Jan Miodek: Jakby czy jak by

Jan Miodek
Tomasz Hołod
Przy każdej nadarzającej się okazji uświadamiam rodakom, że powszechne przekonanie o wyjątkowej trudności polskiej ortografii jest jeszcze jednym mitem narodowym, a popularne - mniej lub bardziej nagłaśniane medialnie - dyktanda mit ten utrwalają.

Prawda jest taka, że nasza pisownia jest o wiele łatwiejsza od niemieckiej, francuskiej czy angielskiej, bo jest rezultatem kodyfikacji stosunkowo młodego stanu językowego, podczas gdy normy ortograficzne przywołanych trzech języków europejskich przylegają do ich struktur wczesnośredniowiecznych. W dodatku języki germańskie i romańskie zmieniły się w ciągu wieków o wiele bardziej niż języki słowiańskie, stosunkowo wolno ewoluujące.

Zapewniam też wszystkich, że nie zasady wypływające z historii języka polskiego i z budowy wyrazów, dotyczące chociażby pisowni "rz" i "ż" czy "u" i "ó", są najprzykrzejsze w codziennych poczynaniach komunikacyjnych. Najtrudniejsze są normy konwencjonalne, które w każdej chwili można by zmienić, dotyczące dużych i małych liter czy pisowni łącznej i rozłącznej. Z nimi borykamy się najczęściej! Oto np. fragment "Dzienników 1927-1969" Anny Kowalskiej wydanych przez "Iskry" w r. 2008: "Myślę tak, jakbym odkrywała otwierające się wciąż nowe przestrzenie". Czy poprawna ortograficznie jest w tym fragmencie postać "jakbym"?

Otwieram stronę 274 "Wielkiego słownika ortograficznego PWN" pod redakcją prof. Edwarda Polańskiego (wraz ze śp. prof. Bogusławem Kreją byłem jego recenzentem), na której znajduję wskazanie: jakby - pisane łącznie, jeśli jest spójnikiem, odpowiednikiem gdyby, jak gdyby, na przykład jakby mógł, toby wyjechał; mizerny jakby z krzyża zdjęty; jak by - pisane rozdzielnie, jeśli jest zaimkiem, na przykład jak by to napisać?; tak, jak by chciał. Ponieważ wariantem składniowym zdania z "Dzienników" Kowalskiej mogłaby być konstrukcja "Myślę tak, jak gdybym odkrywała otwierające się wciąż nowe przestrzenie" - ze spójnikowym jak gdybym użytym zamiast jakbym, książkowy zapis "Myślę tak, jakbym odkrywała otwierające się wciąż nowe przestrzenie" należy uznać za absolutnie poprawny, zgodny z graficzną różnicą jakby - jak by wyeksponowaną w słowniku profesora Polańskiego, a w poprzednim akapicie przywołaną.

A teraz inny fragment "Dzienników". Anna Kowalska przytacza w nim wypowiedź - z grudnia 1966 - wiozącego ją na spotkanie do Żyrardowa kierowcy Związku Literatów Polskich: "W wojsku szoferem zostałem, znaczy się kierowcą". - Jakże znamienne jest w nim to spontaniczne leksykalne poprawienie się - z szofera na kierowcę! Wypowiadałem się na ten temat przed paroma miesiącami w jednym z czasopism motoryzacyjnych: oto w ciągu mojego życia popularny szofer, utrwalony w słowach piosenki "Panie szofer, gazu", a także miejsce jego pracy - szoferka coraz bardziej wycofują się z codziennego obiegu językowego, ustępując miejsca właśnie kierowcy oraz kabinie kierowcy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kujaviaczek

Comentarze yakby gazeta dala comere do prokuratury varszavskiey dopiero postpaid by sie zeb zdupy kordnatora sw. Vszystco yest MA sprzedasz naved oyciec syna cadafiego surzby vienzieney. Comera cenna

Dodaj ogłoszenie