TIM SA: Pomysł na wielki biznes

    TIM SA: Pomysł na wielki biznes

    Artykuł sponsorowany

    Gazeta Wrocławska

    TIM SA: Pomysł na wielki biznes

    ©fot. TIM SA

    Od handlu mlekiem do jednej z największych sieci hurtowni elektrycznych w Polsce. TIM SA - laureat ubiegłorocznego DCG - to przykład lokalnego biznesu, który odniósł ogólnopolski sukces.
    TIM SA: Pomysł na wielki biznes

    ©fot. TIM SA

    Minęło 25 lat, odkąd z niewielkiej firmy, mieszczącej się przy ulicy Prusa we Wrocławiu i zatrudniającej niespełna 30 osób, TIM SA przekształcił się w ogólnopolskiego dystrybutora artykułów elektrotechnicznych, dysponującego 29 hurtowniami i dającego zatrudnienie niemal 400 osobom. Ubiegły rok był dla firmy szczególny. Odebrała Dolnośląski Certyfikat Gospodarczy i rozpoczęła przygotowa-nia do obchodów ćwierćwiecza istnienia spółki, które potrwają do listopada 2013 roku.

    - Ta nagroda miała dla nas wymiar szczególny, nie tylko dlatego, że zbiegła się z jubileuszem powstania firmy - mówi Artur Piekarczyk, wiceprezes zarządu i dyrektor ds. handlu TIM SA. - Za DCG stoją znane instytucje i wiarygodni eksperci. Dla nas, jako spółki notowanej na GPW, to niezwykle ważne, aby współpracować ze sprawdzonymi partnerami. Co więcej, wyróżnienie, jak żadne inne, promuje Dolny Śląsk, a to właśnie stąd się wywodzimy. To tutaj znajduje się nasza główna siedziba i stąd czerpiemy inspiracje do kolejnych działań - dodaje.

    Lokalny lider
    Jak w przypadku wielu polskich firm w latach 80., początki TIM SA były skromne. Zanim firma zaczęła być kojarzona z szeroką ofertą artykułów elektrotechnicznych - dzisiaj to kilkadziesiąt tysięcy różnego rodzaju artykułów - na przełomie lat 80. i 90. zajmowała się działaniami niekoniecznie związanymi z branżą elektryczną, m.in. sprzedażą mleka, nie w butelkach czy woreczkach, a - co było rewolucyjne i innowacyjne w tamtym czasie - w kartonach. Firma od początku działalności związana jest z Wrocławiem. Mimo że jej sieć dys-trybucyjna liczy niemal 30 hurtowni w całej Polsce, najwięcej z nich ulokowanych jest na Dolnym Śląsku - oprócz stolicy regionu, także w Wałbrzychu, Jeleniej Górze, Kłodzku, Legnicy i Głogowie. Od 5 lat w Siechnicach znajduje się też Centrum Logistyczne, które zaopatruje wszystkie hurtownie na terenie kraju.

    W regionie zatrudnionych jest niemal 200 osób. Mimo że TIM SA działa od wielu lat i ma ugruntowaną pozycję w bran-ży, docenia korzyści, jakie niesie przyznanie jej certyfikatu DCG.
    - Tego typu prestiżowe nagrody gospodarcze promują mądrze, bo w oparciu o analizę wielu aspektów działalności przedsiębiorstwa - zauważa wiceprezes Artur Piekarczyk. - Są ponadto doskonałym probierzem zmian, jakie zachodzą w firmie, miernikiem tempa jej rozwoju. Pozwalają diagnozować obszary działalności wymagające usprawnienia, dopingują do ciągłej pracy, bo aby odnosić sukces, należy stale wyprzedzać rynek - dodaje.

    Kryzysoodporni
    Jak w przypadku wszystkich firm silnie zależnych od koniunktury sektora budowlanego, TIM SA musiała stawić czoło dekoniunkturze rynku. Receptą na ostatnie spowolnienie gospodarcze okazała się restrykcyjna polityka zarządzania wierzytelnościami, znaczne poszerzenie oferowanego asortymentu i wejście w sprzedaż za pośrednictwem inter-netu.
    - Poszukiwanie szans na rozwój to obowiązek każdego przedsiębiorstwa, a w szczególności tych o ugruntowanej, stabilnej pozycji rynkowej. Dla nas taką szansą okazała się budowa Grupy Kapitałowej i wykorzystanie kompetencji spółek wyspecjalizowanych w handlu internetowym. Szacujemy, że ten kanał sprzedaży będzie miał coraz większy udział w zyskach firmy - wyjaśnia Artur Piekarczyk.

    Inwestują w relacje
    Podobne przesłanki przyświecały TIM SA, kiedy w 2011 roku uruchamiała system specjalnych szkoleń kierowanych do specjalistów z branży elektrotechnicznej.
    - Na współpracy z ekspertami zyskujemy wszyscy. Instalator może dowiedzieć się od nas np., jak zainstalować system monitoringu, serwisować go i mieć z tego realny zysk. Klient ma gwarancję, że współpracuje z profesjonalistą i otrzymuje najlepsze, bo kompleksowe rozwiązanie dotyczące produktu i usług z nim związanych. Dla nas to z kolei inwestycja w dobre relacje oraz wzmocnienie przewagi i siły konkurencyjnej - mówi Artur Piekarczyk.
    Dla TIM SA działalność szkoleniowa jest naturalnym etapem rozwoju relacji łączących firmę z obecnymi lub potencjalnymi klientami. - Dzisiaj klient oczekuje wartości dodanej do zakupu, nasze szkolenia mają charakter otwarty i są dostępne także dla firm czy osób, które z nami jeszcze nie współpracują - podkreśla Artur Piekarczyk, wiceprezes zarządu i dyrektor ds. handlu TIM SA.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo