Mniejszości na Dolnym Śląsku chcą się spisać

Agata Grzelińska
Jerzy Starzyński, przedstawiciel Łemków Piotr Krzyżanowski
Ilu spośród 2,8 mln Dolnoślązaków zadeklaruje w spisie powszechnym narodowość inną niż polska? Trudno powiedzieć. Podczas poprzedniego spisu, w 2002 r., niepolską narodowość podało 12 219 osób, ale aż 45 tys. ludzi nie określiło swej narodowości.

- Odmówili odpowiedzi na to pytanie - wyjaśnia Agnieszka Ilczuk, kierownik Dolnośląskiego Ośrodka Badań Regionalnych. - Spisujemy wszystkich mieszkańców z wyjątkiem dyplomatów. Pytamy o narodowość, ale także o to, jakim językiem dana osoba mówi w domu. Mamy nadzieję, że teraz uda się uchwycić pełny obraz Dolnego Śląska pod względem narodowościowym.

W wielu miejscach pojawiły się nawet plakaty informujące o spisie powszechnym w językach narodowych. W Legnicy są np. informacje w języku łemkowskim. Główny Urząd Statystyczny wydrukował je tym mniejszościom, które tego chciały.

Na Dolnym Śląsku w 2002 roku najliczniej reprezentowani byli Łemkowie. Jerzy Starzyński, kierownik Zespołu Pieśni i Tańca Kyczera z Legnicy, podkreśla, że to bardzo ważne, by zadeklarować swoją tożsamość w spisie.

- Ta informacja ma o wiele większe znaczenie - mówi Starzyński. - Od tego, ile osób się określi, zależeć będzie to, czy dostaniemy pieniądze na edukację i kulturę. Zachęcamy Łemków, by deklarowali swą narodowość.

Narodowość niemiecką zadeklaruje Jürgen Gretschel, Niemiec z Legnicy.

- Wpiszę narodowość niemiecką i obywatelstwo polskie - mówi legniczanin, u którego w domu mówi się po niemiecku, polsku, rosyjsku i białorusku, bo żona jest późną repatrianką z Białorusi. - To nadzwyczaj ważne, by się określić, bo mniejszościom narodowym przysługują pewne prawa.

Po to, by było wiadomo, jakie bogactwo kulturowe jest na Dolnym Śląsku, chętnie spisze się też wrocławianin od 13 lat, Francuz Guillaume Charroux. - Wpiszę obie narodowości: polską i francuską - mówi. - Dla mnie to ważne ze względów symbolicznych.

Starzyński podkreśla, że ten spis jest dużo bardziej pozytywnie nastawiony do mniejszości narodowych. To efekt wprowadzonej w 2005 r. ustawy. Wcześniej w sensie prawnym w Polsce nie uznawano narodowości łemkowskiej. - Mam nadzieję, że teraz więcej ludzi się określi, bo teraz można deklarować podwójną tożsamość narodową i językową - mówi szef Kyczery.

Tygiel narodów

Na Dolnym Śląsku w 2002 r. spisano m.in.:
3084 Łemków,
2158 Niemców,
1859 Ukraińców,
1331 Romów,
647 Rosjan,
539 Greków,
209 Żydów,
200 Francuzów,
150 Białorusinów,
136 Amerykanów,
106 Włochów.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nat

W tych Amerykanów to nie uwierzę... Polaczkom się od emigracji pomieszało w głowach i nie wiedzą kim są hehehe :P

g
germanik

a dlaczego brak jest dolnoslązaków

B
Bojko23

Dlaczego nie ujeto Bojków.Przeciez zamieszkiwali góry obok Łemków.

Dodaj ogłoszenie