Uniejowice: Chcą ratować domy na osuwisku

Piotr Kanikowski
Piętnastometrowa skarpa w Uniejowicach runęła do rzeki
Piętnastometrowa skarpa w Uniejowicach runęła do rzeki Fot. Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Do podzłotoryjskich Uniejowic, gdzie miesiąc temu podczas powodzi osunęła się podmyta przez rzekę skarpa, władze przysłały geologów. Będą robić odwierty.

- Z oględzin wynika, że pod spodem jest prawdopodobnie lita skała - mówi Ryszard Porczyński, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Złotoryi. - Gdyby tak było, to pojawi się szansa na uratowanie stojących na skarpie domów.

Chodzi o dwa poniemieckie budynki, z których 27 września ewakuowano trzy rodziny. Jeden od strony rzeki ma wysokie, ale całkowicie odsłonięte fundamenty. Drugi stoi nieco dalej od osuwiska. W obu popękały ściany. Na sufitach pojawiła się pajęczyna zarysowań.

Skarpa się ustabilizowała, choć po każdym deszczu wypływa z niej błoto. Cała jest pocięta kanalikami, którymi od kilkudziesięciu lat odprowadzano wodę z terenu pegeeru.

Dom od strony rzeki ma bardzo wysokie, ale już odsłonięte fundamenty

Poza tym, że odgrodzono taśmami niewielki fragment terenu bezpośrednio przy osuwisku, nic niepokojącego się nie dzieje. Inne zabudowania w Uniejowicach wydają się niezagrożone.

Ze względu na zagrożenie katastrofą nadzór budowlany nie pozwala, aby wysiedleni wrócili do swoich domów. Właściciele dostali za to nakaz wykonania na swój koszt ekspertyz, które określą stan budynków i wskażą konieczny zakres ich ewentualnych remontów. To standardowa procedura w tego rodzaju przypadkach. Ludzie nie mają jednak na to pieniędzy.

- Za wszelką cenę chcą ratować nasze domy. A my wolelibyśmy już tam nie wracać - mówi jedna z wysiedlonych lokatorek. Jak twierdzi, koszmar, jaki przeżyła, nie pozwoliłby jej spokojnie zmrużyć oka.
Gmina Zagrodno obiecała mieszkania trzem rodzinom pozbawionym dachu nad głową. Na razie dwie z nich przebywają u krewnych. Dla trzeciej wójt wynajął pokój.

Podyskutuj na forum:
Czy warto ratować domy, w których ludzie nie chcą mieszkać?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie