Piłka nożna: Słaby, chaotyczny mecz. Zagłębie - Podbeskidzie 0:0

Mariusz Wiśniewski
Walka, ale przede wszystkim chaos - tak wyglądało spotkanie Zagłębia z Podbeskidziem
Walka, ale przede wszystkim chaos - tak wyglądało spotkanie Zagłębia z Podbeskidziem Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Po dwóch pierwszych meczach sezonu piłkarze Zagłebia Lubin mieli zaledwie punkt na koncie, ale podopieczni Jana Urbana za spotkania z Lechem (1:1) i Wisłą Kraków na wyjeździe (0:1) zebrali pochlebne recenzję.

Dlatego też wiele osób przed pojedynkiem z Podbeskidziem nie zastanawiało się, kto wygra, ale ile goli Zagłębie strzeli drużynie z Bielska-Białej i czy wśród nich będzie sprowadzony latem litewski napastnik Darvydas Sernas. Bo jeżeli nie z beniaminkiem, który w tym sezonie zdołał już na wyjeździe przegrać z GKS-em Bełchatów 0:6, to z kim?

W pierwszej połowie właściwie gospodarze tylko raz poważnie zagrozili bramce gości, kiedy z pola karnego strzelał Szymon Pawłowski. Poza tym z przewagi Zagłębia w posiadaniu piłki nic nie wynikało. Gospodarzom brakowało cierpliwosci, a przede wszystkim dokładności. Słabo spisywali się skrzydłowi David Abwo i Maciej Małkowski.

Ten drugi mógł się zrehabilitować w drugiej połowie. Po dośrodkowaniu Małkowski znalazł się sam w polu karnym, ale piłka po jego strzale przeleciała kilka matrów od słupka. Była to jedna z trzech doskonałych okazji Zagłębia do zdobycia goli po przerwie. Drugą miał Pawłowski, kiedy ze strzału Janusza Gancarczyka wyszło podanie. Kapitan Zagłębia znalazł się sam przed Mateuszem Bąkiem, ale bramkarz Podbeskidzia zdołał instynktownie przenieść piłkę nad poprzeczką. Później Pawłowski się zrewanżował Gancarczykowi i po indywidualnej akcji idealnie wyłożył piłkę koledze, ale strzał skrzydłowego Zagłębia został w ostatniej chwili zablokowany. I na tym koniec jeżeli chodzi o zagrożenie jakie lubinianie stworzyli w piątek pod bramką Podbeskidzia.

Remis to tak naprawdę porażka Zagłębia. Lubinianie rozczarowali i zaprezentowali się zdecydowanie poniżej możliwości.

KGHM Zagłębie Lubin - Podbeskidzie Bielkso-Biała 0:0
Sędziował: Marcin Borski (Warszawa).
Widzów: 5500

Zagłębie: Isailović - Rymaniak, Hanek, Reina, Costa - Abwo (71. Gancarczyk), Rachwał (46. Rakowski), Hanzel, Pawłowski, Małkowski - Šernas (80. Traoré).
Podbeskidzie: Bąk - Cienciała, Šourek, Konieczny, Król - Sokołowski (73. Kołodziej), Náther, Metelka, Sikora (56. Malinowski), Łatka (90. Rogalski) - Demjan.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Szachtior
dzieli kasę na niedźwiedziu ,oczami wyobraźni kto następny po Rapidzie a tu......
gumka z majtek strzeliła.
my Was toże pazdrawlaju i Waszu nosy!
G
Gość
pozdro:)alloha!
Dodaj ogłoszenie