Kolejne fuszerki na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Lista bubli ma już kilkadziesiąt pozycji!

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Stadion Olimpijski przebudowano przed The World Games w 2017 r.
Stadion Olimpijski przebudowano przed The World Games w 2017 r. Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Przebudowa wrocławskiego Stadionu Olimpijskiego przed The World Games kosztowała 120 mln zł, ale jakość jej wykonania sprawiła, że końca napraw gwarancyjnych nie widać. Wrocławskie Inwestycje wybrały po raz kolejny firmę do naprawy fuszerek.

Naprawa kolejnych fuszerek na Stadionie Olimpijskim będzie kosztować 1,5 mln zł.

Tym razem lista niedoróbek obejmuje:

  • odpadające tynki przy wejściu do MCS na pergoli,
  • wymianę szyb w cieknących oknach na hartowane,
  • naprawę nieszczelnego dachu nad trybuną wschodnią przy wieży zegarowej,
  • wymianę popękanych belek zadaszenia pergoli,
  • wypełnienie dylatacji na trybunie wschodniej,
  • wymianę tynków na budynku administracyjnym,
  • zabezpieczenie dziurawego stropu wieży zegarowej oraz montaż kratek ściekowych,
  • wymianę popękanych płytek na klatce schodowej,
  • usunięcie wilgoci i otynkowanie ścian przy oknie WTS,
  • wymianę złuszczonej żywicy na posadzce trybuny zachodniej i parku maszyn,
  • naprawy tynkarskie i malarskie na pergoli.

Prace przeprowadzi konsorcjum firm Elektrotim i Firma "Nycz" Marek Nycz. Wrocławskie Inwestycje zapewniają, że naprawy fuszerek finansowane są w ramach gwarancji dzięki zabezpieczeniu specjalną polisą gwarancyjną.

Naprawy na stadionie to niekończący się serial

Opisywaliśmy tę sprawę wielokrotnie na łamach naszego portalu.

Jesienią 2020 r. miasto podpisało umowę na 600 tys. zł na zreperowanie kilkudziesięciu usterek. Lista obejmowała m.in. odwodnienie schodów, źle zamontowane filtry, nieprawidłowo działające podgrzewanie dachu nad zachodnią trybuną. Wiosną 2021 r. na ponad 400 tys. zł wyceniono naprawę wind.

Przebudowa Stadionu Olimpijskiego przed igrzyskami sportów nieolimpijskich została przeprowadzona w latach 2015-2017 przez konsorcjum PB Inter-System i ISB Budownictwo i kosztowała ponad 120 mln zł. Sposób przygotowania zlecenia, prowadzenia prac oraz nadzoru nad wykonawcą sprawowanego przez Wrocławskie Inwestycje został bardzo krytycznie oceniony w raporcie Najwyższej Izby Kontroli.

"Wrocławskie Inwestycje sp. z o.o. nie zapewniły i nie egzekwowały od wykonawcy prowadzenia robót związanych z renowacją Stadionu Olimpijskiego zgodnie z przepisami prawa budowlanego" - wskazali w raporcie kontrolerzy NIK i wyliczyli szereg uchybień.

Wrocławskie Inwestycje np. zapisały w przetargu konieczność przeprowadzenia remontu drenażu boiska, chociaż takiego drenażu tam w ogóle nie było. To spowodowało, że trzeba było zapłacić blisko 200 tys. zł za roboty dodatkowe. Ponadto, jak ustalił NIK, Wrocławskie Inwestycje pozwoliły na nielegalne prowadzenie prac przy istniejącym kanale deszczowym i kanalizacji sanitarnej oraz wodociągowej na Pergoli, a nadzór budowlany podczas remontu prowadził inspektor bez wymaganych uprawnień.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TAB
6 sierpnia, 13:26, Gość:

To jak inspektorzy nadzoru byli bez odpowiednich uprawnień to już w ogóle Alternatywy 4 się tu dzieją. Ciekawe Jak odbierali betonowanie Beterdu, którego odbite logo widać niemalże na każdym stopniu? W sumie Betard też mógłby poczyć się do odpowiedzialności - chyba największy zakres to oni mieli , z tego co widać na stadionie.

Na takiej dużej inwestycji inspektorzy nadzoru bez uprawnień... I ludzie dalej łykają takie głodne kawałki...Toż dla "mega" inwestycji typu "2 bliżniaki" wszyscy się pilnują, by było zgodnie z prawem, a tu... to jakiś żart, prawda??

T
TAB
3 sierpnia, 23:18, Gość:

firma która dokona napraw nie dostanie ani grosza, zamiast zapłaty dostanie karę aby miasto nie przekroczyło limitów inwestycyjnych, brak pieniędzy w kasie to tradycja. By żyło się lepiej działaczom PO

4 sierpnia, 07:11, Gość:

Elektrotim wygrał pierwszy przetarg na usuwanie usterek, jakby nie dostał wynagrodzenia toby startował w drugim ?

Oczywiście, że startowałby - a co to za problem dla inwestora ustawić płatności w ratach tak, że ostatnia (największa) przypada na termin po rozstrzygnięciu kolejnego przetargu? Ten kto rządzie ma mocniejszą pozycje przetargową...

