Zamykają porodówkę we Wrocławiu. Odwołane cesarki

Celina Marchewka
Celina Marchewka
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne K_kapica_afk
Od lutego przestanie funkcjonować jedyna we Wrocławiu prywatna porodówka. Każdego roku odbywało się tam około 500 cięć cesarskich. Wszystkim pacjentkom, które miały zaplanowane wizyty kwalifikacyjne na najbliższe dni, terminy anulowano. Dwa zabiegi już wyznaczone na przyszły miesiąc zostały odwołane. Informacja podana na Facebooku wywołała ogromne poruszenie wśród kobiet.

Centrum Zdrowia Kobiety - Medfemina, czyli jedyna w stolicy Dolnego Śląska prywatna porodówka, zawiesza wykonywanie cesarskich cięć. Wcześniej w placówce zrezygnowano także z przeprowadzania porodów naturalnych.

Zarząd szpitala tłumaczy, że powodem jest decyzja o koncentracji działalności placówki na wykonywaniu operacji ginekologicznych w ramach ginekologii operacyjnej. W głównej mierze ma być to endometrioza, usuwanie mięśniaków i torbieli oraz innych schorzeń typowo kobiecych. Szpital ma za mało sal, żeby pomieścić zarówno pacjentki położnicze, jak i ginekologiczne. Trzeba było coś wybrać. Zdecydowano się więc na wycofanie oferty cięć cesarskich.

Na Facebooku przedstawiciele placówki zamieścili natomiast informację, z której może wynikać, że głównym powodem takiej decyzji były pieniądze. W jednym z komentarzy zamieszczonych przez Centrum Zdrowia Kobiety - Medfemina czytamy, że ich oferta była skierowana do kobiet, które chciały rodzić w lepszych warunkach, niż są proponowane w publicznych szpitalach i które, przede wszystkim, było na to stać. Okazało się jednak, że takich pań znalazło we Wrocławiu i w okolicach za mało, by zapewnić ciągłość dyżuru położniczego przez całą dobę. Przedstawiciele szpitala podejrzewają, że ich oferta powstała przedwcześnie i nasz rynek nie był na nią jeszcze gotowy.

Na prywatnej porodówce na świat przychodziło średnio 500 dzieci rocznie. Decyzję o zawieszeniu wykonywania cięć cesarskich podjęto w ostatnich dniach grudnia. Trzeba było odwołać dwa zabiegi, a także wiele zaplanowanych już na styczeń wizyt, gdzie miały zostać ustalone konkretne daty porodu.

Jedną z takich kobiet, które muszą szukać teraz alternatywy, jest pani Karolina, od lat klientka Medfeminy. Urodziła tam swoje pierwsze dziecko, a za cztery tygodnie chciała wydać na świat także kolejne.

- W obecnej ciąży od samego początku omawiałyśmy z lekarką poród w Medfeminie, od ostatniego miesiąca byłam z nią umówiona, że o ile nie pojawią się przeciwwskazania medyczne, będzie ponownie wykonywać cięcie 3 lutego. Na wizycie kontrolnej 27 grudnia potwierdziła mi ten termin, a rejestracja ustaliła formalną wizytę kwalifikacyjną na 15 stycznia tego roku. 2 stycznia przeczytałam natomiast na stronie internetowej, że wstrzymują ciecia. Nigdy Medfemina nie kontaktowała się ze mną w tej sprawie oficjalnie, nie odwołano mojej wizyty kwalifikacyjnej. Lekarka prowadząca ciążę na kontroli 3 stycznia wielokrotnie przepraszała za taki obrót sprawy, zapewniając, ze personel nie miał świadomości zawieszenia cięć aż do 31.12.2019 - tłumaczy pani Karolina.

Kobieta jest zdenerwowana, bo jak tłumaczy, gdyby otrzymała tę informację wcześniej, mogłaby zmienić lekarza prowadzącego na takiego, który pracuje w jednym z publicznych szpitali lub zorganizować opiekę nad pozostałymi dziećmi i urodzić w placówkach w Katowicach czy Bielsku - Białej. Teraz jest to już niemożliwe, gdyż zostało zbyt mało czasu do rozwiązania.

Pań niezadowolonych z decyzji szpitala jest więcej. Z facebookowych komentarzy zamieszczonych na profilu placówki wynika, że czują się potraktowane niewłaściwie i pozostawione same sobie na kilka tygodni przed tak ważnym i stresującym dla nich dniem, jakim jest poród.

- Cztery tygodnie to jest zbyt krótki okres, żeby pacjentki w trzecim trymestrze mogły bez stresu zorganizować sobie alternatywę - dodaje pani Karolina.

Szpital tłumaczy, że u nich każda pacjentka, która miała już nawet wyznaczony termin cesarki i tak musiała przygotować sobie alternatywę, w razie gdyby poród zaczął się innego dnia. W placówce zabiegi odbywają się bowiem jedynie według zaplanowanego harmonogramu, nieprowadzony jest też dyżur, gdzie mogłyby się zgłaszać panie w trakcie akcji porodowej.

W Polsce wszystkie cięcia cesarskie muszą być wykonywane ze wskazań medycznych. Prawo zakazuje przeprowadzania tych zabiegów "na życzenie" pacjentki.

To oni łączą pokolenia. Pamiętajmy by złożyć im życzenia.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 69

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Grodzka rodzila silami natury, ojcami byli biedron i smiszek, akuszerka matka wielu dzieci Jahira, asystowala Kasia Adamik

G
Gość
9 stycznia, 13:53, Gość:

Niecałe dwa tygodnie temu miałam nieplanowaną "cesarkę". Nigdy niezrozumię kobiet, które robią to na życzenie. Poród naturalny boli kilka godzin i dochodzi się do siebie zazwyczaj w jeden dzień. Po cesarce ból jest niedoopisania przez kilka kolejnych dni. Potem coraz mniejszy ,ale odczuwalny. Trudno opiekować się dzieckiem kiedy każdy ruch "rozrywa" brzuch

9 stycznia, 15:20, Gość:

Ja rodziłam naturalnie. Dochodziłam do siebie przez dwa tygodnie - wskutek anemii, wskutek rozerwanej szyjki macicy i krwotoków. W takiej sytuacji również trudno opiekować się dzieckiem. Zatem proszę nie oceniać, bo rzeczywiście nie ma Pani przesłanej do dokonywania takiej oceny.

10 stycznia, 00:50, Ja:

Cesarki tez maja powikłania w postaci choćby zaburzeń Symetrii napięcia miesni całego ciala, może się objawić dużo później

Niestety powikłania po cesarkach bywają nieprzyjemne zwłaszcza, gdy trzeba wykonywać pracę fizyczną, bo zusu nie obchodzi, że ktoś ma problem z dżwiganiem palet.

G
Gość
9 stycznia, 13:53, Gość:

Niecałe dwa tygodnie temu miałam nieplanowaną "cesarkę". Nigdy niezrozumię kobiet, które robią to na życzenie. Poród naturalny boli kilka godzin i dochodzi się do siebie zazwyczaj w jeden dzień. Po cesarce ból jest niedoopisania przez kilka kolejnych dni. Potem coraz mniejszy ,ale odczuwalny. Trudno opiekować się dzieckiem kiedy każdy ruch "rozrywa" brzuch

a ja sie nie dziwie ze kobiety chcialy tam rodzić. Przy braku alternatyw we wrocławiu i porodówkach przypominających rzeźnie jak na klinikach to nie widze w tym nic dziwnego

G
Gość
11 stycznia, 21:07, Gość:

Najlepiej niech zamkną wszystkie w cholere i tak we wrocławiu to gówno a nie porodówki... kliniki 3 świt. Rodzenie na 2m2 oddzielone jedna od drugiej parawanem. Nie ma szpitala w którym spełniano by wszystkie standardy opieki okołoporodowej. Oceny na gdzierodzić.info tragiczne, taśmowe cięcie krocza, separaowanie od osoby bliskiej bo nie ma warunków a w nowym szpitalu porodoówki nie zrobili no bo po co....

a do tego jeszcze zabieranie dziecka zaraz po urodzeniu na brochowie. I co z tego, że dają tam zzo jak w wiekszości przypadków i tak nie działa

G
Gość

Najlepiej niech zamkną wszystkie w cholere i tak we wrocławiu to gówno a nie porodówki... kliniki 3 świt. Rodzenie na 2m2 oddzielone jedna od drugiej parawanem. Nie ma szpitala w którym spełniano by wszystkie standardy opieki okołoporodowej. Oceny na gdzierodzić.info tragiczne, taśmowe cięcie krocza, separaowanie od osoby bliskiej bo nie ma warunków a w nowym szpitalu porodoówki nie zrobili no bo po co....

G
G
9 stycznia, 18:55, Gość:

Gdyby nie zrezygnowali z naturalnych to z pewnoscia bym tam rodzila. Do momentu jak wywineli taki numer. Teraz i tak bym im nie zaufala, nawet z cesarka.

porażka w tym wrocławiu. W innych miastach wojewódzkich jakoś mogą funkcjonować prywatne porodówki. A wrocław niby taki zachodni nowoczesny a porodówki jak z 3 świata. W 2 na 4 nie można mieć nawet przy sobie osoby bliskiej jak sie nie ma farta dostać do pokoju rodzinnego tylko trafi do któregoś z 4-5 boksów gdzie trafia wiekszosc kobiet...

G
Gość
10 stycznia, 23:59, Gość:

Gdzie rodzi Smiszkowe dzieci Biedron. Przeciez nie moze stale zabezpirczac sie przed ciaza.

On nie zachodzi w ciaze bo wypluwa

G
Gość
7 stycznia, 21:52, Gość:

Szkoda, bardzo dobry szpital ze wspaniałym personelem. Współczuję Paniom, które zamiast rodzić w komfortowych warunkach teraz muszą zmierzyć się z prozą i grozą państwowych szpitali.

8 stycznia, 8:56, ABC:

Dwa razy urodziłam państwowo bez grozy, prozy, brudu tylko z kompetentną miłą obsługą i dobrą opieką. W dup... wam się poprzewracało.

8 stycznia, 16:51, Gość:

Ja też rodziłam w państwowym szpitalu ale nie krytykuje tych, co rodzą w prywatnym.

Trochę więcej życzliwości, mniej zawiści i będzie lepiej

8 stycznia, 18:13, Gość:

...ABC... łał powiało madką :))

8 stycznia, 22:13, Ja:

Zaczną doceniać państwowa służbę zdrowia i personel

, jsk trzeba będzie płacić za poród i cięcie ... 4000-10000

9 stycznia, 10:21, Gość:

no ja właśnie chętnie bym zapłaciła i więcej, bo nie doceniam polskiej służby zdrowia. Uważam, że nfz to porażka i z niego nie korzystam, pomimo, że płacić muszę....

No i właśnie o to chodzi - o wybór.

J
Ja
9 stycznia, 13:53, Gość:

Niecałe dwa tygodnie temu miałam nieplanowaną "cesarkę". Nigdy niezrozumię kobiet, które robią to na życzenie. Poród naturalny boli kilka godzin i dochodzi się do siebie zazwyczaj w jeden dzień. Po cesarce ból jest niedoopisania przez kilka kolejnych dni. Potem coraz mniejszy ,ale odczuwalny. Trudno opiekować się dzieckiem kiedy każdy ruch "rozrywa" brzuch

9 stycznia, 15:20, Gość:

Ja rodziłam naturalnie. Dochodziłam do siebie przez dwa tygodnie - wskutek anemii, wskutek rozerwanej szyjki macicy i krwotoków. W takiej sytuacji również trudno opiekować się dzieckiem. Zatem proszę nie oceniać, bo rzeczywiście nie ma Pani przesłanej do dokonywania takiej oceny.

Cesarki tez maja powikłania w postaci choćby zaburzeń Symetrii napięcia miesni całego ciala, może się objawić dużo później

G
Gość

Gdyby nie zrezygnowali z naturalnych to z pewnoscia bym tam rodzila. Do momentu jak wywineli taki numer. Teraz i tak bym im nie zaufala, nawet z cesarka.

G
Gość
9 stycznia, 13:53, Gość:

Niecałe dwa tygodnie temu miałam nieplanowaną "cesarkę". Nigdy niezrozumię kobiet, które robią to na życzenie. Poród naturalny boli kilka godzin i dochodzi się do siebie zazwyczaj w jeden dzień. Po cesarce ból jest niedoopisania przez kilka kolejnych dni. Potem coraz mniejszy ,ale odczuwalny. Trudno opiekować się dzieckiem kiedy każdy ruch "rozrywa" brzuch

9 stycznia, 15:20, Gość:

Ja rodziłam naturalnie. Dochodziłam do siebie przez dwa tygodnie - wskutek anemii, wskutek rozerwanej szyjki macicy i krwotoków. W takiej sytuacji również trudno opiekować się dzieckiem. Zatem proszę nie oceniać, bo rzeczywiście nie ma Pani przesłanej do dokonywania takiej oceny.

Pierwsze dziecko rodziłam naturalnie przez

ponad 36 h.Hemoglobinaa spadła mi do 6. Chcieli przetaczać mi krew. Mdlałam cały dzień..miałam zszywane krocze itd. więc myślę ,że mam prawo porównywać . Rozumiem ,że są naturalne porody z komplikacjami. Ale zazwyczaj dochodzi się do nich dużo szybciej.to jest fakt

G
Gość
8 stycznia, 08:36, Marko:

Baby dramatyzuja jak zwykle, dziecko można urodzić wszędzie, także w domu czy w lesie. Jest świetny film dokumentalny o tym do znalezienia w sieci.

8 stycznia, 9:11, super:

Świetnie, tylko co z przypadkami do cesarki z powodu budowy? Wiesz jak są traktowane takie kobiety ? Jak najgorsza patologia, która nie wie co to antykoncepcja i przychodzi do szpitala aby lekarzom zająć cenny czas...Wiem bo musiałam mieć cesarkę 5 razy.

8 stycznia, 09:39, Gość:

Nie dziwię się lekarzom że mieli takie zdanie o tobie. 5 cesarek to znaczy że masz 5 bachorów. I gratisowe 2500zł z programu od podatników na dzień dobry. Powinnaś się wstydzić za takie coś. Naprawdę ciężko skończyć na 1 czy 2 ciążach? To nie te czasy że nie ma pigułek czy gumek które można kupić na każdej stacji benzynowej

8 stycznia, 10:47, Gość:

Łatwo ci mówić. Twoja ręka nie zachodzi w ciąże, a na nic innego szansy nie masz.

Naprawdę musisz się chwalić , że jesteś idiotą? ty z pękniętej gumki jesteś ....

G
Gość
9 stycznia, 13:53, Gość:

Niecałe dwa tygodnie temu miałam nieplanowaną "cesarkę". Nigdy niezrozumię kobiet, które robią to na życzenie. Poród naturalny boli kilka godzin i dochodzi się do siebie zazwyczaj w jeden dzień. Po cesarce ból jest niedoopisania przez kilka kolejnych dni. Potem coraz mniejszy ,ale odczuwalny. Trudno opiekować się dzieckiem kiedy każdy ruch "rozrywa" brzuch

Ja rodziłam naturalnie. Dochodziłam do siebie przez dwa tygodnie - wskutek anemii, wskutek rozerwanej szyjki macicy i krwotoków. W takiej sytuacji również trudno opiekować się dzieckiem. Zatem proszę nie oceniać, bo rzeczywiście nie ma Pani przesłanej do dokonywania takiej oceny.

G
Gość

Niecałe dwa tygodnie temu miałam nieplanowaną "cesarkę". Nigdy niezrozumię kobiet, które robią to na życzenie. Poród naturalny boli kilka godzin i dochodzi się do siebie zazwyczaj w jeden dzień. Po cesarce ból jest niedoopisania przez kilka kolejnych dni. Potem coraz mniejszy ,ale odczuwalny. Trudno opiekować się dzieckiem kiedy każdy ruch "rozrywa" brzuch

G
Gość
8 stycznia, 20:20, Polinka:

Prawda jest taka, że w Medfemimie były przeprowadzane cesarki na życzenie, które rzekomo są zakazane. Po prostu lekarze szukali jakiś wyimaginowanych wskazań. Teraz kobiety będą musiały troszkę bardziej pokombinować ze swoimi lekarzami prowadzacymi, żeby te wskazania na siłę znaleźć. I to jest właśnie chore. Nie twierdzę, że wszystkie, ale większość tych porodów mogłaby z korzyścią dla matek i dzieci odbyć się w sposób naturalny. Taki wybór cc na życzenie to często brak wiedzy i minimalnej nawet chęci jej zdobycia, po części strach po złych doświadczeniach, albo nawet tylko opowieściach innych rodzących, ale i tu można pójść lepszą drogą niż cc bez wskazań.

8 stycznia, 22:11, Gosc:

Jasne ze i owszem ;)) MoZs ktoś się państwu przedstawicielom dobrał

I skontrolował ile realnie było fejkowych ; albo haracz był zbyt wysoki za kamuflowanie tej fikcji ... Polska smutny kraj .... wschodu dzikiego

pewnie mniej by było tych fejkowych, gdyby dało się rodzić we wrocławiu godnie, a nie byc odsyłaną, separowaną wyzywaną i z odmową znieczulenia....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3