Odkrywamy Dolny Śląsk. Ta plaża i lazurowe jezioro są piękne, ale też wyjątkowo niebezpieczne

Klaudia Korfanty
Klaudia Korfanty
Odkrywamy Dolny Śląsk. Ta plaża i lazurowe jezioro są piękne, ale też wyjątkowo niebezpieczne
Odkrywamy Dolny Śląsk. Ta plaża i lazurowe jezioro są piękne, ale też wyjątkowo niebezpieczne Klaudia Korfanty
Nowogrodziec to niewielka miejscowość w powiecie bolesławieckim. Pośród całej masy ciekawostek z regionu - przyrodniczych i architektonicznych, szczególne miejsce w relacjach mieszkańców zajmują białe piaski i lazurowe jeziorko, które leżą tuż obok. To tereny należące do kopalni Surmin-Kaolin. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że wstęp na hałdy piasku jest zabroniony, a obecność przypadkowego człowieka na terenie kopalni stwarza poważne zagrożenia dla jego zdrowia, a nawet życia. Wydobywa się tutaj kaolin - skałę osadową zawierającą w swym składzie głównie kaolinit, a także m.in. kwarc i mikę.

Kopalnia jest słynna na całym Dolnym Śląsku, jednak nie tylko za sprawą złóż kaolinu, lecz również dzięki bajkowym krajobrazom ukształtowanym przez hałdy piasku. Hałdy bialusieńkiego piasku przywodzące na myśl wielką piaskownicę bądź wymarzoną plażę, przy której znajduje się turkusowe jeziorko – te osobliwości krajobrazu od długiego czasu przyciągają rzesze spragnionych odpoczynku okolicznych mieszkańców, a nawet turystów z dalszych zakątków kraju.

Wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że te białe piaski i turkusowe jeziorko to aktywny teren kopalni Surmin-Kaolin i wstęp jest tam zabroniony, a co więcej – niebezpieczny!

Kopalnia Kaolin a niechciani turyści

Mimo wielu tabliczek informujących o zakazie wstępu teren kopalni odwiedzają tłumy, które niszczą wszelkie zabezpieczenia – barierki, nowe tablice. Pracownicy kopalni są niestety bezradni i szukają wsparcia i pomocy u władz oraz służb porządkowych.

Do momentu, kiedy nie wydarzy się prawdziwa tragedia, ludzie będą tu przyjeżdżać i beztrosko korzystać z wątpliwych uroków natury. Wtedy z pewnością nastąpi przebudzenie świadomości władz i służ odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek – przyznaje Adam Myjkowsk, kierownik Kopalni Surmin-Kaolini.

Na terenie kopalni zdarzały się już wypadki, na szczęście żaden z nich nie skończył się tragicznie. Pewnego razu w miękki teren zapadł się quad, a żeby go wyciągnąć potrzebny był specjalistyczny sprzęt. Innym razem w jeziorze topił się człowiek, udało się go uratować. Na facebooku krążą historie o wciągniętych butach lub ludziach zassanych po pas. Nikt jednak nie podchodzi do tych niebezpieczeństw poważnie, a przecież takie sytuacje mogą skończyć się tragicznie.

Na terenie, na którym znajdują się hałdy piasku, trwają prace – usypywane są wały i zapory ukierunkowujące spływające wody. Powierzchnia jest systematycznie pryskana i przyjmuje formę skorupy. Wszystko po to, aby uniknąć unoszenia przez wiatr pyłków i tym samym ochronić środowisko. Pracownicy kopalni są zaskoczeni brakiem odpowiedzialności ludzi wkraczających na teren prywatny, w tym często rodzin z dziećmi. Zachowanie tych niechcianych gości pozostawia także wiele do życzenia. Pozostawiają oni hałdy śmieci oraz niszczą przemysłową infrastrukturę.

Kopalnia Kaolin – dlaczego wstęp jest zabroniony?

Surmin-Kaolin to kopalnia odkrywkowa, w której wydobywany jest piaskowiec zawierający kaolin – skała osadowa. Na terenie zakładu pracuje 70 osób.

Prace w kopalni sięgają do 50 m poniżej powierzchni otaczającego terenu. Przy obecnym zapotrzebowaniu kopalnia będzie w stanie wydobywać surowiec jeszcze przez 100 lat – informuje Adam Myjkowski.

Białe hałdy piasku i zbiorniki wodne ulokowane przy kopalni to teren przemysłowy.

Jakie niebezpieczeństwa wiążą się z wejściem na teren Kopalni Kaolin?

Teren, na którym znajdują się hałdy białego piasku, poprzecinany jest rurociągami transportującymi wodę przemysłową. Często tworzą się pod nimi wolne, wymyte przestrzenie, tzw. kawerny, niezauważalne dla człowieka. Kiedy ktoś trafi na taką kawernę, wpada do pustej przestrzeni i może się z niej samodzielnie nie wydostać.

Kolejną „pułapką” występującą na terenie białych piasków są kurzawki, to ruchome piaski – piasek w płynnej postaci. Człowiek natrafiając na kurzawkę, zwykle się w nią zapada. Inną niespodzianką są zastoiska, które zasysają, wciągają wszystko, co się na nich znajdzie. Tych miejsc nie wypatrzymy gołym okiem… dopóki w nie nie wpadniemy.

Na tym terenie rzuca się w oczy rura, z której pod dużym ciśnieniem wypływa woda z piaskiem. Spore zdziwienie budzi lekkomyślność ludzi, którzy wykorzystują zrzut wody podobnie do prysznica, beztrosko zażywając kąpieli. Jest to rura zrzucająca odpady (dokładnie piasek będący półproduktem), wokół niej tworzy się miękki teren mogący wciągnąć człowieka. Również same hałdy piasku mogą być niebezpieczne – tworzą pagórki o znacznej wysokości, upadek z nich może poskutkować co najmniej niebezpiecznymi dla zdrowia urazami.

Lazurowe jeziorko – czy to na pewno wymarzona kąpiel?

Lazurowe jeziorko to tak naprawdę osadnik, do którego pompowana jest woda z piaskiem oraz innymi substancjami powstającymi w procesach przeróbczych. Po osadzeniu się substancji stałych i sklarowaniu wody jest ona powtórnie zawracana do procesów produkcyjnych. Woda ma odczyn neutralny, nie jest chemicznie niebezpieczna, jednak niebezpieczeństwo stanowi nieprzewidywalne dno zbiornika – mogą znaleźć się tam miejsca z podłożem, które jest w stanie zassać człowieka.
Zbiornik wodny stał się niestety nielegalnym kąpieliskiem – w razie utonięcia nie możemy liczyć na pomoc ratownika.

Apelujemy o rozsądek i świadomy wybór miejsca wypoczynku. Kopalnia Surmin- Kaolin to prywatny teren przemysłowy, który przeznaczony jest do prac związanych z wydobyciem i przeróbką surowca. Pomimo osobliwego krajobrazu nie nadaje się on do nawiedzania przez turystów.

Bądźmy odpowiedzialni, aby uniknąć nieszczęścia – apeluje Adam Myjkowski.

Być może w przyszłości kiedy kopalnia przestanie funkcjonować w obecnej formie, teren zostanie zagospodarowany jako obiekt turystyczny. Jednak póki co wstęp jest tu wzbroniony, a przebywanie na terenie kopalni grozi utratą zdrowia, a nawet życia!

Odkrywamy Dolny Śląsk. Ta plaża i lazurowe jezioro są piękne, ale też wyjątkowo niebezpieczne

Odkrywamy Dolny Śląsk. Ta plaża i lazurowe jezioro są piękne...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"w razie utonięcia nie możemy liczyć na pomoc ratownika" - genialna myśl. Pani Klaudio, ratownik może pomóc tonącemu a nie osobie, która utonęła.
Dodaj ogłoszenie