Autobusy w regionie wracają znów do łask

    Autobusy w regionie wracają znów do łask

    Paweł Gołębiowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Powiat kłodzki chce inwestować w przejęty PKS. Duże zmiany czekają dworzec w Wałbrzychu.
    Kłodzki powiat jest pierwszym samorządem na Dolnym Śląsku, który zdecydował się przejąć PKS. Odetchnęli nie tylko pasażerowie, ale także pracownicy, nad którymi wisiało widmo zwolnień grupowych. A dziś pracuje tam ponad 280 osób, w tym ponad 130 kierowców.

    Władze kłodzkiego starostwa deklarują jednak, że chcą zainwestować w przejętą od Skarbu Państwa spółkę. A to oznacza, że autobusy wrócą na niektóre nierentowne linie. Szczegółowy program restrukturyzacji ma być przeprowadzony do końca roku.
    - Chodzi między innymi o zakup mniejszych autobusów, które będą wozić pasażerów na nierentownych trasach - zapowiada starosta Krzysztof Baldy.

    Kłodzki PKS, jak i wiele innych w regionie, dotknął kryzys. Marek Bawecki, prezes kłodzkiego przedsiębiorstwa, także był zwolennikiem przejęcia PKS-u przez powiat. Bo bez nowego właściciela pewnie by sobie nie poradzili, a taki przewoźnik jest potrzebny w regionie.

    Podobnie uważają pasażerowie w Wałbrzychu. Dziś dworzec straszy - obskurne ściany, odrapane barierki, walające się śmieci. Firma przed dwoma laty została postawiona w stan upadłości. Dopiero niedawno udało się znaleźć chętnego na kupno. To firma JW Services z Wrocławia. Prawdopodobnie jeszcze w ten piątek ma podpisać akt notarialny.

    Stanisław Nadkierniczny z wrocławskiej firmy wyjaśnia, że dopiero wtedy będą mogli zacząć działać.
    - Trudno jeszcze w tej chwili sprecyzować, co dokładnie będziemy robić. Na pewno zmodernizujemy dworzec, który jest teraz w fatalnym stanie - twierdzi Nadkierniczny. Podobnie jest z taborem. - Żaden z autobusów nie ma mniej niż kilkanaście lat. Z tego, co wiem, większość, a może wszystkie nadają się do kasacji. Je również trzeba by było wymienić - dodaje.

    Przyznają to pasażerowie i z niecierpliwością czekają na zmiany. W piątek akt notarialny ma podpisać nowy właściciel PKS-u w Wałbrzychu.
    - Nawierzchnia to dosłownie dziura na dziurze. Po deszczu jest już tragedia - mówi Magdalena Kilarska z Dzierżoniowa. Dodaje, że budynek dworca jest zamknięty i przy brzydkiej pogodzie podróżni nie mają się gdzie schronić. Nie ma też nikogo, kto mógłby udzielić informacji.

    Takich problemów nie mają w Świdnicy. Tam dworzec pięknieje z dnia na dzień. PKS rozebrał starą wiatę przystankową. W jej miejsce postawionych zostało pięć nowych. Za trzy zapłacił PKS, za dwie miasto. Samorząd przeznaczył też 85 tys. zł na toaletę, której dotąd nie było. Przez kilka miesięcy podróżni musieli korzystać z toi toi. Ale to nie wszystkie ułatwienia dla pasażerów.

    - W końcu doprowadziliśmy do porozumienia PKS-u i prywatnych przewoźników - mówi Ireneusz Pałac, zastępca prezydenta Świdnicy. Na ul. Kolejową po wakacjach przeniesie się też prywatny przewoźnik trasy Świdnica-Wrocław, którego przystanek startowy usytuowany jest teraz przed dworcem kolejowym Świdnica Miasto.

    Współpraca: SIYA, MM

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo