Żegnaj Zofiówko

Grażyna Szyszka
Udostępnij:
Do końca maja dwie rodziny z Zofiówki, które pod koniec lutego, przez wichurę straciły dach nad głową, otrzymają mieszkania. Obie przeprowadzą się do Potoczka, gdzie gmina znalazła i wyremontuje dla nich lokale.

Komunalne mieszkanie o pow. ok. 55 mkw w budynku nad sklepem w Potoczku otrzyma Krystyna Staniecka mężem Józefem i dwoma dorosłymi synami.

Jej córka z rodziną ma się wprowadzić do mieszkania w popegerowskim bloku w tej samej wsi. Zajmie również ponad 50 mkw.

- Lokal należy do Agencji Nieruchomości Rolnej i po śmierci ostatniej lokatorki stoi pusty - wyjaśnia Waldemar Szpilewicz, sekretarz urzędu gminy w Jerzmanowej. - Poczyniliśmy już starania, by go nieodpłatnie przejąć i przekazać go córce pani Krystyny. W związku z tym, że rodzina ta ma prawo własności do mieszkania w Zofiówce, dokonamy zamiany na to w Potoczku.

Wyremontują mieszkania na koszt gminy

Obie rodziny wyraziły zgodę na takie rozwiązanie, a z właścicielami lokalu gmina podpisała już porozumienie w sprawie planowanej zamiany.

Zanim mieszkania zostaną przekazane obu rodzinom, to zostaną wcześniej wyremontowane na koszt gminy. Prace mają się zakończyć najpóźniej do końca maja.

Gmina zdecydowała się na wysiedlenie obu rodzin z Zofiówki po tym, jak się okazało, że dom jest w fatalnym stanie. Podczas wyceny remontu przyjęto, że jego remont może pochłonąć nawet 350 tys. zł.

- Nie wiemy nawet, czy w tej cenie zamkną się wszystkie koszty - dodaje sekretarz gminy. - Budynek jest zawilgocony, nieocieplony, ściany się rozchodzą, a kominy trzeba przemurować, dlatego sądzimy, że jak zabierzemy się za wymianę dachu, to będzie początkiem kolejnych niezbędnych prac. Inspektor nadzoru budowlanego nie da nam przecież zgody na użytkowanie, jak wszystkiego nie zrobimy - przyznaje urzędnik.

Nie wiadomo, co dalej z uszkodzonym domem

Decyzja odnośnie losów budynku w Zofiówce jeszcze nie zapadła. Gmina podejmie ją dopiero po zapewnieniu rodzinom docelowych mieszkań.

Od czasu wichury (23 lutego), dwie rodziny przebywają poza swoim domem. Krystyna i Józef Stanieccy zostali umieszczeni w świetlicy wiejskiej w budynku byłej szkoły w Gaikach. I będą w niej aż do przekazania im mieszkania nad sklepem.

Dla pani Krystyny, która przez ponad 40 lat mieszkała w niewielkiej Zofiówce, gdzie nie ma sklepu, lekarza a nawet autobusowego przystanku, przeprowadzka do Potoczka to dobra wiadomość. Kobieta, która wychowała 11 dzieci, bardzo chciała zamieszkać w innym miejscu, gdzie życie jest zdecydowanie łatwiejsze.

Od czasu wichury córka państwa Stanieckich, z mężem i dzieckiem przebywa u krewnych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie