Sędzia nie zdążyła wydać wyroku, więc fałszowała protokoły. Kary nie będzie

Marcin Rybak
Sędzia winna przestępstwa nie została ukarana przez sąd karny. A Sąd Dyscyplinarny nie zwolnił jej ze służby, tylko przeniósł do sądu poza Wrocławiem. Czy to wystarczająco surowy wyrok?
Sędzia winna przestępstwa nie została ukarana przez sąd karny. A Sąd Dyscyplinarny nie zwolnił jej ze służby, tylko przeniósł do sądu poza Wrocławiem. Czy to wystarczająco surowy wyrok? Paweł Relikowski
Sędzia jednego z wrocławskich sądów rejonowych podrobiła protokół ze sprawy. Napisała w nim, że został wydany wyrok, który wydany nie został. Potem próbowała namówić sądową protokolantkę do kolejnego fałszerstwa. Wreszcie podrobiła protokół z rozprawy. Rzecz się wydała i pani sędzia stanęła... przed sądem. Została oskarżona o trzy przestępstwa "poświadczenia nieprawdy w dokumencie co do okoliczności mającej znaczenie prawne".

Sąd był łaskawy. W pierwszej instancji nakazał zapłacenie grzywny. W drugiej warunkowo umorzył postępowanie. Warunkowe umorzenie to sytuacja, w której osoba uznana została za winną przestępstwa, ale sąd zdecydował, że nie zostanie ukarana.
Pani sędzia stanęła też przed Sądem Dyscyplinarnym dla sędziów. Działa on - w pierwszej instancji - przy wrocławskim Sądzie Apelacyjnym. Wyrok dyscyplinarny zapadł w ostatnich tygodniach.

Kara? Przeniesienie z Wrocławia do jednego z sądów rejonowych, podległych Sądowi Okręgowemu w Świdnicy. Wyrok dyscyplinarny jest nieprawomocny.
- Będzie pan składał apelację?
- Muszę się zapoznać z pisemnym uzasadnieniem wyroku - mówi sędzia Alojzy Zawadzki, zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego we wrocławskim Sądzie Okręgowym.

Zobacz też: Aż 10 dolnośląskich "Trynkiewiczów" wychodzi z więzień. Policja już się szykuje

Sędzia Zawadzki nie ukrywa, że domagał się najsurowszej kary dyscyplinarnej, zwanej w ustawie złożeniem z urzędu. Czyli po prostu zwolnieniem sędziego z pracy. Obrona pani sędzi chciała łagodniejszej kary - jedynie nagany. - To skandal. Całe środowisko jest oburzone - mówi anonimowo osoba związana z wrocławskim wymiarem sprawiedliwości.

- Moim zdaniem wyrok jest wystarczająco surowy - komentuje z kolei obrońca pani sędzi, znany wrocławski adwokat profesor Jacek Giezek. I dodaje, że obydwa sądy - karny i dyscyplinarny - szczegółowo zbadały całą sprawę. - Sędzia to nie maszyna. Sędzia to też człowiek - dodaje mecenas prof. Giezek.

Cała historia wygląda tak, jakby sędzia zaplątała się w fałszerstwa, które wynikały z faktu, że nie zdążyła na czas z wydaniem wyroku. A chodziło o tzw. wyrok łączny.

Grzegorz W. skazany w latach 2005-2009 na 11 różnych kar za oszustwa, zwrócił się do sądu o wydanie wyroku łącznego. Prawo dopuszcza taką sytuację, w której różne wyroki łączy się w jeden.

Czytaj też: Skandal we wrocławskiej prokuraturze, ale winnych brak

Pod koniec listopada 2009 roku pani sędzia wysłuchała w tej sprawie oskarżyciela i skazanego. Odroczyła ogłoszenie owego wyroku łącznego o tydzień. Miała go wydać 2 grudnia, ale nie zrobiła tego, choć sporządziła protokół z ogłoszenia wyroku.

Kilka dni później przygotowała kolejny fałszywy protokół. Wynikało z niego, że 2 grudnia wyrok nie został ogłoszony, a tylko rozprawę odroczono do 30 grudnia. Obydwa fałszywe protokoły pani sędzia włożyła do akt sprawy. Rzecz wyszła na jaw, gdy skazany zadzwonił zapytać o wyrok w swojej sprawie. Pani sędzia próbowała namówić protokolantkę, by usunęła fałszywy protokół z ogłoszenia wyroku i zostawiła tylko ten z informacją o odroczeniu rozprawy. Ale protokolantka odmówiła.

Kilka tygodni później - próbując ratować się przed kłopotami - sędzia sfałszowała kolejny dokument. Znowu był to protokół z rozprawy. Wynikało z niego, że zaszła pomyłka i 2 grudnia wyroku nie odczytano.

Ostatecznie wyrok zapadł 10 lutego 2010 roku. Grzegorz W. został skazany na 3 lata więzienia.

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ta k...a Alojzy w 1999r skazał mnie dzieciaka 18 lat na 4 lata za coś czego nie zrobiłem i jak widzę a k...wa była na tyle cwana, że wpięła sie tak wysoko zanim zdechła na raka. Przez 4 lata przysięgałem, że jak wyjdę to załatwię się na jego grób i co czytam w innym art? Już nikt przez tego agresywnego bandyty nie będzie cierpiał i to mi wystarczy. Skur...n zmarnował mi życie bo do dziś nie mogę się pozbierać. Pewnie nie tylko ja. Bandyta prdln...

O
Ofiara bandyty Zawadzkiego

Alojzy Zawadzki ta ku... już nie żyje na szczęście. Kiedyś mnie bandyta skazał na 4 lata a byłem niewinny. Zmarnował mi życie a mojej Matuli zdrowie. Niech mu ziemia ciężką będzie niech się smaży w piekle!

G
Gość

najwieksza mafia w Polsce to sedziowie ,ktorzy sa bezkarni i wyrazaja osady wedlug swojego widzi mi sie.pederasci ,pedofile i zlodzieje maja sie lepiej ,niz uczciwy obywatel .
paradoks nawet taki ,ze przyznaja zabezpieczenie alimentacyjne w kwocie 350 zl a za apelacje wymagaja oplaty w kwocie 600zl ,czyli nie daja szans na obrone a klamstwa pozwanego ,choc nie ma dowodu sa bardziej wiarygodne dla sedziow niz dowody osoby poszkodowane na ktora pozwany okłamywałj.Skorumpowana BANDA zydowska.

i
ink

... przegrałeś bo nie miałeś racji? Nie przyszło Ci to do głowy? Następnym razem się dwa razy zastanowisz zanim wyskoczysz z takim bezsensownym pozwem. Dobrze że podałeś sygnaturę, bo po przeczytaniu uzasadnienia widać jak na dłoni że był to bezsens. Pieniaczyć się o zdjęcie klasowe sprzed 20 stu lat... chyba nie masz nic lepszego do roboty. Myślałeś że Twoja racja jest najtwojsza... i popełniłeś błąd, a za błędy się płaci...

M
MICHAL

JAK WIDAĆ W POLSCE NIE MA PRAWA A TAKICH PRZYPADKÓW SĄ TYSIĄCE DZIESIĄTKI TYSIĘCY A MOŻE SETKI TYSIĘCY W SKALI KRAJU PYTANIE JAK TO ZMIENIĆ BY TAKA BEZKARNOŚĆ I NISZCZENIE UCZCIWYCH LUDZI PRZEZ TAKI PODŁE NIKCZEMNE PRAKTYKI ZAKOŃCZYĆ LUDZIE MAJĄ TEGO DOŚĆ JUŻ A MAŁO TEGO WIEDZĄ ŻE ŻYJĄ W KRAJU BEZPRAWIA A TAKA OSOBA CZY SĘDZIA CZY PROKURATOR CZY URZĘDNIK MOŻE ROBIĆ SOBIE CO CHCĘ I BYĆ WIECZNIE BEZKARNY!!!!

i
inco

W Polsce nie ma prawa do prywatności i ochrony wizerunku !!!

Jedyna nadzieja w uregulowaniach EU, gdzie o prywatności krzyczą głośno, ciekawe czy będą skuteczni ?

w 2008 roku na portalu Nasza Klasa umieszczono moje zdjęcia wraz z podpisem, nie zakładałem tam konta, nie korzystałem z portalu NK. Zwróciłem się do GIODO, który odrzucił mój wniosek o ochronę danych osobowych, zaskarżyłem decyzję w sądach administracyjnych, wygrałem, a NSA (I OSK 667/09) napisał że należy mi się ochrona wizerunku i prywatności. Mimo tego wyroku NSA moje zdjęcia nie zniknęły z portalu, NK.pl, którego pełnomocnicy byli uczestnikami postępowań administracyjnych. zdjęcia, podpisy, komentarze na portalu NK.pl „wisiały” kilka lat, jak protestowałem, a zarządzający portalem NK.pl ignorowali moje protesty. Wtedy złożyłem powództwo cywilne w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu, gdzie Pan Sędzia Krzysztof Rudnicki (wielki przyjaciel portalu NK.pl), oddalił moje powództwo, sygn. akt I C 327/11. Genialne tezy Pana sędziego to ; moje zdjęcia na portalu to nie mój wizerunek, bo byłem wtedy młodszy niż teraz, a jestem tam na tych zdjęciach z innymi osobami, więc ja to jakby tylko tło, ponadto, zdjęcia na NK nie są publicznie dostępne, bo na portalu trzeba się zarejestrować, można oczywiście jako misio uszatek… Ten wyrok zaskarżyłem w apelacji do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który uniemożliwiając mi uczestnictwa w rozprawie, obrony moich praw, oddalił apelację (sygn. akt I aca 1452/13)...

Teraz mam do zapłaty ponad 10 tys. kosztów sądowych, jestem inwalidą trwale niezdolnym do pracy, a moja renta to 663,- złote miesięcznie… to się nazywa sprawiedliwość po polsku !

W sprawie I aca 1452/13 w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu orzekali sędziowie; Grażyna Matuszek, Franciszek Marcinowski, Tadeusz Nowakowski.
Ciekawe czy jakby ktoś umieścił w Internecie zdjęcia szanownych sędziów, może podpisał i uzupełnił informacjami umożliwiającymi ich identyfikacje, czy byli by zadowoleni ?
A może ja nie mam wizerunku jak sędzia ?, bo jestem chory, mam uraz kręgosłupa…
Pan Minister Gowin powiedział kiedyś, że sędziowie to …..

W postępowaniu apelacyjnym nie miałem środków na adwokata, wnosiłem o pomoc z urzędu ale nie dostałem… wysoki sąd uznał, ,że sam mogę napisać apelacje … niby cos tam napisałem ….ale NK miało 3 pełnomocników (Olesiński w wspólnicy)... to się nazywa równość stron przed sądem !!!

Nie byłem też na rozprawie apelacyjnej bo wyjazd do Wrocławia to duży koszt na co nie miałem środków.

Moi znajomi mówią, że przegrałem bo nie "smarowałem", a powszechnie wiadomo kto smaruje ten jedzie...

Przestrzegam wszystkich przed umieszczaniem zdjęć i informacji o sobie, a szczególnie o innych na portalach społecznosciowych Nasza Klasa i Facebook.

To "szambo" - portale społecznosciowe może człowiekowi zniszczyć życie, a na pewno w niczym nie pomoże !!!

i
incognitus

W Polsce nie ma prawa do prywatności i ochrony wizerunku !!!

Jedyna nadzieja w uregulowaniach EU, gdzie o prywatności krzyczą głośno, ciekawe czy będą skuteczni ?

w 2008 roku na portalu Nasza Klasa umieszczono moje zdjęcia wraz z podpisem, nie zakładałem tam konta, nie korzystałem z portalu NK. Zwróciłem się do GIODO, który odrzucił mój wniosek o ochronę danych osobowych, zaskarżyłem decyzję w sądach administracyjnych, wygrałem, a NSA (I OSK 667/09) napisał że należy mi się ochrona wizerunku i prywatności. Mimo tego wyroku NSA moje zdjęcia nie zniknęły z portalu, NK.pl, którego pełnomocnicy byli uczestnikami postępowań administracyjnych. zdjęcia, podpisy, komentarze na portalu NK.pl „wisiały” kilka lat, jak protestowałem, a zarządzający portalem NK.pl ignorowali moje protesty. Wtedy złożyłem powództwo cywilne w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu, gdzie Pan Sędzia Krzysztof Rudnicki (wielki przyjaciel portalu NK.pl), oddalił moje powództwo, sygn. akt I C 327/11. Genialne tezy Pana sędziego to ; moje zdjęcia na portalu to nie mój wizerunek, bo byłem wtedy młodszy niż teraz, a jestem tam na tych zdjęciach z innymi osobami, więc ja to jakby tylko tło, ponadto, zdjęcia na NK nie są publicznie dostępne, bo na portalu trzeba się zarejestrować, można oczywiście jako misio uszatek… Ten wyrok zaskarżyłem w apelacji do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który uniemożliwiając mi uczestnictwa w rozprawie, obrony moich praw, oddalił apelację (sygn. akt I aca 1452/13)...

Teraz mam do zapłaty ponad 10 tys. kosztów sądowych, jestem inwalidą trwale niezdolnym do pracy, a moja renta to 663,- złote miesięcznie… to się nazywa sprawiedliwość po polsku !

W sprawie I aca 1452/13 w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu orzekali sędziowie; Grażyna Matuszek, Franciszek Marcinowski, Tadeusz Nowakowski.
Ciekawe czy jakby ktoś umieścił w Internecie zdjęcia szanownych sędziów, może podpisał i uzupełnił informacjami umożliwiającymi ich identyfikacje, czy byli by zadowoleni ?
A może ja nie mam wizerunku jak sędzia ?, bo jestem chory, mam uraz kręgosłupa…
Pan Minister Gowin powiedział kiedyś, że sędziowie to …..

W postępowaniu apelacyjnym nie miałem środków na adwokata, wnosiłem o pomoc z urzędu ale nie dostałem… wysoki sąd uznał, ,że sam mogę napisać apelacje … niby cos tam napisałem ….ale NK miało 3 pełnomocników (Olesiński w wspólnicy)... to się nazywa równość stron przed sądem !!!

Nie byłem też na rozprawie apelacyjnej bo wyjazd do Wrocławia to duży koszt na co nie miałem środków.

Moi znajomi mówią, że przegrałem bo nie "smarowałem", a powszechnie wiadomo kto smaruje ten jedzie...

Przestrzegam wszystkich przed umieszczaniem zdjęć i informacji o sobie, a szczególnie o innych na portalach społecznosciowych Nasza Klasa i Facebook.

To "szambo" - portale społecznosciowe może człowiekowi zniszczyć życie, a na pewno w niczym nie pomoże !!!

s
sta-n

W średnie szkole ekonomicznej do której uczęszczałem w latach 60 istniała zasada, że człowiek który
w niej się uczy nie ma prawa nawet pomyśleć o naruszaniu prawa, dlatego kradzież nawet 2 zł, była
karana relegowaniem ze szkoły, niezależnie od roku nauki danego ucznia. Marzy mi się aby podobne
reguły dotyczyły wszystkich urzędników pąństwowych, a wymiar sprawiedliwości w szczególności.
Skoro prof. prawa ma tak wybiórczy stosunek do łamiącej prawo sędziny, to w Polsce nigdy nie będzie
szacunku dla stanowionego prawa.

P
Podpisem

kur*a kur*ie łba nie urwie...

k
krzys

Są tam zupełnie przypadkowi ludzie i w dodatku kryci przez kolegów, prawdziwych fachowców. Pytanie dlaczego kryją partaczy i nieudacznikow, a czasem nawet chorych psychicznie. Po wyroku w którym w uzasadnieniu pojawił się zapis o wjechaniu w dom który wyburzyli rok temu oraz sfałszowaniu przez biegłego dowodu rzeczowego po rozprawie (naniesieniu na mapie krótszej odległości -zapis 22m-po przyłożeniu linijki 25,5m, a wg MZDP 30m) Wystąpiłem do sądu w trybie udostępnienia informacji publicznej z zapytaniem "czy sędziowie mają robione badania psychiatryczne/psychologiczne". Sad Rejonowy w Kielcach odmówił udzielenia informacji!, natomiast Sąd Okręgowy w Kielcach i Krakowie nie bał się przyznać, że takie badania nie są robione. Argumentacja SR- pytanie narusza dobra osobiste sędziów. Jeśli chodzi o kierowcę TIRa to pewnie nie byłoby takiego dylematu. Konkluzja- mogą nas sądzić ludzie "niepełnosprawni intelektualnie w lekkim stopniu" i niestety chociaż ustawa wymaga tego typu badań od osób podejmujących decyzje to ten co powinien strzec prawa, sam sobie prawo stanowi.

W
Wroclawianin

Jak zlodziej ukradl raz i kara nie bylo uciecie rak to ukradnie kolejny raz. W funkcje resocjalizacyjna zmiany odleglosci do pracy nie wierze.
Sedzia ktora ma imunitet, ktora nie musi placic nawet mandatu, nie odpowiada przed nikim tylko przed kolegami z korporacji robi falszerstwa czyli przestpstwo swiadome przeciwko dokumentom moim skromnym zadniem nie powinna sadzic w sprawach w ktorych pojawiaja sie dokumenty. Jak sie lekcewazy prawo dotyczace dokumentow to czy wyroki bazujace na dokumentach moga byc sprawiedliwe? Nie ma procesow sadowych jak nie ma dokumentow. W mojej opini wyrzucic z pracy, wykluczyc z zawodu, nie pozwolic przejsc w stan spoczynku. Dziesiatki mlodych czeka na nominacje w tym zawodzie. Trzeba przyspieszyc rotacje jak ktos sie dopuszcza lekcewazenia swoich obowiazkow.

M
Marek

Takiego sędziego który ratuje swoją d*** oszustwem powinno się zwolnić dyscyplinarnie ! Oszukała raz i jak by się jej udało to by oszukiwała ciągle !!! Za przeoczenie mozna by dać pouczenie sedziny a za oszustwo skazać i wywalić z pracy

K
Krzysiu

Widać że pani sędzia Zawadzka musi bardzo nie lubić pod sądnej a pan profesor ma rację pogrożenie paluszkiem jest karą bardzo adekwatną do popełnionego całkiem nieświadomie przeoczenia, nie można łamać tak pracowitego pracownika ktury jak nawet coś zepomniał zrobić przez natłok obowiązków to później to nadrabiał.

P
PP

Że żaden sędzia nigdy nie zawisł...

.

Po prostu przeniesienie do innej parafii