WKS Śląsk i Korona Kielce - dwie drużyny i dwie różne serie

Mariusz Wiśniewski
Tadeusz Socha jest już zdrowy i powinien zagrać z Koroną
Tadeusz Socha jest już zdrowy i powinien zagrać z Koroną Fot. Janusz Wójtowicz
W niedzielę (godz. 17.15) piłkarze Śląska Wrocław zmierzą się na własnym stadionie z Koroną Kielce

Koronę i Śląsk łączy w tym sezonie jakaś dziwna siła. Kiedy jedni byli w górze tabeli, drudzy dołowali. Później role się odwróciły. W siódmej kolejce, 24 września 2011 roku, w Kielcach Śląsk pod wodzą tymczasowego trenera Pawła Barylskiego przegrał z Koroną 1:2. W tym momencie Śląsk miał na swoim koncie już pięć porażek z rzędu, a Korona piąty mecz bez porażki. Sytuacja i nastroje w obu ekipach były diametralnie różne. Zespół Marcina Sasala z 14 punktami był drugi w tabeli, a wrocławianie, mając dziesięć punktów mniej, zajmowali przedostatnie miejsce.

Na zwycięstwo fani zielono-biało-czerwonych musieli poczekać jeszcze trzy kolejki - do meczu z Zagłębiem Lubin (3:1). W tej samej serii spotkań Korona grała z Lechią Gdańsk na wyjeździe i też wygrała (1:0). Sytuacja w tabeli wyglądała w ten sposób, że wrocławianie nadal byli przedostatni (10 punktów), a zespół z Kielc plasował się na drugiej pozycji i miał 13 oczek więcej. Trener Marcin Sasal nawet zdecydował się zadeklarować, że jego zespół po odpowiednich wzmocnieniach zimą chce się bić wiosną o mistrzostwo Polski.

Okazało się jednak, że 11. kolejka była punktem zwrotnym. Jedni zaczęli się piąć w górę tabeli, a drudzy w dół. Śląsk w kolejnych dziesięciu meczach zdobył 20 punktów i awansował na szóste miejsce, a Korona zanotowała dziesięć spotkań bez wygranej, w których zdobyła zapięć oczek i jest teraz dziewiąta. Trener Sasal oddał się już nawet do dyspozycji zarządu klubu, ale ostatni remis z Wisłą Kraków (2:2) uratował mu posadę.

- Nie myślimy o tych wszystkich meczach, które za nami tylko o tych, które przed nami - krótko ucina pytany o przyczynę serii spotkań bez wygranej Aleksandar Vuković, rozgrywający zespołu z Kielc. - Wyniki Śląska nie są dla mnie zaskoczeniem. Złapali formę i na fali dobrych wyników zanotowali serię meczów bez porażki. Będziemy chcieli ją przerwać - dodaje Vuković, który w niedzielę z powodu przekroczenia limitu kartek nie będzie mógł jednak wybiec na boisko.

Może to być duże osłabienie Korony, bo Serb jest mocnym punktem zespołu i w tym sezonie zabrakło go zaledwie w dwóch meczach. I tak się akurat złożyło, że w obu tych pojedynkach Korona wysoko przegrała - z Legią Warszawa 1:4 i z Cracovią 0:3. Tadeusz Socha, który po chorobie wraca do zdrowia, i z Koroną powinien wyjść w podstawowym składzie, tonuje: - Vuković to bez wątpienia kluczowy gracz Korony. To, że musi pauzować z powodu żółtych kartek, z pewnością będzie dużym osłabieniem zespołu z Kielc, ale czy to będzie dla nas plus? Okaże się dopiero w niedzielę po meczu.

Mamy bilety!
Mamy dla Państwa 10 biletów na mecz Śląska z Koroną. Aby wygrać jeden z nich, wystarczy wysłać SMS-a o treści: bilet.slask.imię i nazwisko, pesel, na numer 7248 (koszt 2,46 zł z VAT). Wygrywa nadawca co piątego SMS-a.

Ekstraklasa
22. kolejka
piątek: Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk (20), Wisła Kraków - GKS Bełchatów (20);

sobota: Polonia Bytom - Polonia Warszawa (14.45), Lech Poznań - Legia Warszawa (15.45), Widzew Łódź - Ruch Chorzów (17), Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok (19.15);

niedziela: Arka Gdynia - Cracovia (14.45), Śląsk Wrocław - Korona Kielce (17.15).

1. Wisła 21 41 33-20
2. Jagiellonia 21 35 25-20
3. Legia 21 32 28-31
4. Lechia 21 31 27-24
5. Górnik 21 31 24-32
6. Śląsk 21 30 30-27
7. GKS Bełchatów 21 30 24-22
8. Lech 21 29 26-18
9. Korona 21 28 28-32
10. Zagłębie 21 28 21-25
11. Polonia W. 21 27 27-22
12. Ruch 21 27 21-22
13. Widzew 21 26 29-24
14. Polonia B. 21 23 21-26
15. Arka 21 20 12-22
16. Cracovia 21 19 26-35

Reprezentacja w listopadzie, Śląsk dopiero w przyszłym roku
Z Michałem Janickim, dyrektorem wydziału departamentu spraw społecznych w Urzędzie Miejskim Wrocławia, rozmawia Wojciech Koerber

Kiedy i z jakim klubem zagra Śląsk na otwarcie nowego stadionu?

Może się zdarzyć, że w tym roku takiego meczu nie będzie. Że zorganizujemy go dopiero w przyszłym. Dla tych wielkich klubów ostatni moment na przyjazd do Wrocławia to pierwsza połowa sierpnia. Po tym czasie jest to już w zasadzie niemożliwe. Dla nas z kolei początek sierpnia to ryzykowny termin.

To może znalazł się już chociaż rywal dla reprezentacji Franciszka Smudy, która zagra na Pilczycach?
Spotkanie naszej kadry planujemy na listopad, to się nie zmienia. Jednak przeciwnika nie znamy. PZPN mówi o trzech kandydatach: Holendrach, Włochach i Anglikach, lecz na dziś to wcale nic pewnego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie