Alarm we Wroclavii. Interweniowała straż pożarna

MC
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Jarosław Jakubczak
Po godzinie 9 w galerii Wroclavia włączył się alarm przeciwpożarowy. Na miejsce przyjechali strażacy. Część klientów została ewakuowana przez pracowników galerii do innego skrzydła. Powodem alarmu okazała się awaria tryskacza wody. Nie było realnego zagrożenia pożarowego. Wroclavia funkcjonuje normalnie.

Zobacz także

FLESZ: Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 lutego, 21:07, Mirka:

Co z widzami kina Cinema City podczas takich alarmów? Jest ewakuacja?

Moja córka była kiedyś w kinie w czasie, kiedy włączyli alarm-ewakuację. Byłam wtedy we Wroclavii, myślałam, ze ludzie z sal zostaną wyprowadzeni, ale córka i znajomi mówili, ze dziwne, bo nie wiedzieli o żadnym alarmie, dopiero jak po 20-30

Minutach był ogłoszony koniec alarmu, to w trakcie filmu puścili taki komunikat...o zgrozo

M
Mirka

Co z widzami kina Cinema City podczas takich alarmów? Jest ewakuacja?

G
Gość
13 lutego, ‎10‎:‎14, Gość:

I jak zawsze... Zero symptomów pożaru czy zagrożenia (zapach spalenizny, dym itp.), ześwirowała jedna czujka (gdzie w przypadku pożaru reaguje jedna za drugą co najmniej kilka), a na miejsce pewnie wysłano z 5 zastępów straży pożarnej, tak "prewencyjnie", żeby wywalić w błoto pieniądze podatnika.

13 lutego, 11:24, Gość:

po to jest straż, żeby sprawdzić. wracaj na wieś i szykuj kasę za akcję z 500

13 lutego, 11:57, Gość:

Nie no, pewnie. "Sprawdzać" poprzez wysłanie kilkunastu wozów i kilkudziesięciu ludzi, gdzie równie dobrze mógł to zrobić pan Edek z ochrony. To może niech na każde zakłócenie policja dla pewności wysyła 5 radiowozów i grupę antyterrorystyczną, a pogotowie do każdego omdlenia 4 karetki i śmigłowiec?

PS. Wolę wieś, niż twój patologiczny Ołbin czy Trójkąt :)

Internetowy znawca? Ech....

Misiu pytzaty - taki jest protokół działania i tyle w temacie. Po prostu jest to obiekt o takich rozmiarach że należy wysłać PREWENCYJNIE odpowiednie siły by powstrzymać zagrożenie, a nie opanowywać klęskę. To tak jak do kota na drzewie również przyjeźdża wóż bojowy a strażacy przystępują do akcji ubrani w odzienie służbowe. Mógłbyś zapytać "po co?" skoro wystarczy "Edek z drabiną". No włąśnie dlatego, że taki jest protokół.

Co do "Edka z ochroy" o którym piszesz. Pewnie był na miejscu i stwierdził zadziałanie tryskacza o czym poinformował strażaków. Ci, na podstawie raportu, kierują na miejsce siły adekwatne do sygnalizowanego zagrożenia. Pamiętaj że "Edek z ochrony" nie jest pracownikiem do stwierdzenia nieprawidłowości działania czujki/tryskacza/czegokolwiek. On ma tylko powiedzieć - świeci się światełko, wyje syrena, ognia nie widać, dymu nie czuć. Straż ma obowiązek przyjechać, gdyby jednak okazało się że zarzewie pożaru zostało niezauważone. Przyjeżdżają m.in. po to (tu ironizuję) by tacy internetowi znawcy jak ty nie wypisywali głupot pod adresem Strażaków że olali ważną sytuację a przeceiż powinni przyjechać bo mają za to płacone.

Powiem Ci ciekawostkę: nierzadko u[wulgaryzm]miany jest alarm ppoż w wyniku zapalenia się kosza na odpady od niedopałka który ktoś wrzucił w pospiechu nie do popielniczki a do kosza. Taki "pożar" zostaje szybko opanowany przez pracowników obiektów ale mimo to straż przyjeżdża zeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Taka jest procedura, mimo że o ogniu i dymie z kosza nikt już nie pamięta.

j
jeffrey

"Wroclavia funkcjonuje normalnie."

no nie wiem, czy cotygodniowy alarm mozna nazwac normalnym funkcjonowaniem

G
Gość
13 lutego, 12:29, fff:

To jest bez sensu, w każdym normalnym miejscu działa to tak, że alarm najpierw sprawdzany jest przez pracownika ochrony i dopiero jak zostanie potwierdzony to wzywane są służby.

Nie w przypadku zadziałania tryskacza.

Nie wiesz, nie pisz.

f
fff

To jest bez sensu, w każdym normalnym miejscu działa to tak, że alarm najpierw sprawdzany jest przez pracownika ochrony i dopiero jak zostanie potwierdzony to wzywane są służby.

G
Gość
13 lutego, ‎10‎:‎14, Gość:

I jak zawsze... Zero symptomów pożaru czy zagrożenia (zapach spalenizny, dym itp.), ześwirowała jedna czujka (gdzie w przypadku pożaru reaguje jedna za drugą co najmniej kilka), a na miejsce pewnie wysłano z 5 zastępów straży pożarnej, tak "prewencyjnie", żeby wywalić w błoto pieniądze podatnika.

13 lutego, 11:24, Gość:

po to jest straż, żeby sprawdzić. wracaj na wieś i szykuj kasę za akcję z 500

Nie no, pewnie. "Sprawdzać" poprzez wysłanie kilkunastu wozów i kilkudziesięciu ludzi, gdzie równie dobrze mógł to zrobić pan Edek z ochrony. To może niech na każde zakłócenie policja dla pewności wysyła 5 radiowozów i grupę antyterrorystyczną, a pogotowie do każdego omdlenia 4 karetki i śmigłowiec?

PS. Wolę wieś, niż twój patologiczny Ołbin czy Trójkąt :)

G
Gość
13 lutego, ‎10‎:‎14, Gość:

I jak zawsze... Zero symptomów pożaru czy zagrożenia (zapach spalenizny, dym itp.), ześwirowała jedna czujka (gdzie w przypadku pożaru reaguje jedna za drugą co najmniej kilka), a na miejsce pewnie wysłano z 5 zastępów straży pożarnej, tak "prewencyjnie", żeby wywalić w błoto pieniądze podatnika.

po to jest straż, żeby sprawdzić. wracaj na wieś i szykuj kasę za akcję z 500

G
Gość
13 lutego, 10:28, Słaby dozur:

To się potocznie nazywa, kortyna wodna, ale tryskacz wodny brzmi śmiesznie, pewnie ktoś anteną zawadzil czujke i zbił szklaną ampułki, stary numer na parkingu, ale żeby straż?

A co mają robić? Ładna pogoda to se pojeżdżą na sygnale po mieście.

G
Gość

A jak się trafi prawdziwy pożar, to strażacy powiedzą, że mają dość jeżdżenia do tej pseudogalerii.

G
Gość

Koszty całej interwencji powinien ktoś zapłacić

S
Słaby dozur

To się potocznie nazywa, kortyna wodna, ale tryskacz wodny brzmi śmiesznie, pewnie ktoś anteną zawadzil czujke i zbił szklaną ampułki, stary numer na parkingu, ale żeby straż?

G
Gość
13 lutego, 10:14, Gość:

I jak zawsze... Zero symptomów pożaru czy zagrożenia (zapach spalenizny, dym itp.), ześwirowała jedna czujka (gdzie w przypadku pożaru reaguje jedna za drugą co najmniej kilka), a na miejsce pewnie wysłano z 5 zastępów straży pożarnej, tak "prewencyjnie", żeby wywalić w błoto pieniądze podatnika.

Powiem więcej: tam nawet nie trzeba było dwóch strażaków, wystarczyło zadzwonić do menagera obiektu i zapytać, czy mają znowu awarię :P

G
Gość

dziwne te alarmy w tej galerii. moim zdaniem zbyt często tam zdarzają się takie sytuacje.

G
Gość

I jak zawsze... Zero symptomów pożaru czy zagrożenia (zapach spalenizny, dym itp.), ześwirowała jedna czujka (gdzie w przypadku pożaru reaguje jedna za drugą co najmniej kilka), a na miejsce pewnie wysłano z 5 zastępów straży pożarnej, tak "prewencyjnie", żeby wywalić w błoto pieniądze podatnika.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3