Szokujące prognozy dotyczące czwartej fali pandemii. Wrocławscy naukowcy podali daty i liczby

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Szczyt czwartej fali zakażeń koronawirusem może nastąpić w grudniu i wówczas dzienna liczba zdiagnozowanych przypadków może wynieść nawet 40 tys. Prognozy przedstawił prof. Tyll Krüger (po prawej) z PWr, szef grupy MOCOS tworzącej modele rozwoju pandemii.
Szczyt czwartej fali zakażeń koronawirusem może nastąpić w grudniu i wówczas dzienna liczba zdiagnozowanych przypadków może wynieść nawet 40 tys. Prognozy przedstawił prof. Tyll Krüger (po prawej) z PWr, szef grupy MOCOS tworzącej modele rozwoju pandemii. PWr
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Dziesiątki tysięcy zachorowań i blisko 250 zgonów dziennie przewidują eksperci z Politechniki Wrocławskiej. Kiedy tak się stanie? Przeczytajcie poniżej.

Czwarta fala. Może być gorzej niż przed rokiem!

Szczyt czwartej fali zakażeń koronawirusem może nastąpić w połowie grudnia i wówczas dzienna liczba zdiagnozowanych przypadków może wynieść nawet 40 tys. Takie prognozy przedstawił prof. Tyll Krüger z Politechniki Wrocławskiej, szef grupy MOCOS tworzącej modele rozwoju pandemii. Najgorszy scenariusz mówi o dziennym obłożeniu w dolnośląskich szpitalach sięgającym nawet 3 tysięcy łóżek, czyli więcej niż przed rokiem!

"Obecnie obserwujemy bardzo mocny wzrost zakażeń, ale trzeba pamiętać, że czwarta fala zaczęła się już dość dawno, bo w sierpniu 2021 r. Notowaliśmy wówczas małą liczbę zakażeń, ale wtedy też pojawił się pierwszy skok, a kolejny mamy właśnie w październiku" - mówi prof. Tyll Krüger z Wydziału Informatyki i Telekomunikacji.

Jego zdaniem, szczytu czwartej fali powinniśmy się spodziewać w połowie grudnia.

"Co najbardziej niepokojące, zapotrzebowanie na łóżka w szpitalach przekroczy wtedy 40 tys. w całym kraju, a na Dolnym Śląsku może sięgnąć 3 tysięcy" - dodaje Marcin Bodych, członek grupy MOCOS.

Przypomnijmy, że przed rokiem liczba pacjentów z covidem w szpitalach w całym kraju w najgorszym okresie sięgała 30 tysięcy. Jak wskazują eksperci, powyżej tej liczby szpitale nie będą w stanie przyjmować nowych chorych.

Przedstawiony scenariusz zakłada także, że liczba zdiagnozowanych przypadków przekroczy wówczas 40 tys. dziennie, a liczba zgonów wyniesie około 240 osób dziennie. Jest przy tym jednak bardzo dużo czynników, które mogą spowodować zmianę tych przewidywań m.in. to, jak wiele osób jesteśmy w stanie przetestować. Przewidywana liczba zgonów jest natomiast mniejsza niż w poprzednich falach i ma to związek ze szczepieniami, które znacząco zmniejszają ryzyko śmierci.

Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia w środę (27 października) z powodu COVID-19 zmarło w całym kraju 26 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 75 osób. Liczba nowych przypadków zakażeń na ten dzień to 8378 (na Dolnym Śląsku 381). W szpitalach już teraz zajętych jest ponad połowa spośród 10716 łóżek dla pacjentów z koronawirusem.

Rozwój pandemii zależy od decyzji rządu

"Teraz bardzo dużo zależy od ewentualnych decyzji rządu. Przedstawiony scenariusz odnosi się do sytuacji, gdy w naszym kraju nie zostaną wprowadzone żadne obostrzenia związane z pandemią. Wszystko zależy więc od tego, jakie działania zostaną podjęte, aby zatrzymać rosnącą falę zakażeń. Teraz jest jeszcze czas, aby pomyśleć o wprowadzaniu restrykcji, bo nie możemy już liczyć na znaczący wzrost liczby zaszczepionych" - podkreślił prof. Tyll Krüger.

Prof. Krüger zwrócił również uwagę, że największą liczbę zgonów będziemy obserwować w grupie osób 80 plus, która w porównaniu do innych krajów Europy charakteryzuje się dość niskim poziomem wyszczepienia (ok. 70 proc.). Problemem jest także niski poziom szczepień wśród osób młodych.

Wśród możliwych rozwiązań naukowiec wymienił m.in. wprowadzenie lockdownu, ograniczenie dostępu do aktywności publicznych tylko dla osób zaszczepionych, wprowadzenie nauki zdalnej w szkołach wyższych oraz testowanie wszystkich dzieci w szkołach. Podkreślił też, że liczba dziennych testów jest u nas zdecydowanie zbyt mała i że akcja powinna być zintensyfikowana.

Szczepienia nie wyhamują czwartej fali. Apel o zdalną naukę na uczelniach

"Zwracam tutaj uwagę zwłaszcza na studentów. Młodzi ludzie nie chorują tak ciężko, ale poziom transmisji wirusa jest w ich przypadku wysoki. Apeluję więc, żeby iść na szczepienie, bo to nie tylko zmniejsza szansę na zachorowanie, ale też może nieco zmniejszyć rozwój pandemii, choć czwartej fali już nie zatrzyma" – zaznaczył szef grupy Mocos. Jego rekomendacją jest zamknięcie uczelni i nauka zdalna studentów.

W związku ze zbliżającym się dniem Wszystkich Świętych prof. Tyll Krüger przyznał, że szansa zachorowania podczas aktywności na świeżym powietrzu, a więc np. wizycie na cmentarzu, jest mała. Problemem mogą być natomiast same podróże oraz spotkania rodzinne w domach, od których - w obecnej sytuacji - lepiej się powstrzymać.

W ostatnim czasie również na terenie Dolnego Śląska liczba zakażeń stopniowo rośnie. Obecnie współczynnik R, mówiący o liczbie osób zakażonych przez jednego chorego, wynosi w woj. dolnośląskim 2, w skali całego kraju 1,8. Największa dynamika występuje na najgęściej zaludnionych terenach,

"W naszym regionie jedna chora osoba zakaża więc dwie kolejne. Jest to dość problematyczna sytuacja, a znaczny wzrost odnotowaliśmy w zeszłym tygodniu. Nie musi być to jednak stały trend, bo duży wpływ na ten wskaźnik ma poziom szczepień, który w woj. dolnośląskim jest zdecydowanie wyższy niż np. na wschodzie kraju" - wyjaśnia Marcin Bodych, członek Grupy MOCOS.

Grupa MOCOS (MOdeling COronavirus Spread) Wrocław to inicjator międzynarodowego projektu badawczego MOCOS International. Zespół zajmuje się analizą ryzyka, tworzy prognozy na kolejne dni i tygodnie, a także rekomendacje jak zwalczyć COVID-19. Celem zespołu jest wspieranie instytucji publicznych w sprowadzeniu epidemii do stanu jej wygasania. Grupę założył prof. Tyll Krüger z Wydziału Informatyki i Telekomunikacji, zajmujący się modelowaniem matematycznym w medycynie i biologii. Zespół tworzą naukowcy z Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz eksperci z Nokia Wrocław, EY GDS Poland oraz MicroscopeIT.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Naukowiec
Myślę że po sylwestrze będzie nowy rok
G
Gość
29 października, 6:31, Gość:

Kiedy te pseudoprofesorzyny przestaną się ośmieszać i hańbić zawód naukowca. Co mamona robi z mózgu to jest nieprawdopodobne. Zacznijcie leczyć grypę, to będzie mniej hospitalizacji.

29 października, 09:01, Gość:

A ty kto? Profesor?

Nieeee, zwykły debil.

29 października, 14:05, Tom aus Breslau:

A Ty kto? - przyszły "klient" sądu za obrażanie ludzi?

Piedrolisz przygłupie

G
Gość
29 października, 18:47, gość:

Moja symulacja pokazuje, że będę umierać głównie osoby po 75 roku życia.

Piedrolisz przygłupie

g
gość
Moja symulacja pokazuje, że będę umierać głównie osoby po 75 roku życia.
G
Gość
[wulgaryzm] jasnowidze a czemu nie potrafią obliczyć ile człowiek powinien zarabiać by godnie żyć srovid nie covid
T
T
29 października, 08:49, De:

Bawi mnie gdy głąby w tv porównują liczby z datą dokładnie rok temu. Jak by pandemia działała według kalendarza. Porownujcie liczby durnie i to jak rosną A nie daty, to nie rozklad jazdy. Raz fala może być we wrześniu a raz w grudniu.

A najlepsza fala to radiowa (wyjątek - surferzy)

T
Tom aus Breslau
29 października, 6:31, Gość:

Kiedy te pseudoprofesorzyny przestaną się ośmieszać i hańbić zawód naukowca. Co mamona robi z mózgu to jest nieprawdopodobne. Zacznijcie leczyć grypę, to będzie mniej hospitalizacji.

29 października, 09:01, Gość:

A ty kto? Profesor?

Nieeee, zwykły debil.

A Ty kto? - przyszły "klient" sądu za obrażanie ludzi?

T
TaB
29 października, 11:25, Gość:

Eksperci z Politechniki ... , a kiedy będzie Tsunami czyli piąta fala ?

Dokładnie, niedługo będa prognozowac wyniki Śląska w nogę, we współpracy z bukami:)

A
Absolwent
Przecież dane/sprawy medyczne powinien prognozować Uniwersytet Medyczny, a nie Politechnika. Polibuda niech się zajmie maszynami - do tego jest powołana!
A
Artur
Jasnowidze po co straszycie ludzi z was tacy eksperci żenada
G
Gość
Eksperci z Politechniki ... , a kiedy będzie Tsunami czyli piąta fala ?
j
jaroslaw
Zapamiętajcie twarze i nazwiska tych naukowców i specjalistów.

Niedługo przyjdzie czas rozliczeń i wszyscy, którzy przyczyniali się do lockdownów i nakręcania paniki, zostaną rozliczeni.

Nikomu się nie uda uniknąć odpowiedzialności.
G
Gość
29 października, 6:31, Gość:

Kiedy te pseudoprofesorzyny przestaną się ośmieszać i hańbić zawód naukowca. Co mamona robi z mózgu to jest nieprawdopodobne. Zacznijcie leczyć grypę, to będzie mniej hospitalizacji.

A ty kto? Profesor?

Nieeee, zwykły debil.

D
De
Bawi mnie gdy głąby w tv porównują liczby z datą dokładnie rok temu. Jak by pandemia działała według kalendarza. Porownujcie liczby durnie i to jak rosną A nie daty, to nie rozklad jazdy. Raz fala może być we wrześniu a raz w grudniu.
....
https://nczas.com/2021/10/28/wladze-nie-wiedza-co-sie-dzieje-84-proc-zaszczepionych-a-zakazenia-bija-rekordy/
Dodaj ogłoszenie