Wrocław: Mężczyzna onanizuje się w parku przy placu zabaw

PER
W wiadomości od czytelniczki dostaliśmy zdjęcie onanizującego się mężczyzny w okolicy placu zabaw, w parku przy ulicy Komandorskiej. Do zdarzenia miało dojść we wtorek w godzinach popołudniowych. To niewłaściwe zachowanie powinno być zgłaszane odpowiednim służbom. Apel do mieszkańców okolic Arkad Wrocławskich o wzmożenie ostrożności.

Czy Polacy chcą się szczepić, bo zaczęli się bać?

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
12 sierpnia, 17:26, Wltold:

aktywista z LGBT

12 sierpnia, 19:49, Gość:

Przecież widać że to osoba o poglądach prawicowo-faszystowskich, albo jakiś ksiundz, ale bez sukienki.

Nie ma kolorowej szmaty to pewnie ksiundz bo stwierdzenia że facet bym już nie zaryzykował

Każdy peedał to pewnie LGBT lub ksiund

G
Gość
13 sierpnia, 08:07, Gość:

Badania naukowe dowodzą że nie ma związku pomiędzy orientacją a występowaniem pedofilii. Tylko co znaczą badania naukowe dla ludzi którzy wierzą w chipy w szczepionkach, sztuczną mgłę, hel wypuszczany pod samolot i inne brednie?

Kiedyś się na orientacje mówiło zboczenie

Niektóre orientacje np. do nieboszczyków są zakazane

G
Gość
13 sierpnia, 11:31, Gość:

Skąd gazeta wie, że to mężczyzna?

Bo ma [wulgaryzm]a?

Bo ma fiu.ta ?

G
Gość

Bo ma fiu.ta ?

G
Gość

Skąd gazeta wie, że to mężczyzna?

Bo ma [wulgaryzm]a?

G
Gość

Dalej sie onanizuje?

G
Gość

W takim upale w takich spodniach to nie dziwne że musi przewietrzyć kogucika.

G
Gość

Określenie deprecjonujące - [obraźliwe] umknęło mi

G
Gość

Gdzie jest Łofca Pedofilii? Może mógłby się przebrać za ponętną 14-łatkę i zacząć lepić babki w pobliskiej piaskownicy....

G
Gość
12 sierpnia, 14:41, i en gie:

Typowy przedstawiciel LGBTZ

[wulgaryzm]in

GayBiseksual

Transeksual

Zoofill

Nie mierz wszystkich swoją miarą

G
Gość

Ciekawe. Tu można komentować, a w artykule o gołym Sutryku zablokowaliście komentarze.

G
Gość

Jakby powiesił flagę na rzeźbie to by go pół policji szukało. A tak to tylko zboczeniec. Jeszcze dzieci z placu zabaw napiszą petycję, to go ułaskawią.

K
Kapral

To są efekty "róbta co chceta"

k
klik klik
12 sierpnia, 9:38, Gość:

Widzę, że wrocławska prowadzi ćwiczenia przed dziesiątą rocznicą "artykułu" o libacji na skwerku. Nie musicie się martwić, przez dziesięć lat nie doszło do niekontrolowanego podniesienia się poziomu dziennikarstwa.

12 sierpnia, 11:56, klik klik:

Hahaha:) Poprawiłeś mi humor tym komentarzem. Dzięki;)

Choć z drugiej strony to nie jest powód do śmiechu. To jest tragiczne na swój sposób. Że tak duże, nowoczesne, skupiające multum międzynarodowych firm, w tym z branży IT, różnorodne, otwarte, uniwersyteckie miasto jak Wrocław, Europejska Stolica Kultury, nie ma - nie licząc lokalnej odnogi Szanownej Gazety Wyborczej - własnego regionalnego dziennika/serwisu na odpowiednim poziomie jakościowym

i etycznym.

To co od lat, niezmiennie, prezentuje sobą 'wrocławska' to anty-dziennikarstwo, a nierzadko pato- oraz nekro-dziennikarstwo. I wielki wstyd dla wrocławian, że takie łajdackie i ordynarne medium ma w tytule nazwę naszego miasta.

12 sierpnia, 13:55, Gość:

Samo medium nie oderwało się korzeniami od Gazety Robotniczej, a rednacz Arkadiusz Franas najwyraźniej nienawidzi Wrocławia i wrocławian, i z uciechą patrzy, jak się wzajemnie żrą pod podjudzającymi śmiecio-artykułami.

Czy pan Arkadiusz Franas kogoś nienawidzi? Możliwe, chociaż nie wydaje mi się. Z rozmów ze znajomymi którzy na przestrzeni lat przewinęli się przez redakcję tej całej, pożal się boże, 'wrocławskiej', wyłaniający się portret psychologiczny tego osobnika każe sądzić, że nienawiść jest mu obca. Nienawiść to b. silna emocja, a naczelny 'wrocławskiej' nie jest do ich doświadczania zdolny. Btw, jest to jedna z cech rysu psychopatycznego. Oczywiście, czy tak jest w tym przypadku - nie wiem. Nie badałem:) To moje całkowicie luźne spostrzeżenie oparte m.in. na podstawie opinii kilku osób które miały sposobność poznać i współpracować z naczelnym 'wrocławskiej'. Ja raczej widzę mściwego, zimnego, wyrachowanego, bezwzględnego, cynicznego i wykazującego brak poczucia odpowiedzialności za własne (łajdackie) postępowanie człowieka, starającego się za wszelką cenę utrzymać pozycję i stołek. Jak "klikalność" trwale spadnie poniżej pewnego poziomu, zmaleją tym samym wpływy, zagrożenie personalną roszadą będzie realne. Więc robi co umie, i jak umie, byle zachować obecny stan rzeczy. Hamulców raczej brak. Oczywiście to bezpośrednio rzutuje na cały zespół redakcyjny. Stąd można, i należy, mówić o demoralizacji dziennikarzy współpracujących z 'wrocławską'. Ryba psuje się od głowy - choć nie jestem zwolennikiem argumentowania czegokolwiek za pomocą przysłów i powiedzonek, bo to jak rzut monetą (na każde tego rodzaju sformułowanie, można przytoczyć inne, komunikujące coś zgoła odmiennego) w tym wypadku wydaje się to, niestety, trafnym spostrzeżenie.

Prywatnie odczuwam zdecydowanie większy strach przed psychopatami, niż nienawistnikami. Nienawiść często równie gwałtownie przechodzi w miłość (i na odwrót), co, swoją drogą, również jest jednostką chorobową. Psychopata będzie niebezpiecznym, brutalnym i okrutnym człowiekiem (niekoniecznie na płaszczyźnie fizycznej) do końca swojego życia. Można co najwyżej, do pewnego stopnia, kontrolować zachowania psychopaty, np. farmakoterapią, czy przymusową izolacją. Ale co zrobić z psychopatą, który na co dzień jawi się jako zrealizowany na wielu płaszczyznach człowiek sukcesu, zajmuje wysokie i intratne stanowisko, zarabia relatywnie duże pieniądze, ma liczne znajomości, powiązania, wpływy? Dość traumatyczna sytuacja bez łatwego i bezpiecznego rozwiązania.

G
Gość
12 sierpnia, 9:38, Gość:

Widzę, że wrocławska prowadzi ćwiczenia przed dziesiątą rocznicą "artykułu" o libacji na skwerku. Nie musicie się martwić, przez dziesięć lat nie doszło do niekontrolowanego podniesienia się poziomu dziennikarstwa.

12 sierpnia, 11:56, klik klik:

Hahaha:) Poprawiłeś mi humor tym komentarzem. Dzięki;)

Choć z drugiej strony to nie jest powód do śmiechu. To jest tragiczne na swój sposób. Że tak duże, nowoczesne, skupiające multum międzynarodowych firm, w tym z branży IT, różnorodne, otwarte, uniwersyteckie miasto jak Wrocław, Europejska Stolica Kultury, nie ma - nie licząc lokalnej odnogi Szanownej Gazety Wyborczej - własnego regionalnego dziennika/serwisu na odpowiednim poziomie jakościowym

i etycznym.

To co od lat, niezmiennie, prezentuje sobą 'wrocławska' to anty-dziennikarstwo, a nierzadko pato- oraz nekro-dziennikarstwo. I wielki wstyd dla wrocławian, że takie łajdackie i ordynarne medium ma w tytule nazwę naszego miasta.

12 sierpnia, 13:55, Gość:

Samo medium nie oderwało się korzeniami od Gazety Robotniczej, a rednacz Arkadiusz Franas najwyraźniej nienawidzi Wrocławia i wrocławian, i z uciechą patrzy, jak się wzajemnie żrą pod podjudzającymi śmiecio-artykułami.

12 sierpnia, 15:01, klik klik:

Czy Franas kogoś nienawidzi? Możliwe, chociaż nie wydaje mi się. Z rozmów ze znajomymi którzy na przestrzeni lat przewinęli się przez redakcję tej całej, pożal się boże, 'wrocławskiej', wyłaniający się portret psychologiczny tego osobnika każe sądzić, że nienawiść jest mu obca. Nienawiść to b. silna emocja, a naczelny 'wrocławskiej' nie jest do ich doświadczania zdolny. Btw, jest to jedna z cech rysu psychopatycznego. Oczywiście, czy tak jest w tym przypadku - nie wiem. Nie badałem:) To moje całkowicie luźne spostrzeżenie oparte m.in. na podstawie opinii kilku osób które miały sposobność poznać i z nim współpracować. Ja raczej widzę mściwego, zimnego, wyrachowanego, bezwzględnego, cynicznego i wykazującego brak poczucia odpowiedzialności za własne (łajdackie) postępowanie człowieka, starającego się za wszelką cenę utrzymać pozycję i stołek. Jak "klikalność" trwale spadnie poniżej pewnego poziomu, zmaleją tym samym wpływy, zagrożenie personalną roszadą będzie realne. Więc robi co umie, i jak umie, byle zachować obecny stan rzeczy. Hamulców raczej brak. Oczywiście to bezpośrednio rzutuje na cały zespół redakcyjny. Stąd można, i należy, mówić o demoralizacji dziennikarzy współpracujących z 'wrocławską'. Ryba psuje się od głowy - choć nie jestem zwolennikiem argumentowania czegokolwiek za pomocą przysłów i powiedzonek, bo to jak rzut monetą, w tym wypadku wydaje się to, niestety, trafnym spostrzeżenie.

Prywatnie odczuwam zdecydowanie większy strach przed psychopatami, niż nienawistnikami. Nienawiść często równie gwałtownie przechodzi w miłość (i na odwrót), co, swoją drogą, również jest jednostką chorobową. Psychopata będzie niebezpiecznym, brutalnym i okrutnym człowiekiem (niekoniecznie na płaszczyźnie fizycznej) do końca swojego życia. Można co najwyżej, do pewnego stopnia, kontrolować zachowania psychopaty, np. farmakoterapią, czy przymusową izolacją. Ale co zrobić z psychopatą, który na co dzień jawi się jako zrealizowany na wielu płaszczyznach człowiek sukcesu, zajmuje wysokie i intratne stanowisko, zarabia relatywnie duże pieniądze, ma liczne znajomości, powiązania, wpływy? Dość traumatyczna sytuacja bez łatwego i bezpiecznego rozwiązania.

I taki człowiek ma pieczę nad przekazem informacji i jak by nie patrzeć kształtowaniem opinii publicznej? Przecież patrząc po tym, co się dzieje w komentarzach, an facebooku, czy w rozmowie z ludźmi, to ja już bym nie mówił o demoralizacji redakcji, a demoralizacji czytelników.

Trochę jakby w Gotham dać Jokerowi własną stację telewizyjną. Dramat.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3