Pisali dyktando w termach. Zobaczcie zdjęcia [GALERIA]

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Rymoliryktando 2016
Rymoliryktando 2016 Materiały prasowe
W sobotę, 1 października, w Termach Cieplickich w Jeleniej Górze zorganizowano kolejne już Rymoliryktando. Inicjatorem imprezy jest wrocławski raper L.U.C. Zobaczcie zdjęcia z tegorocznej edycji Rymoliryktanda. Sprawdźcie, czy udałoby Wam się napisać dyktando bezbłędnie. Publikujemy również teksty Rymoliryktanda.

RYMOLIRYKTANDO 2016

Nagrodę główną w wysokości 10 tys. złotych otrzymał Łukasz Szempliński. Drugie miejsce zajęła Bożena Kloc (nagroda w wysokości tysiąca złotych), a na trzecim uplasował się Arkadiusz Kleniewski (500 złotych). Nad przebiegiem dyktanda oprócz artysty czuwała także prof. Katarzyna Kłosińska z Rady Języka Polskiego.

Wieczorem w Termach Cieplickich L.U.C. wystąpił z projektem Rebel Babel.

Zobacz teksty Rymoliryktanda - na następnej stronie tekst L.U.C.'a

RYMOLIRYKTANDO 2016. Tekst L.U.C.'a

Na chabrowo-hortensjowych chaszczach w mikropałacu
wśród łasuchów i juhasów i hałasów na kacu
króla na pagórach pana chanów nuworyszów czuchów baców
żyło chuchro w chutorze chude jak arkusz z forzacu

Wyżeł Jerzy króla wszech wież
miał żył nieżyt sążeń mierzył
nie żarł jeżyn szczerby szczerzył
lecz i balwierz w zwierzę wierzył

bo na słowa pierzchał w cebrzyk
wierzgał w piegżę tachał wodę z Biebrzy
posłuszny żołnierzyk nawet żuł merzyk
równy druh jak lewellerzy

król rzesze mamił że da rzeszoto rzeżuszki
przetaki i dróżki a słał prószki i pogróżki
na zaś znowuż parzenicy strużki
przyrzekł łotrzyk dał żętycę i znów w nóżki

W końcu mocarz zażyty dintojry kulą huknął wrzask krzyk
i porzekadło rozpierzchło się po górach jak mrzyk
o wyżle co mimo że znał słowa trzy na krzyż
słowniejszy był od króla co miał ich teatrzyk

Tekst dyktanda prof. Katarzyny Kłosińskiej na następnej stronie

RYMOLIRYKTANDO 2016. Tekst prof. Katarzyny Kłosińskiej

W średnio nasłonecznionym niby-kurorcie polskiego Wybrzeża przemierzał z wolna wzdłuż i wszerz lekko strome wybrzeże rektor elekt nowo powstałej akademii kształcącej pingpongistów. W swej codwutygodniowej przechadzce inhalował szybkimi haustami jod i wcale nie tęsknił za Quebekiem, mimo że widział tam miseczkowatokształtną kutstrzebkę i wodożytkę nowozelandzką. Ni stąd, ni zowąd spod nadbałtyckiego piasku wychynęło jakieś nie wiadomo co – ni to nitośruba, ni to nitowkręt – które przypominało mu (nie wiedzieć czemu) wodorzyg usytuowany pod mostem na Rzece Świętego Wawrzyńca. Przeraził się, gdyż z kanadyjskim rzygaczem związana była złowroga wieszczba – żacy niechybnie mieli hurmem opuszczać jego uczelnię. Jeśliby nawet się ona nie ziściła, to adeptów ping-ponga na pewno będzie mniej niż chromosomów w haploidzie – myślał, drżąc i pocąc się ze strachu, magnificencja, a coś mu podpowiadało: „Weźże urzyn i po prostu palnijże sobie w łeb!”. „No! – pomyślał rektor – Wówczas chybabym rządził z zaświatów, jakżeżby inaczej! Znikądinąd by się nie dało!”

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie