Powódź we Wrocławiu: Tak było 11 lipca 1997 r. [ZDJĘCIA]

Z archiwum Gazety Wrocławskiej
©fot. W. Wilczyński, T. Jachyra, M. Czułczyński, A. Łuc
W tym roku obchodzimy 20 rocznicę powodzi tysiąclecia. Codziennie na łamach Gazety Wrocławskiej przypominamy tamte tragiczne wydarzenia. Zamieszczamy kalendarium oraz zdjęcia i skany gazet z tamtego czasu. Dziś piszemy o tym co działo się 11 lipca 1997 roku. Poniżej przypominamy także o naszej akcji zbierania Waszych zdjęć z 1997 roku. Stworzymy z nich wielką galerię na GazetaWroclawska.pl.

Powódź tysiąclecia we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. W tym roku obchodzimy już 20-lecie dramatycznych wydarzeń z lipca 1997 roku. Przypomnijmy, że bilans powodzi to 56 ofiar śmiertelnych i straty materialne szacowane na około 12 mld złotych. W wyniku powodzi dach nad głową straciło 7000 ludzi, a około 40 tys. straciło dorobek całego życia. Piątek, 11 lipca 1997 r., miał dramatyczny przebieg. Mieszkańcy Łanów okupują wały, które zgodnie z planami mają być wysadzone. Obrona mieszkańców okazuje się skuteczna. Podtopione zostają Opatowice.

Akcja policji i wojska przy użyciu helikopterów nie odnosi skutku, mimo że próby trwają dwa kolejne dni. Wojewoda wrocławski wprowadza postępowanie przyspieszone przed kolegiami do spraw wykroczeń, obowiązujące do 31 lipca. Wczesnym popołudniem nadbrzeżne ogródki działkowe na Kozanowie są już pod wodą.

Około godziny 14 podtopione są Opatowice. Po godzinie rzeka pojawia się na ul. Opatowickiej i Międzyrzeckiej. Wieczorem tereny wodonośne Wrocławia są całkowicie zalane. Trwa umacnianie wałów na Ostrowie Tumskim, wokół Starego Miasta i w wielu innych południowych dzielnicach miasta.

Zobacz też: Reportaż DZ: Racibórz 20 lat po powodzi tysiąclecia

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ania
Jestem z Opola.Pamiętam ,miałam wtedy 12 lat.Moi rodzice stracili prace w zakladzie METALCHEM-Przez powódz.Pamiętam jak ludzie ratowali wszystko co można było.Pamiętam jak wszyscy patrzyli przez osiedlowe okna i pytali czy potrzebna jest pomoc...nigdy już nie było tak samo.Pamętam jak do Opola przyszła woda a potem do Wrocławia.Teraz mąż opowiada mi co się działo we Wrocławiu a ja w Opoli.Dzielimy się swoimi wspomnieniami...
j
jw
Zrobiliście rzekomo nową galerię ze zdjęć, które pokazywaliście w poprzednich dniach... Naprawdę sądzicie, że nikt się nie zorientuję? Gratuluję intelektu...
n
na zdjeciu nr 8
:)
Dodaj ogłoszenie