Wzruszająca historia Pacana. Premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek

Małgorzata Matuszewska
Jakub Krofta
Jakub Krofta fot. Paweł Kozioł/Wrocławski Teatr Lalek
Udostępnij:
Rozmawiamy z Jakubem Kroftą, reżyserem spektaklu "Pacan - historia o miłości" we Wrocławskim Teatrze Lalek

Od niedawna jest Pan dyrektorem artystycznym Teatru Lalek. Dlaczego na pierwszą premierę wybrał Pan tekst Marii Wojtyszko, kierownika literackiego?
Chcemy zaprezentować się wrocławskiej publiczności jako twórczy team. Razem odpowiadamy za repertuar teatru, jego profil artystyczny i za to, jak Teatr Lalek będzie postrzegany przez publiczność. Stwierdziliśmy wspólnie, że pokażemy swoje umiejętności, zanim zaprosimy do współpracy kolegów i to będzie fair.

"Pacan - historia o miłości" to przejmująca historia?
To opowieść o zwierzętach, które straciły domy i trafiły do schroniska w dramatycznych okolicznościach. To także opowieść o ludzkich uczuciach, bo historia miłości Pacana jest metaforą ludzkich uczuć. Dla mnie osobiście sztuka jest wzruszająca, bo już jako chłopak chciałem mieć zwierzę. Marzyłem o psie, ale moja siostra miała alergię, więc żadne zwierzę nie mogło z nami zamieszkać. Chyba wspomnienia dzieciństwa i niespełnionego marzenia są wciąż żywe, bo już w kilku moich spektaklach pojawiały się psie sprawy. A sztuka "Pacan - historia o miłości" bardzo spodobała mi się już po pierwszej lekturze, to wzruszająca historia.

Obejmując dyrekcję, mówił Pan, że jeśli spektakl jest dobry, widzowie w każdym wieku będą zadowoleni, więc nie lubi Pan podziału "spektakl dla dzieci" i "dla dorosłych". "Pacan..." zainteresuje dorosłych widzów?
Mam nadzieję, że tak. Temat miłości dotyczy wszystkich, a psie sprawy także interesują ludzi w różnym wieku. Dla dorosłego widza będzie też interesująca forma spektaklu z żywym planem aktorskim, lalki zostaną użyte w kilku scenach, tylko jako tło. Aktorzy zagrają w oryginalnej stylizacji, Libuša Bachratá przygotowała dla nich ciekawą choreografię.

To międzynarodowy spektakl?
Zaprosiłem do współpracy Vratislava Šrámka - muzyka z Czech, scenografka Zoja Zupková pochodzi ze Słowacji, podobnie jak choreografka Libuša Bachratá. Wystąpią wrocławscy aktorzy, więc myślę, że wszyscy nadamy przedstawieniu własne, charakterystyczne rysy. W pracy przechodziłem przez różne etapy, wystawiałem operę, spektakle, w których występowali wyłącznie aktorzy, lalkowe, uprawiałem wszystkie możliwe gatunki teatru. Ten spektakl pokaże mój aktualny artystyczny rys. A dziś uwielbiam teatr sytuacyjny, zakorzeniony w mocnym tekście opowiadającym wyrazistą historię, z użyciem muzyki na żywo. Wszyscy aktorzy będą śpiewać w chórach. Mam nadzieję, że na scenie będzie bardzo ciekawie.

Ten spektakl ma też swoje przesłanie edukacyjne?
Oczywiście, dlatego premierze towarzyszyć będzie szereg imprez, którymi będziemy chcieli uświadomić dzieciom i dorosłym, czym jest świadoma, odpowiedzialna adopcja zwierzęcia. Chcemy uwrażliwić naszą publiczność.

Ma Pan w domu zwierzę?
W Czechach mamy dwa koty: czarną kotkę Barę z dłuższym futrem i czarnego kocura Samuraja, oba rasy europejskiej. Mam nadzieję, że choć trochę za mną tęsknią (śmiech).

Prapremiera spektaklu "Pacan - historia o miłości" 24 listopada o godz. 17. Bilety 20 zł (dzieci), 25 zł (dorośli), 15 zł dla grup zorganizowanych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie