Wkrótce otwarcie Muzeum Teatru przy pl. Wolności (ZDJĘCIA)

    Wkrótce otwarcie Muzeum Teatru przy pl. Wolności (ZDJĘCIA)

    Katarzyna Kaczorowska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Trwają ostatnie przygotowania przed otwarciem Muzeum Teatru
    1/18
    przejdź do galerii

    Trwają ostatnie przygotowania przed otwarciem Muzeum Teatru
    ©Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press

    Już 29 marca zwiedzający będą mogli w końcu zobaczyć, co kryje Muzeum Teatru przy pl. Wolności. A kryje dużo, ciekawie i atrakcyjnie. Dorośli i dzieci będą mogli tutaj dotknąć - dosłownie - magii.
    Jest sznurownia, serce każdego teatru. Jest słup ogłoszeniowy, w którym kryją się tajemnice, a na którym wiszą teatralne anonse. Jest gablota przypominająca o tym, że aktorzy to ludzie przesądni i te przesądy można pokazać rekwizytami, na przykład scenopisem i butem na tym scenopisie.

    Jest lustro i drążek, przy którym zwiedzający może stać się jednym z corps de ballet. To miejsce przywołujące postać Henryki Stankiewiczówny, wybitnej primabaleriny Opery Wrocławskiej, która karierę robiła z francusko-amerykańskim „Le Theatre d’art du Ballet”, tańcząc na najważniejszych scenach świata.


    I jest toaletka, przy której Igor Przegrodzki, jeden z najsłynniejszych ludzi teatru nie tylko we Wrocławiu, przygotowywał się do spektakli. Toaletka, której szuflad nikt nie otwierał od jego wyprowadzki z Teatru Polskiego do Warszawy, a później śmierci, a w której Małgorzata Bruder znalazła zajęczą łapkę (na szczęście), czernidło, bielidło oraz dwie kartki scenariusza spektaklu „Złowiony” według Różewicza.

    29 marca swoje drzwi otworzy dla zwiedzających Muzeum Teatru przy placu Wolności. Jego szefową i autorką projektu wystawy jest właśnie Bruder, która przyjaźniła się Henrykiem Tomaszewskim, teatr kocha od zawsze i swoimi przyjaźniami i miłością dzieli się w sposób wyjątkowy, pełen uwagi i czułości.

    W muzeum nie tylko poznamy historię teatru we Wrocławiu, ale też (a może przede wszystkim), poznamy ją poprzez ważne dla tego teatru postaci. Jedną z nich jest oczywiście wybitny mim i tancerz Henryk Tomaszewski. W jego gabinecie, w którym odtworzono nawet piec kaflowy z mieszkania artysty, zobaczymy szkice przygotowawcze do kolejnych spektakli Teatru Pantomimy, obrazy, rysunki, a wszystko tak, jakby gospodarz za chwilę miał wrócić do pracy. Jest też atelier Stefana Arczyńskiego, nestora fotografii, który dokonaniom Tomaszewskiego towarzyszył od początku, a dokładniej od pewnego spotkania w zakładzie fotograficznym przy ul. Łokietka.

    - Jak opowiada sam Stefan Arczyński, w witrynie jego zakładu fotograficznego na Łokietka wisiały zdjęcia. Któregoś dnia do atelier wszedł jakiś mężczyzna z ulicy i zapytał Arczyńskiego, czy zrobi zdjęcie w ruchu. Rzeczywiście, robił wtedy dla przedsiębiorstwa „Ruch” pocztówki. Początkowo więc panowie nie mogli dojść do porozumienia o jaki ruch chodzi, aż w końcu zdenerwowany nieco Tomaszewski nie wytrzymał, krzyknął „O taki ruch mi chodzi!” i zrobił piruet - opowiada Małgorzata Bruder i dodaje, że nie tylko udało się w muzeum odtworzyć pracownię mistrza Arczyńskiego, ale też przy wejściu do niej warto zwrócić uwagę na... framugi drzwi. Tak, to dokładnie ta sama kamienica przy Łokietka, gdzie mieścił się zakład fotograficzny, do którego wszedł Henryk Tomaszewski...

