Dolny Śląsk: Wzrasta liczba zachorowań na WZW typu A

    Dolny Śląsk: Wzrasta liczba zachorowań na WZW typu A

    Sylwia Królikowska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    W miejskiej toalecie, w autobusie czy w supermarkecie - wirusy wywołujące zapalenie wątroby typu A mogą się czaić wszędzie. Szacuje się, że w Polsce jest pół miliona nosicieli WZW typu B. Na Dolnym Śląsku może być nawet około 15 tys. nosicieli wirusa żółtaczki. Od dziś do końca tygodnia można się taniej zaszczepić i dowiedzieć się o tej groźnej chorobie. Rozpoczyna się bowiem ogólnopolska akcja Żółty Tydzień.
    Dolny Śląsk: Wzrasta liczba zachorowań na WZW typu A

    ©Tomasz Hołod

    Coraz częściej WZW typu A to nieprzyjemna pamiątka, którą Polacy przywożą z dalekich podróży, np. z popularnego wśród turystów Egiptu. Niezależnie jednak od szerokości geograficznej, na której się znajdujemy, zdaniem specjalistów przyczyny zachorowań są wciąż te same - brak odpowiedniej higieny osobistej.

    - Tempo życia sprawia, że zapominamy o podstawowych nawykach związanych z higieną: Nie myjemy rąk, zwłaszcza po wyjściu z toalety, jemy brudne owoce, pijemy nieprzegotowaną wodę, a wirusy przenoszą się bardzo łatwo - podkreśla prof. Andrzej Gładysz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych Akademii Medycznej we Wrocławiu.

    W Polsce rocznie odnotowuje się około trzech tysięcy przypadków zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby, z czego większość to WZW typu A, czyli tzw. choroba brudnych rąk. Tymczasem w innych krajach europejskich, na przykład w Niemczech, liczba zachorowań oscyluje zaledwie w okolicach 100 rocznie.

    - To pokazuje, że nie jest z tym u nas najlepiej - mówi prof. Gładysz. Jak podkreśla, niepokojący w tej statystyce jest fakt, że wciąż nie spada też liczba zakażeń wirusem typu B, do których dochodzi w szpitalach i innych placówkach medycznych. - Rutyna prześladuje pracowników służby zdrowia, a cierpią na tym pacjenci - twierdzi profesor. Przyczyną kłopotów najczęściej są niewysterylizowane narzędzia medyczne, wykonywanie zabiegów brudnymi rękami lub w brudnych rękawiczkach.

    Ale problem nie dotyczy tylko szpitali. Bardzo często tego typu zaniedbania zdarzają się na przykład w gabinetach stomatologicznych czy kosmetycznych. - Wizytę w amatorskim salonie tatuażu zapamiętam pewnie do końca życia. Co gorsza, tatuaż zrobił mój znajomy i nie miałem obaw, że coś będzie nie tak - mówi Marcin, 34-letni mieszkaniec Wrocławia. Kiedy przypadkiem dowiedział się, że jest nosicielem wirusa żółtaczki, nie mógł uwierzyć.Lekarze przekonują, że jednym z najlepszych sposobów na uchronienie się przed żółtaczką jest szczepionka.

    Właśnie rusza XXI edycja ogólnopolskiej akcji Żółty Tydzień, związanej z profilaktyką wirusowego zapalenia wątroby. Teraz możemy się zaszczepić taniej. Warto skorzystać z tego, bo trzy dawki szczepionki przeciw WZW typu A i B kosztują normalnie ok. 180 zł. Ich skuteczność jest duża, ale, jak twierdzi prof. Gładysz, istnieje kilkuprocentowe ryzyko. - Poza tym, szczepionka nie załatwi wszystkiego - ostrzega. Jego zdaniem wciąż konieczna jest edukacja - zwłaszcza najmłodszych. Dzieci, z racji tego, że mają jeszcze słabo rozwinięty system odpornościowy, są znacznie bardziej narażone na zakażenie.

    Choroba może nawracać
    Wirusowe zapalenie wątroby (WZW) typu A, tzw. żółtaczka pokarmowa, to jedna z najczęściej występujących chorób zakaźnych na świecie. Wywołuje ją wirus HAV (Hepatitis A Virus), przenoszony drogą pokarmową. Stąd też potoczna nazwa choroby - żółtaczka pokarmowa czy żółtaczka typu A. Leczenie jest długie i uciążliwe, często wymaga hospitalizacji. U około 10-20 proc. zakażonych następuje nawrót choroby, której objawy mogą utrzymywać się nawet do pół roku. Konsekwencjami WZW typu A mogą być także m.in. żółtaczka cholestatyczna, zaburzenia hematologiczne, ostra niewydolność nerek czy wątroby, prowadząca do zgonu.

    Lista punktów, w których można się zaszczepić

    Szczepienie daje 96 proc. pewności
    Z prof. Krzysztofem Simonem, konsultantem wojewódzkim ds. chorób zakaźnych, rozmawia Natalia Wellmann

    Wzasta liczba zachorowań na WZW typu A. Pojawiają się głosy, że może nam grozić epidemia.

    Stanowczo temu zaprzeczam. Żadna epidemia nam nie grozi. Ale to, co dzisiaj jest dla nas naprawdę olbrzymim problemem, to powikłania po zakażeniach tym wirusem. Niestety, coraz więcej chorych trafia do nas z marskością wątroby, zapaleniem lub rakiem wątroby. Dlatego tak ważne są profilaktyka i szczepienia.

    Czy Polacy chętnie szczepią się przeciwko WZW typu A i B?

    Trudno to dokładnie wykazać w liczbach, jednak zauważamy, że szczepienia są coraz bardziej popularne wśród Polaków. Zwłaszcza wśród tych osób, którzy podróżują i są szczególnie narażone na zakażenie wirusem.

    Jaka jest skuteczność szczepionki?

    Jest bardzo wysoka, bo sięga od 90 do nawet 96 procent.

    Czy każdy może się zaszczepić?

    Oczywiście. Nie ma tu żadnych przeciwwskazań, chyba że są jakieś indywidualne przeszkody, na przykład inna choroba zakaźna. Zanim jednak podejmiemy decyzję o szczepieniu przeciw WZW A i B, dla pewności zalecam kontrolne badania.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Załączniki (1)

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo