Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Okolice Wrocławia: Mieszkają koło gazociągu, ale żyją bez gazu

Grzegorz Chmielowski
Grzegorz Chmielowski
W wielu gminach Dolnego Śląska prowadzone są inwestycje gazowe, ale nie wszystkie mają takie szczęście
W wielu gminach Dolnego Śląska prowadzone są inwestycje gazowe, ale nie wszystkie mają takie szczęście tomasz hołod
Polska Spółka Gazownictwa obiecała pięć lat temu objąć siecią gazową m.in. Strzeszów w gminie Wisznia Mała. Ale - jak skarżą się mieszkańcy - na obietnicy się skończyło. Czy ta podwrocławska miejscowość ma szanse na gaz z sieci, zwłaszcza w czasach, gdy walczymy ze smogiem?

Do redakcji zadzwonił Zbigniew Rogula, mieszkaniec Strzeszowa, i przypomniał artykuł w naszej gazecie z maja 2015 roku, który dał mieszkańcom wiele nadziei na gaz. Gazownicy zapowiadali wtedy spore inwestycje, m.in. budowę ok. 30 kilometrów sieci w gminie Wisznia Mała. Dzięki temu stolica gminy, ale też Pierwoszów i Strzeszów miały być zgazyfikowane.

- Mimo upływu prawie pięciu lat o inwestycji tej nic nie słychać. Dlaczego tak duża miejscowość jak nasza, blisko Wrocławia, pozostaje nadal bez gazu? Zwłaszcza w sytuacji coraz większej świadomości o zgubnym wpływie smogu? - zapytał nas Zbigniew Rogula.

A my po odpowiedź zapukaliśmy do centrali Polskiej Spółki Gazownictwa w Warszawie. Artur Michniewicz, rzecznik prasowy PZG, potwierdza, że taka deklaracja wobec Strzeszowa padła, ale… - Wówczas trzy znajdujące się tam fermy drobiu zgłaszały swoje zainteresowanie poborem gazu. Ale potem właściciele tych ferm wycofali się i inwestycja przestała być dla nas opłacalna - tłumaczy Artur Michniewicz.

Czy to oznacza, że gaz sieciowy nie dotrze do Strzeszowa?

Rzecznik tłumaczy, że wszystko zależy od zainteresowania mieszkańców przyłączeniem się do sieci. - Z naszych dokumentów wynika, że 40 mieszkańców wsi Strzeszów w latach 2014-2015 złożyło wnioski o wydanie warunków przyłączenia do sieci gazowej (w tym 4 wnioski o możliwość przyłączenia do sieci gazowej).

A to wg rzecznika zbyt mało. Mieszkańcy nie mają co liczyć na to, że inwestycje gazowe przejmie gmina. Po pierwsze, to nie jest jej zadanie, po drugie, jest zaangażowana właśnie finansowo w budowę kanalizacji na południu gminy Wisznia Mała.

Wójt Jakub Bronowski wylicza, że w gminie siedem miejscowości ma gaz, ale przynajmniej sześć kolejnych oczekuje na budowę sieci. W tym też Wisznia Mała, która zgazyfikowana jest tylko w małej części.

W Strzeszowie, poza mieszkańcami, których jest grubo ponad tysiąc, działa zakład gminny, jest przedszkole. - Wszyscy czekają na gaz i na realizację programu „Czyste powietrze”. Na razie sytuacja jest paradoksalna, bo jest program dopłat, ale nie ma gazu, więc sprawa wisi nomen omen w powietrzu...

Na co więc może liczyć Strzeszów? - Nie mamy limitów, od jakiej liczby wniosków doprowadzamy do danej miejscowości sieć - tłumaczy Artur Michniewicz. - Zależy to też od wielu czynników, np. stanu zanieczyszczenia powietrza. Ale skoro mieszkańcy są zainteresowani, to powinni składać wnioski. Jeżeli złożyłby np. co 10. i gdyby kilkadziesiąt wniosków do nas wpłynęło, to wiedzielibyśmy, że są ludzie faktycznie zainteresowani, to mielibyśmy podstawę, żeby wykonać analizę budowy takiej sieci - podkreśla Michniewicz.

I ciekawostka: przez gminę biegnie gazociąg Świnoujście - Krosnowice.

od 7 lat
Wideo

Protesty rolników pod Toruniem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska