Nagły, wielki wzrost liczby zakażeń we Wrocławiu. To efekt protestów?

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Andrzej Banas / Polska Press
Aż 902 nowe zakażenia koronawirusem potwierdzono minionej doby we Wrocławiu, wczoraj było ich 826, a przedwczoraj - 732. Jeszcze pod koniec października ta liczba oscylowała wokół stu. Skąd tak ogromny wzrost? Czy to efekt wielotysięcznych manifestacji, które przechodziły przez Wrocław? - Główny powód, to walka z epidemią prowadzona przez rząd po amatorsku – przekonuje profesor Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. - Protesty na pewno coś nam dorzuciły, ale miały zasadniczego znaczenia. Przyczyną jest to co działo się wcześniej - ocenia profesor Andrzej Gładysz, specjalista chorób zakaźnych.

- Podstawowe źródła zakażeń, to praca, dom i kontakty z innymi – mówi profesor Drobnik. I narzeka, że wiele osób do epidemii ciągle jeszcze podchodzi „frywolnie”. - Każdą obcą osobę, którą spotykamy, musimy traktować jak potencjalnie zakażoną – dodaje.

A demonstracje? Epidemiolog ze szpitala uniwersyteckiego przywołuje na wyniki badań, o których mówił w środę premier Mateusz Morawiecki. - Mówił o pięciu tysiącach zakażeń dziennie z powodu protestów. Jeśli przeliczymy to na województwa, to nie wychodzi dużo - uważa Dronik.
Profesor Andrzej Gładysz też twierdzi, że główny powód wzrostu zakażeń nie wynika z protestów. Mówi o zmianie strategii testowania i zwiększonej liczbie testów. A więcej testów, to więcej ujawnionych zakażeń.

Zobacz koniecznie

Czy więc udział w demonstracji przyczynia się więc do wzrostu zakażeń? - Przyczynia się – mówi profesor Andrzej Gładysz. - Choć wszystko zależy od zachowania samych manifestantów, ale też pogody. Jeśli idą i krzyczą albo śpiewają, to wydalają więcej wirusa. Jeśli idą w milczeniu, to mniej. Ważne jest też, jaki dystans trzymają od siebie manifestanci, jak dobrze są zabezpieczeni. No i pogoda. Jeśli wieje wiatr to rozwiewa chmurę z wirusem, która unosi się nad manifestacją. Jeśli jest bezwietrznie niebezpieczeństwo zarażenia wzrasta - tłumaczy lekaz.

Profesor Drobnik ze szpitala przy Borowskiej zwraca uwagę na zaniedbania, za które wini rząd. - Proszę zobaczyć, od września rząd ma już trzecią strategię walki z koronawirusem – mówi. - Czasem nowe rozwiązania przeczą tym, które były wcześniej. To znaczy, że nie mamy żadnej strategii. Przez kilka tygodni na testy wysyłano tylko osoby, które miały wszystkie objawy zakażenia. Czyli inni, którzy też byli chorzy, a objawów nie zdradzali, albo nie mieli wszystkich równocześnie, nie byli testowani. Oni zarażali. Skróciliśmy z 14 do 10 dni okres kwarantanny. Proszę mi pokazać inny kraj, który się na to zdecydował. Być może nie jest wiele osób, które po tych 10 dniach jeszcze zakażają. Ale są. Z badań wynika, że najbardziej zaraża się około piątego, szóstego dnia. Ale jakaś niewielka liczba osób zakaża również po tych 10 dniach - tłumaczy naczelny epidemiolog.

Inny przykład braku konsekwencji - na początku września zlikwidowano szpitale jednoimienne. Czyli te, które były przeznaczone tylko do leczenia wszystkich zakażonych. Po kilku tygodniach się do tego wraca. Otworzono szkoły. I tak wirus – bez kontroli – zaczął się rozlewać.

I ostatnia kwestia – zator w samych laboratoriach. - Osób wysyłanych na testy jest tak dużo, że na wyniki czeka się po kilka dni. Dzisiejszy wzrost to – zdaniem prof. Drobnika – także częściowo efekt ubiegłotygodniowego zatoru w laboratoriach.

Przeczytaj więcej

Przeczytaj więcej

Jak budować dobre relacje z ludźmi? #ZROZUM

Wideo

Komentarze 67

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JasnePełne
6 listopada, 12:23, emeryttt:

Minister (jeszcze) Przemysław Czarnek zamknął szkoły a zapomniał o młodzieżowych domach kultury mu podległych, które nadal działają stacjonarnie umożliwiając młodzieży międzyszkolną wymianę Covid-19.

A to nie są samorządowe jednostki? podlegają one jakkolwiek MEN?

J
JasnePełne

Przecież to oczywiste że manifestacje kobiet znacząco przyczyniły się do wzrostu liczby zakażeń. Od kilku dni lawinowo wzrosła liczba zakażeń w samym Wrocławiu, jak i w powiecie wrocławskim (gdzie sytuacja jest jeszcze gorsza). Policzmy, duży wzrost od kilku dni, protesty trwają od dwóch tygodni (od 22.10), jako że okres inkubacji wirusa to średnio okres 5-6 dni, zatem pasuje idealnie. Jak by się docenty i profesory nie gimnastykowały umysłowo (a raczej ideologicznie), to faktom zaprzeczyć się nie da!

M
M.gazeta.pl

Według TVP info to tak przez manifestacje.

Jak oni to napisali jesteśmy siewcami śmierci.

P
Prawda
6 listopada, 12:25, Gość:

Bardzo polityczny wirus tylko manifestacje omija.

Marszu Niepodległości nie ominie.

G
Gość

Bardzo polityczny wirus tylko manifestacje omija.

e
emeryttt

Minister (jeszcze) Przemysław Czarnek zamknął szkoły a zapomniał o młodzieżowych domach kultury mu podległych, które nadal działają stacjonarnie umożliwiając młodzieży międzyszkolną wymianę Covid-19.

T
TUBYLEC
6 listopada, 12:15, Kazimierz:

Może lewacko-komusze-małolaty zorganizują jakiś sabat pieszy,rowerowy,motocyklowy,samochodowy na ulicach Wrocławia,żeby zarazić już wszystkich bez wyjątku.

Teraz wrócą do swoich domów i powiedzą babciu,dziadku POmogłam Wam i

ZUS-owi.

K
Kazimierz

Może lewacko-komusze-małolaty zorganizują jakiś sabat pieszy,rowerowy,motocyklowy,samochodowy na ulicach Wrocławia,żeby zarazić już wszystkich bez wyjątku.

G
Gość

Czyli Wrocław z tymi 800 przypadkami dziennie już w kwarantannie bo wg wytycznych rządowych próg kwarantanny to 420-450 przypadków.

G
Gość

Oszuści!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość
5 listopada, 21:57, Gość:

To oczywiste że 30 wiernych w Kościele zaraża, a tysiące na spacerku nie.

Cała prawda

G
Gość
5 listopada, 19:32, Gość:

Jarosław Drobnik - kolejny lewacki specjalista dla którego powodem pandemii są występy Morawieckiego a nie wielotysięczne zgromadzenia drących gęby onanistek, plujących wściekle na wszystkich wokoło swoim jadem.

Drobnik, w swej chorej nienawiści do rządu, nie zapomnij od kogo dostajesz pieniądze za picie kawusi.

5 listopada, 20:12, Gość:

Profesor ci pokazał prawdę i zabolało. Ukochany Mateuszek co to na ostatniej konferencji chciał 15 żywych na metr kwadratowy wysyłać do supermarketów tak został poniżony przez lewaka, biedaczyna. Nic tylko łezki obetrzeć i pomodlić się za jedynie słuszną władzę. Na kolana i klep zdrowaśki.

Czy ten bieda-profesor ma jakiś pomysł oprócz zwykłego pie*do*enia?

Raczej nie, tylko krytykuje, nic konstruktywnego w zamian.

A jak już coś wymyśli, to może podzieli się tym z kilkoma rządami europejskimi.

Będą zainteresowane

G
Gość

To oczywiste że 30 wiernych w Kościele zaraża, a tysiące na spacerku nie.

G
Gość
5 listopada, 21:53, Gość:

Ile PiS płaci za jeden komentarz? Też chętnie trochę zarobię.

Nie ten adres, ale lewicowe organizacje podobno płacą całkiem dobrze.

G
Gość

Gdzie jest rozporządzenie o nowych ograniczeniach? Miało być opublikowane 5 listopada, do godz. 12

Dodaj ogłoszenie