Komunikacja miejska w 2014 roku. Co się zmieni? [ZOBACZ RAPORT]

Weronika Skupin
Teoretycznie lepiej ma działać system ITS, który wciąż "uczy się", jak sprawnie kierować komunikacją miejską i ruchem na ulicach. Jednak tramwaj Plus wciąż będzie pojazdem uprzywilejowanym, a w rezultacie inne tramwaje, autobusy, a także auta staną w korkach. Czy tablice ITS na przystankach wciąż będą zawodzić i dawać sprzeczne informacje?
Teoretycznie lepiej ma działać system ITS, który wciąż "uczy się", jak sprawnie kierować komunikacją miejską i ruchem na ulicach. Jednak tramwaj Plus wciąż będzie pojazdem uprzywilejowanym, a w rezultacie inne tramwaje, autobusy, a także auta staną w korkach. Czy tablice ITS na przystankach wciąż będą zawodzić i dawać sprzeczne informacje? fot. Tomasz Hołod
W 2014 roku czeka nas sporo zmian w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej we Wrocławiu. Mieszkańcy mogą być zadowoleni, bo choć czekają ich utrudnienia związane z remontami, to na pewno nie będzie podwyżek cen biletów MPK. Dostaniemy też nowe autobusy. Bo niektóre jelcze jeżdżące po wrocławskich ulicach rozpadają się w oczach. Nowy tabor będzie w całości klimatyzowany i niskopodłogowy.

Zmiany czekają także na zajezdniach. Do końca 2015 roku zlikwidowana zostanie zajezdnia autobusowa przy ul. Grabiszyńskiej, która jest niefunkcjonalna i przekracza normy hałasu. Autobusy przeniosą się na ul. Obornicką - do końca 2014 r. zajezdnia zostanie rozbudowana.

Choć dostaniemy nowe autobusy i będziemy mieli większą zajezdnię, nie przybędzie ich na miejskich trasach. Nie powstaną także nowe linie autobusowe - poza trzema, które zostaną uruchomione właśnie dzisiaj. Co poza tym? W 2014 roku kontrolerzy sprawdzą nam bilety w autobusach aglomeracyjnych i nocnych. Do wypadków MPK ruszy nowy dźwig. Lepiej powinien działać także system ITS, zarządzający ruchem ulicznym.

A w regionie? Też przybędzie autobusów: 6 solarisów trafi w marcu do Legnicy, w kwietniu 12 manów przyjedzie do Jeleniej Góry, a Głogów wzbogaci się o 5 miejskich autobusów. Z kolei w Lubinie rozpiszą przetarg na organizację komunikacji miejskiej.

CO NOWEGO W KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ? WIĘCEJ NA 2. STRONIE
Rok 2014 będzie ważny dla wrocławskiej komunikacji, ale nie należy spodziewać się przełomów. Pasażer nie odczuje rewolucji, takiej jak poprowadzenie tramwaju Plus na Kozanów. Będą za to nowe autobusy i zmiany tras. Nowa przyszłość czeka zajezdnie, a Inteligentny System Transportu dalej może płatać figle.

Będą nowe autobusy

W połowie roku pojedziemy nowymi autobusami MPK. Będzie ich 45: wszystkie niskopodłogowe, klimatyzowane i dostosowane do potrzeb osób niepełno-sprawnych. Kto je dostarczy? Jeszcze nie wiadomo. Oferenci mogą przedstawiać swoje propozycje do 17 stycznia. To najwyższy czas na wymianę wrocławskiego taboru. Impulsem do tego były kontrole autobusów (jesień 2012 roku), które wykryły rażące nieprawidłowości, czyli niesprawne hamulce czy cieknące płyny eksploatacyjne. Inspekcja Transportu Drogowego w ciągu trzech dni zabrała pojazdom MPK 22 dowody rejestracyjne.

Teraz do MPK trafią nowoczesne autobusy. Ich standard będzie podobny, jak 100 mercedesów citaro, które w 2008 i 2009 roku unowocześniły wrocławski tabor. Będą fabrycznie nowe, wyposażone w system zapowiedzi głosowej i informacji pasażerskiej, pomalowane w czerwono-żółte barwy, tak jak większość wrocławskich autobusów. Nie wszystkie są takie - MPK ma jeszcze dwa srebrne mercedesy citaro, które kupiło w ubiegłym roku. Autobusów ma być 45: 35 pojazdów krótkich, a pozostałe 10 - przegubowych. MPK może rozszerzyć zamówienie o kolejne 12 pojazdów krótkich i 8 długich.

Najstarsze dziś autobusy wrocławskiego MPK mają 20 lat - to bardzo dużo. Codziennie wszystkie wozy pokonują sto tysięcy kilometrów. Są już tak wyeksploatowane, że niektórzy boją się do nich wchodzić. Z ponad 350 autobusów miejskich 100 to mercedesy citaro kupione w latach 2008-2009, dwa podobne modele kupione w 2013, a wyprodukowane w 2011 roku, ponad 170 pojazdów marki Volvo z lat 1996-2008 i około 80 ikarusów i jelczy z lat 1993-1995.

Bilety MPK nie podrożeją

Miejscy radni przegłosowali projekt budżetu Wrocławia na 2014 rok, w którym zapisano: "W chwili obecnej nie planuje się zmiany opłat za usługi przewozowe transportu zbiorowego świadczone przez Gminę Wrocław w 2014 roku". To dobra informacja dla pasażerów. Ostatnia podwyżka nastąpiła w maju 2012 roku - bilet zwykły podrożał z 2,40 zł na 3 zł, a ulgowy ze 1,20 zł na 1,50 zł.

Urzędnicy wyliczyli, że wpływ ze sprzedaży biletów MPK wyniesie w tym roku 168 milionów złotych, a kolejne 5,1 mln zł przychodu stanowić będą kary za brak biletu. Decyzji o braku podwyżek trudno się dziwić - nie tylko ze względu na niedawne podniesienie cen przejazdówek. Na jesień zaplanowano wybory samorządowe.

REWOLUCJA W ZAJEZDNIACH - CZYTAJ NA 3 STRONIE
Do końca 2015 roku przestanie istnieć zajezdnia autobusowa przy ul. Grabiszyńskiej. Jest ona już stara, niefunkcjonalna i przekracza normy hałasu. MPK snuło plany budowy nowej zajezdni przy ul. Granicznej, koło ronda przy zjeździe na lotnisko. Nic z tych planów nie wyszło. - Oszacowano koszt inwestycji i okazało się, że nie stać nas na nią. Właściciel spółki, czyli miasto, zadecydował więc o rozbudowie zajezdni przy Obornickiej. Ta przy Granicznej zapewne kiedyś powstanie, nie zrezygnowaliśmy z tych planów, ale odłożyliśmy je w bliżej nieokreśloną przyszłość - mówi Patryk Wild, wiceprezes MPK. Zajezdnia przy Granicznej miałaby kosztować ponad 60 mln zł.

10 stycznia mija termin składania ofert na opracowanie kompletnego projektu budowlanego nowej zajezdni przy Obornickiej. Trzeba będzie wyburzyć parę budynków, wyciąć kilka drzew i uzyskać potrzebne zgody. Potem wykonawca robót będzie miał czas do końca roku na zakończenie prac. - Chcielibyśmy, aby prace ruszyły na początku wiosny. Rozbudujemy o 80 miejsc plac postojowy. Zostanie wybudowany również zespół hal. W nich zaprojektowano stanowiska do codziennej obsługi autobusów, sprzątania i myjnie - wylicza Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji, które są inwestorem.

W dotychczasowej zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej powstanie centrum wystaw historycznych Zajezdnia, a za rewitalizację obiektu za 36 mln zł odpowiadać będzie Ośrodek Pamięć i Przyszłość. Większość tej kwoty ma pochodzić z tzw. funduszu norweskiego. Jak przekonuje Marek Mutor, dyrektor Ośrodka Pamięć i Przyszłość, projekt przebudowy oraz plan jego realizacji jest "zapięty na ostatni guzik, a inwestor ma już wszystkie pozwolenia na budowę". Inwestycja rozpocznie się w styczniu 2015 r., a zakończyć się powinna w kwietniu 2016 r.

MPK opuści także zajezdnię tramwajową nr 6 Dąbie przy ul. Tramwajowej. Obsługuje ona dziś linie nr 1, 2, 4, 9, 10, 17 i 23. Pojazdy wyjeżdżające na te linie będą rozdysponowane po trzech pozostałych zajezdniach: 9 składów trafi do zajezdni Gaj przy ul. Kamiennej, 24 do zajezdni Ołbin przy ul. Słowiańskiej, 12 na Powstańców Śląskich do Borka. - By tak się stało, dwie zajezdnie wymagały przebudowy: zajezdnia przy ul. Powstańców Śląskich i ta przy ul. Słowiańskiej. Koszt inwestycji to razem około 7 mln zł. Przeniesienie planujemy do końca 2014 roku - wyjaśnia Agnieszka Korzeniowska, rzeczniczka MPK. Rozbudowa zajezdni Ołbin dobiega końca, a zajezdni Borek - właśnie rusza.

Zajezdnia Dąbie jest pod kuratelą konserwatora zabytków. Mówi się, że powstanie tam muzeum MPK. Mieszkańcy Wielkiej Wyspy chcieli, by zaczął tam działać dyskont spożywczy, ale na szczęście z tych planów zrezygnowano. - Na pewno budynek będzie pełnił funkcje kulturalne i rozrywkowe - mówi Magdalena Okulowska z biura prasowego urzędu miasta. Zajezdnia po wyprowadzce tramwajów zostanie przekazana miastu.

ZOBACZ NA NASTĘPNEJ STRONIE, KTÓRE LINIE ZMIENIĄ SWOJE TRASY

W 2014 roku nie przybędzie nam wiele nowych linii autobusowych. Wprawdzie będziemy mieli 45 fabrycznie nowych autobusów, ale nie zwiększą one dotychczasowej oferty przewoźnika, tylko zastąpią najbardziej zdezelowane jelcze i ikarusy. Również to, że będziemy mieli rozbudowaną zajezdnię przy ul. Obornickiej, nie oznacza, że zmieści się tam o wiele więcej autobusów niż te, które dziś "nocują" przy ul. Grabiszyńskiej. Z dniem dzisiejszym mają ruszyć autobusy obsługujące stację kolejową Psie Pole - ale poza nimi w tym roku nie są planowane dodatkowe linie.

Od wtorku, 7 stycznia, linie 150L i 150P pojadą z Litewskiej na Psie Pole i z powrotem, 151 z osiedla Sobieskiego na Psie Pole, a 158 (tylko w dni robocze) z Zakrzowa na Psie Pole. Rozkład jazdy tych autobusów będzie dostosowany do rozkładu pociągów Przewozów Regionalnych i Kolei Dolnośląskich, które kursować będą przez stację Wrocław Psie Pole. Również dziś czekają nas zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej do parku Południowego. Linie 9 i 15 od wtorku, 7 stycznia nie pojadą ul. Ślężną, a zamiast nich będą kursowały autobusy zastępcze linii 709. "9" i "15" będą dojeżdżać do pętli Tarnogaj. Na skrzyżowaniu ul. Ślężnej i Dyrekcyjnej MPWiK będzie usuwało awarię magistrali wodociągowej. Utrudnienia mają potrwać 5-6 dni.

Wkrótce ferie zimowe, w dniach 17 lutego-2 marca. Wtedy zostaną wprowadzone zmiany w rozkładach jazdy. Ogólnie mówiąc, linie autobusowe i tramwajowe będą jeździły rzadziej ze względu na mniejszą liczbę osób podróżujących wtedy komunikacją miejską.

Wiosną czeka nas przebudowa ul. Krupniczej i zmiany w kursowaniu tramwajów, które będą musiały ominąć remontowany odcinek. W wakacje czekają nas kolejne zmiany rozkładów jazdy i liczne krótkie remonty ulic i ich infrastruktury. Wśród nich znajdzie się wymiana rozjazdów tramwajowych na skrzyżowaniu ul. Świdnickiej i Podwala koło Renomy, a co za tym idzie - kolejne objazdy.

Kolejne zmiany czekają nas jesienią - w IV kwartale roku pierwszych pacjentów przyjmie Nowy Szpital Wojewódzki przy ul. Kosmonautów, a właściwie przy al. Stabłowickiej, poprowadzonej od Kosmonautów specjalnie na potrzeby nowego budynku. Przy szpitalu będą zatrzymywać się autobusy, których trasy zostaną odpowiednio zmodyfikowane, np. przedłużone. Zbyt wcześnie jednak mówić o konkretach.

BĘDĄ KONTROLE W NOCNYCH AUTOBUSACH - ZOBACZ NA KOLEJNEJ STRONIE
Do końca 2013 roku MPK miało wprowadzić regularne kontrole biletów na nocnych liniach. Z deklaracji nic nie wyszło, bo spółka dalej "opracowuje rozwiązania". Musi przede wszystkim zmierzyć się z problemem bezpieczeństwa kontrolerów - nocą ich zawód może się okazać szczególnie ryzykowny. Dyrektor finansowa MPK Grażyna Kulbaka w połowie ubiegłego roku proponowała, by "kanarzy" jeździli nocnymi autobusami z policją lub ochroną. Trudno jednak na razie powiedzieć, czy to się uda, tym bardziej że policja to nie firma do wynajęcia. Kontrola nocna ma jednak zacząć funkcjonować we Wrocławiu w tym roku, to kwestia kilku miesięcy.

Poza tym od stycznia ruszą kontrole aglomeracyjne. Kontroler będzie mógł sprawdzić twój bilet w autobusach o numerach zaczynających się od cyfry 9, np. 900P, 900L, 91O, które jeżdżą do sąsiednich gmin i są obsługiwane przez przewoźników DLA i Sevibus.

Szybka reakcja po wypadku

Praca służb MPK będzie teraz jeszcze szybsza i bardziej efektywna, a to głównie za spawą nowego dźwigu i systemu dyspozytorskiego. Ten pierwszy to warte prawie 5 mln zł cacuszko robione na zamówienie - dźwig MPK o wadze 50 ton jest w stanie podnieść 40-tonowy tramwaj. MPK ma go od września, ale dopiero pod koniec ubiegłego roku dostał homologację i do chwili obecnej do wypadków jeździły stare dźwigi. Teraz jednak wszystkie procedury są zakończone i w razie nagłego wypadku będziemy mogli podziwiać nowoczesny żuraw podnoszący wykolejony tramwaj.

Dzięki systemowi dyspozytorskiemu i kamerom w autobusach i tramwajach, a także bramkom liczącym pasażerów, centrala ruchu MPK już w momencie wypadku ma wszystkie potrzebne informacje. Dyspozytor wie, z jaką prędkością jechał pojazd, który np. zderzył się z samochodem, dzięki obrazowi z kamer na zewnątrz i w środku pojazdu zobaczy, jakie są obrażenia pasażerów i kierowcy, a jakie zniszczenia pojazdów. Będzie też wiedział, ile osób znajduje się w pojeździe - dzięki systemowi bramek liczących. Może także szybko zobaczyć, jakie dany pojazd miał ostatnio usterki, które części zostały wymienione, kiedy przechodził przegląd. Ustali też ekspresowo tożsamość, wiek, doświadczenie kierowcy.

Po poinformowaniu odpowiednich służb ratowniczych dyspozytor może teoretycznie wprowadzić komunikat o wypadku na tablice elektroniczne wewnątrz pojazdów i tablice Inteligentnego Systemu Transportu na przystankach. Tego egzaminu MPK nie zdało - jak przekonaliśmy się przy okazji wielkiej awarii wodociągowej na placu Dominikańskim. Zamiast informacji, mieliśmy dezinformację.

Bądźmy świadomi, że ITS może wciąż przyprawiać nas o ból głowy, bo jak się przekonaliśmy, zwyczajnie nie ma niektórych funkcji. W razie wypadku i objazdów na tablicach przystankowych będziemy widzieli nieaktualne rozkłady jazdy, a informacja o zmianach wyświetli się na dole tablicy na ruchomym pasku "hot news". Tym samym tablice będą pokazywać sprzeczne informacje.

Tramwaj Plus pozostanie "świętą krową" - bo to dla miejskich urzędników uprzywilejowany środek transportu. Przez to - nie ma się co łudzić - w korkach będą stali pasażerowie innych tramwajów, autobusów i samochodów, które Plusa będą musiały przepuścić. Teoretycznie ustawienia ITS można zmieniać, ale ograniczeniem jest główne założenie - priorytet tramwaju Plus.

Wsp. PWR

Wideo

Komentarze 49

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Biskup'In
Dlaczego nie zostanie przywrócona linia E? Przejazd z Biskupina na Legnicką tramwajem trwa koszmarnie długo. Przesiadki też nie ułatwiają życia.
j
ja
Nic dodać, nic ująć. 100% prawdy. 5 stron o tym jak MPK tnie koszty naszym kosztem, bo nie wierzę, że mniejsza liczba zajezdni pozytywnie wpłynie na poranne kursy. Inne miasta rozwijają komunikację miejską, a nasze ją degraduje coraz bardziej i jeszcze ma czelność wciskać ludziom ciemnotę w żywe oczy, że w tym mieście stawia się na komunikację miejską. A bez samochodu, czy roweru tutaj ani rusz. Aby przejechać głupie kilka kilometrów komunikacją miejską trzeba poświęcić minimum godzinę i nawet po kilka razy się przesiadać. Dlatego wk..rwiają mnie nieziemsko te wszystkie wprowadzane co chwile na drogach ograniczenia, zwężenia i zabieranie miejsc parkingowych. Utrudniają życie kierowcom, a w zamian alternatywy nie dają żadnej.
w
war
Wrocławianie, pamiętajcie na wyborach komu "zawdzięczacie" tą zapaść miasta!
o
o
po co! myślenie boli więc łatwiej powielić istniejące trasy. a dodatkowo puste autobusy się tak szybko nie zużywają :P
p
pionier W-wia
Często bywam w różnych większych miastach Polski, i z całą odpowiedzialnością stwierdzam że Wrocław ma najgorszą komunikację miejską,tak tramwajową jak i autobusową, nie mówiąc o jakości tego taboru. Niskopodłogowy tramwaj czy autobus to u nas atrakcja, u innych normalka. Zanim nie zmienimy rządzącej obecnie bandy wydrwigroszy, różnej maści cwaniaków i kombinatorów, to we Wrocławiu nie ma co liczyć na jakiekolwiek zmiany.Należy przepędzić to mafijne towarzystwo,oderwać im d,,,y od foteli a mordy od koryta.I dopiero wtedy może nastąpić poprawa w rządzeniu tym miastem.
t
tantus
Tak podsumowując, można zacytować pewien skecz Macieja Stuhra: "siedzimyyy, nic się nie dziejeee" ;) Wystarczy jednak wyściubić nos poza Wrocław, aby zobaczyć ile w ostatnim czasie dzieje się w innych dużych polskich miastach w kwestii komunikacji miejskiej. W Krakowie budują kolejną już w ostatnich kilkunastu latach nową linię tramwajową (i drugą w standardzie szybkiego tramwaju), w Szczecinie powstaje SST na wzór poznańskiej PeSTki, w Bydgoszczy nowa linia tramwajowa do Fordonu, w Poznaniu niedawno oddano trasę tramwajową do Franowo (z odcinkiem tunelowym posiadającym dwa przystanki) i przedłużono PeSTkę aż do Dworca Gł., w Łodzi powstaje Łódzka Kolej Aglomeracyjna, Warszawa buduje drugą linię metra, w Trójmieście powstaje PKM jako rozwinięcie Szybkiej Kolei Miejskiej, Lublin znacząco rozbudowuje sieć trolejbusową. A co w tym czasie robi Wrocław? Likwiduje dwie zajezdnie i udaje, że nie ma problemu pasażerów nie mieszczących się w autobusach i tramwajach. Oby tak dalej!
t
tantus
Oczywiście, że muzeum ważniejsze od komunikacji. Przecież dla tej ekipy najważniejsze są igrzyska - Stadion Miejski, Capitol, NFM, Europejska Stolica Kultury, fontanna multimedialna, Igrzyska Sportów Nieolimpijskich, muzeum na Grabiszyńskiej, itd. Łącznie te wszystkie inwestycje pochłonęły lub pochłoną ok. 2 mld zł. W tym samym czasie na rozwój sieci tramwajowej Wrocław wydał ok. 100 mln zł (linie na Gaj i Kozanów). Te proporcje mówią wszystko. Ale w listopadzie ludzie i tak pewnie znów wybiorą tę samą ekipę na kolejną kadencję.
t
tantus
Co ciekawe, jakiś czas temu rozmawiałem z moim znajomym pracującym w WTr i zapewniał mnie, że linia 16 (prawdopodobnie w relacji Tarnogaj - ZOO lub Tarnogaj - Sępolno) wróci po zakończeniu remontu ul. Skłodowskiej-Curie. Biorąc jednak pod uwagę planowaną likwidację zajezdni Dąbie, mam wątpliwości czy związana z tym redukcja taboru umożliwi uruchomienie jakiejkolwiek dodatkowej linii. No chyba, że planują coś zlikwidować...
t
tantus
Czyli we wszystkich autobusach będą musieli zamontować ViaTolle? Ale oszczędność!
j
jeord
Na oczach to się chyba makijaż rozpada :)
m
m.
Tak jeszcze raz podsumowując. Z punktu widzenia pasażera komunikacji miejskiej, nic się nie zmieni w 2014. Bardzo słabo jak na miasto, które chce uchodzić za dynamiczne... Niedługo na tablicach elektronicznych pojawi się napis: Najbliższa czynna komunikacja w Krakowie lub Poznaniu. Zapraszam do jednego z tych miast, żeby zobaczyć jak wygląda szybki tramwaj miejski - w tym celu wcale nie trzeba jeździć po świecie.
p
patyczak
cały artykuł to opis cięcia kosztów (likwidacja zajezdni) i normalnego cyklu życia taboru, przestarzały sprzęt się wymienia na nowy. Nic wyjątkowego pod słońcem. Nie ma mowy o nowych liniach czy częstszych kursach... dopiero takie zmiany byłyby czymś o czym warto napisać 5 stron.
t
taki tramwaj miał być ale
przyszło Euro i pozamiatało.
j
ja
Tak dalej będzie tkwić i praktycznie zupełnie nic się w tej kwestii nie zmieni i dalej będziemy mieć najgorszą komunikację miejską wśród wszystkich dużych miast w Polsce. Czyli dalej pozostaje samochód, albo rower, bo to całe g..wniane MPK dalej do niczego się nie nadaje i nie będzie nadawać.
Z
Zorro
Już widzę tych kozaków w autobusie lub tramwaju w weekend wieczorową porą, będa chodzić w 20-tu?
Dodaj ogłoszenie