Wrocław: "Szpitale są zapchane. Nie ma już miejsc". Na Koszarowej został 1 respirator

mk
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
W całej Polsce błyskawicznie ubywa wolnych łóżek i respiratorów dla pacjentów z Covid-19. Tylko ostatniej doby w całym kraju zakażenie potwierdzono u kolejnych 15892 osób, w tym 1093 Dolnoślązaków i 376 mieszkańców Wrocławia. - Szpitale we Wrocławiu i w regionie są zapchane. Nie ma już gdzie przyjmować pacjentów - mówi nam Kamil Barczyk, dyrektor szpitala w Bolesławcu. We Wrocławiu zajętych jest 45 z 57 respiratorów. W szpitalu przy Koszarowej został już tylko jeden.

Jak wynika z oficjalnych danych, w całym regionie na chorych czekało 1686 łóżek, z których zajęte były 1324. Zajęte były 104 respiratory spośród 149 dostępnych na Dolnym Śląsku. W samym Wrocławiu jest jeszcze gorzej. Jak przekazała portalowi GazetaWroclawska.pl Amelia Dymarek, koordynator ds. dostępności w urzędzie marszałkowskim, we Wrocławiu w szpitalach pierwszego i drugiego poziomu zajętych jest 520 spośród 639 miejsc dla pacjentów z Covid-19. Zajętych jest 45 spośród 57 łóżek respiratorowych.

- Nie ma już miejsc w szpitalach przy Koszarowej i Grabiszyńskiej we Wrocławiu, w Legnicy, Kowarach i Kłodzku. My też nie przyjmujemy już nowych pacjentów. Zostały nam 4 ostatnie miejsca dla osób w najcięższym stanie - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl Kamil Barczyk, dyrektor szpitala w Bolesławcu. - Mamy zajętych 19 z 25 respiratorów - dodaje Barczyk.

Jak zapewnia Urszula Małecka ze szpitala przy Koszarowej, ta placówka sukcesywnie zwiększa liczbę łóżek dla pacjentów z koronawirusem, jeśli tylko jest taka potrzeba. Teraz leczonych jest tutaj 145 osób z Covid-19. Gorzej jest z miejscami dla najciężej chorych - zajętych jest 6 z 7 respiratorów.

Chorych może jeszcze przyjąć szpital z ulicy Borowskiej. Jak wylicza jego rzeczniczka Monika Kowalska, leży tutaj obecnie 51 pacjentów z Covid-19, łóżek jest 150 (ale część z nich dostępnych jest tylko dla dzieci). Przy Borowskiej zajętych jest 8 z 14 respiratorów.

Pacjenci grupowani są w szpitalach podzielonych na cztery poziomy. Placówki poziomu pierwszego są dla dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia koronawirusem, szpitale poziomu drugiego zajmują się leczeniem chorych i opieką nad podejrzanymi zakażeniem koronawirusem. Poziom trzeci to szpitale specjalistyczne, w których są pacjenci chorzy na covid-19, ale głównym powodem tego, że trafili na oddział nie jest koronawirus tylko inne choroby, jak np. nowotwory. Szpitale poziomu czwartego to placówki łączące zadania szpitali poziomu II i III.

Sytuację ma poprawić otwarcie szpitala tymczasowego przy ul. Rakietowej we Wrocławiu. Zacznie on działać we wtorek, 9 marca. Na początek dostępnych będzie tam 95 łóżek, docelowo - 400.

Zobacz także

Polskie epicentrum koronawirusa pod Wrocławiem. Dramatyczna ...

Wideo

Komentarze 32

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sutryk kiedy imprezy na wyspie slodowej ty nieudacznik teraz siedzisz cicho

G
Gość
6 marca, 15:47, Igma:

Dnia 06.03.2021

Polska. 38 000 000 mieszkańców

Niemcy. 83 000 000 mieszkańców.

Polska 15 000 x Covid - 19

Niemcy. 9 500 x Covid - 19

Polska 38 mln vs Czechy 10,5 mln

Zachorowania z ostatnich 7 dni na 100.000 mieszkańców

PL - 213 vs. CZ - 806

Niemieckie źródło informacji www. morgenpost.de

I co wynika z tej arytmetyki?

I
Igma

Dnia 06.03.2021

Polska. 38 000 000 mieszkańców

Niemcy. 83 000 000 mieszkańców.

Polska 15 000 x Covid - 19

Niemcy. 9 500 x Covid - 19

G
Gość

A Szumowski i jego respiratory od Handlarza Bronią to Gdzie są?

T
Ttt

Są jeszcze inne szpitale covidowe np w Legnicy i Bolesławcu , tam jest więcej miejsc .

D
Durna oPOzycja
5 marca, 21:38, Gość:

Może ktoś napisze że to pisowscy statyści? Że szpitale tymczasowe to fanaberia? Dziękujemy wam ignoranci intelektualni bez maseczek.

Jeszcze kilka dni temu durne POpaprańce robiły gooowno-burzę bo powstały szpitale tymczasowe. Gdzie teraz jest Szczerba i ten drugi równie średnio rozgarnięty, z kramu Budki?

G
Gość
5 marca, 22:30, Gość:

W komunikacji miejskiej mało kto nosi maski poprawnie, poziom ignorancji jest nieprawdopodobny. Sami proszą się o zakażenie .

Właśnie nie. Proste maseczki nie chronią przed zakażeniem użytkownika. Chronią innych! I o to chodzi. Nosisz maseczkę jesteś odpowiedzialny na innych! Nie nosisz masz innych w ...

G
Gość
5 marca, 20:46, MonX:

Pompujemy balonik, pompujemy. Od kilkudziesięciu lat w polskich szpitalach jest za mało miejsc. Chorzy na udar w ciężkim stanie lądują na korytarzu, chorzy na nowotwory mózgu czekają miesiącami na głupi rezonans, chorzy na nerki po 55 roku życia nie są już leczeni, tylko czekają w szpitalu na śmierć, chorzy na raka muszą za własną kasę sprowadzać leki z zagranicy, jeśli chcą żyć. I tak dalej.

Ale o tym ani słówka. Bo na topie jest coronoświrus. Tylko o tym się pisze i mówi. To tak, jakby w kraju bandyci rabowali, zabijali, porywali, ale prasa informowałaby wyłączni o tym, że coraz więcej ludzi pada ofiarą kieszonkowców.

Bo u nas ludzie siebie nie szanują, ale od byle wzdęcia chcą lekarza super-specjalistę i badania jak przed lotem w kosmos, a na SOR-ach ratują w pierwszej kolejności zwożonych pijaków, bo jak zjedzie, to będzie kłopot ...

Sytuacja z pewnej przychodni sprzed kilku lat; kobieta - jakieś 130 kg żywej wagi (z rozmowy z inną wynika, że ma nadciśnienie, cukrzycę i milion innych chorób) opowiada, że w tym tygodniu była już u 5 specjalistów, na koniec dodaje, że właśnie kupiła 2kg świetnego boczku ...

U nas jak w DE powinno się wprowadzić opłatę za wejście do przychodni, to ludziom przejdzie zawracania innym doopy

G
Gość

W komunikacji miejskiej mało kto nosi maski poprawnie, poziom ignorancji jest nieprawdopodobny. Sami proszą się o zakażenie .

G
Gość
5 marca, 19:03, Gość:

W poniedziałek chcą strajkować osoby

Zwarte oddziały, gaz, polewaczki i pałowanie. To nie chodzi o poglądy. Każdy ma prawo do manifestowania, ale nie teraz.

G
Gość
5 marca, 20:46, MonX:

Pompujemy balonik, pompujemy. Od kilkudziesięciu lat w polskich szpitalach jest za mało miejsc. Chorzy na udar w ciężkim stanie lądują na korytarzu, chorzy na nowotwory mózgu czekają miesiącami na głupi rezonans, chorzy na nerki po 55 roku życia nie są już leczeni, tylko czekają w szpitalu na śmierć, chorzy na raka muszą za własną kasę sprowadzać leki z zagranicy, jeśli chcą żyć. I tak dalej.

Ale o tym ani słówka. Bo na topie jest coronoświrus. Tylko o tym się pisze i mówi. To tak, jakby w kraju bandyci rabowali, zabijali, porywali, ale prasa informowałaby wyłączni o tym, że coraz więcej ludzi pada ofiarą kieszonkowców.

Temat służby zdrowia to jedno. To że to siedlisko patologii to fakt. Temat prewencji Covid to inny temat.

G
Gość

Może ktoś napisze że to pisowscy statyści? Że szpitale tymczasowe to fanaberia? Dziękujemy wam ignoranci intelektualni bez maseczek.

M
Mer
5 marca, 18:52, Gość:

wystarczy popatrzeć jak się zachowują idioci na ulicach, ponad połowa ludzi już w ogóle nie nosi masek. to jest proszenie się o tragedię

5 marca, 19:56, Gość:

Załóż maskę to będziesz nieśmiertelny i odczep się od innych.

Co wytłumaczysz bezmózgowi, on jest pępkiem świata i gdzieś ma innych

I
Ira
5 marca, 20:46, MonX:

Pompujemy balonik, pompujemy. Od kilkudziesięciu lat w polskich szpitalach jest za mało miejsc. Chorzy na udar w ciężkim stanie lądują na korytarzu, chorzy na nowotwory mózgu czekają miesiącami na głupi rezonans, chorzy na nerki po 55 roku życia nie są już leczeni, tylko czekają w szpitalu na śmierć, chorzy na raka muszą za własną kasę sprowadzać leki z zagranicy, jeśli chcą żyć. I tak dalej.

Ale o tym ani słówka. Bo na topie jest coronoświrus. Tylko o tym się pisze i mówi. To tak, jakby w kraju bandyci rabowali, zabijali, porywali, ale prasa informowałaby wyłączni o tym, że coraz więcej ludzi pada ofiarą kieszonkowców.

Bo o tym właśnie mało się mówi i pisze. A dziennikarze i TV powinna nagłaśniać takie sprawy. Widocznie jest zmowa milczenia

M
MonX

Pompujemy balonik, pompujemy. Od kilkudziesięciu lat w polskich szpitalach jest za mało miejsc. Chorzy na udar w ciężkim stanie lądują na korytarzu, chorzy na nowotwory mózgu czekają miesiącami na głupi rezonans, chorzy na nerki po 55 roku życia nie są już leczeni, tylko czekają w szpitalu na śmierć, chorzy na raka muszą za własną kasę sprowadzać leki z zagranicy, jeśli chcą żyć. I tak dalej.

Ale o tym ani słówka. Bo na topie jest coronoświrus. Tylko o tym się pisze i mówi. To tak, jakby w kraju bandyci rabowali, zabijali, porywali, ale prasa informowałaby wyłączni o tym, że coraz więcej ludzi pada ofiarą kieszonkowców.

Dodaj ogłoszenie