G
Gość
3 sierpnia, 23:41, Gość:

Wrocławskie Inwestycje odbierały roboty w kawiarni (z walizką pod stołem) to we Wrocławiu norma powszechnie obowiązująca. Nie pobiera się próbek materiałów do badania (beton, asfalt, zaprawy itp), walizka pieniędzy przekazana pod stołem wystarczy. By żyło się lepiej działaczom PO. A mieszkańcy za te buble płacą i miasto jest w stanie upadłości.

4 sierpnia, 07:09, Gość:

Jak wiesz, że tak było, byłeś świadkiem, to jesteś współwinny , że nie zgłosiłeś do prokuratury.

4 sierpnia, 14:01, Gość:

A po co miał zgłaszać? Prokuratorzy nie mieli czasu, bo jeździli na bale do Dutkiewicza.

4 sierpnia, 14:38, Gość:

Niech teraz zgłasza, PIS jest u władzy od 6 lat, nowi sędziowie, reforma sądownictwa, a nie wypisywać komentarze pod artykułami.

To jak inspektorzy nadzoru byli bez odpowiednich uprawnień to już w ogóle Alternatywy 4 się tu dzieją. Ciekawe Jak odbierali betonowanie Beterdu, którego odbite logo widać niemalże na każdym stopniu? W sumie Betard też mógłby poczyć się do odpowiedzialności - chyba największy zakres to oni mieli , z tego co widać na stadionie.

G
Gość
To jak inspektorzy nadzoru byli bez odpowiednich uprawnień to już w ogóle Alternatywy 4 się tu dzieją. Ciekawe Jak odbierali betonowanie Beterdu, którego odbite logo widać niemalże na każdym stopniu? W sumie Betard też mógłby poczyć się do odpowiedzialności - chyba największy zakres to oni mieli , z tego co widać na stadionie.
G
Gość
3 sierpnia, 23:41, Gość:

Wrocławskie Inwestycje odbierały roboty w kawiarni (z walizką pod stołem) to we Wrocławiu norma powszechnie obowiązująca. Nie pobiera się próbek materiałów do badania (beton, asfalt, zaprawy itp), walizka pieniędzy przekazana pod stołem wystarczy. By żyło się lepiej działaczom PO. A mieszkańcy za te buble płacą i miasto jest w stanie upadłości.

4 sierpnia, 07:09, Gość:

Jak wiesz, że tak było, byłeś świadkiem, to jesteś współwinny , że nie zgłosiłeś do prokuratury.

A po co miał zgłaszać? Prokuratorzy nie mieli czasu, bo jeździli na bale do Dutkiewicza.

G
Gość
Kara powinna należeć się temu kto odbierał ten remont, budowę
G
Gość-U
Przynajmniej poprawki robi porządna firma /NYCZ/. ...przy remoncie ciekawe było to, że po wyłonieniu wykonawcy organizowane były przetargi na kolejne prace przy remoncie /np. kotłownia nie była w zakresie podstawowym/. Zastanawia mnie, czy wszyscy oferenci o tym wiedzieli. Samo postępowanie dotyczące wyłonienia wykonawcy też chyba ze dwa razy unieważniali. ...aż do skutku?
G
Gość
3 sierpnia, 23:18, Gość:

firma która dokona napraw nie dostanie ani grosza, zamiast zapłaty dostanie karę aby miasto nie przekroczyło limitów inwestycyjnych, brak pieniędzy w kasie to tradycja. By żyło się lepiej działaczom PO

Elektrotim wygrał pierwszy przetarg na usuwanie usterek, jakby nie dostał wynagrodzenia toby startował w drugim ?

G
Gość
3 sierpnia, 23:41, Gość:

Wrocławskie Inwestycje odbierały roboty w kawiarni (z walizką pod stołem) to we Wrocławiu norma powszechnie obowiązująca. Nie pobiera się próbek materiałów do badania (beton, asfalt, zaprawy itp), walizka pieniędzy przekazana pod stołem wystarczy. By żyło się lepiej działaczom PO. A mieszkańcy za te buble płacą i miasto jest w stanie upadłości.

Jak wiesz, że tak było, byłeś świadkiem, to jesteś współwinny , że nie zgłosiłeś do prokuratury.

G
Gość
firma która dokona napraw nie dostanie ani grosza, zamiast zapłaty dostanie karę aby miasto nie przekroczyło limitów inwestycyjnych, brak pieniędzy w kasie to tradycja. By żyło się lepiej działaczom PO
G
Gość
U minie na klatce schodowej tez popękały płytki, jedna z sąsiadek wyrzucała starą kanapę i panom nie chciało się jej nieść tylko zsuwali ją po schodach
A
Asia
Przeciez Inter System to spółka utworzona przez ludzi Dutkiewicza więc nie ma się czemu dziwić.
G
Gość
Trochę naciągane te usterki, wygląda jakby inwestor chciał sobie zrobić bieżące konserwacje na koszt byłego wykonawcy
G
Gość
Pokrywanie żywicą starego poniemieckiego betonu nie jest dobrym pomysłem, znów będzie się łuszczyć
G
Gość
Jak się wymieni szybę w oknie na hartowaną to przestanie przeciekać, ciekawe...
Dodaj ogłoszenie