    I wreszcie gabinet prof. Janusza Deglera, witkacologa, który muzeum przekazał nie tylko swoją bibliotekę (w ten sposób powiększając zasoby już gromadzone, muzeum będzie miało największą w Polsce bibliotekę poświęconą w całości teatrowi), ale też jedyną w swoim rodzaju kolekcję kart pocztowych z budynkami teatrów europejskich.

    W muzeum, którego otwarcie przypada w okolicach Międzynarodowego Dnia Teatru pełne jest atrakcji dla małych i dla dużych. Dzieciom na pewno spodoba się klaun, który nie pozwoli im się nudzić. Dorosłym szczególnej uwadze polecam wizyty w toaletach, gdzie będzie można oddać się... intelektualnej rozrywce, czytając błyskotliwe, złośliwe i intrygujące cytaty około-teatralne. A odważnym podpowiadam, by sprawdzili swoją dykcję, w Pracowni Paszczodźwięków dr. Mirosława Oczkosia, który uczy trudnej „Sztuki mówienia, bez bełkotania i faflunienia”.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czerwony Dywan

    Rafal (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    W niedziele 26.03 bylo otwarcie tylko na zaproszenia. Nie wiedzielismy tego. Wchodzimy i pytamy obsługi czy można wejść? Osaczyły nas Panie z obsługi pytając: a Co Państwo tutaj chcecie? Tylko na...rozwiń całość

    W niedziele 26.03 bylo otwarcie tylko na zaproszenia. Nie wiedzielismy tego. Wchodzimy i pytamy obsługi czy można wejść? Osaczyły nas Panie z obsługi pytając: a Co Państwo tutaj chcecie? Tylko na zaproszenia.W środę będzie otwarcie.

    "Więc w środę dla plebsu otwarcie, a ultoki se plebs poczyta w internecie."
    Brakowało,żeby zaczeli za nami odkurzać "czerwony dywan"
    Koszmar, po ESK instytucjom kultury brakuje podstawowej kultury osobistej.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Już widzę te kolejki po bilety

    zjadacz chleba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Kolejne "kulturalne" muzeum. Kiedy doczekamy się we Wrocławiu czegoś na kształt Kopernika w Warszawie, muzeum techniki etc. Czy nikt nie rozumie, że obiekty typu muzeum teatru czy sztuki są dla...rozwiń całość

    Kolejne "kulturalne" muzeum. Kiedy doczekamy się we Wrocławiu czegoś na kształt Kopernika w Warszawie, muzeum techniki etc. Czy nikt nie rozumie, że obiekty typu muzeum teatru czy sztuki są dla nielicznej publiczności? Ja np jestem mechanikiem z wykształcenia i nie interesuje mnie teatr, obrazy, koncerty, chciałbym pójść np do muzeum motoryzacji (z prawdziwego zdarzenia). Krokiem w dobrą stronę było otwarcie "muzeum wody", ale to nie wystarczy, dlaczego obiekty typu wieża ciśnień Na Grobli stoją zamknięte? Nie da się ukulturalnić ludzi na siłę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    super

    wroclaw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    wrocławski teatr był kiedyś wielki, fajnie, że powstanie muzeum które o tym ma przypomnieć

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fajnie...

    Jar365 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Nie można w jednym muzeum zrobić kilku, zbliżonych tematycznie ekspozycji ?
    Kolejne ciepłe posadki i koszt na lata. No cóż, jest wiele sposobów roztrwaniania publicznych pieniędzy. A jak zrobimy...rozwiń całość

    Nie można w jednym muzeum zrobić kilku, zbliżonych tematycznie ekspozycji ?
    Kolejne ciepłe posadki i koszt na lata. No cóż, jest wiele sposobów roztrwaniania publicznych pieniędzy. A jak zrobimy sobie Grecję (na miarę naszych możliwości) to te same osoby będą nam tłumaczyć jak zaciskać pasa ? zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    w jednym czyli jak?

    olaboga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    ... wpierdzielisz Tomaszewskiego do Ratusza? pomyśl, trochę

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Teatr to muzeum

    fatałaszki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Hmm, przecież ten cały teatr to wielkie muzeum. Kto chce oglądać skaczących, wrzeszczących i ubranych w szmatki jakis dziwaków ? Tylko nie mówcie że to kultura.....ha ha ha

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo