Archidiecezja Wrocławska przeprasza za kardynała Gulbinowicza

Robert Migdał
Robert Migdał
Arcybiskup metropolita wrocławski Józef Kupny i kardynał Henryk Gulbinowicz
Arcybiskup metropolita wrocławski Józef Kupny i kardynał Henryk Gulbinowicz Pawel Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
- Pierwszym krokiem jest powiedzenie "przepraszam" tym wszystkim, którzy mogą powiedzieć, że są ofiarami czynów, za które ksiądz kardynał został dzisiaj osądzony. Mamy tę świadomość, że takie osoby są, może niektóre chcą nadal pozostać anonimowe - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl ksiądz Rafał Kowalski, rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej. O decyzji Stolicy Apostolskiej, która odebrała dziś księdzu kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi insygnia biskupie i zakazała mu publicznego odprawiania mszy świętych - rozmawia z nim Robert Migdał

Przeczytaj więcej na ten temat

Komunikat Nuncjatury Apostolskiej w Polsce w sprawie księdza Kardynała Henryka Gulbinowicza jest szokujący...
Surowość tych sankcji i surowość tego wyroku pozwala nam z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że potwierdziły się zarzuty stawiane kardynałowi dotyczące zarówno wykroczeń przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu - czyli mówiąc kolokwialnie - chodzi o molestowanie seksualne, jak i współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

Komunikat Nuncjatury Apostolskiej dotyczy postępowania, które prowadziła Stolica Apostolska.
My, jako diecezja wrocławska, nie byliśmy jego stroną. Nie byliśmy nawet informowani o wynikach tego postępowania, ponieważ do naszych obowiązków należało zgłoszenie, że mamy do czynienia z tą sprawą, natomiast całe dochodzenie przejęła Stolica Apostolska i prowadziły ją oddelegowane przez Watykan osoby. I to nie były osoby z naszej diecezji. My nie byliśmy informowani ani o wynikach śledztwa, ani o jego poszczególnych etapach, ani o osobach przesłuchiwanych.

Jak zareagował ksiądz arcybiskup na ten komunikat?

Rozmawiałem na ten temat z księdzem arcybiskupem Józefem Kupnym, który nie ukrywam, że jest wstrząśnięty i przyjął ten komunikat z bólem. To pokazuje, że w przeszłości byli ludzie, którzy zostali skrzywdzeni tutaj, w kościele wrocławskim.

Co teraz zrobi Archidiecezja Wrocławska?
Pierwszym krokiem jest powiedzenie "przepraszam" tym wszystkim, którzy mogą powiedzieć, że są ofiarami czynów, za które ksiądz kardynał został dzisiaj osądzony. Mamy tę świadomość, że takie osoby są, może niektóre chcą nadal pozostać anonimowe. Z szacunku do nich im to się należy.
Po drugie - na diecezji spoczywa wypełnienie tych zobowiązań, o których mowa w komunikacie. A więc po pierwsze dopilnowanie, żeby kardynał nie pojawiał się na żadnych uroczystościach publicznie, żeby nie pojawiał się w stroju biskupim - ponieważ taki zakaz został na niego nałożony. A więc nie może używać np. pastorału, nie powinien odprawiać mszy świętej publicznie, nie powinien być zapraszany na tego typu uroczystości - na nas spoczywa, żeby to było dopełnione.

Jest tam bardzo wyraźne stwierdzenie o odmowie pochówku kardynała w katedrze, co w przypadku biskupów diecezjalnych jest normalną praktyką…
Po śmierci kardynała trzeba będzie zadecydować - jeśli on sam tego nie zrobi - o miejscu jego pochówku. Nie może to być katedra i nie będzie też odprawionej mszy w katedrze.

I czwarta rzecz - wsparcie fundacji, która dzisiaj pomaga ofiarom przestępstw seksualnych.
To będzie swego rodzaju symboliczne zadośćuczynienie tym, którzy zostali skrzywdzeni. Bo z tych pieniędzy fundacja świętego Józefa wspiera ludzi, którzy doznali takiej krzywdy.

Jaka to będzie kwota?
Dzisiaj tego nie wiem. Chcemy, żeby kardynał sam podjął tę decyzję.

Czy ksiądz arcybiskup Józef Kupny rozmawiał o tym liście z kardynałem Gulbinowiczem?
Arcybiskup na ten temat z kardynałem nie rozmawiał dlatego, że tak jak powiedziałem, archidiecezja wrocławska nie była stroną w sprawie. Ta sprawa toczyła się pod nadzorem Stolicy Apostolskiej, a prowadzili ją delegaci, którzy nie byli z naszej diecezji. I wiem tyle, że ci delegaci, prowadzący tę sprawę wskazani przez Stolicę Apostolską byli we Wrocławiu i zakomunikowali to kardynałowi.

Przeczytaj więcej na ten temat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Żegnaj kochany Kardynale. To przykre, że nie zostaniesz między nami, na tej wrocławskiej ziemi, którą tak ukochałeś.

G
Gość
6 listopada, 14:44, M P:

Kościół w Polsce ukrywaniem przez lata i zacieraniem śladów takich dewiantów sam strzelił sobie w plecy ...

To, że sam strzela sobie w plecy to fakt, ale nazywanie Kardynała dewiantem jest nie na miejscu. Popatrz na siebie człowieku. Czy ty jesteś świety i nie masz grzechów?

G
Gość
7 listopada, 21:16, Gość:

Ciekawe ile jeszcze takiego dziadostwa żyje sobie wygodnie za nasze pieniądze? Może już wystarczy? Może do uczciwej pracy się weźcie!

Dziadostwa? Mówisz o sobie człowieku? Dobrze, że jesteś taki szczery. Do pięt mu nie dorosłeś.

G
Gość
6 listopada, 14:55, Gość:

Kto następny? Notoryczny kłamca, który nic nie wiedział, któremu nikt nic nie zgłaszał?

Tu żadne apostazje nie pomogą. Trzeba ich zdelegalizować! Bóg jeden wie ilu ich tam jeszcze krzywdzi dzieci. I żyją sobie wygodnie za nasze pieniądze.

G
Gość

Ciekawe ile jeszcze takiego dziadostwa żyje sobie wygodnie za nasze pieniądze? Może już wystarczy? Może do uczciwej pracy się weźcie!

O
Onufry
6 listopada, 15:56, Gość:

Czy w czasach COVID archidiecezja przyjmuje listownie wnioski o apostazję? Ktoś wie?

A co twoim bogiem był Gulbinowicz?

G
Gość

To jest tragedia dla każdego, kto przeżył czasy stanu wojennego, gdy kardynał Gulbinowicz jawił się jako niezłomny obrońca prześladowanych działaczy podziemia i ten, który przechował 80 mln. zł. przekazanych mu w depozyt pieniędzy Solidarności. Gdyby nie to, że kardynał zabezpieczył te pieniądze i ratami przekazywał je w latach 80. wrocławskiej Solidarności, organizacja ta nie przetrwałaby i stanu wojennego i późniejszego okresu. A to, że został tajnym współpracownikiem, no cóż, pewnie SB miała na niego jakieś bardzo poważne haki, pewnie związane z jego skłonnościami seksualnymi. Ale pytanie, na czym ta współpraca polegała. Nie sądzę, żeby denuncjował działaczy podziemia, bo tym, którzy mu wtedy najbardziej zaufali włos z głowy nie spadł. Wszystko to jest strasznie smutne. Upadają dawne legendy, jak chociażby ks. Jankowski. Nie chce się wierzyć, że kardynał Gulbinowicz okazał się właśnie jedną z tych upadłych legend. Mimo wszystko życzę mu dużo dobrego zdrowia, bo w tym wieku takie przeżycia nie pozostają na nie bez wpływu. .

G
Gość

Czy w czasach COVID archidiecezja przyjmuje listownie wnioski o apostazję? Ktoś wie?

G
Gość

Kto następny? Notoryczny kłamca, który nic nie wiedział, któremu nikt nic nie zgłaszał?

M
M P

Kościół w Polsce ukrywaniem przez lata i zacieraniem śladów takich dewiantów sam strzelił sobie w plecy ...

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie