Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Najstarsze zapory w Polsce są na Dolnym Śląsku. Uwielbiane przez turystów obiekty powstały po strasznej powodzi. Poznaj ich historię

Justyna Orlik
Justyna Orlik
Na Dolnym Śląsku znajdują się trzy jeziora zaporowe, położone w niewielkiej odległości od siebie. Jezioro Pilchowickie, Złotnickie i Leśniańskie to idealne miejsca na aktywny wypoczynek! >>>
Na Dolnym Śląsku znajdują się trzy jeziora zaporowe, położone w niewielkiej odległości od siebie. Jezioro Pilchowickie, Złotnickie i Leśniańskie to idealne miejsca na aktywny wypoczynek! >>>Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Tragiczna w skutkach powódź z 1897 roku spowodowała, że zdecydowano o budowie trzech zapór, które w przyszłości miały chronić ludzi przed kataklizmem. Dziś każda z nich jest ciekawą atrakcją turystyczną z trzema jeziorami: Pilchowickim, Złotnickim i Leśniańskim. Co wiemy o gigantycznej powodzi sprzed lat?

Gigantyczna powódź - niszczyła wszystko, co spotkała na drodze

W 1897 roku na Dolnym Śląsku nikt nie przewidywał tragedii, która miała nadejść. Rekordowe opady deszczu, które pojawiły się w naszym rejonie, do dziś pozostają niepobite. Ludzie mieszkający dawniej na Pogórzu Izerskim i w Kotlinie Jeleniogórskiej byli przyzwyczajeni do obfitych letnich opadów, które podnosiły stan wód. Sytuacja zmieniła się nagle i stała się krytyczna w nocy z 28 na 29 lipca 1897 roku, kiedy to deszcz nie ustawał, a nad pobliską Bogatynią doszło do oberwania chmury. W ciągu doby spadło aż 345 mm deszczu, co stanowiło połowę rocznej średniej sumy opadów na tym terenie. Jedna ulewna noc i dzień sprawiły, że woda zmieniła się w żywioł nie do pokonania.

Bóbr, Kamienna i Młynówka wystąpiły z brzegów, zalewając okoliczne obszary. Woda w Jeleniej Górze sięgała nawet po dachy domów, a poszczególne dzielnice zaczęły przypominać jeziora. Szacunkowe straty osiągnęły wówczas pół miliona marek. Potok Jedlica, przepływający przez Kowary i Mysłakowice, zmienił się w oka mgnieniu w rwącą rzekę, która zabrała ze sobą stajnię z końmi, zniszczyła fabrykę porcelany oraz zdetonowała ściany i dachy domów. Ludność straciła cały swój dorobek życia, a same Kowary zostały całkowicie odcięte od świata przez powódź – zerwane drogi, mosty i nasyp kolejowy uniemożliwiały normalne funkcjonowanie miasta przez wiele tygodni.

Pozrywane dachy i części elewacji - to obraz powodzi z lipca 1897 roku.
Pozrywane dachy i części elewacji - to obraz powodzi z lipca 1897 roku. fotopolska.eu

Nysa Łużycka również wezbrała. W trakcie powodzi cała ulica Nadbrzeżna w Zgorzelcu została zalana, a drewniany most, łączący oba brzegi rzeki, został zniszczony. Woda sięgnęła również fabryk po niemieckiej stronie rzeki oraz domów nadbrzeżnych przy dzisiejszej ulicy Daszyńskiego.

W Karpaczu ludzie skakali nawet z okien swoich domów. Woda niosła ze sobą meble, drzwi, a nawet dachy. Siła wody była tak ogromna, że powalała ponad 100-letnie drzewa. Pod wodą znalazł się także Sobieszów, Gryfów Śląski i zabytkowy rynek w Leśnej. Straty materialne było ogromne i nieporównywalne do niczego, co wydarzyło się wcześniej.

Zapory były odpowiedzią na szalejącą powódź

Hermann von Hatzfeldt był odpowiedzialny za stworzenie całego planu, obejmującego budowę tam i zapór, m.in. na Bobrze oraz Kwisie. Niemcy chcieli zabezpieczyć mieszkańców przed podobnymi tragediami w przyszłości, więc zainwestowali mnóstwo czasu oraz środków w realizację pomysłu.

Hatzfeld był nadprezydentem Śląska, znanym i zasłużonym również dla Wrocławia. To z jego inicjatywy powstał plan regulacji rzek górskich w zlewni Odry, który zakładał także budowę zbiorników retencyjnych, co miało ustrzec miasto przed powodzią. Jego wkład w rozwój nauki był równie istotny. Objął funkcję kuratora Uniwersytetu Wrocławskiego i na jego polecenie powstały budynki klinik uniwersyteckich. W uznaniu jego zasług, uczelnia nadała mu tytuł honorowego doktora medycyny i prawa. W 1903 roku nadano mu także tytuł honorowego obywatela Wrocławia.

  • Zapora na Jeziorze Leśniańskim jest najstarsza w Polsce

Kamień węgielny z napisem: „Dolinom na ochronę, odmętom na przekór, wszystkim na pożytek!” pod budowę tego imponującego obiektu rozpoczęto dokładnie 5 października 1901 roku. Projektantem zapory był Otto Inz, a do jej stworzenia zużyto, m.in. ponad 30 ton dynamitu oraz 460 ton stali. Robotnicy poświęcili niemal cztery lata swojej pracy na wzniesienie obiektu, a uroczystego otwarcie dokonano w lipcu 1905 roku. Wówczas podjęto również decyzję o budowie elektrowni, która do dziś działa na tym terenie. Jest to najstarsza czynna elektrownia wodna w Polsce.

To najstarsza zapora w Polsce, nieopodal której znajduje się również najstarsza czynna elektrownia wodna >>>
To najstarsza zapora w Polsce, nieopodal której znajduje się również najstarsza czynna elektrownia wodna >>>Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa

Powstanie zapory było początkiem istnienia Jeziora Leśniańskiego, nieopodal którego znajduje się jednej z najciekawszych zamków na Dolnym Śląsku - Czocha. Nieopodal znajduje się także Dolina Pereł Kwisy. Polecenie budowy szklaku turystycznego zlecił Adolf von Bissing. Baron zrobił to w hołdzie dla swoich przyjaciół oraz największej miłości - Marii Gotti. Zadedykował jej skałę, gdzie wykuł inskrypcję "MARIEN FELS". Szlak został otwarty 17 września 1832 roku i tego samego dnia Maria po raz pierwszy pojawiła się w tym miejscu, witana przez wiwatujący tłum. Przez kolejne lata podejmowano wiele wysiłków, aby uczynić to miejsce jeszcze bardziej atrakcyjnym. Dlatego powstała Grota Erwina, Plac Królewski oraz punkt widokowy na Orlich Skałach. Choć Adolf von Bissing odszedł w 1880 roku, to jego synowie i wnukowie kontynuowali spuściznę. To także dzięki nim to magiczne miejsce przetrwało do dzisiaj w tak doskonale zachowanym stanie.

Jak dojechać do zapory na Jeziorze Leśniańskim? Mapa

  • Zapora na Jeziorze Pilchowickim jest najwyższa w Polsce

Zapora na Jeziorze Pilchowickim powstała na rzece Bóbr w latach 1902–1912. Decyzja o jej budowie powstała, podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich już w 1900 roku, czyli trzy lata po katastrofalnej powodzi, która zniszczyła Kotlinę Jeleniogórską. Została wybudowana jako druga najstarsza zapora na Dolnym Śląsku i jest najwyższą zaporą kamienną w Polsce. Pierwsze prace nad nią rozpoczęto już w 1902 roku, a kanał zaczęto drążyć w 1904 roku. Kamień węgielny wmurowano w 1908 roku, a uroczystego otwarcia dokonano w obecności cesarza Wilhelma II w 1912 roku.

Kamienna zapora ma długość 290 m w koronie i wysokość 62 m. To najwyższa tego typu konstrukcja w Polsce >>>
Kamienna zapora ma długość 290 m w koronie i wysokość 62 m. To najwyższa tego typu konstrukcja w Polsce >>>
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa

Wraz z budową zapory zdecydowano o budowie mostu i stworzeniu linii kolejowej, łączącej Jelenią Górę i Żagań. Zabytkowy most miał zresztą posłużyć jako rekwizyt w filmie "Mission: Impossible", ale kiedy usłyszano o zamiarach producenta, nt. jego wysadzenia, zaczęły się masowe protesty.

Jak dojechać do zapory na Jeziorze Pilchowickim? Mapa

  • Zapora na Jeziorze Złotnickim

Została wybudowana jako trzecia w kolejności. Prace nad budową zapory o wysokości 36 metrów i pojemności 12,4 miliona metrów sześciennych rozpoczęto w 1918 roku. W tym samym czasie prowadzono także intensywne prace nad projektem elektrowni, która została oddana do użytku równocześnie z tamą, czyli w 1924 roku. Curt Bachmann był architektem tego przedsięwzięcia i zatrudniał przy budowie 300 robotników. Zbiornik nadal służy do produkcji energii elektrycznej.

Zapora Złotnicka powstała jako element walki z powodzią i jest jedną z trzech zapór, znajdujących się w niedalekiej od siebie odległości >&am
Zapora Złotnicka powstała jako element walki z powodzią i jest jedną z trzech zapór, znajdujących się w niedalekiej od siebie odległości >>>
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa

Nieopodal zbiornika znajdują się pozostałości dawnej szubienicy, gdzie wieszano ludzi, a świadczą o tym odkryte kości. Dziś murowany obiekt został przebudowany i przypomina średniowieczny zamek.

Jak dojechać do zapory na Jeziorze Złotnickim? Mapa

Trzy zapory wodne na Kwisie i Bobrze warto odwiedzić nie tylko z uwagi na ich wyjątkowy charakter. Okolica zaprasza do aktywnego wypoczynku nad wodą i w pobliskich lasach oraz górach. Z Leśnej jest już tylko kilkanaście kilometrów do Świeradowa Zdroju, skąd można wspiąć się na Stóg Izerski.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska