna się wbić w sztywną przeszkodę.

Auto jest na tyle lekkie że w ułamku sekundy motocykl może mu przekazać cześć pędu

Dodatkowo wali się elastyczna opona a to też ułamki sekund aby wydłużyć czas zderzenia i zmneijszyć sile wynikająca z energii kinetycznej.

Znając siłę potrzebną do zmiażdżenia i masę pojazdów można wyliczyć różnice prędkości

Stawiałbym tu na 170-200 km/h

Zresztą po to motocykliści jadą na tę obwodnice aby poczuć prędkość

Szacun! Rzeczoznawcy z politechniki będą ta sprawę badali tygodniami. A Ty od razu oceniłeś, jaka była droga hamowania motocykla i stan nawierzchni, czy fiat był w dobrym stanie technicznym, czy może po remoncie (i czy naprawiany dobrymi częściami czy najtańszymi zamiennkami), jaka była prędkość obu pojazdów przed wypadkiem. I oceniłeś różnice prędkości z dokładnością do 15%!

Gdyby sądy miały więcej takich ekspertów, sprawy by nie ciągnęł się latami! Mielibyśmy sądownictwo skuteczne jak w śreniowieczu - rano przestępstwo, w południe wyrok, wieczorem kara...

G
Gość
15 września, 08:07, Adam:

No i jednego potencjalnego przyszłego mordercy mniej, uszkodzenia mówią same za siebie jakie to były prędkości, tym bardziej że auto nie stało w miejscu, tylko jechało jakieś 50-70km/h to motocyklista musiał mieć pewnie z 150km/h żeby tak się wbić.

Na pewno więcej niż 150 km/h.

Tak to mozna się wbić w sztywną przeszkodę.

Auto jest na tyle lekkie że w ułamku sekundy motocykl może mu przekazać cześć pędu

Dodatkowo wali się elastyczna opona a to też ułamki sekund aby wydłużyć czas zderzenia i zmneijszyć sile wynikająca z energii kinetycznej.

Znając siłę potrzebną do zmiażdżenia i masę pojazdów można wyliczyć różnice prędkości

Stawiałbym tu na 170-200 km/h

Zresztą po to motocykliści jadą na tę obwodnice aby poczuć prędkość

c
caro
14 września, 21:36, Gość:

Przy uderzeniu w bok zabójcą byłby kierowca, ale jeśli motocykl uderzył centralnie w tył, po włączeniu się auta do ruchu, to musiał motocyklista zap****lać!

14 września, 21:39, Gość:

A jak jest uderzenia w tył to nie ma mowy o wymuszeniu pierwszeństwa? Polecam zapoznanie się z ustawą prawa o ruchu drogowym

14 września, 21:41, Gość:

Wymuszenie pierwszeństwa zachodzi zawsze, kiedy wykonany przez nas manewr zmusi kierowcę samochodu jadącego drogą z pierwszeństwem przejazdu do hamowania, a nawet zmniejszenia prędkości

Ale nie wiemy, czy uderzenie było wynikiem zajechania. Może fiat już dawno był na drodze, a uderzenie było wynikiem różnic prędkości? Może fiat już dawno był na drodze, tylko zahamował z jakiegoś powodu? Może motocyklista chciał go wyprzedzić, ale stracił panowanie, lub musiał nagle zrezygnować z manewru i nie zdążył wyhamować?

Włączając się do ruchu masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa. Ale nie masz obowiązku dostosowania prędkości do pojazdów jadących główną drogą, które, być może, za chwilę nadjadą.

Z artyłułu ani zdjęć nie wynika, czyja była wina. Można się zastanawiać, ale nie osądzać. Wszelkie kategoryczne oceny czytelników to zwykłe wymiociny internetowych troli.

G
Gość
To wina policji że tak pobłaża motocyklistom.

Wszak słychać ich z kilometra.

Przez nich niejedna osoba zginęła
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie