Śmierć na węźle autostrady A4. Tragedia na Dolnym Śląsku, kierowca jest poszukiwany!

Jerzy Wójcik
Jerzy Wójcik
Magdalena Pasiewicz
Magdalena Pasiewicz
Tragiczny wypadek na węźle A4 pod Bolesławcem. Sprawca jest poszukiwany. Zdjęcie ilustracyjne
Tragiczny wypadek na węźle A4 pod Bolesławcem. Sprawca jest poszukiwany. Zdjęcie ilustracyjne Jaroslaw Jakubczak/Polska Press
Tragiczny w skutkach wypadek na dolnośląskim odcinku autostrady A4. Doszło do niego na węźle autostradowym LSSE Obszar Krzywa, pomiędzy Bolesławcem i Chojnowem.

W czwartek nad ranem doszło do śmiertelnego wypadku na autostradzie A4 w okolicach Bolesławca. Samochód potrącił tam człowieka na jednej z łącznik węzła LSSE Obszar Krzywa. Na miejscu zdarzenia odnaleziono ciało ofiary, nie było natomiast sprawcy.

Przez kilka godzin zablokowany był węzeł i wjazd na autostradę w tym miejscu.

W TYM MIEJSCU DOSZŁO DO TRAGICZNEGO WYPADKU:

- Policjanci prowadzili czynności pod okiem prokuratora. Najbardziej prawdopodobne jest to, że mężczyzna został potrącony. Poszukujemy świadków tego zdarzenia - mówi nam aspirant sztabowy Anna Kublik-Rościszewska z bolesławieckiej policji.

Policjantka dodaje, że to miejsce jest często wykorzystywane przez pieszych i często dochodzi tam do potraceń. - Drogą porusza się dużo pojazdów ciężarowych z naczepami i przy takich gabarytach pojazdu, kierowca może nawet nie mieć świadomości, że brał udział w potrąceniu - wyjaśnia policjantka.

Przed godz. 11 udało się przywrócić normalny ruch pojazdów na węźle. Przez cały czas przejazd główną jezdnią autostrady A4 był możliwy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bilans polskiej akcji poszukiwawczo-ratowniczej w Turcji.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr Kubiszyn
1 grudnia, 11:13, Gość:

"przy takich gabarytach pojazdu, kierowca może nawet nie mieć świadomości, że brał udział w potrąceniu - wyjaśnia policjantka." - co ta panna ćpie? 20 lat przejeździłem na ciężarówkach wszelkiej maści i nie wyobrażam sobie, żeby nie zorientować się, że potrąciło się cokolwiek. Ok, można mieć wątpliwości, czy np. potrąciło się człowieka, sarnę, albo najechało na jakiś przedmiot na drodze - ale na litość boską w takiej sytuacji trzeba zatrzymać się w najbliższym możliwym miejscu i upewnić się, że nikt nie potrzebuje pomocy!!!

1 grudnia, 11:32, Gość:

O czym ty piszesz? Uwierz, że można. Tym bardziej jak jest ciemno.

1 grudnia, 12:11, Gość:

Można też nie zorientować się przez 9 miesięcy, że żona jest w ciąży. Ale trzeba być totalnym debilem, albo po prostu udawać, że się nie widzi. Nie ma opcji, żeby nawet w totalnym mroku nie zorientować się, że uderzyło się, albo najechało się na ~70 kilogramową osobę ( /- oczywiście). Huk, obudziłby nawet śpiącego za kierownicą -.-

jak swoim skuterkiem walniesz w 70 kg osobę - to na bank poczujesz - ale z 40 tonową ciężarówką jest trochę inaczej i powinieneś to rozumieć, jeśli uczęszczałeś na lekcje fizyki w szkole podstawowej

G
Gość
Tu nie ma co szukać winnego tylko stawiać solidny płot. Kolejnym razem jakiś wiejski półgłówek wtargnie na jazdnie i spowoduje wypadek w którym może zginąć kierowca czy pasażerowie. Nie ma co żałować smiecia . Tylko płot i to solidny jak na granicy z Białorusią .
G
Gość
1 grudnia, 11:13, Gość:

"przy takich gabarytach pojazdu, kierowca może nawet nie mieć świadomości, że brał udział w potrąceniu - wyjaśnia policjantka." - co ta panna ćpie? 20 lat przejeździłem na ciężarówkach wszelkiej maści i nie wyobrażam sobie, żeby nie zorientować się, że potrąciło się cokolwiek. Ok, można mieć wątpliwości, czy np. potrąciło się człowieka, sarnę, albo najechało na jakiś przedmiot na drodze - ale na litość boską w takiej sytuacji trzeba zatrzymać się w najbliższym możliwym miejscu i upewnić się, że nikt nie potrzebuje pomocy!!!

Jak trafisz w nocy na dzika - zobaczysz efekty, czy to jest muśnięcie komara

G
Gość
1 grudnia, 11:13, Gość:

"przy takich gabarytach pojazdu, kierowca może nawet nie mieć świadomości, że brał udział w potrąceniu - wyjaśnia policjantka." - co ta panna ćpie? 20 lat przejeździłem na ciężarówkach wszelkiej maści i nie wyobrażam sobie, żeby nie zorientować się, że potrąciło się cokolwiek. Ok, można mieć wątpliwości, czy np. potrąciło się człowieka, sarnę, albo najechało na jakiś przedmiot na drodze - ale na litość boską w takiej sytuacji trzeba zatrzymać się w najbliższym możliwym miejscu i upewnić się, że nikt nie potrzebuje pomocy!!!

1 grudnia, 11:32, Gość:

O czym ty piszesz? Uwierz, że można. Tym bardziej jak jest ciemno.

Można też nie zorientować się przez 9 miesięcy, że żona jest w ciąży. Ale trzeba być totalnym debilem, albo po prostu udawać, że się nie widzi. Nie ma opcji, żeby nawet w totalnym mroku nie zorientować się, że uderzyło się, albo najechało się na ~70 kilogramową osobę ( /- oczywiście). Huk, obudziłby nawet śpiącego za kierownicą -.-

G
Gość
1 grudnia, 11:13, Gość:

"przy takich gabarytach pojazdu, kierowca może nawet nie mieć świadomości, że brał udział w potrąceniu - wyjaśnia policjantka." - co ta panna ćpie? 20 lat przejeździłem na ciężarówkach wszelkiej maści i nie wyobrażam sobie, żeby nie zorientować się, że potrąciło się cokolwiek. Ok, można mieć wątpliwości, czy np. potrąciło się człowieka, sarnę, albo najechało na jakiś przedmiot na drodze - ale na litość boską w takiej sytuacji trzeba zatrzymać się w najbliższym możliwym miejscu i upewnić się, że nikt nie potrzebuje pomocy!!!

O czym ty piszesz? Uwierz, że można. Tym bardziej jak jest ciemno.

G
Gość
"przy takich gabarytach pojazdu, kierowca może nawet nie mieć świadomości, że brał udział w potrąceniu - wyjaśnia policjantka." - co ta panna ćpie? 20 lat przejeździłem na ciężarówkach wszelkiej maści i nie wyobrażam sobie, żeby nie zorientować się, że potrąciło się cokolwiek. Ok, można mieć wątpliwości, czy np. potrąciło się człowieka, sarnę, albo najechało na jakiś przedmiot na drodze - ale na litość boską w takiej sytuacji trzeba zatrzymać się w najbliższym możliwym miejscu i upewnić się, że nikt nie potrzebuje pomocy!!!
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie