Żużel: Przywiózł to złoto z ziemi włoskiej!

Wojciech Koerber
photopress
Udostępnij:
25 września 1999 r., tydzień po koszmarnej kraksie we Wrocławiu Tomasz Gollob stracił w Vojens złoty medal indywidualnych mistrzostw świata. 25 września 2010 r. - już mocno zmieniony - odzyskał je we włoskim Terenzano, choć na własność otrzyma dopiero 9 października, po kończącym sezon domowym Grand Prix Polski w Bydgoszczy.

Chętnych do upajania się tą chwilą było tak wielu, że wokół stadionu Polonii wycięto kilka drzew, by móc dobudować czasową konstrukcję trybun na ponad 3600 miejsc. Bilety rozeszły się z prędkością, którą Polak prezentował w mijającym sezonie.

Nim zawody w Terenzano się rozpoczęły, Gollob miał je odjechane wielokrotnie we własnej głowie. We Włoszech zjawił się już w środę, podkreślając, że to najważniejszy turniej w karierze. Zaczął od trzeciego miejsca z trzeciego, kiepskiego pola. Później tylko rządził i dzielił. Tak, by najwięcej punktów zostało przy nim. Konfrontacja trzech challengerów miała miejsce w 9. biegu. Najbardziej nerwowy był Jason Crump, ratując się przed zerwaniem taśmy. Trącił ją daszkiem nakrycia głowy, lecz wykluczające jest tylko dotknięcie taśmy częścią motocykla. W powtórce Australijczyk nawet się ze startu nie zabrał, zdefektował. A w polu Gollob skroił Jarosława Hampela klasycznymi nożycami, przycinając na drugim łuku do krawężnika i wychodząc na czoło. By nie było wątpliwości.

W 20. odsłonie matematyczne szanse na czwarte złoto stracił Crump. Prowadził przed Rune Holtą, co dawało mu półfinał, lecz chwilowa utrata koncentracji kosztowała go zwycięstwo. W pierwszy łuk trzeciego okrążenia jeden jedyny raz wszedł Rudy zbyt wąsko. Widząc to, Holta napędził się przy bandzie, bo tylko tam było o co koło zaczepić, i po beczce śmierci wyszedł na czoło. Po Crumpie. Ryszard, dziękujemy!

Teoretycznie Chudemu mógł zagrozić już tylko Mały. Ten poległ jednak w półfinale numer 2, do końca ścigając drugiego Chrisa Harrisa. Wydawało się, że na kresce nasz reprezentant dopadł Angola, lecz sędziemu Wojciechowi Grodzkiemu wydawało się inaczej. I do finału zaprosił Bombera. Los chciał, że ta decyzja polskiego arbitra - być może krzywdząca Hampela - wprawiła w ekstazę boks Golloba. Właśnie dopadł złote marzenie. Rozluźniony porozstawiał jeszcze rywali po kątach w finale i się zaczęło.

- Przepraszam, że tak długo to trwało, ale po 37 latach Polska znów ma złoto - zauważył mistrz tuż po 20. turniejowym zwycięstwie w GP. Największe podziękowania poszły w stronę dr. Grzegorza Ślaka i Władysława Komarnickiego. Pierwszy sprowadził Golloba do Tarnowa, gdzie zapewnił godne jadło i napitek (Nie wiedziałem, czy kontynuować karierę, a tam zacząłem się odbudowywać).

Drugi sprowadził przed trzema laty do Gorzowa, a zapewnił to samo. Choć także coś więcej. Bo to w Gorzowie właśnie znów zaczął startować Gollob - codziennie, a nie tylko od święta - na trudnym technicznie torze. Dzięki temu żadna krótka agrafka, nawet ta paskudna w Cardiff, nie była już zagrożeniem. Liczby nie kłamią: 2007 rok - czwarte miejsce, 2008 - trzecie, 2009 - drugie, 2010 - pierwsze. Widać, na naukę nigdy nie jest za późno. Łez nie krył menedżer Tomasz Gaszyński, przyboczny od blisko 20 lat. - Teraz możesz iść, Tomku, na emeryturę - dziękował mu przed kamerą champion. Spokojnie, tylko żartował. W takim gazie trzeba iść za ciosem, nie na emeryturę. I pójdą!

GP Włoch w Terenzano:
1. Gollob 22 (1,3,3,3,3,3,6),
2. Harris (W. Brytania) 18 (3,2,3,3,1,2,4),
3. Hancock (USA) 14 (3,3,2,w,1,3,2),
4. Pedersen (Dania) 11 (3,1,1,1,3,2,0),
5. Hampel 10 (2,1,2,1,3,1),
6. Holta 9 (0,3d,2,3,1),
7. Jonsson (Szwecja) 8 (0,1,3,2,2,0),
8. Andersen (Dania) 8 (1,w,2,3,2,0),
9. Crump (Australia) 7 (0,3,d,2,2),
10. Holder (Australia) 7 (2,0,w,3,2),
11. Zetterstroem (Szwecja) 7 (2,2,1,2,0),
12. Watt (Australia) 6 (3,2,0,1,0),
13. Lindgren (Szwecja) 6 (1,2,3,0,0),
14. Woffinden (W. Brytania) 6 (1,1,2,1,1),
15. Bjerre (Dania) 4 (2,0,1,0,1),
16. Carpanese (Włochy) 1 (u,0,1,0,0).

Klasyfikacja po 10 z 11 rund:
1. Gollob 163,
2. Hampel 131,
3. Crump 129,
4. Bjerre 102,
5. Holta 97,
6. Hancock 95,
7. Harris 94,
8. Holder 90,
9. Andersen 79,
10. Jonsson 78,
11. Pedersen 78,
12. Lindgren 76,
13. Zetterstroem 67,
14. Woffinden 45,
15. Sajfutdinow 33,
16. Watt 19,
17. Kołodziej 12.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie