Druga połowa daje Śląskowi pierwsze zwycięstwo w 1 lidze

RYG
Wojciech Jakubiak (nr 5) był najlepszym asystującym w Śląsku Wrocław, czterokrotnie pomagając kolegom w zdobyciu punktów
Wojciech Jakubiak (nr 5) był najlepszym asystującym w Śląsku Wrocław, czterokrotnie pomagając kolegom w zdobyciu punktów WKS Śląsk Wrocław
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Koszykarze Śląska Wrocław wygrali z Zetkamą Doralem Nysą Kłodzko 70:56, tym samym odnosząc premierowe zwycięstwo w I lidze.

Derbowe spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy gospodarzy, którzy szybko wyszli na sześciopunktowe prowadzenie. Koszykarze z Kłodzka potrzebowali aż trzech i pół minuty, żeby za sprawą trójki Maksyma Kulona zdobyć pierwsze oczka. Śląsk zamiast szukać łatwych punktów i budowania przewagi próbował trafiać głównie z dystansu, co pozwoliło Nysie nie tylko dogonić swoich rywali, ale i wyjść na prowadzenie jeszcze przed końcem pierwszej odsłony.

Druga kwarta zaczęła się od przejęcia sterów ofensywnych zespołu z Kłodzka przez Marca-Oscara Sanny'ego. 20-letni rozgrywający dwukrotnie trafił za trzy, a następnie przechwytem wymusił przewinienie niesportowe Marcina Pławuckiego, dzięki czemu nie tylko szybko zdobył osiem punktów, ale i sprawił, że przewaga Nysy urosła aż do 10 punktów. To był najlepszy moment podopiecznych Radosława Hyżego w tym meczu, od niego wszystko zaczęło iść w złym kierunku. Jeszcze przed przerwą wrocławianie zmniejszyli straty do zaledwie jednego oczka.

Zgodnie z planem założonym przez kontuzjowanego kapitana Śląska, Adriana Mroczka-Truskowskiego, to młodzież prowadziła grę wrocławskiego zespołu, podczas gdy bardziej doświadczeni zawodnicy zaledwie wspierali poczynania młodych wilków z Wrocławia. Sprawy w swoje ręce brali tacy koszykarze jak Aleksander Dziewa czy Jakub Musiał. Dobrze funkcjonowała też defensywa Śląska, która po objęciu prowadzenia przez WKS nie pozwalała rywalom na utrzymanie kontaktu.

Pod koniec trzeciej kwarty rozpoczęła się seria ofensywna Śląska, która znacząco przybliżyła wrocławian do pierwszego zwycięstwa w sezonie. Gracze Dominika Tomczyka zdobyli aż trzynaście punktów bez odpowiedzi Nysy i dopiero minutę po rozpoczęciu ostatniej odsłony doszło do przełamania koszykarzy Doralu. Wtedy jednak beniaminek, który przed swoją serią przegrywał 41:44, prowadził już 54:44.

W Nysie dobrze grał właściwie tylko Sanny - reszta zawodników nie mogła trafić do kosza nawet z dwutaktu. Dość powiedzieć, że między trafieniem rozgrywającego na 9 minut przed końcem a drugim jego rzutem na 4,5 minuty przed ostatnią syreną żadna próba podopiecznych Hyżego nie skończyła się punktami. Tymczasem Śląsk systematycznie powiększał przewagę, która w pewnym momencie wyniosła aż 16 punktów. W końcówce kibice WKS-u mogli rozpocząć świętowanie, zaś graczom z Kłodzka pozostało tylko zastanawiać się, dlaczego po dobrym początku ich gra kompletnie się posypała. Zaledwie 31,1 proc. skuteczności z gry, jedynie 9 asyst i aż o 10 zbiórek mniej od gospodarzy - to główne przyczyny tej porażki.

- Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa i z tego, że zaczęliśmy funkcjonować jako zespół. Do tej pory miewaliśmy problemy z komunikacją, a dzisiaj wychodziło to świetnie. Rywale rzucili nam kilka trójek, ale przy ich potencjale ofensywnym to było wliczone w koszta. Czterech naszych zawodników przekroczyło dziś barierę 10 punktów przy nienajlepszej skuteczności we własnej hali, a mimo to udało się wygrać dzięki dobrej grze w obronie i wzajemnym zaufaniu. Kluczem do zwycięstwa było zatrzymanie gry przy zasłonach i szybkich ataków. 56 punktów straconych u siebie to naprawdę dobry wynik. Dopiero przyzwyczajamy się do nowej hali, odbyliśmy tu kilka treningów, ale zaczynamy się tu zadamawiać i z każdym kolejnym dniem z pewnością będziemy czuć się tu coraz lepiej – podsumował spotkanie Marcin Pławucki.


WKS Śląsk Wrocław - Zetkama Doral Nysa Kłodzko 70:56 (14:19, 20:16, 18:9, 18:12).

Śląsk: Jakubiak 6, Dziewa 13, Bluma 2, Wilczek 14 (2x3), Grzeliński 7 (1) - Pławucki 10 (2), Krakowczyk, Musiał 12 (2), Ratajczak, Michałek 8.
Nysa: Rutkowski 2, Sanny 19 (4), Kulon 13 (2), Wojciechowski 4, Kliniewski 2 - Kasiński 8 (2), Jodłowski 4, Muskała 4.

Pozostałe mecze: SKK Siedlce - Energa Kotwica Kołobrzeg 63:69, Sokół Łańcut - KK Warszawa 85:71, Elektrobud-Investment ZB Pruszków - KSK Noteć Inowrocław 89:52, R8 Basket AZS Politechnika Kraków - Spójnia Stargard 71:88, GKS Tychy - Pogoń Prudnik 103:76, Jamalex Polonia 1912 Leszno - Siarka Tarnobrzeg 97:61, Enea Astoria Bydgoszcz - Polfarmex Kutno 62:73.

Następna kolejka (7-8.10): Zetkama Doral Nysa Kłodzko - Enea Astoria Bydgoszcz, Pogoń Prudnik - Jamalex Polonia 1912 Leszno, Spójnia Stargard - Sokół Łańcut, Siarka Tarnobrzeg - Elektrobud-Investment ZB Pruszków, Energa Kotwica Kołobrzeg - GKS Tychy, KK Warszawa - WKS Śląsk Wrocław, Biofarm Basket Poznań - SKK Siedlce, KSK Noteć Inowrocław - R8 Basket AZS Politechnika Kraków.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie