Gdzie rodzić we Wrocławiu? Które porodówki zamkną latem?

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Pawel Relikowski / Gazeta Wroclawska
- Mam wyznaczony termin porodu na drugą połowę lipca, czyli w środku wakacji, interesuje mnie harmonogram zamykania się porodówek we Wrocławiu w tym czasie. Czy możecie się Państwo zorientować w temacie? Bo może nie wszystkie porodówki mogę brać pod uwagę - pyta nasza Czytelniczka, Katarzyna.

Odpowiedzi szukała nasza reporterka, Adriana Boruszewska:

Już wiadomo, że w tym roku we Wrocławiu zamkną się dwie porodówki - oddział ginekologii i położnictwa w szpitalu przy ul. Borowskiej i w szpitalu przy ul. Chałubińskiego.

- Od 31 lipca do 20 sierpnia klinika nie będzie przyjmować pacjentek. Powodem zamknięcia jest remont 95-łóżkowego oddziału. Od 2011 roku nie było konieczności wykonywania remontów w nowo powstałej klinice, dlatego nie było przerwy w przyjmowaniu pacjentek - tłumaczy Monika Kowalska, rzeczniczka szpitala.

Na dwa ostatnie tygodnie lipca zamyka się również 77-łóżkowa porodówka przy ul. Chałubińskiego.

Otwarte latem będą za to porodówki w szpitalu przy ul. Kamieńskiego i w szpitalu na Brochowie. Porodówka przy ul. Kamieńskiego może przyjąć 72 pacjentki, a szpital im. Falkiewicza 110 pacjentek. Janusz Wróbel, dyrektor szpitala na Brochowie, mówi że zazwyczaj oddziały położnicze zamyka się ze względu na sezon urlopowy i remonty klinik. - Ostatni raz nasza porodówka w sezonie letnim zamknięta była dwa lata temu - tłumaczy Wróbel.

Zazwyczaj w sezonie letnim zamyka się jedna duża porodówka. Niemożliwe byłoby jednoczesne zamknięcie porodówki w szpitalu przy ul. Borowskiej i w szpitalu na Brochowie (które łącznie do dyspozycji pacjentek mają 205 łóżek), gdyż to nie zaspokoiłoby potrzeb miasta w zakresie opieki porodowej.

Wideo

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oko
współczuję krocza
j
ja
Rodziłam jakiś czas temu na kamienskiego położne wredne chamskie i ordynarne Paniusie lekarki z neonatologii jeszcze gorsze krzyczą lekceważą nic nie tłumacza ok kumam ze to państwowy szpital ale do cholery to ich praca wiec mają obowiązek być mile jak to w usługach i nie robią łaski ze tam siedzą a jak się nie podoba to wynocha na sprzataczke iść tam nie trzeba rozmawiać z ludzmi
M
Mevrouw A.
Nie mam najlepszych wspomnień z Oleśnicy: położna opryskliwa, poród rodzinny kosztował 150 zł (wg. dyrektora szpitala opłata dobrowolna, ale ze strony personelu bardzo duży nacisk na jej wniesienie i kwota nie podlegała dyskusji, choć z definicji jest to "cegiełka", moim zdaniem dobrowolność wygląda inaczej), nie zaproponowano żadnej metody łagodzenia bólu, a podczas porodu nikt mnie o niczym nie informował.
j
janosik
Moja znajoma o mało nie zeszła przy porodzie na Brochowie . Zero wiedzy medycznej, zero kompetencji, brak zainteresowania pacjentką ze strony personelu . Gdyby nie telefon do tzw. "zwierzchności" byłoby po koleżance i dziecku . Strzeżcie się Brochowa jeśli chcecie żyć .
j
jojo
Kolejna " dziennikarka" GW, inteligentna inaczej. Nie wie o czym pisze, myli salę porodową z oddziałem ginekologiczno- położniczym. No, kretynka. Porodówek liczących po 100 łóżek nie ma nawet w Chinach!
L
Loko
Mam inne doświadczenie ... Położne beznadziejne ordynarne !!!! Masakra
E
Eve
Medfemina to prywatna klinika wiec nie wiele skorzysta a cesarskie ciecie to straszna operacja najgorsze chwile są dzień po porodzie kiedy chcesz nosić swoją słodka istotę ale ledwo stoisz na nogach z okropnym bólem .., co to za moda ja musiałam mieć ciecie ale jeżeli ktoś nie musi niech sie nie prosi ... Długo dochodzi sie do siebie nawet mimo tego ze rana goi sie szybko
M
Marta
Dwoje dzieci urodziłam i przy drugim nie miałam żadnych wątpliwości że on również odbędzie się w szpitalu na Brochowie. Ja mogę polecić z czystym sumieniem. Opieka serdeczna i pomocna .
G
Gatts
bo ja dostałem salę na jedną osobę z porodem rodzinnym i było widać ,że położne nie zadowolone.Jedna nawet się zapytała czy zapłaciliśmy bo z tego co wie to się płaci za poród rodzinny.Obsługa tragedia.Żona rodziła 7 godzin albo raczej męczyła się prawie 7 godzin a poród trwał kilka minut.Dlaczego tak długo? Ano dlatego ,że położne stwierdziły iż żona nie jest gotowa a gdy po dali w siódmej godzinie tabletkę na rozluźnienie to zaraz urodziła.Tak jest u Nas mentalność.Jakbyśmy zapłacili to poród pewnie był by szybki a tak pomęczyła się.Było jej zimno i ciepło na zmianę a gdy poprosiłem o koc to dostałem odpowiedź taką "proszę go nie pobrudzić".Do tej pory pamiętam wskaźnik skurczy i rozkurczy ,który wynosił ponad 110 na minutę.
A
Ania W-B
Polecam Szpital Wrocław- Brochów 2 x rodziłam naturalnie 2013 rok i koniec 2016 rok.Porodówki oremontowane przyjazna atmosfera i super połozne. Pierwsze dziecko wazyło prawie 4 kg drugie 4700. Poród naturalny 2x i dałam rade . Szczerze polecam:-)
D
Daga
Słaby argument. Komplikacje wszędzie się mogą zdarzyć. Po prostu przeraża mnie moda na cc, które też nie jest takie super dla dziecka.
h
hahahaha
hahahahahahaha
E
E
A ci ma ZUS do NFZ?
W
Wiola
Jestem z Wrocławia i moja dwójka dzieci urodziła się w Szpitalu w Strzelinie więc polecam bardzo miła obsługa i czysto!!!
P
Pysia
Pilnuj tylko żeby twój lekarz był akurat na dyżurze jak będziesz rodzić. Inaczej możesz mieć cc za późno i niedotlenione dziecko.
Dodaj ogłoszenie