Wrocław: Zderzenie dwóch tramwajów na pl. Powstańców Wielkopolskich. Dwie osoby ranne (ZDJĘCIA)

Malwina Gadawa, JEW, fot. Tomasz Hołod
Wypadek tramwajowy na pl. Powstańców Wielkopolskich. Siódemka zderzyła się z tramwajem 71
Wypadek tramwajowy na pl. Powstańców Wielkopolskich. Siódemka zderzyła się z tramwajem 71 fot. Tomasz Hołod
Wypadek tramwajów we Wrocławiu. Dwa wozy MPK zderzyły się na placu Powstańców Wielkopolskich. Chodzi o tramwaje linii 7 i 71. Ranne zostały dwie osoby, karetki zabrały już poszkodowanych do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Po wypadku torowisko było zablokowano. Wprowadzono objazdy: linia 7 jechała ul. Grodzką, a następnie na most Uniwersytecki i dalej przez plac Staszica i Bałtycką do Marino. Również linie 8 i 71 jeździły do Marino przez plac Staszica, Reymonta i Bałtycką. Tuż po godz. 9 tramwaje wróciły na swoje normalne trasy.

Jak doszło do tego wypadku? Tramwaj linii 71 jechał ul. Trzebnicką, przejechał pod wiaduktem kolejowym i powinien skręcić w prawo, na plac Powstańców Wielkopolskich. Pojechał jednak prosto i zderzył się "siódemką" wyjeżdżającą z placu w kierunku ul. Trzebnickiej.

W tramwajach jechało bardzo dużo osób, na szczęście prędkość z jaką poruszały się wozy MPK nie była duża. Tylko dlatego udało się uniknąć większej liczby rannych.

Dariusz Adamkiewicz, motorniczy tramwaju linii 7

Tak relacjonuje ten wypadek motorniczy z tramwaju linii 7 - Dariusz Adamkiewicz: - Ruszałem z przystanku i jechałem w kierunku Marino. Kątem oka zauważyłem, że jedzie prosto na mnie tramwaj, którego nie powinno tam być. To były ułamki sekund - dodaje Adamkiewicz i tłumaczy, że jego kolega z tramwaju linii 71 jest w szoku i nie wie jak to się mogło stać.

Dlaczego tramwaj linii 71 pojechał na wprost, choć powinien skręcić w prawo? Na miejscu wyjaśnia to komisja wypadkowa MPK. Motorniczy tego tramwaju nie jest w stanie wytłumaczyć teraz jak do tego doszło. Wiadomo, że w tym miejscu znajduje się automatyczna zwrotnica. Czy nie zadziałała? Będzie to ustalane.

Wideo

Komentarze 67

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
do jurex
nie prawda ze nei jezdzila , jezdzila tydzień czasu a potem poszla na inne stanowisko
P
Panter
Wrocławskie tramwaje są pancerne. Samochód się wgniecie, tramwaj nie. Byłem świadkiem nie jednego wypadku przy Hali Stulecia. Tramwaj zawsze wychodził cało. Hehe.
a
arti
przecież byłeś przez jakiś czas motorniczym i wiesz ile razy pracownicy CR wciskali winę motorniczemu więc gdzie tu sędzia we własnej sprawie broni swojego pracownika? Sprawę kolegi W. znasz jak go wrobili po kolizji z zanikiem napięcia w sieci? A sprawa konia? Roberta Z. i innych ile sie nawłóczyli po sądach a dobrze wiesz że nie było ich winy.
a
arkus
skoro twierdzisz, że motorniczy już jest winny to znaczy, że "swoi sędziowie" skazują swojego pracownika a będąc samemu przez jakiś czas motorniczym wiesz dobrze jaka jest nagonka pracowników CR na motorniczych, jak wmawiają im winę przy wypadkach gdzie wypadek nie nastąpił z ich przyczyny. No zazwyczaj swój broni swego a jest całkiem odwrotnie. Pozdrawiam.
K
KTTiteżwrocławianin
znam Pana Dariusza Adamkiewicza od lat. Jest to bardzo ciepły, pogodny i prawie zawsze uśmiechnięty w rozmowie człowiek. Od lat zajmuję się wypadkami drogowymi we Wrocławiu i nie przypominam sobie aby pan Adamkiewicz spowodował jakiś wypadek tramwajowy ze swojej winy. I jeszcze jedno, rozmawiałem z Panem Adamkiewiczem kilkanaście minut po wypadku i mimo Jego pogody ducha wyczułem wielkie przygnębienie i współczucie ofiarom wypadku.
j
jurex
chociaż nie lubiłem Pani G. to żal mi jej , że została zwolniona i od momentu wypadku nie prowadziła już więcej tramwaju, tak więc nie ściemniaj.
K
Kasia
Osób poszkodowanych było więcej ,jak w przypadku mojej koleżanki która w szoku z rozciętym łukiem brwiowym przesiadła się w 0l i dalej pojechała na zajęcia .
a
anna
Bardzo żałuję, że umieściłam taką informację. Nie każdy w tym kraju jest naciągaczem, jeżeli drodzy czytelnicy uważacie, że widmo utraty zębów w wyniku tego zdarzenia to naciąganie cóż nic dodać nic ująć.
K
Krzysiek pl
nie na ostrych zwrotnicach jest zakaz wymijania.tylko,tumanie na zwrotnicach lewo skretnych , jak nie znasz przepisow dla motorniczych trzymaj ryja krótko
g
gosc
odkad jest Smyk prezesem to zwrotnice same się przestawiają . Malo wiecie mobing, mobing , pogon chociaż podobno prezesik nie lubi szybkiej jazdy ale czasy sa poucinane . W gacie lac panie i panowie a nie do wc. Zeczywiscie do toalety to chodzi szlachta a wy barany w gacie
S
Szninkiel
Jestem tego samego zdania, tym bardziej że jeszcze przed 7:50 jadąc tramwajem (w zupełnie innej części miasta) słyszałem podawany motorniczym przez radio komunikat mówiący, że Trzebnicka jest zablokowana w stronę Marino i że tramwaje mają jechać Reymonta i Bałtycką. Skoro centrum niemal od razu posiadało wiedzę o wypadku, mogli wprowadzić informację na tablice its.
g
gosc
ja tez uderzyłam się w glowe i chce odszkodowanie.
p
pod wiaduktek jechać
Do 10 km,ale kazdy motorniczy jedzie szybciej.Do cholery zacznijcie jezdzic w/g ptzepisow i nie patrzcie na opoznienia.!Boicie sie podpasc kierownikowi?To podpadacie pod sąd.Wybor jest prosty.
a
anna
Proszę o kontakt młodego mężczyznę w wieku około 20- 30 lat, który widział jak przy zderzeniu się pojazdów uderzyłam głową w oparcie. Prosi kobieta ubrana w ciemno różowy krótki płaszcz.
G
Gość
Niech "71" się nie martwi. Grunt, to mocne plecy.
Dodaj ogłoszenie